Strona 2636 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1636 2136 2536 2586 2626 2634 2635 2636 2637 2638 2646 2686 2736 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 26,351 do 26,360 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #26351
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    A ja działa miałam wieczór z moją Piwną koleżanką ale piwo piła tylko ona,bo ja popijalam antybiotyk wodą, taka byłam dzielna juz od dzisiaj.
    Tereniu no jakżeż to miłe ze porównałas mnie do ciebie.Owszem wzrost mamy około m

    160 czyli podobne ale ty ważysz nie wiem ile -mało a ja ważę 85 kg.
    (Nikt nie słyszał.)
    A angielski to weź najłatwiejszy jaki masz to damy radę
    Dziesięcioboistka Agnieszka -podoba mi się to! Nasz wzór odchudzania

    A co, dobra herbatka bez cukru jest zła? Albo cola zero?Albo woda z plasterkiem cytryny? Coś tam wymyslimy
    Gruszko bądź dobra dla Marti i za dużo jej nie wrzucaj bo to dobra dziewczynka jest
    TinnGo u mnie coś na pamięć padło i ja z angielskiego zrobiłam się bardzo bardzo słaba ale może mnie podciagniesz? Z książek nie korzystam- z życia codziennego , filmów, you tuba i ogólnie Internetu. Damy radę
    A jakby co to Gruschka jest lepsza.
    gruschka, marti38 and Agnieszka111 like this.

  2. #26352
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,487

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie

    images (8).jpg

    Widzę, że humorki przedwyjazdowe dopisują to dobry znak, więc cieszę się, że wyjeżdżacie w dobrych nastrojach. Wszystkim życzę bezproblemowego i bezpiecznego wyjazdu, dobrej zabawy ( choć w to akurat nie wątpię ), schudnięcia oczywiście ( z żadnego turnusu nie wróciłam nieschudnięta, więc będzie tak na bank), no i odpoczynku od codzienności i monotonii codziennego życia).
    W Kołobrzegu na odchudzaniu też byłam, nie tam gdzie Wy jedziecie, ale to piękne miasto i można spacerować w nim nie nudząc się wiele dni, więc w przerwach między gimnastyką i posiłkami na pewno nie będziecie się nudziły, Pozdrówcie ode mnie piękną- nową Starówkę i port, który mnie zauroczył kilka lat temu i do dziś trzyma
    Nie dajcie się Gruszce w sobotę wieczorem, bo czytam, że będzie chciała was kusić czymś zupełnie niedietetycznym

    Sabinko, dzielna byłaś na spotkaniu z piwną koleżanką, gratki cieszę się, że z zębem lepiej

    Krysiu, ja mam mieszane uczucia w stosunku do Wojewódzkiego, bo uwielbiam jego inteligencję i błyskotliwość oraz cięty dowcip, ale czasem drażni ta rubaszna i nieadekwatna do sytuacji strona poczucia humoru. Ale sztukę z jego udziałem chętnie obejrzałabym.

    Teresko, Twój kolor włosów jest bardzo ładny i jest w nim Ci doskonale, więc Twoje "poświęcenie" nie poszło na marne

    Gruszko, Sabinko, dziesiącioboistko, hm... pasuje mi, bo choć jest to "trochę" na wyrost, to jakby doliczyć do tego to wszystko, co wyprawiam z maluchami w szkole a ze ścierą w domu, to pewnie tak wyjdzie - słucham się swojego lekarza i mam w pamięci ból przy masowaniu powięzi, stąd moje wyczyny sportowe
    A zupełnie serio, to rozciąganie, tak jak powiedział lekarz przynosi mi naprawdę wiele korzysci a robię to tylko 5 minut dziennie, reszta to taniec- zumba itd.
    Ale od przyszłego tygodnia wracamy na kije, więc zumby będzie mniej.
    Działa to wszystko, bo w tym tygodniu znów będzie spadek i to nareszcie jakis normalny, a nie tak jak w ubiegłym 200 gram

    Maniusiu, wielkie gratki za spadek musimy się trzymać, bo dziewczyny wrócą schudnięte, a my co??? Musimy sobie same w domu zorganizować turnusy Tak samo Krysia, Marti i Gruszka, działamy dziewczyny w tym tygodniu

    Marti, ja też w zeszłym roku pisałam dziewczynom, że mój Kuba zawdzięcza życie Owsiakowi, bo cały nasz szpitalny oddział był zaopatrzony w jego sprzęt. A mój Synuś urodził się poprzez vacum i miał 5 punktów, więc niewiele brakowało a nie miałaby go. A teraz proszę...na zajęciach z matmy facet powiedział mu, że powinien się zastanowić, czy nie powinien robić dwóch lat w ciągu roku, bo się marnuje , jestem z niego taka dumna Dla mnie Owsiak zawsze będzie bardzo ważną i potrzebną osobą.


    U mnie w szkole od dziś zaczyna się wizytacja z Kuratorium, trwać będzie przez tydzień, ale mam nadzieję, że nie oszaleję

    Dobrego piątku

  3. #26353
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Jedno małe słówko "nawrzucam" a tyle zamieszania
    Nawrzucam wam ja nawrzucacie jeszcze kg,ale przecież jedziemy zrzucać,a zrzuconym się nie wrzuca
    A to już jutro
    Jadę do teatru tradycyjnie z wycieczką szkolną.Cieszę się,bo chciałam to zobaczyć(zachwyty Marti miały w tym swój udział,a straszyli,że latem to już ostatnie przedstawienie.Na szczęście klamali
    Jakoś się wszystkie pogodzimy nad stołem powitalnym w sprawie jedzenia,żeby bylo nam dobrze.My z Marti mamy najtrudniej,bo nasz turnus kompaktowy i nie będzie kiedy odrabiać strat,ja sobie jeszcze po kg wrzucimyTrzeba się więc pilnować już od dworca....

    Rozciąganie jest super,ja już to robię rano nawykowo,jak kot,najpierw na leżąco,potem dorozciągam to i owo na stojąco

    Katowice kuszą bardzo,ale to już byłaby bardzo szybka kawka,chyba tylko na dworcu przy przesiadce na pociąg powrotny....Ale może coś się jeszcze trafi
    Idę polatać,trochę na rynek,zęby M osłodzić trochę 2 samotne dni.Smakołyki w lodówce dobrze mu robią
    Agnieszko
    roznieś kontrolę w puch
    Marti
    mam nadzieję,że nie przestraszyłaś się mojego nawrzucania,bo wiesz jak to u mnie wygląda,a zobacz ja dziewczyny się za tobą ujmująWiesz,że to żarcik słowny był,chociaż trochę suchar ale wiek mnie już tłumaczy....
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  4. #26354
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Hej
    Fajnie macie dziewczyny, pobędziecie razem, schudniecie, naładujecie akumulatorki ...
    Kołobrzeg kojarze inaczej jak Agnieszka, ale port tez mi sie podobał i deptak
    Wojewódzkiego nie cierpię, ale w sztuce chętnie bym go zobaczyła, może pokaże tam inna twarz

    Terseko w ty kolorze jest Ci bardzo dobrze A kotki dadzą sobie radę , sa w trzy to mogą pobyc ze sobą, jednemu to by się mogło w samotności nudzić

    Aga dziesięcioboistka - bardzo trafne
    Masz rację musimy podgonić, już się przymierzam do kijków, tylko czekam, żeby troche przesło, bo kaszel mnie jeszcze lekko męczy i jak sobie nogi przemocze, może nie być dobrze

    I w takiej małej grupce jak nasza, jest tyle przypadków korzystania z pomocy ze sprzętu Owsiaka, no ja na szczęscie nie musiałam korzystac ale widziałam w szpitalu wiele pooklejanych sprzętów
    A wiecie co napisał ostatnio jeden mój znajomy ( juz zablokowany) Owsiak nic nie kupuje tylko rząd a Owsiak chodzi po szpitalach i tylko okleja... ręce opadają

    pozdrawiam bo gonię z robotą

  5. #26355
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie!
    Dziewczynki kochane, tez wam zycze, żeby to był dobry, spokojny, ale i troche szalony wyjazd. Oczywiście trzymam kciuki za trwanie na dietce (no może poza tym winkiem ) i za duzo ruchu. Mam nadzieje, ze bez problemu będziecie mogly spacerowac brzegiem morza. Koniecznie musicie pozdrowic to morze ode mnie i przesłać mi stamtąd dobre fluidy, oczywiście razem ze swoimi zdjęciami . Z jednej strony pewnie, ze mi smutno, ale równocześnie ciesze się, ze chociaż wy nabierzecie nowego oddechu i energii .

    Agnieszko, nie wiem dlaczego umknęła mi informacja o związku Kuby z Orkiestra . Wspaniala informacja! Jestem pod wrazeniem tego, jak radzi sobie teraz na tym, tak bardzo przeciez wymagającym kierunku. Naprawde masz powody do dumy! Ciekawe, czy zdecyduje się zrobic te dwa lata w rok? Wizytacji oczywiście wspolczuje, chociaż wiem, ze sobie poradzisz. Ale co dodatkowe nerwy, to dodatkowe nerwy.

    Maniusiu, kolezanka corki ze studiow, a wiec osoba mloda, która teoretycznie powinna być bardziej otwarta i swiadoma powtarza dokladnie takie slogany o Owsiaku, o których wspominasz. Już nie mowiac o epitetatach typu zlodziej, karierowicz itp. I przy tym wszystkim jest zupełnie zamknieta na jakakolwiek rozmowe na ten temat.

    Sabinko, jeżeli nie skusilas się nawet na piwko z kolezanka, to znaczy, ze mobilizacja jest absolutna . Jakos tak bardzo się ciesze, ze zdecydowałaś się na ta wyprawe. Wiem, ze masz sporo oczekiwan, ale wierze, ze się nie zawiedziesz.

    Gruszko, troche mnie zaintrygowałaś – jedziesz do teatru tradycyjnie z wycieczka szkolna. Ale skad się wziela ta szkola? Ciekawa jestem jakimi to smakołykami postanowilas skruszyc M.

    Agnieszko, jeżeli chodzi o Wojewodzkiego, to przyznaje iż nie dostrzegam tej jego niezwyklej inteligencji i bystrości. Nie cenie tez dowcipu, często bardzo niskich lotow. Oczywiście jest inteligentny, ale nic nadzwyczajnego. Widziałam go w akcji z paru znacznie bardziej inteligentnymi i bystrymi i był po prostu cienki. Natomiast spora doza bezwzględności, już nie mówiąc o stosunku do kobiet i owszem, zdecydowanie mnie obrzuca. Co nie zmienia faktu, ze sztuke, również z jego udzialem, chetnie bym obejrzala.

  6. #26356
    Awatar marti38
    marti38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    6,750

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry Dziewczyny :-)
    Sabinko, to życzę Ci z całego serca, żeby to był tydzień, który zainicjuje Twoja przemianę :-)
    Ruch połączony z dietą (chociaż nadal uważam, że drakońską przy ćwiczeniach ) na pewno da znakomite rezultaty, a Ty zachęcona i zmotywowana, grzecznie wrócisz na jedynie_słuszną_ścieżkę Jedynie słuszna, bo w duchu tego forum.
    Dziękuję za dobre słowo i obronę przed Gruschką No i brawa ogromne za trzymanie fasonu na spotkaniu z piwną koleżanką!

    Maniusiu, pozwolisz, że będę miała inne zdanie – inwestycja w siebie, a za taką uważam terapie i zajęcia fitness, to nie jest zmarnowany czas. Wg mnie i jedno i drugie pozwala nam zyć szczęśliwiej i po prostu lepiej. Ale oczywiście, każdy ma swoje zdanie i swoje potrzeby, natomiast wiem po sobie, że po terapii jakość życia nawet z trudnymi sprawami się poprawia.
    Brawa za spadek :-)

    Syrfi, zmieniłam i nie zmieniłam. Niby w ramach jednej firmy, ale jest na tyle duża i w innym budynku, że nie odczuwam za bardzo więzi z byłym miejscem.

    Krysiu, jaka zabawna tym razem ułomność słowa pisanego wyszła Wspaniale, że jestem jedną z tych, co korzystały (a raczej ich dzieci) ze sprzętu WOŚP….. Uwierz mi, że o wiele bardziej wolałabym urodzić zdrowe dziecko, o czasie i nie korzystać z pomocy Owsiaka
    Jak tam Twoje ćwiczenia? Masz szanse na jakąś rehabilitację czy nie bardzo są terminy?

    Teresko, ech….. no „prawda kole w aureole”, jak to mawia mój kolega. Przeczytałam o tych dużo większych gabarytach i smutno…. No ale co się będę pluć, skoro taka jest (smutna) prawda
    Bardzo jestem ciekawa dyskusji mojej pani dietetyczki z Toba. Bardzo Mogłoby być naprawdę ciekawie Wyobrazam Was sobie, jak wieczorem w łóżkach rozmawiacie po angielsku, oj będzie się działo.

    Gruschko, a ja myślałam, że Cie nie ma, bo produkujesz jakieś cuda, żeby nam szczęki poopadały w Kołobrzegu A Ty mówisz, że szyć się nie chce? Szok
    W kwestii nawrzucania – spokojnie, przyjęłam słowa tak jak chyba miały brzmieć – z dużym humorem. I tak wiem, że mnie lubisz, wiec wrzucaj sobie ile chcesz
    Czyli kupujemy wino i warzywka z dipem jogurtowym? Ok, bardzo ekonomicznie – głodne szybko się ubzdryngolimy i pójdziemy spać
    Wojewódzki w tej sztuce jest inny niż w telewizji, naprawdę ma aktorski talent i dwukrotnie sztukę obejrzałam z przyjemnością. Mam nadzieję, że traficie również na Basie Kurdej-Szatan, też świetnie gra.

    Agnieszko, mam nadzieję, że wizyta z Kuratorium nie dokuczy Ci za bardzo. W Kołobrzegu nigdy nie byłam, zareklamowałaś go ładnie i ciekawa jestem tego miasta. Tylko nie wiem, jak będzie ze spacerami, bo nadają mróz na weekend (aczkolwiek nie wiem dokładnie, czy tam ). Może jak się dziewczynom turnus spodoba, to kiedyś naprawdę pojedziemy wszystkie na tydzień takich wczasów? A Ty jeździłaś w towarzystwie czy sama?

    Kalahari, zżyjesz? ;-)

    Minusem mojej nowej starej pracy są na pewno godziny, do których musze się przyzwyczaić i mniejsza elastyczność – żegnajcie poranne wyprawy na siłownię, ogarnianie domu i plotki z sąsiadką. I imprezy w dzień powszedni, które następnego dnia mogłam odespać, zanim pójdę do pracy Ale plusów tez sytuacji jest więcej -pomijając uczucie przykrości i niesprawiedliwości, które jakimś cudem dość szybko w sobie zwalczyłam. Gdyby nie to, że ludzie plotkują i generalnie to niefajna sytuacja, to naprawdę nie martwiłabym się wcale; może to wpływ dobrych słów od ludzi, którzy od lat ze mną pracowali, może Sylwii, a może dzięki terapii przestałam brac cudze złe zachowania na siebie. Bo to nie ja się zachowałam koszmarnie, tylko mnie źle potraktowano, więc nie ja się musze wstydzić. Minusem jest też to, że nie mam już „dostępu” do wielu ciekawych i ważnych osób. To była fajna część mojej pracy – poznawanie ludzi, których do tej pory oglądałam tylko w telewizji – nie zawsze byli ok, ale miałam okazje się przekonać, kto jest bucem a kto nie (np. Boniek – zawsze myślałam, że to sympatyczny gość, a okazał się bucem jakich mało). Godziny dojazdu – niestety, w korkach jade do pracy i w korkach wracam; poważnie rozważam wiosną przesiadkę do komunikcji miejskiej, bo zbankrutuję w końcu.
    A teraz plusy: codziennie czy mi się to podoba czy nie maszeruję ok 1 km, więc jakiś ruch jest ;-) Przechodzę obok kawiarenki Syryjczyka i wymieniamy uśmiechy (no co, że jak gimnazjalistka – plusów szukam ). Popołudnia mam wolne i może jeszcze teraz tego nie doceniam, ale latem na pewno to się zmieni. Mam możliwość awansu i lepszych zarobków, za jakiś czas zmiany stanowiska. Uczę się nowych rzeczy, najpierw ogarnę swoje podwórko, a potem (mam nadzieję) nauczę się tego, co robią inni – śledzenia milionów cyferek i analizy tego. Dawno, dawno temu kiedy zaczynałam w tej firmie, właśnie cyferkami się zajmowałam i pamiętam, jak bardzo kochałam to co robię, więc może powrót będzie fajny. Nie jestem już taka samotna w pracy, otaczają mnie ludzie – czasem aż za dużo Ale sa przynajmniej na razie bardzo sympatyczni i życzliwi – podobno stanowią zgrany zespół. Codziennie mam taki zachrzan, że nie mam się czasu w tyłek podrapać – a ja to kocham. Uwielbiam wychodzić z pracy sponiewierana
    Może coś mi się jeszcze przypomni, ale chyba i tak argumentów jest sporo. Jak to mówi mój kolega: szczęsliwa jestem jak świnia w błocie A teraz zwizualizujcie sobie, jak fajnie taplają się różowe świnki w błocku i jakie są wtedy zadowolone hihihihi.

    Do zobaczenia z niektórymi już jutro , z innymi pewnie na forum wkrótce.

  7. #26357
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dziewczyny kochane dziękuję za pochwały, że wczoraj wytrzymałam bez piwka i trwalam przy wodzie ale to nie do końca tak, że mam taką silną wolę... Po prostu biorę antybiotyk po tym usuniętym zębie i wtedy nie łączę go z alkoholem. Apetyt niestety mam cały czas no ale jakoś próbuję walczyć
    gruschka, marti38 and Agnieszka111 like this.

  8. #26358
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Wpadlam na momencik dac buziaka tym z was, ktore zostaja na posterunku. Jestem juz w mocnym stresie przedwyjazdowym, bo za dwie i pol godziny jade na dworzec. Wymyslilam, ze wezme mezowska tabletke na spanie i mam nadzieje, ze jakos te nocna jazde ze zgietym kolanem przetrwam... Trzymajcie sie dziewczyny, jako i ja sie trzymam. Do zobaczenia i do uslyszenia!

    Kolobrzeg przybywam!!!


  9. #26359
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Marti, masz niestety absolutna racje. Bardzo was przepraszam, bo naprawde niezręcznie wypadlo to, co napisałam odnośnie synow Twojego i Agnieszki. Ułomność slowa pisanego i stosowania skrótów myslowych. Dobrze i dzieki, ze sprostowałaś. Wierze Ci i przeciez wiem, ze najlepiej gdyby nie musieli korzystac z zadnego sprzętu. Jeżeli niestety musieli, to cale szczescie, ze mieli z czego skorzystac.
    Bardzo się ciesze, ze udalo Ci się już zwalczyc to uczucie przykrości. A plotkarzami naprawde się nie przejmuj. Za kilka dni znajda sobie inny temat. Najważniejsza jest swiadomosc, ze możesz wysoko podnosic glowe. Wymienione plusy bardzo mi się podobaja (ze nie wspomne o Syryjczyku ), sa bardzo przekonujące, wiec się ich trzymaj. Do komunikacji miejskiej bardzo Cie namawiam. Sama ja lubie, a warszawska to już w ogole, zawsze się nia zachwycam.
    O swoja rehabilitacje mam pytac dopiero pozniej.

    Sabinko wyglada na to, ze nauka robienia na drutach zostanie zastapiona nauka angielskiego .

    Kasiu mam nadzieje, ze nie będziesz się za bardzo gniewac na Terenie za ta nagla zmiane. Trzeba przyznac, ze dziewczyny sa troche zakręcone na punkcie nauki angielskiego (no dobra, Terenia jest ), wiec dobrze im zrobi, jak troche sobie pokonwersuja tak sam na sam. Spokojnej i przespanej drogi zycze. Melduj się zaraz, jak przyjedziesz.

    Tereniu, Sabinko a to, żeby wam się latwiej podchodzilo do wlasnych niedoskonałości: „Nie istnieje bezpośredni związek między wiekiem a zdolnością do nauki jezyka. Kluczem do uczenia się w tempie dziecka jest powrót do niektórych dziecięcych postaw, zachowań i potrzeb, takich jak nieskrępowana ekspresja, potrzeba językowej zabawy i gotowość do popełniania błędów. Uczymy się na błędach. Gdy byliśmy dziećmi, wolno nam było je popełniać, a nawet się ich po nas spodziewano, lecz gdy wydorośleliśmy, nagle stały się tabu. Osoba dorosła powie raczej „Nie umiem” niż ‘Jeszcze się tego nie nauczyłam’. Fakt, że inni mogą być świadkami naszej ‘porażki’ to społeczne tabu, z którego dzieci absolutnie nic sobie nie robią. Gdy uczysz się języka, przyznanie, że nie wiesz wszystkiego (i nie masz z tym problemu) jest kluczem do wzrostu i wolności. Porzuć swoje dorosłe blokady!”

    Marti, jak tam dzisiejsze spotkanie?
    marti38 and Agnieszka111 like this.

  10. #26360
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    ciao, ciao,
    jestem i czytam i czasami nawet chce cos napisac, ale potem juz nie pamietam "komu o co chodzilo" itd.
    jestem osoba roztargniona z natury i juz sie tym nie przejmuje. fajnie, ze jedziecie na krotki kurs survivalu, rozumiem, ze marti i grushka beda doraznie interweniowac i was ratowac...tak na wszelki wypadek.

    kasiu-zdjecie piekne, tzn. sanatorium niezle sie prezentuje. chcialam tylko wtracic, ze na temat zaistnialej sytuacji w PL mam takie same poglady jak i ty. zawsze chcialam pojechac do takiego sanatorium nad morze zima.

    widze, ze sabinka tez wziela sie na odwage, jedzie i ze strachu przestala nawet piwko popijac....no, no..
    krysiu szkoda, ze ty odpadlas z grupy survivalu..zycze ci zdrowia!!!
    poza tym nie doczytalam z kim zostana siersciuchy tinngo?

    maniusiu.wyobrazam sobie, ze masz gory pracy w tym okresie,ciakawa jestem, czy zdecydujesz sie na zmiane pracy.

    wracajac jeszcze do martii,to mam jak najbardziej zamiar i chec zobaczyc te cuda artystyczne o ktorych mi mowilas. cytowalas kiedys Grochole. ja jej ksiazek nie czytalam,ale wiem o co chodzi. znam ja, pracowalysmy razem w libii,ja jako tlumacz a ona byla sekretaraka.
    miala zawsze w szufladzie biurka jakas ksiazke,ktora ukradkiem czytala, kiedy interesantow nie bylo w pokoju.szef na to pozwalal. no i pisala strasznie szybko i bez patrzenia na klawiature na maszynie i ...jeszcze pare innych rzeczy,,ale to innym razem,tutaj sie nie da.

    aga-faktycznie najadlas sie na kolacji z rodzina ,widze cie w tabelce..ja tez tam probuje..nikle mam szanse..no coz malo sie ruszam..

    wlasnie mam malowanie jednego pokoju i lazienki-nie znosze takich akcji.

    pozdrawiam i przysylajcie zdjecia z kolobrzegu..
    kasiaogrodniczka and marti38 like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •