Strona 243 z 3048 PierwszyPierwszy ... 143 193 233 241 242 243 244 245 253 293 343 743 1243 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2,421 do 2,430 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #2421
    Awatar gamma56
    gamma56 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Gütersloh
    Posty
    957

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry
    dzis znow ciagle ktos wpada i nie moge sie do pisamia zabrac... macham wiec lapeczka i obiecuje wpasc pozniej


    Ostatnio edytowane przez gamma56 ; 27-06-2015 o 14:33
    Agnieszka111 and evige like this.
    28.12/ 84kg ...19.03/76,9kg...25.05/ 78,7 kg...11.06/78,4 kg...25.07/ 79,2kg...03.09/77,9 kg.,.10.11/79,9 kg
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


  2. #2422
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    No a ja Agniesiu - wstyd sie przyznac-slepota- nie poznalam twojego synka! myslalam, ze to ten w pierwszej parze...
    Ale musze przyznac, ze pieknie sie mlodziez polska prezentuje-tu nie ma tak uroczystego zakonczenia roku szkolnego...
    A szkoda-bo to pamiatka na cale zycie!
    Dziewuszki zamiescilam fotki na fb z dzisiejszej wycieczki... zapraszam nad Ren i do roz nad Renem.

  3. #2423
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,428

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Jolinko-kwiatuszku tylko lajkujesz a nic sie nie odzywasz. Wiem, ze ty lubisz jak juz to napisac duzo......
    Kasia mnie przejrzała Zostawiłam lajki,a nie napisałam,bo sił i czasu brakło,a ja nie lubię tak pisać po łebkach-lubię odnieść się do Waszych wypowiedzi,każdemu choć parę zdań napisać.Denerwuje mnie więc,że nie mam kiedy tego zrobić.Rozmawiałam chwile z Kasią na fb i powiedziała mi,że pamiętacie o mnie...martwicie jak długo milczę i mam choć krótko napisać.Obiecałam,więc jestem.

    Wczoraj tylko na lajki były siły,bo za mną było kilka godzin pracy w ogródku-tak zarósł przez ten remont,że aż wstyd.Wczoraj i dzisiaj zawzięłam się i doprowadziłam go do porządku-muszę tylko jeszcze nawozem zasilić roślinki i lilie podwiązać,bo śmignęły w górę.Mąż ma wolny weekend,to trzeba się trochę nacieszyć wolnymi chwilami we dwoje.I remont nawet w połowie nie jest-skończone piętro,ale nie dokończony korytarz na dole,bo pralka w nim stoi wyciągnięta z toalety do naprawy-bo tam za ciasno by było.Facet był wczoraj,w końcu stwierdził,że poszedł moduł i powinien gdzieś taki mieć.Dziś dzwoni,że nie może znaleźć,ale zapyta jeszcze kolegę.Nowego się nie kupi-nasza Ardo ma już ok. 12-14 lat i sprawowała się bez zarzutu.Mam nadzieję,że jak nie ten fachman,to inny moduł będzie mieć.Od tygodnia jestem bez pralki i bieda bez niej.Wczoraj się wkurzyłam-nagrzałam wody i zaczęłam w rękach prać co się dało-głownie bieliznę,skarpety,cieńsze bluzeczki,spódniczki itp.Zostały ręczniki i wszelakie szmatki,ściereczki i ciuchy używane przy remoncie.Powiesiłam z wodą na ogródku i poschło.Na pewno do początku sierpnia nie skończę tapetowania-chcę jeszcze skończyć ten korytarz,toaletę,potem kuchnie i ganek.Dwa pokoje zostawię na sierpień.

    Ogólnie jestem zmęczona i zmartwiona tą ostatnia wizyta u lekarza.Jak bardzo chciałabym,żeby to nie było to co myśli lekarz...żeby nie musiał syn znowu iść na operację,bo nie wiem jak on to zniesie nie tylko fizycznie,ale przede wszystkim psychicznie.Martwię się,ale staram się tego po sobie nie pokazać.Jak się "rozerwać"?Znaleźć czas na wszystko,znaleźć czas dla siebie,dla syna,dla Was?Jak to wszystko pogodzić?

    Oczy same się zamykają-zeszła noc to tylko 4 godziny snu-dobranoc,uciekam spać.

    Ostatnio edytowane przez Jolinkaa ; 27-06-2015 o 22:04

  4. #2424
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    buonanotte jolinko!
    Jolinkaa, Agnieszka111 and evige like this.

  5. #2425
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,538

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    images.jpg

    Jolinko, nami się nie martw. Myśl o synku, bo on jest najważniejszy, ale także o sobie, bo to Ty musisz mieć najwięcej siły- choroba syna, remont, opieka nad wnukami...nie możesz myśleć tylko o innych .Naszą pralkę facet zreperował. Co prawda pękło 300 zł, ale lepsze to niż kupno nowej.

    Sabinko, Kuba idzie do naszego miejscowego liceum na profil matematyczno-fizyczno-informatyczny. Nie jest to do końca szkoła jego marzeń, bo chciałby uczyć się w Warszawie, ale ma dopiero 16 lat, nie może mieszkać sam, a do bursy lub internatu się nie nadaje.

    Kasiu, w pięknych okolicach byłaś

    Na razie dziewczynki, idę wstawić obiad

  6. #2426
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witam niedzielnie!
    Ma racje Agnisia-Jolu nami sie nie martw nikt cie tu nie zapomni ani niczego ci za zle nie ma...
    A pisac mozna roznie- raz po lebkach i lakonicznie, raz szerzej i filozoficznie... W zaleznosci od czasu, checi i mozliwosci...

    I podpisuje sie pod tym co powiedziala Agnieszka mysl o synku i o...sobie! Jak bylam w sanatorium ciagle nam nakladali do glowy, ze najlepsza obrona przed popadnieciem w depresje jest szukanie pozytywnych, budujacych psychike zajec.
    A rozmowa z przyjaciolmi do nich napewno nalezy- czy ta rzeczywista czy ta wirtualna...

    Madziu- a ty juz jedziesz do Polski od teraz do sierpnia??? masz taki dlugi urlop?

    Ja dostalam jakies papierzyska do wypelnienie w zwiazku z kursem...mam nadzieje wszystko przed wyjazdem pozalatwiac. Martwie sie troche nierozwiazana sytuacja z praca. Jestem przeciez dalej tam zatrudniona i na zwolnieniu. Nie wiem czy do sierpnia da sie to uregulowac. Prosilam adwokata o kontakt i porade, ale jak zwykle...daje na odzew mi poczekac...
    No nic-cwicze myslenie pozytywne i staram sie nie martwic zbytnio na zapas.

    Dobrej niedzielki moje kochane!
    Agnieszka111 and evige like this.

  7. #2427
    Awatar evige
    evige jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Suisse
    Posty
    804

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry


    Cytat Zamieszczone przez kalahari Zobacz posta
    jestem i ja, wg. rozkazu
    ps. od kilku dni probuje wam zamiescic tutaj rysunki moich podopiecznych z zk. ale niestety ani tu ani poczta do ktorejs z was nie chca sie przemiescic...
    szkoda, sa ladne, dobra technika, ciekawe do obejrzenia.
    Kalahari, wysłałam Ci zaproszenie do znajomych, jak zaakceptujesz będę mogła wysłać Ci prywatną wiadomość i podam Ci mój adres e-mail, wtedy jak mi podeślesz pozmniejszam Ci te zdjęcia, albo spróbuj sama, ja nie używam żadnego specjalnego programu, robię to w zwykłym "paint"


    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Ewciu-podzielam zdanie Gammy- fakt... ty akurat nie musisz sie absolutnie usprawiedliwiac!
    Mam tylko jedno zastrzezenie...rozmawialysmy zreszta o tym...
    Jesli tylko bedziesz zyla praca i szpitalem predko wyczerpiesz swoje zasoby energii.
    Nasza psychika jest tak skonstruowana, ze nie potrafi dlugo funkcjonowac bez odpoczynku czy chocby malych "chwil dla siebie". A wlasnie takimi "chwilami dla siebie" byloby chocby kilkuminutowe poklachanie przez telefon czy wejscie na forum. W sanatorium tlumaczono nam w jaki sposob rodzi sie czesto depresja... wlasnie-gdy wypelniamy tylko obowiazki a nie starcza nam sily na "przyjemnosci"...
    Odejscie "na troche" z forum jest wg mnie kiepskim rozwiazaniem...pozbedziesz sie w ten sposob czegos co ma szanse cie wzmocnic, podbudowac, pokrzepic... Nie rob tego Ewuniu...
    Pomysl- co bedzie mial Lucjan z Ewy, ktora bedzie tylko cieniem dawnej osoby...
    Kasiu, nie izoluję się od świata i nie żyję samym szpitalem i pracą chociaż to mi dużo czasu, a nawet najwięcej zajmuje, niestety nie potrafię ukrócić wizyt w klinice i jeżdżę tam 4 razy w tyg, bo tyle czasu mogę poświęcić, w pozostałe dni zawsze coś dla siebie robię, w innym przypadku, ja już bym była w psychiatrycznej. Rozmawiam z koleżankami i rodziną, robię sobie drobne przyjemności typu zabiegi kosmetyczne, zakupy itd. O tym, ze mogę nie zadzwonić do Ciebie we środę uprzedziłam Ci tutaj na forum, ale chyba nie doczytałaś.




    Cytat Zamieszczone przez Jolinkaa Zobacz posta
    Ciągle w biegu...ciągle zmęczona...ciągle niewyspana.

    We wtorek cały dzień byliśmy z synem w podróży-był Wrocław.
    Wrocław...raczej nie będzie bardzo dobrych wieści.Wyniki prawie w normie,wymaz pobrany,ale rana brzydka.To znaczy znowu w niej zrobiła się dziurka.Lekarz dobrze obejrzał,pouciskał,podotykał-zapytał w którym miejscu boli.No i sama rana,to co na wierzchu przy lekkim ucisku nie boli,jest wszystko trochę odparzone od ropy,ale pokryte skórą.Za to patyczek do pobrania wymazu wszedł dość głęboko i wniosek z tego,że prawdopodobnie jest to przetokaO tyle jest dobrze,że znalazła sobie ujście,bo to nie zagraża życiu,gorzej jak wszystko zostawałoby wewnątrz.Przydałby się rezonans i lekarz ma spróbować załatwić w swoim szpitalu,jeśli się nie uda,to będziemy musieli zrobić prywatnie.Właśnie sprawdzałam cennik i aż mi się słabo zrobiło.średnio rezonans tkanek miękkich z kontrastem to cena 650-750 złNa NFZ czeka się w moim województwie ok.210-250 dni!Jeśli to będzie przetoka,to leczy się ją tylko operacyjnieOperacja łatwa nie jest,a potem wiele tygodni gojenia,bo rany się nie zaszywa.....sama musi wytworzyć ziarninę i zagoić się.Tego bardzo się obawiam,po ostatniej ciężkiej operacji było to samo i rana zaczęła w miarę goić się po 2 latach,było już fajnie,a potem zaczęły się problemy,które są do dziś.Bardzo bym chciała,żeby to nie była przetoka,bo ona potem lubi się powtarzać.To co jest teraz może być powikłaniem pooperacyjnym.No i trzeba będzie wtedy poszukać dobrego szpitala u nas(może klinika,gdzie go ostatnio operowano),bo nie wyobrażam sobie,że byłby to Wrocław-ja muszę być wtedy przy nim.Tak to wygląda na chwilę obecną-syn ma się nie nakręcać,nie zamartwiać,nie myśleć o tym....tylko jak to zrobić?
    Jolu, współczuję ci z całego serca, nie ma gorszego jak cierpienie najbliższych i bezradność Jestem z Tobą całym sercem i zawsze wspominam o M w czasie modlitwy, tak chciałabym Ci pomóc.... Tulę ...


    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    kiedyś nieraz pisałam moja siostra choruje trochę na własne życzenie - otyłość olbrzymia, związane z tym różnorakie choroby, zupełne niedbanie o siebie, nie dbanie o higienę, odparzenia, nie zażywanie leków, ostatnio pękniecie kości ramienia i z powodu olbrzymiej nadwagi niemożność zrobienia czegoś z tym, z ramieniem już lepiej ale teraz zaczęły się inne problemy
    a ona tylko siedzi w fotelu, ogląda tv i je....a waży chyba ze 120-130 a jest niższa ode mnie
    a rozmowy z nią nic nie dają
    Sabinko, myślę, że Ty nie możesz więcej zrobić, jak zmiana opatrunków, higiena itp siostrze potrzebna jest pomoc fachowa, a szczególnie psycholog, bo to objadanie się w tym stanie rzeczy nie jest zdrowe, mam na myśli psychiczną stronę medalu, współczuję cI bardzo moja droga....


    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 Zobacz posta
    to moje słonko na plenerze juz zadowolona bo wakacje, ma zamiar jakiejś pracy sobie poszukać i na kurs rysunku się zapisać. ło matko, jeszcze jej mało
    ja dziś już czuję się lepiej i wydaje mi się że te problemy zdrowotne to chyba z żołądka, wzdęcia itp na to wskazuję, musze sobie jakąś dietę zastosować, tylko jaką?
    mam na poniedziałek zamówione kartki na giełe, więc siedzę i dziubię, no cóż, kasa się przyda
    możesz być dumna ze swojej artystki, gratuluję ! bardzo lubię i podziwiam ludzi z pasją. Mam nadzieję, że TY pochwalisz się swoimi karteczkami jeśli chodzi o Twoje dolegliwości, miałam podobnie, jeśli dieta, to tylko lekkostrawna, musisz znaleźć co Ci szkodzi, w moim przypadku jest to pieczywo głównie, które uwielbiam i nie mogę sobie odmówić

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Ewa, nie odchodź z forum. Rozumiemy twoją sytuację i nie mamy za złe tego, że czasem Cie nie ma. Od czasu do czasu pomachaj do nas żebyśmy się nie martwiły, a może uda nam się Cie pocieszyć...
    Agnieszko, bardzo Was wszystkie lubię i jak pisałam już kiedyś jesteście mi bardzo bliskie, Wasze serca, wsparcie w chwilach kiedy mój świat runął są nieocenione. Niestety w tej sytuacji jaka wciąż trwa nie mogę być pod presją komputera, a ciągle myślę, denerwuję się i mam wyrzuty, że nie napisałam. Dzisiaj np pierwsza rzecz po przebudzeniu, może pójdę pobiegać ? nie przecież muszę po odpisywać, czasem nie wiem co wybrać, bo ciągle coś robię kosztem czegoś innego. To nie jest tak, że nie chcę, ale muszę zwolnić, jeszcze dwa tygodnie i będę miała urlop i może Lucien wróci do domu, sama nie wiem...
    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Mnie np. pt. Jak dać sobie radę z wrednymi koleżankami w szkole. Już kiedyś sobie obiecywałam, że nigdy więcej na piwo z nimi nie pójdę, i trzymałam się tego. Wczoraj mnie podkusiło, i zrobiłam błąd. Kolejnego nie będzie.Bo co można myśleć o dziewczynie, która siedząc naprzeciwko mnie obgaduje mnie do koleżanki siedzącej obok. I to tylko dlatego, że powiedziałam głośno, że lubię pewną dziewczynę z pracy, której one nie lubią!
    Bardzo Cię rozumiem Aga, miałam podobnie z koleżanką w pracy odczułam to podobnie i postanowiłam się zdystansować w myśl "pracuję z kim muszę, bawię się z kim chcę" , jest mi z tym naprawdę dobrze


    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Dziewuszki zamiescilam fotki na fb z dzisiejszej wycieczki... zapraszam nad Ren i do roz nad Renem.
    Kasiu, pięknie tam, uwielbiam takie miejsca ! zrobiłam kilka zdjęć w ogrodzie kliniki z myślą o Tobie za chwilę zmniejszę i wrzucę tutaj, ale najpierw wypiję kawę, bo jeszcze nic nie zdążyłam się napić
    Cytat Zamieszczone przez Natka55 Zobacz posta
    Ewuniu myślę o Was
    Pozdrawiam wszystkie zawziętaski.
    Natyś, ja też Cię ściskam mocno i pozdrawiam, mam nadzieję, ze spędzasz miły czas z mężusiem i sprawy powoli się klarują.
    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    Dzien dobry
    dzis znow ciagle ktos wpada i nie moge sie do pisamia zabrac... macham wiec lapeczka i obiecuje wpasc pozniej
    Gammuś, to miłe, że pomimo wizyt i braku czasu pomyślałaś o mnie, dziękuję za sympatycznego sms-a jak to dużo znaczy ! Byliśmy na spacerze Lucien też się ucieszył, ze pamiętają o mnie koleżanki



    Cytat Zamieszczone przez Jolinkaa Zobacz posta
    Ogólnie jestem zmęczona i zmartwiona tą ostatnia wizyta u lekarza.Jak bardzo chciałabym,żeby to nie było to co myśli lekarz...żeby nie musiał syn znowu iść na operację,bo nie wiem jak on to zniesie nie tylko fizycznie,ale przede wszystkim psychicznie.Martwię się,ale staram się tego po sobie nie pokazać.Jak się "rozerwać"?Znaleźć czas na wszystko,znaleźć czas dla siebie,dla syna,dla Was?Jak to wszystko pogodzić?
    Jolu, trzymam kciuki i jestem przy Tobie myślami, życzę Ci dużo siły (psychicznej) i wytrwałości i.... zwolnij trochę, może za dużo tego wszystkiego ostatnio, oprócz choroby syna ogród , remont... a gdzie TY ?

    Kończę już moje drogie Panie, idę parzyć kawę, z a p r a s z a m i wspaniałej niedzieli życzę Wam wszystkim

    kawa-z-cukrem.jpg

  8. #2428
    Awatar dolinalotosu
    dolinalotosu jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2007
    Mieszka w
    opole
    Posty
    62,134
    Wpisy na blogu
    6

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    ciagle sobie obiecuję ze nadrobię ten cudowyny watek, ale wydaje mi się to niemożliwe

    pozdrawiam ciepło każdą z Was z osobna i dobrej niedzieli życzę

    ps.piękne te zdjęcia i obrazki przez was zamieszczane

    a w temacie dietkowym powiem Wam,że MOŻNA PO CZTERDZESTE ZRZUCIC 30 KG

  9. #2429
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dolinko- dzieki za komplement...czuje sie wspolautorka tego "cudownego" watku...
    Milo mi-ale watek nie jest jakims nierealnym, wirtualnym tworem-watek tworza ludzie-ktorzy ofiaruja tutaj swoje serca i swoj wolny czas...
    Dolinko-a moze i ty mialabys ochote dolaczyc na nasze spotkanie nad morzem? Chcemy w Dabkach przez weekend pobyc ze soba, poznac sie i nacieszyc sie soba wzajemnie. Bedziemy tam od piatku do niedzieli- 31.07 do 2.08.15 a niektore z nas dluzej...
    Jesli by tak bylo-daj znac to podamy ci linka do naszych "domkow"...mysle, ze znalazloby sie tam jeszcze jedno wolne miejsce.

  10. #2430
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    evige:
    MYSL przede wszystkim o sobie i o bieganiu--skoro to lubisz.

    i przypadkiem nie poddawaj sie presji komputera...nie ucieknie i my tez nie uciekniemy.
    ........


    dziekuje za propozycje , moze kiedys sie przyda
    a tymczsem pocwicze painta.
    kasiu, ja jestem wolny strzelec zawodowy.
    Ostatnio edytowane przez kalahari ; 28-06-2015 o 09:44

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •