Strona 2599 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1599 2099 2499 2549 2589 2597 2598 2599 2600 2601 2609 2649 2699 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 25,981 do 25,990 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #25981
    Awatar marti38
    marti38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    7,793

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    U nas dawno aż tak leniwie nie było, wszyscy się przeważają z kąta w kąt i podżerają dobre rzeczy. Właśnie wyszłam z wanny po 1.5 godzinie. A co, włosom i twarzy też się należą święta z maseczkami A na co dzień wiecznie brak czasu. Do ubrania się mobilizuje mnie wieczorne kino z dziećmi.
    Ale od jutra powrót do normalności i szybkie tempo.
    Dobrego wieczoru

  2. #25982
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie
    Niedawno wróciliśmy, więc trochę mniej było tego leniuchowania . Święta to dla mnie jednak spore wyzwanie kulinarne. Ale w zasadzie, poza spalonym ryżem, wyszło całkiem smacznie. Tylko oczywiście za dużo. W wigilię pojawił się śnieg, nie za wiele, ale atmosferę zrobił. No i najważniejsze, że był też czas na zadumę i refleksję

    Madziu, szopka jest przeurocza . Ma w sobie klimat, który wywołuje u mnie serdeczny uśmiech (tak było też w przypadku ceramiki Picassa).

    Gruszko, miło czytać że było ciepło, przyjaźnie i niespiesznie czyli po prostu dobrze. Mam nadzieję, że smakołyki jednak was nie pokonały (bo mnie niestety tak ). Co do prezentów, to przyznaję, że za nic nie chciałabym odejść od tradycji wzajemnego obdzielania się nimi. Ale to oczywiście kwestia wprowadzonych zwyczajów. Z tą wyrywającą się duszą masz trochę racji. Moi domatorzy nie za bardzo to rozumieją, ale przynajmniej starają się za bardzo nie blokować.

    Kasiu, przyjemne są takie wieczorne refleksje w świetle choinki . Też mam nadzieję, że uda Ci się poznać dziewczynę Alka i że przypadnie ci ona do gustu. Ale najważniejsze i tak, żeby młodzi się dogadali. Bardzo tego życzę Twojemu synowi, bo naprawdę fajny z niego facet.

    Sabinko, podejrzewam że taka forma świętowania też by mi przypadła do gustu, więc wcale mnie nie dziwi Twoje zadowolenie .

    Marti, u was jak widzę równie spokojnie. Ale fajnie, że macie jeszcze w perspektywie kino. A na co się tak rodzinnie wybieracie?

  3. #25983
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    To jeszcze coś na zakończenie świąt. Słyszałyście o czymś takim jak podłaźniczka? Bo ja przyznam się że nie, a okazuje się, że to bardzo ciekawa poprzedniczka choinki.
    podłaźniczka.jpg
    „Podłaźniczka była święta, magiczna. Tam, gdzie ją wieszano, było centrum kosmosu, oś kosmiczna, środek domu, wokół którego koncentrowało się życie. Obecnie bombki wyparły dawne zdobienia ze słomy, a jeszcze w XIX wieku słoma była podstawowym elementem świątecznego wystroju. Nie tylko dlatego, że łatwa do zdobycia. Słoma jest żółta. Kolor żółty to symbol światła, a Boże Narodzenie to święto rodzącego się światła. Podłaźniczka wisiała do Wielkanocy, palono ją, a popiół rzucano w bruzdy ziemi – magiczny obyczaj płodności. Ona miała przynosić szczęście aż do Wielkiej Nocy, gdy zastępowały ją palmy. Palma z kolei miała stać aż do wiosennego siewu. Z palmy wydobywano ziarno i wrzucano na wiosenną i jesienną podorywkę. Potem palmę zastępował wieniec z ziół, który przynoszono na święto Matki Boskiej Zielnej. Wieniec wieszało się zazwyczaj na oknie, żeby chronił od piorunów, albo na drzwiach. W kulturze ludowej istniała pewna ciągłość elementów, które zaznaczały magię miejsca. To miejsce, gdzie była podłaźniczka, wieniec, palma, było miejscem centralnym i świętym”.

  4. #25984
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    pobrane.jpg witam Was poświątecznie z prawie trzykilogramowym nadbagażemale w mojej ocenie całkiem usprawiedliwionym , gdyż jedzenie udało się znakomicie i nie można było nie jeść...będę miała na czym się skupić pod koniec roku Takie nabyte szybko kiloski, z reguły szybko mi odpadają i tylko to powstrzymuje mnie przed ostatecznym zdrutowaniem gęby
    Grunt to się nie przejmować i zacząć działać, co mam od dziś w planie. Myślę sobie, że dodatkowym źródłem mojego nadbagażu może być moja nowa waga, którą mama wypróbowała przed świętami i stwierdziła, że ważyła na niej o 1kg więcej niż na swojej domowej. Tak czy siak, zaraz zmieniam suwaczek
    We Wrocławiu było wspaniale. Oprócz tradycyjnych Świąt przy stole, złaziliśmy miasto wzdłuż i wszerz choć lało jak z cebra( przez co nie pojechaliśmy do Pragi, bo i tam lało, więc bez sensu byłoby chodzenie w ulewie. Ale tradycyjnie pograliśmy z karty, pośpiewaliśmy kolędy i pooglądaliśmy filmy na wielkim ekranie- moje dzieci od 5 lat nie mają telewizora, więc oglądaliśmy to, co sami chcieliśmy z netfliksa lub innych platform, ( przy okazji obejrzałam znakomity zbiór etiud filmowych Almodovara "Dzikie historie", o tym jacy my ludzie czasem jesteśmy idiotami...

    Krysiu, znałam podłaźniczkę, ponieważ występuje już w Chłopach, i na tej podstawie uczyłam dzieciaki dawnych, wychodzących już z użycia słów, a i w naszych okolicach czasem starsi ludzie tej nazwy używają .

    Marti, na jakim filmie byliście?
    Sabinko, fajnie, że i Ty mogłaś poczuć się jak gość Ja też po raz pierwszy w życiu, mogłam przyjechać do czystego, swojego domu i nie martwić się sprzątaniem po gościach ( chociaż tak naprawdę lubię sprzątać i nigdy mi to nie przeszkadzało, to jednak gdzieś tam kliknęła mi myśl, że mogłabym się do tego przyzwyczaić , ale jednak nasz dom jest dużo wygodniejszy do takich imprez, więc pewnie znów do niego wrócimy na przyszłe święta.

    Gruszko, możesz być dumna z syna, fajnie gra i życzę mu, żeby w dalszym ciągu miał pasję rozwijania się
    Ja, podobnie jak większość z nas nie wyobrażam sobie świąt bez prezentów, bo lubię je dostawać, lubię, gdy mąż najpierw z niepewnością a potem z ulgą na mnie patrzy, na moją reakcję, gdy otwieram prezenty od niego, uwielbiam, gdy moje dorosłe dzieciaki piszczą z radości i zaskoczenia- skąd mama wiedziałaś???
    No i łzy mojej mamy na widok karty podarunkowej do sklepu, który uwielbia, a od śmierci taty nie może sobie pozwolić na zakupy w nim.
    Wiesz, ja myślę, że to dlatego, że w ciągu roku raczej mało dajemy sobie prezentów. Ja dostaję of męża kwiaty bez okazji co najmniej kilka razy z miesiącu, ale prezentów dobie nie robimy, bo naszymi prezentami są jak wiecie wyjazdy , córka mieszka daleko, więc dostaje głównie życzenia przez telefon, czasem gdy mamy czas i do niej pojedziemy, to wtedy coś kupimy, Mama też daleko, więc lecą do niej kwiaty pocztą kwiatową i na tym koniec.
    Boże Narodzenie, a wcześniej Mikołajki to dwie okazje w roku, gdy szaleję z prezentami i uwielbiam to . Gdy kiedyś pojawią się wnuki, to mój mąż podsumował mnie- że dostanę obłędu i szaleństwa podczas zakupów dla nich.
    Zresztą, kiedyś też już o tym wam wspominałam, prezenty robię od stycznia słucham uważnie rozmów od choinką, bo wtedy niechcący czasem wydają się co chcieliby mieć, zapisuję w telefonie, a potem aż do następnych świąt zbieram prezenty, Zwykle pod koniec października mam już wszystkie

    Kasiu, nam tak bardzo spodobało się świętowanie wielkanocne poza domem- w zeszłym roku w ustce, że od dziś zaczynam szukać ofert wyjazdowych. Jeśli nie znajdziemy czegoś fajniejszego, to znów tam pojedziemy, To są doskonale spędzone święta, bo organizatorzy starają się żeby wszystko było po i Bożemu i turystycznie atrakcyjnie.

    Madzia, fantastyczna szopka, Zrobiona z miłością i szacunkiem do tradycji. Bardzo mi się podoba

    Maniusiu, po Twojej relacji z imprezy potwierdza się moje podejście do biesiadowania, że nic nie jest ważniejsze od towarzystwa Trzymam kciuki za mamę.

    Kaniu, dziękuję Ci za życzenia świąteczne nie zdążyłam na nie odpowiedzieć, ale mam nadzieję, że i Ty swoje spędziłaś fantastycznie

    Teresko, czytałam, że i Twoje Święta się udały

    U nas jest 5 stopni i leje jak z cebra, takiej pogody na święta od lat nie pamiętam. Nici z kijów, bo jest jedna ściana deszczu.

    Miłego, poświątecznego czasu wam życzę i idę ze spuszczoną głową zmienić suwaczek...mam nadzieję, że w w sobotę zrobię to już w dobrą stronę

  5. #25985
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Trochę chyba zostałam źle zrozumiana z prezentami świątecznymi.
    Ja je bardzo lubię i lubiłam i mam nadzieję,że sytuacja wokół nich na tyle się zmieni ,że do nich wrócimy.
    Na razie,ze względu na trudności obiektywne i przeplatającą się nadhonorowość z całkowitym brakiem honoru poszczególnych osób pozostanie tak jak jest.To może nieidealny ale jak na razie najlepszy wybór

    Krysiu
    mnie też świtało,że tę podłaźniczkę z Chłopów pamiętam i Agnieszka potwierdziła.Ale bez takiego ładnego opisu i przeznaczenia kojarzyłam,więc dobrze,że zacytowałaś,bardzo świątecznie się czytało

    Koncertu synka posłucham w całości w domu,bo to nie bylo miejsce dla starszej pani w moherowym berecikuJuż przed lokalem byly tłumy,gęstniało w oczach,jakoś jeszcze weszłam,ale potem zrobilo się tak ciasno,ze wyjście graniczylo z cudem.Ale M dobrze ulokowany do nagrywania był,starszy syn też.Ten występ był jak dotąd najlepszy,chłopaki grają rzadko,ale bardzo szybko się uczą.Wiolonczelista jest naprawdę świetny i sporo już występuje.A mój trębacz też się rozwijaJakaś płyta jest w planach.

    Po świętach na szczęście już niewiele zostało,chlopcy tak sobie wpadali,pojedli,znowu wpadali,w końcu zabrali na drogę i M już na śniadanie mógł z czystym sumieniem zjeść owsiankę
    Pogoda taka sobie,ale ciepło,zaraz ruszam na jakiś marsz,bardzo mi dobrze zrobi.

    Marti
    mnie by się bardzo podobały takie leniwe świętaI wreszcie miałaś czas ,żeby się porozpieszczaćPo bardzo intensywnym czasie przed świętami to chyba nie było takie złe

    Wszystkie chyba spędzałyśmy te święta troszkę inaczej,ale,z wyjątkiem Maniusi,która się rozchorowała,i wygląda na to,że bylo nie najgorzej
    Ja wracam do bardziej rozsądnego jedzenia i dorzucam więcej ruchu,bo mnie taka ociężałość i nieruchawość raczej wdobry nastrój nie wprawia...
    Miłego czasu przejściowego przed Sylwestrem życzę
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  6. #25986
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie, za oknem już nie świątecznie tylko pochmurno i deszczowo

    Agnieszko, też nie martwię się o Twoje kiloski, bo wiem, że szybko je zrzucisz. Cieszy za to, że tak całkowicie i radośnie weszłaś w ten świąteczny czas ze swoimi najbliższymi . Jeżeli nawet deszcz wam nie przeszkadzał, to naprawdę musiało być super. Podoba mi się pomysł z kartami. Myślę, że do wykorzystania. Nasza synowa proponowała już kiedyś gry, ale na razie jeszcze nie było kiedy. W każdym razie oba pomysły chyba fajne na dodatkowe urozmaicenie sobie wspólnego czasu .

    Gruszko, chętnie poszłabym na koncert Twojego syna. I piszę to bardzo serio. Wiem, że nie lubisz tłumów, natomiast ja razem z moherowym berecikiem weszłabym w najciemniejszy kącik i za nic nie dała się stamtąd ruszyć . Co na żywo, to na żywo . No ale tak też chętnie bym posłuchała. A skoro M. nagrał, to może będzie okazja, żebyś nam to odtworzyła na spotkaniu?

    Marti, z przyjemnością obejrzałam w końcu polecany przez Ciebie film „To właśnie miłość”. Bardzo akuratny na świąteczny klimat .

    „Chłopi” – oczywiście że czytałam i oglądałam . No ale niestety tak mam, że skupiam się przede wszystkim na postaciach i zdarzeniach, natomiast opisy i obrazy zdecydowanie mi umykają .

    Maniusiu, Tereniu dużo zdrówka życzę! Dajcie dziewczynki o siebie.

    Zostały mi jeszcze ostatnie masaże, więc nie ma zmiłuj, tylko trza jechać .

  7. #25987
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Hej witam poświątecznie
    Tak chora to już dawno nie byłam, najgorsze jest to non stop pocenie sie i kaszel duszący, by leki pomogły bo ani cos zrobić ani poczytać, ani pooglądać.
    No i mama mnie martwi...

  8. #25988
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    indeks.jpg
    Wczorajszy dzień był już przykładny dietetycznie, nareszcie poczułam luz w brzuchu
    Byłyśmy z mamą na zakupach, skorzystałyśmy z dobrych i licznych już obniżek, Miałam chrapkę na dwie sukienki w van grafie, i udało mi się je kupić już po 50% taniej, mama kupiła sobie tuniczkę, więc też wróciła zadowolona.
    Po Nowym Roku pojadę z mężem, bo to zdecydowanie on ma największy deficyt ciuchowy, choć oczywiście twierdzi, że niczego nie potrzebuje

    Maniusiu, jak tam dziś u Was? Jak Ty się czujesz, no i co z mamą?

    Krysiu, nasza cała rodzina jest karciana i gramy ilekroć się spotkamy. Kalambury i właśnie karty, to fajny sposób, na wspólne spędzanie czasu. Śmiechu i zabawy jest przy tym co niemiara
    Muszę zrobić zakupy warzywno- owocowe, bo pustki w domu.
    Zaraz mama wyjeżdża, idę szykować śniadanie.
    Udanego piątku

    Ps. wczorajszy koncert z Poznania w tvn prawie cały przepłakałam, chwytał za gardło i serce i długo nie puszczał. A piszę o tym, bo na jego podstawie można zobaczyć różnicę klasy w sposobie przekazu informacji. Tvp, nie byłoby stać na to, by być tak obiektywnym w doborze piosenek, wykonawców i zdjęć w scenografii. Kto oglądał, ten wie o czy mówię
    Ostatnio edytowane przez Agnieszka111 ; 28-12-2018 o 07:25
    gruschka, marti38 and sabinka57 like this.

  9. #25989
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    Agnieszko wczorajszego koncertu nie oglądałam a pewnie szkoda, nawet nie wiedziałam, że takowy miał być i trochę zaskoczona jestem, że akurat TVN zabrał się za obchody rocznicy powstania wielkopolskiego, zwykle takie rocznicowe koncerty były w telewizji publiczne. Zakupy z mamą na pewno były miłe, tym bardziej, że mama mogła kupić coś w ulubionym przez siebie sklepie, na który ostatnio chyba nie było jej stać.Twoja mama to bardzo elegancka kobieta i świetnie wygląda, w ogóle nie widać po niej wieku

    Maniusiu zdrowiej nam to szybciutko bo z opisu wynika, że jesteś mocno chora, zapalenie oskrzeli to nie przelewki a dodatkowo stresujesz się chorobą mamy i tym co będzie po jej powrocie do domu... W tej chwili najważniejsze, żebyś ty doszła do siebie bo pewnie na ciebie spadnie ciężar opieki nad mamą.

    Krysiu chyba już niedługo skończysz swoje masaże, było ich sporo, czy czujesz się po nich zdecydowanie lepiej czy wielkich zmian nie widzisz ?

    Gruszko też muszę się ruszyć z kanapy i włączyć ruch w swoje zimowe życie, wiadomo, że latem czy niekoniecznie latem ale jak jest ładna pogoda to ma się więcej werwy do chodzenia na spacery i marsze ale zapuściłam się ostatnio okropnie, nie dość, że jem za dużo to i mało, bardzo mało się ruszam. Pogoda byle jaka, szaro, buro i ponuro i po prostu nie chce mi się wychodzić z domu a godzina gimnastyki tygodniowo to trochę mało.
    Waga nie była dla mnie po świętach aż taka bezlitosna bo już wcześniej osiągnęła szczyt i w zasadzie przez święta tego szczytu nie przekroczyła ale muszę się opamiętać bo to jest niestety szczyt głupoty, szczyt obżarstwa, szczyt jedzenia bez opamiętania i chyba pora zacząć z tego szczytu schodzić, choćby pomału ale w dół.

    Agnieszko świetny sposób z zapisywaniem ewentualnych prezentów dla najbliższych w ciągu całego roku, podsłuchiwanie, wyłapywanie co komu by się przydało i sprawiło radość, nie ma wtedy goraczkowego poszukiwania prezentów czasem w ostatniej chwili.

    Gruschko super ten twój trębacz, pewnie jako mama jesteś z niego dumna a nazwanie siebie moherowym beretem to chyba troszeczkę przesada, zresztą pewnie takowego nie masz

    Kasiu twój syn poszukuje większego mieszkania w Krakowie, czyżby zamierzał zakładać rodzinę? W każdym razie na najbliższą Wielkanoc dla was wszystkich byłoby takie mieszkanie jak znalazł

    Marti leniwe święta to było na pewno to, czego wszyscy potrzebowaliście, normalnie gonitwa, łapanie wolnego czasu gdzieś tam w biegu, wiem że to lubisz ale zmiana choćby na parę dni świetnie ci na pewno zrobiła, zresztą w normalnym trybie w jakim funkcjonujesz pewnie nie masz czasu na półtorej godzinną kąpiel prawda?

    Teresko zdrówka życzę i choć trochę powrotu apetytu bo tak zupełnie to nie mieć to chyba niedobrze...

    Agnieszko twoje nadprogramowe kilogramy na pewno szybko zrzucisz, jesteś w tym świetna Poza tym na pewno nie pozwolisz im się na dobre rozpanoszyć tylko zaraz szybko, krótko i konkretnie się z nimi rozprawisz
    Moje nadmierne kilogramy to już się trochę zasiedziały i na pewno będzie mi trudniej
    Ostatnio edytowane przez sabinka57 ; 28-12-2018 o 16:53

  10. #25990
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Hura hura hura
    Przed chwilą sprawdziłam swoje konto w banku i okazało się, że szanowny Ryanair w końcu, po wielu perturbacjach przelał mi odszkodowanie za opóźniony lot, ponad 1000 zł
    Ale jestem zadowolona
    Dodatkowy prezent świąteczny

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •