Strona 2455 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1455 1955 2355 2405 2445 2453 2454 2455 2456 2457 2465 2505 2555 2955 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 24,541 do 24,550 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #24541
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry!
    Faktycznie dzisiaj ostatni dzien lata... mam zawsze ciarki gdy slysze te piosenke...

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Gorczynka lubi to.

  2. #24542
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    A to moja ulubiona piosenka o jesieni
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Gorczynka lubi to.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  3. #24543
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,549

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    A u mnie choć chłodno, to świeci słońce Jest cudna pogoda

    Kasiu, to jedna z moich ulubionych piosenek

    Gruszko, dzięki za gratki też się cieszę Miłego biesiadowania u mnie też dziś tarta na obiad- z borowikami

    42431248_2128343523863286_5122781573258674176_n.jpg
    Ostatnio edytowane przez Agnieszka111 ; 22-09-2018 o 10:30
    Gorczynka lubi to.

  4. #24544
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,901

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    No wróciłam do domowych pieleszy.U mnie w mieszkaniu normalnie temperatura jak przy kaloryferach 24 *C.
    Kociaste w domku na działce właziły na drzemki pod okrycia.Największym powodzeniem cieszyło się moje łóżko. Prześcieradło dzianinowe jest raczej do wyrzucenia bo tak po nim deptusiały pazurkami że podziurawione jak sito i idą oczka.
    Ale w domu odnalazły się dobrze, trafiły do kuwety i do azylu w szafie. Szybko też przypomniały sobie jak się wychodzi na balkon przez dziurę w ścianie.
    Udało mi się dzięki uprzejmości koleżanki-sąsiadki wszystko przewieźć, mimo iż samochodzik ma nieduży.
    Zrobiłam dwa prania i przebrałam pościel. Jeszcze jedną zmianę mam do uprania, ale już nie mam gdzie wieszać.
    W poniedziałek jadę do siostry do fryzjera.Chcę ściągnąć tą rudość. Docelowo chcę wejść w siwiznę, ale muszę się poradzić czy da radę na jeden raz czy etapami.
    Mam straszne zaległości w oglądanych serialach.
    Nadgoniłam jeden(Dziewczyny ze Lwowa) ale jeszcze inne przede mną.
    Jak się nie ogląda telewizji to jest dużo więcej czasu.
    Co do pielgrzymek to byłam tylko raz i nie na pieszej, tylko autokarowej.
    Razem z siostrą pojechałam na kanonizację Jana Pawła II.
    Miałyśmy wtedy ważną intencję. Najstarsze dziecko mojego siostrzeńca(ojca Jasia i Antosia), córeczka z pierwszego małżeństwa, była chora na chłoniaka, to rak układu limfatycznego. Była wtedy w trakcie chemii i kolejnych PET-ów .Przyjąć musiała wiele serii tej chemii. Wyszły jej wszystkie włosy, ale żyje .Mamy nadzieję , że nie będzie nawrotu.Miała wtedy 10 lat, teraz ma 14.
    Mnie ten wyjazd się podobał. Była z nami bardzo fajna, taka żywotna i normalna siostra niehabitowa i ksiądz. Ale atmosfera była pełna życzliwości wzajemnej, były codzienne msze i komunia, ale i fajne piosenki cywilne, a ksiądz był bardziej harcerzem niż "wielebnym" .
    W Wenecji msza odprawiona była w podziemiach katedry Św. Marka, wrażenie niesamowite.
    Mnie msza czy wspólny różaniec nie przeszkadza.
    Ja swój dzień zawsze zaczynam od odmówienia różańca.Zawsze chodząc do pracy wstawałam te 20-30 min wcześniej, żeby był na to czas.
    Nie mam już siły na pielgrzymkę hiszpańską, ale myślę, że poświęcając codzienny czas na to bycie myślami przy historii ziemskiej Jezusa jakąś swoją pielgrzymkę odbywam.
    Ale zazdroszczę Madzi tej pięknej chociaż trudnej drogi.
    Ale ja nie jestem jakąś opisiałą dewotką,wydaje mi się, że można wierzyć bez ortodoksji.I mam wielu przyjaciół i ludzi , których szanuję , którzy nie są praktykujący.

  5. #24545
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie, faktycznie to już czas zrównania dnia z nocą. A to oznacza, że codziennie będzie coraz mniej słońca. Nie znałam obrzędu Mabon, ale spodobało mi się jego przesłanie, zwłaszcza że nie przepadam za nadejściem jesieni. Może takie biesiadowanie zmieniłoby moje nastawienie? Dobrego świętowania i owocnych rozmyślań Gruszko.

    Kasiu, Agnieszko nie słyszałam wcześniej zaprezentowanych przez was jesiennych piosenek. Są fajne. Od razu nasuwa się skojarzenie z obozami, na które bardzo lubiłam jeździć; z wrażeniem wspólnotowości, która pojawia się podczas ich słuchania. Na ten moment muszę trochę uciekać od nostalgicznych nastrojów, ale chętnie do nich wrócę.

    Agnieszko, nie męczą mnie opowieści o remoncie, zwłaszcza że reagujesz na związane z nimi niedogodności z dużym spokojem.
    Podoba mi się Twoja interpretacja myśli, którą zacytowałam wczoraj. Jest tak pozytywna, że chętnie wycofuję się ze swoich skojarzeń.
    W pytaniu o szczęście nie umiem dać tak jednoznacznej odpowiedzi.
    Gratki za spadek. Jak widać, waga zupełnie nie jest Ci potrzebna.

    Gruszko, nie wiem czemu masz poczucie, że za mało się ruszasz. Schody i kilometry, które codziennie pokonujesz, to kawał ruchu. Ja czuję się za każdym razem dumna, kiedy uda mi się chociaż albo aż tyle.
    Ciekawa jestem, co to była za powieść z mięsem w tle, że tak zachęciła Cię do przejścia na wegetarianizm? Ale wspieram.
    No a tak w ogóle to sorry.

    Tereniu, witaj w domku! Dobrze, że tym razem przeprowadzka przebiegła znacznie spokojniej i kociaste już się odnalazły.
    Bardzo trafne wydaje mi się to, co napisałaś o Janku i jego zachowaniu. To typowe w takiej sytuacji. W ten sposób prosi rodziców o uwagę. Dla dziecka nie ma znaczenia czy będzie to uwaga pozytywna czy negatywna. Ważne, żeby była. Gdyby udało się to wytłumaczyć rodzicom i wprowadzić jakieś zmiany, to na pewno byłoby z korzyścią dla wszystkich.
    Bardzo ciekawa będę zarówno Twojej siwizny jak i późniejszego kolorku.
    I oczywiście, że można wierzyć bez ortodoksji.
    A siostra tak, to ta która zajada garściami aronię.

    Meluzynko, Kalaharii dzięki za refleksje dotyczące pielgrzymowania. Na pewno do przemyślenia i zastanowienia.

    Wracając jeszcze na chwile do festiwalu, to u nas M. bardzo nastawia się na obejrzenie filmu „Kler”, ja nie bardzo. Na zasadzie kontrastu będę chyba wolała „Juliusza”.

    Jutro pewnie wybierzemy się do teściowej. Dobrej nocy wszystkim.
    Agnieszka111 and Gorczynka like this.

  6. #24546
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,549

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    images (1).jpg
    Witam w niedzielny poranek
    Krysiu, ja mam zamiar wybrać się na oba filmy, a w poniedziałek idę na Kamerdynera, tym bardziej, że mam skrajne opinie na jego temat
    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    odoba mi się Twoja interpretacja myśli, którą zacytowałam wczoraj. Jest tak pozytywna, że chętnie wycofuję się ze swoich skojarzeń.
    Wiesz, interpretacja, interpretacją, a analiza, analizą ale nie będziemy się skupiać na tym co negatywne , dzięki za gratki masz rację, chyba schowana waga dobrze mi zrobiła

    Fajnej niedzieli wam życzę dziś synka wyposażam w chłopski garnek, rybę smażoną i szarlotkę
    Gorczynka lubi to.

  7. #24547
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    ciao
    buona domenica!!!
    a ja jade do szpitala psych.(w odwiedziny)..tez naszykowalam jedzenie.. ja-wloski garnek
    Gorczynka lubi to.

  8. #24548
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    hej witajcie
    wczoraj był męczący ale cudowny dzień
    od rana było pakowanie potem przeprowadzka, zmieściło się wszystko w polówkę a nawet jescze by coś weszło, niepotrzbnie panikowałam, no i udalo się podjechać podsamą klatkę, to już była prawdziwa niespodzianka. Marta wróciła jeszcze na kilka dni do domu a na stałe wyjeżdza dopiero w czwartek i przyjedzie do domu na wybory.
    Po południu odwiedził nas kuzyn z Kanady z Kanadyjską żoną i dzidziusie ja go pierwszy raz dopiero widziałam, okazał się bardzo sympatyczny, żona pewnie też tylk że ja nic po angielsku nie umiem, Marta z z nią sobie porozmawiała. Dostaliśmy miłe upominki, perfumy czekoladki, na szczęście tez bylismy przygotowani
    Kasiu , Gruszko ale mi sie wspomnienia ponasuwały z tych piosenek, ogniska na obozach, chłopcy z gitarami gdzies powinnam mieć śpiewniki w których na pewno są te teksty
    Agnieszko na twoje pytanie o szczęście, to ja chyba jestem na etapie metamorfozy z punktu drugiego do pierwszego. I mam zaiar coraz mniej smucić, a korzystać z życia ile się da. Poza tym gratluję spadku wagi i podejścia do remontu. Dobrze jest potrafic dostrzec tylko dobre aspekty
    Krysiu ten cytat to o mne, jadopiero od niedawna zaczęłam cokolwiek mówić o tym co mnie boli, do te pory z wszystkim starałam się radzićsobie sama a i tak wiekszość we mnie siedzi nie ujawniona
    Teresko bardzo mi się podoba twoje podejsci do wiary i opis pielgrzymki , wczoraj powiedziałą A. o moich pielgrzymkowych planach i spodobało mu się to, powiedział że on też pielgrzymkował z Kilec i wspomnienia ma podobne do Twoich. no ale ta Portugalska to jednach trochę inna sprawa.
    Krysiu, ja mam chęć obejrzeć Kler, no i Kamerdynera, choć podobnie jak Aga z mieszanymi uczuciami, ale zdanie trzeba sobie samemu wyrobić, a graja go w OKF, więc sie z chęcią wybiorę w następny weekend.
    Madziu jak wygląda włoski garnek ?
    miłej niedzieli wszystkim życzę
    Ostatnio edytowane przez maniusia72 ; 23-09-2018 o 09:15
    Agnieszka111 and Gorczynka like this.

  9. #24549
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    maniusiu...o tak wyglada moj wloski garnek: penne al tonno e pomodoro-- czyli z tunczykiem i pomidorami i parmezanem. papryke tez dalam..


    penne.jpg
    maniusia72 and Gorczynka like this.

  10. #24550
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    wygląda imponująco, musi byc pyszne

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •