Strona 2448 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1448 1948 2348 2398 2438 2446 2447 2448 2449 2450 2458 2498 2548 2948 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 24,471 do 24,480 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #24471
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie, mam teraz trochę zalatane dni, ale wieczorkiem postaram się wpadać .

    Agnieszko, zupełnie nie dziwię się Twojej reakcji na postawę znajomych. Zupełny brak kręgosłupa moralnego . I wygląda na to, że nawet nie zdają sobie z tego sprawy .

    Gorczynko, muszę zaprotestować. Nie każdy jest, jak chorągiewka. Nawet w świecie polityki. Wystarczy wspomnieć chociażby takie nazwiska, jak Kuroń czy Mazowiecki.

    Sabinko, skoro masz takich fajnych znajomych, wiesz co, kiedy i ile jedzą, to dlaczego nie miałabyś chociaż przez jakiś czas spróbować jak oni

    Maniusiu, widzę ze nieźle się dzisiaj obkupiłaś

    Agnieszko, też zachęcasz do tego elektrycznego grilla .
    Jak czytam, to wydaje się, że to może być naprawdę fajny zakup, a z drugiej strony obawiam się, że szybko rzuciłabym w kąt, jak niestety wiele innych rzeczy .

    Za to dołączyłam dzisiaj do papryki wędzonej, czubrycę i kumin. Więcej przypraw nie było, ale na razie te wystarczą. Napiszcie proszę do czego ich najczęściej używacie?

    Gorczynko, stronkę sobie zapisałam i jeżeli przekonam się do bardziej intensywnego stosowania przypraw, to skorzystam.

    Jeszcze co do siwizny. Nasza Reginka też uważała, że źle wygląda w jasnym i długo się opierała. A teraz proszę, przekonała się i naprawdę fajnie wygląda.

  2. #24472
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,146

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Droga Sw. Jakuba do Santiago de Compostella – słyszałam, czytałam. Przyznam, że też mnie swego czasu interesowała. Rozumiem jednak Twój niepokój o córcię. Na pewno zupełnie inaczej byś na to patrzyła, gdyby ktoś jej towarzyszył. Z drugiej strony to droga pielgrzymów, więc powinna spotykać na niej wiele przyjaznych osób.
    Ja myślę, że Kasię bardziej niepokoi pomysł na pielgrzymke, a nie na jakiś pobyt z przyjaciółmi.Córcia Kasi bardzo różni się od żyjącej w szerokim gronie sąsiadów, przyjaciół,koleżanek ze szkół, miast, forów mamy.Kasia chyba boi się o jej umiejętność stworzenia związku, znalezienia swojego miejsca wśród ludzi, założenia rodziny . Nie dziwię jej się. Ja np wolno dojrzewałam do etapu szukania towarzystwa grupy rówieśniczej, dopiero na studiach załapałam tego bakcyla, ale za to do dziś to sobie bardzo cenię.Ale są różne osobowości, może Madzia ma w sobie cechy ciotki.
    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 Zobacz posta
    A czy twój siostra nie miała końcu bez męża się przeprowadzać, coś się zmieniło ?
    Zastrzeżenia nie są tym razem z jego strony tylko mieszkanie jest kiepskie (parter, kraty, brak balkonu,wszystkie okna na północ).Ja bez ogladania jestem przeciwko.

    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    A jaki kierunek?
    A na tego Twojego szwagra naprawdę nie ma bata? Czy Twoja siostra jest od niego uzależniona finansowo?
    W pewien sposób jest uzależniona, mają wspólnotę majątkową i bez jego zgody nie może sprzedać ani kupić mieszkania.
    On ma przeszło 4000 zł emerytury, ona niecałe 2000zł. Ponieważ żyli za jej pensję i dochody z prywatnego laboratorium , a jego pensja była odkładana on uważa, że to on odłożył i zaoszczędził pieniądze.Ona jest rozrzutna w jego oczach i obecnie on chodzi do sklepu i kilka już razy mieli roztrój żołądka bo bardzo lubi kupować rzeczy z koszyków przecen czyli artykułów, których termin ważności już mija.
    Mój szwagier to "kutwa maniakalna". Z uwagi na obserwację jego odchyleń zaczęłam uważać oszczędność za wadę.
    Żeby przyjechać do Łodzi potrzebny jest samochód i umiejętność jeżdżenia. Siostra ma prawo jazdy ale od lat nie jeździ.

    No Olbrzymka zostanie na wiosnę mamą, bo zabierają mi klatkę i nie będę już miała okazji jej łapać.
    Ja w sobotę się wybieram do domu. Szkoda mi dokarmianych kotków, bo te młode tak lubiły mleczko, może jeszcze nornicę uda im się złapać , ale kto da małym gryzoniuszom mlesia, albo kurzych serduszek.Ale matka w okresie karmienia jadła pełnoporcjową karmę z witaminami, a maluchy miały taurynę, która jest kotom niezbedna do prawidłowego rozwoju.
    No ale muszą się zderzyć z twardą rzeczywistością.Matka trzyma się jeszcze z nimi i uczy , lepiej żeby zostały o własnych siłach , bez mojej pomocy.Zima jest dla kotów trudnym egzaminem.Ale skoro kilka z nich tutaj na bazie wodociągów żyje muszą mieć sprzyjające warunki. Może są społeczni karmiciele w pobliżu, może mieszkańcy okolicznych domów je wspomagają.
    Ja mam za daleko na działkę i za słabe zdolności finansowe, żeby dokarmiać dalej oprócz swojej 3 - ki tutejsze 3dzikie+2 maluchy.

  3. #24473
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Tereniu, dobrze że wracasz do domku. Nie odpuściłabyś kotkom i dokarmiała je cały czas. Pewnie, że chętnie w to idą, ale im szybciej zostaną odcięte od stałego jedzenia, tym większa szansa, że dadzą sobie radę same. Wiem, że to trudne, ale praw natury nie zmienisz. Szkoda, że nie udało się z olbrzymką. Bardzo szkoda.
    Co do Twojego szwagra, to przyznaję od razu, że cisną się na usta tylko bardzo brzydkie słowa! Cały małżeński okres siedział na garnuszku żony i to zarabiając dwa razy więcej niż ona? Co za … ! Jest coś takiego, jak wspólnota majątkowa. Czy jest jakakolwiek szansa, żeby siostra zaczęła w końcu walczyć o siebie?

    Agnieszko, kusisz nie tylko grillem, ale i wyprawą. Byłam nią zainteresowana kiedyś, teraz nie wiem jak by to zniosły zwłaszcza moje nogi? Ale pokusa oczywiście dalej jest. Ciekawa ile by kosztowała taka wyprawa .

    Tereniu na pewno masz dużo racji w tym, co napisałaś o niepokojach Kasi. Myślę, że więcej będzie mogła dodać ona sama. Jeżeli chodzi o wyprawę, to wydaje mi się, że bardzo istotny jest tu jednak po prostu niepokój o bliską osobę w obcym kraju, zwłaszcza że to młoda kobieta.

    Marti zdrówka! Wszystkim miłych snów .

  4. #24474
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    2n6wvaf.jpg
    hej, dopiero środa a mam już dość
    styczniu odeszła jedna koleżanka teraz druga, nikogo nie przyjęto w zamian
    a wczoraj dwie kolejne nie przyszły bo się pochorowały i mają zwolnienie do końca tygodnia
    super

  5. #24475
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,626

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witam w środę mój ulubiony dzień tygodnia

    Krysiu, mam nadzieję, że dowiemy się jak to wygląda od strony finansowej. Na pewno najdroższy byłby przelot samolotem w dwie strony, ale znalazłybyśmy sposób, żeby kupić bilety jak najtaniej.Jeśli chodzi o nogi, to taką wyprawę planuje się z dużym wyprzedzeniem i w tym czasie potrzebny jest solidny trening. Z tego co wiem, na tę pielgrzymkę wybierają się również osoby o kulach i na wózkach Dystans zależy od pielgrzyma- to nie musi być 200 km jak u Madzi, może być mniej
    Jeśli chodzi o grilla, to wiem jedno- urządzenia pochowane, najczęściej są nieużywane Postawione "na oczach" wykorzystuje się dużo częściej

    Maniusiu, współczuję, bo wiem, co to znaczy pracować za kilka osóbDzięki za kawę, przyda się na rozruch
    Ja też musiałam kupić drugą suszarkę, bo mieliśmy jedną, a Kuba ma włosów tyle co Sabinka razy 10- strasznie gęste i grube i musi suszyć suszarką bo inaczej schły by mu do wieczora .

    Sabinko, jak samopoczucie po spotkaniu? Może towarzystwo aktywnych i pełnych życia znajomych wyciągnie cię z przygnębienia, co tobie i J. ( szczególnie jemu ) wyjdzie na dobre ?

    Udanej środy

  6. #24476
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    coraz bardziej się martwię jak my się pomieścmy w polówce ,hmm. Jak widzę co moja córka ma zamiar zabrać, mam coraz większe wątpliwości. Proponowałam przymiarkę bo jakby co, to może by busem to wszystko przewieźć , no ale ona sięupiera że się zmieści, Czarno to widzę....

  7. #24477
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,153

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry dziewczynki!

    Nie odzywalam sie wczoraj, bo Madzia ruszala w podroz z samego rana i po wyprawieniu jej na lotnisko (tata ja odwiozl) przysnelam sromotnie... No i zaspalam do pracy! Po poludniu natomiast mialam znowu dolek... ale wieczorem zmobilizowalam sie na gimnastyke na basenie, plus sauna...i dzionek minal!

    Co do naszej corci to chcialabym podkreslic, ze oczywiscie kocham ja niesamowicie w tej jej odmiennosci, a jesli chcialabym czasami by przypominala inne dziewczyny w jej wieku, to tylko z powodow o jakich pisala Maniusia.
    Mysle, ze latwiej jest w dzisiejszym swiecie byc podobnym do rowiesnikow. Oryginalnosc jest zbyt powiazana z samotnoascia...

    Jesli chodzi o to jej wyjazd w pojedynke to wlasnie tym sie martwie, ze pojechala sama. I nie chodzi mi o to, ze bedzie na trasie samotna, bo wiem ze idzie tam tylu pielgrzymow, ze na pewno nie trudno o towarzystwo. Raczej o to, o czym pisala Terenia. Nasza corcia sprawia wrazenie "niedostepnej", zbyt malo jak to sie mowi "na luzie". Jej swiat to zasady i normy. Wysoko stawia sobie i innym poprzeczke. A jesli chodzi o uklady mesko-damskie brakuje jej tego czegos, co wiekszosc mezczyzn lubi w kobiecie. Odrobine kokieterii i kobiecego ciepla.
    No ale moze zajdzie sie kiedys jakis "amator kwasnych jablek"...
    Chcialabym by nie byla w zyciu samotna. Przyklad twoj Tereniu daje mi oczywiscie swiadomosc, ze czasami lepiej byc samodzielna i wolna kobieta, niz zyc w kiepskim zwiazku. Nie mniej jednak pragne dla mej corki by znalazla czlowieka, na ktorego ramieniu moglaby sie wesprzec i zeby dana byla jej radosc macierzynstwa...

    Co do wspolnego pielgrzymowania Agnieszko- z gory musze niestety odmowic. Moje nogi nie nadaje sie na zadne tego typu wedrowki.
    I nie chodzi tu o "wytrenowanie" ich by podolaly wysilkowi. Mam stopy i kolana znieksztalcone artroza i wiekszy wysilek poglebia raczej te zwyrodnienie niz usprawnia. Przyznam tez, ze forma pielgrzymowania- wszystko w plecaku na sobie, nie wiadomo gdzie bedzie nocleg- to nie jest cos co mnie pociaga. Bardziej mnie to stresuje niz mialoby dawac poczucie wolnosci.

    Moj malzonek zaczyna juz planowac urlop narciarski z nasza grupka przyjaciol i powiedzialam mu, ze nie chce z nim jechac. Wole tydzien urlopu przeznaczyc na wyjazd zdrowotny z dieta i rehabilitacja. Moglby byc w podobnym terminie czyli styczen-luty. Czy ktoras z was bylaby chetna na cos w tym stylu?
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    maniusia72, marti38 and Gorczynka like this.

  8. #24478
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,146

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Ja, ja i jeszcze raz ja.Kocham taki typ wyjazdów moze być w większym gronie.
    Zbieram się do odlotu z działki. Przypomina mi się książka Rodziewiczówny "Lato leśnych ludzi".-trochę to moje bytowanie w inny sposób latem niż zimą jest podobne.
    No i jak już do realizowania w swoim życiu scenariusza z książkj zawsze mi się bardzo podobała historia Justyny z Nad Niemnem.Ale podobny obraz bez bajkowego zakończenia miał Cham
    Ja chcąc to zrealizować z K. władowałam się w 12 lat szarpaniny w czasie której nie wiedziałam gdzie jest mój świat i co ja rzeczywiście chcę. Czasami najważniejsze w życiu jest zauważyć gdzie jest moja droga, mój wybór, moje bezpieczeństwo i komfort.
    Może Kasiu nie mierz Madzi swoją miarą.Może ona w swoich upodobaniach i wyborach tak inna od ciebie będzie właśnie szczęśliwa.
    A ja nie dlatego nie miałam dziecka, ze nie miałam męża bo nawet chwili bym się nie zastanawiała tylko urodziła i otoczyła łabędzim puchem jak koty. Moim życiowym nieszczęściem była bezpłodność.
    Może dlatego realizuję los Maryli z Zielonego Wzgórza ale zamiast Ani matkuję kotom.

  9. #24479
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    Agnieszko to o moich włosach to komplement czy wręcz odwrotnie?
    Dziewczynki kochane gdyby to było takie proste jeść jak moi znajomi to pewnie bym to zrobiła ale dla mnie to nie jest takie hop siup i dla was pewnie też nie byłoby gdybyście miały czasem taki wredny apetyt na wszystko jak ja Zresztą świetnie wszystkie wiecie że dobrze komuś radzić a trudniej to zrealizować No ale za rady Ja oczywiście dziękuję.
    Na pielgrzymkę na pewno się nie piszę ze względu na moje kolana i nie tylko...
    gruschka, maniusia72 and Gorczynka like this.

  10. #24480
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,626

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    No wiesz Sabinko??? Co za pytanie , żaden komplement tylko szczere słowa zachwytu

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •