Strona 247 z 3048 PierwszyPierwszy ... 147 197 237 245 246 247 248 249 257 297 347 747 1247 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2,461 do 2,470 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #2461
    Awatar gamma56
    gamma56 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Gütersloh
    Posty
    957

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry

    Agnieszko ...
    nie wszystkie obrazki da sie tak wkleic .... ale nie martw sie tym masz wakacje i na tym sie koncentruj ...

    Ewa ...
    dzieki za pieknie podana kawe i bardzo sie ciesze, ze wpadlas i dzieki temu wiemy, ze nie poddajesz sie przeciwnosciom losu ... nie martw sie, ze nie starcza ci czasu na dluzsze wpisy i odpowiedzi... wiem jak teraz zyjesz i wiem , ze jesli wiecej piszesz , to zawsze kosztem swego wolnego czasu, a tego nie mamy ani prawa ani sumienia ci zabierac, bo potrzebujesz go wyjatkowo abys mogla sie nieco zregenerowac.... buziaki ....

    Moja wredna waga dzis o 300g wiecej czyli Krystynko moj organizm ,za wszelka cene chce ci dorownac ... i obecna roznica miedzy nami wynosi dokladnie 100 g... no ale jesli u ciebie cos drgnelo to moze i wyprzedzilam cie.....

    Milego dnia wszystkim zycze ....
    28.12/ 84kg ...19.03/76,9kg...25.05/ 78,7 kg...11.06/78,4 kg...25.07/ 79,2kg...03.09/77,9 kg.,.10.11/79,9 kg
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


  2. #2462
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    ciao, ciao
    i milego dnia dla wszystkich..
    Jolinkaa and Agnieszka111 like this.

  3. #2463
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,442

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia


    Mąż poszedł na rano,próbowałam zasnąć,ale nie udało się,więc choć trochę tutaj popiszę.

    Co do diety,to nie pisałam,ale waga przez ostatnie półtora tygodnia spadła o 1.5 kg-suwaczek aktualny.
    Waga dziś bez zmian...to i tak sukces,po....sobotnim grillu i 2 lampkach winaMusiałam trochę odreagować,a mąż miał wolny weekend.

    Wczoraj pogodowa paskudny dzień był,ale za to było wesoło,bo mieliśmy u siebie przez 6 godzin wnuki Chciałam,żeby młodzi sobie gdzieś sami wyszli i spędzili trochę czasu we dwoje,bo ostatnio mieli okazję na sam na sam w grudniu.Poszli więc do kina i na pizzę.Maluchy są kochane ,a z wnuczka zrobił się wesoły,rozbrykany i słodki rozrabiaka-ma w sobie energii za trzech i je za dwóch i z takim apetytem,że aż miło patrzeć.I nie jest gruby-wagowo w normie.Wnuczka znowu je wolno i słabo,choć już i tak lepiej niż miesiąc temu.Nadal pokasłuje i ma katar-była z nią córka w piątek u kontroli.Czysto ma,ale jeszcze syrop dostała i zlecenie na badania w kierunku pasożytów,choć lekarz mówił,że przy nich kaszel jest,ale innych,suchy i również w ciągu dnia,a mała więcej napadów kaszlu ma w nocy.No i robimy przerwę od przedszkola w lipcu.Dostała też skierowanie do laryngologa,żeby migdałki sprawdzić.
    Aaaa...i zapomniałam moją córkę pochwalić-w środę miała egzamin na podyplomówce i zdała na 5Ciągle jednak szuka nowej pracy,bo w starej kiepsko-dziewczyny premii nie widziały od ponad pół roku-tak wyśrubowano normy i dodano tyle podpunktów,że zdobycie premii jest nierealne.Pracują za najniższą krajową-zarabiają teraz o 400-600 zł mniej niż 2 lata temu

    To tyle u mnie.


    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Dziewuszki zamiescilam fotki na fb z dzisiejszej wycieczki... zapraszam nad Ren i do roz nad Renem.
    Kasiu fotki obejrzałam-ale cudowne miejsce i te róże takie piękne Wieczorem mąż grafik przyniesie,to będę wiedziała,kiedy mogę na spokojnie porozmawiać


    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Myśl o synku, bo on jest najważniejszy, ale także o sobie, bo to Ty musisz mieć najwięcej siły- choroba syna, remont, opieka nad wnukami...nie możesz myśleć tylko o innych .Naszą pralkę facet zreperował. Co prawda pękło 300 zł, ale lepsze to niż kupno nowej.
    Aguś ciągle myślę o mim synu...czasami też pytam dlaczego?Tylko nie mam odpowiedzi...Myśleć o sobie,to chyba nie bardzo potrafię.Taka moja "pokrętna" natura
    Co do pralki to zła jestem,bo facet niesłowny-miał dać znać wczoraj czy będzie ten moduł,czy nie i cisza.Potem do niego napiszę smsa,bo jak nie ma jej,ani jego znajomy ,o którym wspominał,to muszę szukać u innych.Spisałam dane z modułu i szukałam w necie-są moduły na allegro,ale akurat nie do mojego modelu.Nie chciałabym być zmuszoną kupować nową pralkę.


    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Ja dostalam jakies papierzyska do wypelnienie w zwiazku z kursem...mam nadzieje wszystko przed wyjazdem pozalatwiac. Martwie sie troche nierozwiazana sytuacja z praca. Jestem przeciez dalej tam zatrudniona i na zwolnieniu. Nie wiem czy do sierpnia da sie to uregulowac. Prosilam adwokata o kontakt i porade, ale jak zwykle...daje na odzew mi poczekac...
    No nic-cwicze myslenie pozytywne i staram sie nie martwic zbytnio na zapas.
    Kasiu chcesz,żebym myślała pozytywnie,to i Ty tak myśl.Trzymam kciuki,żeby udało się wszystko pozałatwiać przed wyjazdem,a adwokat w końcu się odezwał i zrobił to co do niego należy.Nie pracuje przecież za darmo,więc powinien się postarać,a nie lekceważyć swojego klienta.


    Cytat Zamieszczone przez evige Zobacz posta
    Kasiu, nie izoluję się od świata i nie żyję samym szpitalem i pracą chociaż to mi dużo czasu, a nawet najwięcej zajmuje, niestety nie potrafię ukrócić wizyt w klinice i jeżdżę tam 4 razy w tyg, bo tyle czasu mogę poświęcić, w pozostałe dni zawsze coś dla siebie robię, w innym przypadku, ja już bym była w psychiatrycznej. Rozmawiam z koleżankami i rodziną, robię sobie drobne przyjemności typu zabiegi kosmetyczne, zakupy itd.
    Ewuś cieszę się widząc Twoje wpisy i proszę Cię,ale to bardzo proszę,niech Ci więcej do głowy nie przyjdzie,żeby nas opuścić,dobrze?Bardzo by mi Ciebie brakowało-na prawdę.Dobrze,że dzielisz swój czas nie tylko między pracę i szpital,ale również znajdujesz czas dla siebie-to bardzo ważne dla psychiki.Dzielna i silna z Ciebie kobietaA jak L. się czuje?Mam nadzieję,że z każdym dniem lepiej i rehabilitacja mu pomaga.Piękny ten ogród przy klinice.


    Cytat Zamieszczone przez evige Zobacz posta
    Jolu, trzymam kciuki i jestem przy Tobie myślami, życzę Ci dużo siły (psychicznej) i wytrwałości i.... zwolnij trochę, może za dużo tego wszystkiego ostatnio, oprócz choroby syna ogród , remont... a gdzie TY ?
    Gdzie jestem w tym wszystkim JA?Chyba jak zwykle na końcu,bo nie potrafię myśleć o sobie,choć próbuję czasami być taką zdrową egoistką.Bardzo rzadko mi się to udaje...Częściej odpocznę jak mąż jest w domu,bo on nie daje mi robić do oporu,tylko marudzi i złości się,wiec wtedy już dla świętego spokoju odkładam robotę i odpoczywam.
    Co do pomocy to Ty już mi pomagasz tym co piszesz...tym,że pamiętasz o moim synu w modlitwie.Takie gesty są dla mnie ważne i bardzo je doceniam.


    Cytat Zamieszczone przez kalahari Zobacz posta
    Ratunku!!!!
    w koncu pojelam o co chodzi , czyli nie jest ze mna jeszcze tak zle....
    Kalahari i widzisz...udało się fotkę zamieścićNigdy nie jadłam świeżych fig i....wiedziałam tylko jak suszone wyglądają
    Nie miałam czasu Ci napisać jak bardzo masz utalentowaną córkę-te kwietne obrazy były po prostu cudowne.
    Ośmieliłam się napisać do Ciebie pv i jakby co,to co złe to nie ja


    Cytat Zamieszczone przez dolinalotosu Zobacz posta
    ciagle sobie obiecuję ze nadrobię ten cudowyny watek, ale wydaje mi się to niemożliwe

    pozdrawiam ciepło każdą z Was z osobna i dobrej niedzieli życzę
    Kochana Dolinko-nadrobienie wątku chyba nierealne jest...wystarczy,że mnie teraz nie ma kilka dni,a już się gubię.Zresztą Twój wątek też pędzi jak szalony,a mój czas z gumy nie jest.

    To na razie tyle kobietki...w wolnej chwili znowu kilku z Wam odpiszę,a teraz zbieram 4 litery z fotela i idę odwiedzić rodziców,bo i dla nich mam za mało czasu.


  4. #2464
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    No i masz- Jola miala pisac malo, bo ma malo czasu dla siebie...a tu znow post na pol strony!

    Witajcie dziewuszki poweekendowo!
    Jolinko-skarbeluszku!
    Czekam na nasza rozmowe... a tymczasem sciskam i pozdrawiam- myslac cieplutko o wszystkich twoich sprawach!

    Z tym moim adwokatem to dziwna sprawa-ze niby nie pracuje za darmo? No coz- szczerze mowiac to on nie wzial od nas jeszcze zadnych pieniedzy...wielokrotnie prosilam o wystawienie rachunku, ale on sie zawsze wymigiwal-a ze potem-a ze musi jeszcze wszystko podliczyc...
    Z drugiej strony-moj malz twierdzi, ze on nie zamknal sprawy (nie doprowadzil do podpisania umowy) wiec i nie bardzo ma jak zadac zaplaty.... I tak sprawa utknela w martwym punkcie. Jak wiecie -jest nowy wlasciciel mej firmy, stary firme sprzedal i ma mnie w nosie-wiec nie za bardzo adwokat ma z kim rozmawiac. Gdybym tam wracala to na nowo zaczely by sie przepychanki...
    Dlatego teraz chcialabym zeby firma dala mi wypowiedzenie w jak najszybszym terminie -tak zebym mogla wreszcie zamknac te drzwi. Ale ja nie chce rozmawiac sama o tym z szefowa-chce zeby zalatwil to adwokat bo moze uda sie choc troche finansowo na tym zyskac...w koncu gdy odejde-oni pozbeda sie balastu...

    Dzis wyjezdzaja moje dzieci-corcia przed poludniem, starszy synek na wieczor... Ide szykowac kotleciki na droge...

    Ewuniu- zobacz w tym artykule jest napisane, ze Krzystof Globisz w rok po udarze zaczal chodzic! W rok po udarze!...a twoj Lucjan chodzi juz po kilku tygodniach! Wszystko bedzie dobrze! jestem o tym przekonana!
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Agnieszka111 and krysiapysia like this.

  5. #2465
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry

    Gammo
    no ja nie chciałam w żaden sposób ciągnąc cię na te ponad 84 kg do jakich dobiłam z powrotem, więc nie witam cię tutaj z uśmiechem a nawet powiem : a kysz a kysz!!!! uciekaj stąd jak najprędzej a najlepiej jakbyś i mnie stąd zabrała
    Agnieszka111 lubi to.

  6. #2466
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witam i stawiam dzisiaj koszyczek malin. Wprawdzie jeszcze pioruńsko drogie, ale nie mogłam się oprzeć . Patrzyłam na nie jak zahipnotyzowana, a w końcu machnęłam ręką i kupiłam. Tak więc teraz zajadam i robię Wam smaka .

    Kasiu – jeszcze nie miałyśmy okazji spotkać się nad morzem, ale już jestem za tym spotkaniem w górach . Tak Ciebie czytam i buzia mi się uśmiecha. To fantastyczne, jaki masz teraz dystans do sprawy, która jeszcze parę miesięcy temu spędzała Ci sen z powiek. Bardzo to optymistyczne .

    Agnieszko – weszłam na fb, wyszukałam i z przyjemnością obejrzałam. Dorodny i przystojny ten Twój syn! Przypomniało mi się, jak nie mogłam się napatrzyć na filmik ze studniówki mojej córci. Ciekawe, czy też tak miałaś? Jest coś takiego w tych eleganckich strojach, ze młodzi ludzie nabierają jakiegoś dystansu, doroślej się zachowują. Nie uważasz? To piękna pamiątka.
    Cudnej urody ta Wasza sunia. No właśnie – czyja ona najbardziej?

    Jolinko – gratki za spadek! Dobrze było poczytać Twoją opowieść rodzinną. Tak ciepło piszesz o tych swoich dzieciaczkach i wnuczkach. Masz cudowny ich urodzaj. To chyba najpiękniejszy skarb, jaki można sobie wymarzyć. Gratuluję też córci wyników – widać, że zdolniacha . Mam nadzieję, że w końcu uda jej się znaleźć taka pracę o jakiej marzy.

    Natko – ale Ci dobrze! - też chętnie pospacerowałabym po Łebie .

    Kalahari – może mi się tylko wydaje, ale gdzieś chyba natknęłam się na Twoje groźby o tym, że zalejesz nas tu teraz różnymi wytworami sztuki! I co?! Figa - figi obejrzane, pojedzone i tylko apetyt wzrósł!

    Dziewczynki kochane – coś czuję, że udam się do Was po nauki. Ale nie teraz, bo nie mam czasu. Na wyjeździe będę dręczyć. Bo jak czytam o tym, jak sobie radzicie z tymi obrazkami, zmniejszeniami itp, to mnie normalnie wstyd mnie spala .

  7. #2467
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Zapomniałam o malinach

    maliny.jpg

  8. #2468
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    krysiupysiu--
    zaraz zaczne "obrabiac" 2 wiezienne dziela i je zamnieszcze w ramach hardcore-ART a zeby bylo straszniej zrobie to jak sie sciemni...

    dzisiaj w pracy jeden chlopak nalegal zeby ze mna porozmawiac,doslownie przyszpilil mnie do krzesla i opowiedzial mi swoja wielka,piekna,platoniczna historie milosna.
    Mielismy malo czasu, wiec sie spieszyl ale...co chwila cos nowego chcial mi powiedziec i w koncu przeczytal mi 2 listy nigdy nie wyslane w ktorych w sposob niezwykle prawdziwy,trafny i piekny opisal swoje emocje...
    on czytal a ja....nie wierzylam , ze cos tak przejmujaczego i szlachetnego mozna napisac w tym wieku i w tym specyficznym miejscu..
    wzruszylam sie...kazde slowo i kazda mysl odkrywaly we mnie cos juz kiedys znanego.
    on nadal czytal a ja coraz bardziej rozumialam to co czul i jak ta wielka milosc fantastycznie zmienila mu zycie,,,
    stal sie nowym, silnym, odwaznym, optymistycznie myslacym czlowiekiem....docenil to.
    promienial radoscia,zmianami i checia podzielenia sie swoim szczesciem---

    na koniec poprosilam go czy moge sobie zrobic xero z jego tekstow,poniewaz chcialabym je jeszcze raz sama przeczytac.....
    oczywiscie zgodzil sie.


    juz to zrobilam, przeczytalam,,,jestem pod wrazeniem, ze
    ja chyba to samo czuje
    to sa moje slowa , uczucia i emocje.......

    hmmmm.......(no wiecie dlaczego)
    "dziwny jest ten swiat"

    czuje sie jakby ktos mnie niespodziewanie obnazyl?
    poznal moje mysli?
    jednoczesnie dobrze ,ze sie tak stalo.....
    od-zylam?
    odnalazlam sie na nowo?

  9. #2469
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kalaharii – zaciekawiłaś mnie tym chłopakiem. Domyślam się, że to musiało być rzeczywiście niezwykłe wyznanie skoro o nim napisałaś. Aż miałabym ochotę powiedzieć – tez chcę to poczytać! Oczywiście nie poczytam, za dużo tu Twojej prywatności. Ale cieszę się, że w tym trudnym światku napotykasz czasami takie perełki, albo raczej one znajdują Ciebie. Widocznie masz w sobie coś takiego, co pozwala im czasami bezpiecznie wyjść z tych swoich skorupek.

    Dobrej nocy Zawziętaski
    Agnieszka111 lubi to.

  10. #2470
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    img023.jpg


    chcialam tylko wyjasnic, ze ta historia opisana powyzej oczywiscie nie dotyczy mnie!!
    ja jestem tylko powiernikiem- z sercem.
    Ostatnio edytowane przez kalahari ; 29-06-2015 o 21:50

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •