Strona 2645 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1645 2145 2545 2595 2635 2643 2644 2645 2646 2647 2655 2695 2745 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 26,441 do 26,450 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #26441
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Agnieszko dzieki, w zyciu bym na to nie wpadla .

    Maniusiu a ten słownik z jakiego na jaki, bo chetnie bym zajrzała .

    Sabinko tez się bardzo ciesze, ze znajdujesz chociaż chwile, by napisac. Zreszta dzisiaj masz wszystko wybaczone . Chociaż tego porannego postu zal, oj zal .

    Tereniu miod na serce to, co napisałaś, mimo ze mnie tam nie ma .

  2. #26442
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Krysiu miałam na myśli mój słownik w telefonie który przekręcał mi słowa podobnie jak Kani, bo to podejrzewam w jej wypowiedzi

    Sabinko, Tereniu, Kasiu, Kaniu
    bardzo Wam zazdroszczę tego pobytu i cieszę się zarazem że się tak dobrze bawicie
    może kiedyś mi się uda do Was dołączyć, tzn kiedy Marta się usamodzielni, czyli będzie kasa i będę miała opiekę dla mamy czyli będzie czas, poza tym nic mi nie stoi na przeszkodzie
    Ostatnio edytowane przez maniusia72 ; 24-01-2019 o 20:59
    gruschka, marti38 and Agnieszka111 like this.

  3. #26443
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,487

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    pobrane.jpg

    U nas dziś tak na dworze

    Zobaczyłam dziś na apce, że wczoraj dobrze się bawiłyście ale nie zazdroszczę , bo tez się dobrze bawiłam

    Dziś w planie mam pieczenie bułeczek drożdżowych z serem i konfiturą z kruszonką lub cukrem na wierzchu które bardzo lubimy, a ponieważ synka nie było w domu dwa tygodnie, to mu się należy No i mężowi i mnie za nasz bardzo ciężki ten tydzień w pracy

    Manusiu, trzymam kciuki za jak najszybsze usamodzielnienie się naszych dzieci Mój Kuba już rozgląda się za pracą na wakacje, cieszę się, że sam o tym myśli, bo to znaczy, że zaczyna myśleć po dorosłemu Chce sobie popracować jeden miesiąc.

    Krysiu, mam koleżankę, która mówi w podobny sposób jak pisze kAnia...co ja się czasem nagłówkuję, żeby zrozumieć co ma na mysli

    Dziewczynki powracające, już dziś życzę wam bezpiecznych podróży, tym bardziej, że naprawdę sypnęło śniegiem i warunki na drogach są fatalne. Fajnie, że znalazłyście czas żeby podzielić się z nami waszą radością ze wspólnego pobytu i mam nadzieję, że cyferki, które zobaczycie na wadze jutro rano, w żadnym stopniu was nie rozczarują

    Dobrego piątku wszystkim życzę...nawet nie wiecie jak się cieszę, że w końcu nadszedł
    Ostatnio edytowane przez Agnieszka111 ; 25-01-2019 o 06:13
    gruschka, marti38 and Gorczynka like this.

  4. #26444
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Hej
    witam o poranku
    dziś powinien być fajny dzień bo wstałam z pozytywnym nastawieniem.
    Aga, Marta też chce pracować w wakacje, w poprzednie jej się nie udao, bo najpierw egzaminy jedne potem drugie, potem szukanie mieszkania a potem chciała wyjechać ze znajomymi. tym razem może nie będzie takich problemów, bo może jednak zda
    Ja Aga też wszystkie dziewczyny lubię. Po raz pierwszy w życiu w zasadzie mi się zdażyło że ktoś mnie nie lubi aż tak żeby to zakuomunikować, więc się poczułam dziwnie, no cóz człowie się całe życie uczy a i tak głupi umiera. Ale Marti ma rację nie jesteśmy zupą pomidorową więc róznie może być. Tez się wczoraj zastanawiałam jak będą w tej sytuacji wyglądać spotkania, ale jak było wczoraj widac na apce da sie mimo wszystko normalnie porozmawiac, w końcu jesteśmy dorosłe. Ja w każdym razie nie żywię urazy, bo każdy ma prawo czuć to co czuje. Przynajmniej mam jasność że to co mi się wydawało od dawna jest prawdą.
    U nas też nasypało a podobno jutro ma byc plus 1
    gruschka and Agnieszka111 like this.

  5. #26445
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,487

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Jak edytowałam, to zginął mi jeden akapit. Napisałam to do czego nawiązała Maniusia, spróbuję odtworzyć :

    Marti, to ja jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że lubię was wszystkie jednakowo. Czasem którąś mniej, bo mnie czymś urazi lub negatywnie zaskoczy, ale następnego dnia jest już ok., innego dnia którąś inną mniej, a pozostałe bardziej...itd, ale suma, jest zawsze zrównoważona . Sama nie chciałabym , żeby ktoś w naszej małej grupce mnie nie lubił, bo jak tu wtedy wyjechać razem
    gruschka, marti38 and Gorczynka like this.

  6. #26446
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Krysiu słownik tłumaczy z polskiego na nasze

  7. #26447
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Wczorajszy dzień bardzo pracowity a wieczorem jakoś tak wena poszła spać przede mną
    Dziewczyny w Kołobrzegu wiodą żywot szampański( super,że zaczęło się już w sobotę ,bo też mogłyśmy trochę pouczestniczyć,nic dziwnego,że żal im wyjeżdżać.
    Ale jakaś wyrwa powstała na wątku bez nich,więc bardzo egoistycznie cieszę się ,ze już wracają

    Kajecik dzielnie wypełniam,na razie jest bardzo tak sobie,ale widać przynajmniej z czym jest najgorzej.
    Jak najbardziej mogę go upubliczniać,mam tylko nadzieję,że będzie to osobisty poradnik a nie bezradnik odchudzania.....
    Na razie trzymam przerwy i to już duży sukces.Ale jedzenia za dużo,choć wydaje się ,że nie dużo
    W moim przypadku żadne oszukiwanie się warzywami czy objętością na dłuższą metę nie działaBo to trochę jak w dziecięcej zabawie - zakrywam oczy - nie widzę -to inni też mnie nie widząNa krotko dziala,na dłużej nie.
    Jak mam przekonanie i odczucie z brzucha,że zjadłam porządny,sycący posiłek i on starczy mi na dlugo to w chwili słabości z łatwością siebie
    samą przekonuję-nie jesteś głodna,to tylko zachcianka.A jak zjem za cieniutko,to od razu po glowie mi chodzi,że zaraz będę głodna i przy byle pokusie jestem bardzo słabaMój typ tak ma,sprawdzone wielokrotnie....
    Dlatego sporo pracy przede mną,żeby tak sobie dopracować posiłki,żeby nie czuć się oszukiwana przez samą siebie.Trochę to mętne,ale mam nadzieję,że rozumiecie
    marti38 and Agnieszka111 like this.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  8. #26448
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Ja jestem z tych co nie wszystkich lubią jednakowo i wg mnie taka opcja jest niemożliwa,nienaturalna i wręcz szkodliwa.
    Za to nie mam problemu z akceptacją czyichś wyborow życiowych i w ogóle.Zasadniczo,z pominięciem patologii i wszelkiego oczywistego zła,niech każdy żyje po swojemu.To co dobre dla mnie nie musi być dobre dla kogo innego,a misji misjonarskiej nie mam
    I sobie rozgraniczam -akceptacja to jedno,lubienie,przyjaźń to zupełnie inna kategoria.Jak czyjeś narzekanie,doradzanie,hurra optymizm są denerwujące zawsze można zmienić tematI pomimo tego kogoś bardzo lubić
    O ile nad akceptacją można sobie popracować,o tyle dla mnie lubienie i nielubienie jest poza sferą logiki,bo to przeważnie dzieje się już od pierwszych sekund,trochę mimo nas,często z ludźmi,o których zupełnie nic nie wiemy.I za polubieniem trochę na siłę,bo jesteśmy grupą,często kryją się jakieś małe,malutkie żale,rozgoryczenia,pretensyjki.Z czasem,tłumione przeradzają się we frustracje a nawet niechęć.I wymaganie od siebie lubienia kogoś na siłę nie jest dobre.Czasem wystarcza życzliwa akceptacja inności,bez krytykowania,spokojne przedstawianie swojego zdania.I dla mnie taka akceptacja też może zbudować całkiem silną więż,bo od każdego można się czegoś nauczyć,choć niekoniecznie trzeba go za tę naukę lubić
    Więc za podstawę dobrych stosunkow uważam wzajemną życzliwość i gotowość pomocy innym,ale wtedy gdy wyraźnie dadzą znać,że jej potrzebują
    Ostatnio edytowane przez gruschka ; 25-01-2019 o 09:38
    marti38 and Agnieszka111 like this.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  9. #26449
    Awatar marti38
    marti38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    6,750

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    No widzisz Maniusiu..... i dlatego nic nie chciałam wyjaśniać, bo jest tak jak myślałam. Dla mnie sprawa nie sprowadza się do lubienią-nie lubienia kogoś, bo to w ogóle nie o to chodzi. I nigdzie publicznie czegoś takiego nie komunikowałam, więc proszę, nie insynuuj nic takiego.
    Pisałam o kwestii innego spojrzenia na życie, na codzienność; o chemii między ludźmi lub jej braku. I o tym, że pomimo braku chemii można ze sobą normalnie funkcjonować, rozmawiać i spotykać się. Można się nie rozumieć kompletnie, a jednak szanować. Trudno tez nie zauważyć, że brak porozumienia i tej właśnie chemii jest wzajemny. Możemy teraz zarzucić się argumentami i faktami, tylko po co? I właśnie dlatego zapytałam o coś na apce i po krótkim przemyśleniu skasowałam i machnęłam ręką, bo stwierdziłam, że nie ma sensu.

    Pod postem Gruschki o lubieniu lub nie (jeśli już sprowadzamy to do tego słowa-klucza) podpisuje się wszystkimi kończynami.
    Dodam jeszcze tylko, że niezależnie, czy jest mi z kimś po drodze czy nie, czy się z nim zgadzam albo mam inne zdanie na większość tematów, to w sytuacji, kiedy potrzebuje pomocy, zawsze i wszędzie stanę. Nawet trochę za bardzo i wybiegając przed szereg, taka już jestem. I lubię w sobie akurat tę cechę, bo myślę, że świat jest wystarczająco wredny, więc ludzie mogą być dla siebie pomocni.
    Ostatnio edytowane przez marti38 ; 25-01-2019 o 10:17
    gruschka and Agnieszka111 like this.

  10. #26450
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,487

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Gruszko, a dlaczego szkodliwa? Bardzo zaciekawiłaś mnie tym stwierdzeniem

    Ja to widzę w ten sposób
    Weszłam do grupy na kafeterii, bo jakiś czas czytałam dziewczyny, bo je polubiłam. Myślę, że każda wchodząc do naszej grupy, też wchodziła z tego powodu bo jeśli lubiłaby jedną, to po co wchodzić do grupy? Lepiej spróbować zaprzyjaźnić się w inny sposób.
    Oczywiście to mój punkt widzenia O akceptacji, czy chęci pomocy, to już w ogóle nie mówię, bo dla mnie w takiej grupie, to nie jest coś z czym miałabym jakikolwiek dylemat

    Jak kogoś nie lubię, to brrr...unikam jakiegokolwiek kontaktu, nie zaczynam rozmowy, nie podtrzymuję, staram się ograniczyć stosunki do minimum
    Ostatnio edytowane przez Agnieszka111 ; 25-01-2019 o 10:29
    gruschka and marti38 like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •