Strona 2670 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1670 2170 2570 2620 2660 2668 2669 2670 2671 2672 2680 2720 2770 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 26,691 do 26,700 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #26691
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    8,507

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witająca jestem
    Fajna ta mała czarna
    Odnośnie do zupowej,to ona nie trwa 6 tygodni jak W-O (tutaj uważam,że mi w zupełności na oczyszczenie wystarcza 4,potem już się tylko męczę)...więc drugi etap to są zupy,aż do osiągnięcia zadawalającego efektu...
    Miłej środy i wszystkiego dobrego czego tam komu brak
    maniusia72, marti38 and sabinka57 like this.

  2. #26692
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,997

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Agnieszko ja nie jestem taka wspaniałomyślna jak ty żeby uznawać, że jak ktoś zachowuje się wrednie , głupio czy niedbale to ma ku temu powody. Niektórzy ludzie , a jest ich bardzo wielu nie dorosło w odpowiednim czasie. Zostały im zachowania dziecinne. Bardziej adekwatne jest określenie infantylne.
    Dziecko jest egocentryczne, swoje sprawy załatwia przeważnie płaczem, nie umie przegrywać. Dyscyplina w której nie jest "pierwszy" nie jest lubiana oraz autorefleksja jest mu obca.
    Dzisiaj widzę to na świeżo. Jasio wyciąga gry planszowe i zastrzega "tylko nie gramy w Chińczyka, on jest głupi ja stale przegrywam" .
    No typowa postawa . Na naszym forum też często reprezentowana przez mądre wydawałoby się kobiety.
    Nie chudnę no to w czym problem:" no to ta dieta jest zła", nie ja, że ją łamię, naciągam modyfikuję i nie umiem wytrwać.
    Mnie wkurza egzekwowanie na otoczeniu "szczegølnego" traktowania bo ja taka mała , taka słaba, taka wrażliwa.
    No to zdanie które przytoczyłaś o depresji.No i co nie mają w kim zamieszkać i co to pozwala na łzawy szantaż całego otoczenia bo mnie się nie udało spotkać swojej drugiej połówki. To się wesprzyj na tym kto jest dla ciebie dostępny zawsze , czyli na sobie .Nie rozumiem kobiet bluszczy, nie rozumiem wdów niefunkcjonujących po śmierci męża.
    Jestem może bezwzględna ale słabość mnie rozczula u dzieci i zwierząt. Od ludzi wymagam i szanuję takich , którzy się nie wożą na grzbietach innych:małżonków, dzieci, rodzeństwa, przyjaciół .No nie lubię pasożytowania.

  3. #26693
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,585

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Nie mam czasu, bo zaraz zaczynamy radę, ale
    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    No to zdanie które przytoczyłaś o depresji.No i co nie mają w kim zamieszkać i co to pozwala na łzawy szantaż całego otoczenia bo mnie się nie udało spotkać swojej drugiej połówki. To się wesprzyj na tym kto jest dla ciebie dostępny zawsze , czyli na sobie .Nie rozumiem kobiet bluszczy, nie rozumiem wdów niefunkcjonujących po śmierci męża.
    Myślę Teresko, że ponieważ to zdanie pochodzi z beletrystyki, a więc nie jest terminem naukowym, to niekoniecznie chodziło o kobiety bluszcze, a bardziej o totalną samotność wśród wielu ludzi i brak jakiegokolwiek porozumienia z nimi, wsparcia, tożsamego myślenia i empatii.Kogoś takiego na wskroś swojego...nieoceniającego, nie dominującego, takiego, którego myśli biegną naszym torem

    Z resztą Twojej wypowiedzi trochę się zgadzam, a trochę nie Sama byłam kiedyś osobą łamiącą wszystkie diety, naginającą ich zasady do tego co sobie wymyśliłam, skaczącą z jednej diety na drugą, więc rozumiem doskonale takie osoby

    O rany, dziś zapowiada się dłuuuuugie posiedzenie
    maniusia72 and marti38 like this.

  4. #26694
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    marti38 and Agnieszka111 like this.

  5. #26695
    Awatar marti38
    marti38 jest teraz aktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    7,267

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry :-)

    Wpadam na 2 sekundy, bo tyle mam czasu - w pracy młyn i wychodzę wyżęta i wypluta, ale szczęśliwa; a po pracy jak zwykle gnam - wczoraj spotkanie z Michałem, a potem jeszcze jedno ze znajomymi, powrót po 22. Dzisiaj po pracy mam kilka spraw do załatwienia a potem tańce - biodrami wywijańce Jest energia i moc, chociaż znowu wrócę przed 22. Jutro już spokojniej, tylko zumba nęci i nęci.a w piątek fru do Gdyni
    Sabinko, jak Twoje przemyślenia kawowe? Może sobota po południu, co Ty na to? Może się rozchmurzysz na chwilkę?
    Waga naprawdę ładnie współpracuje - w styczniu udało się zgubić świąteczną nadwyżkę i pogonić kolejny kilogram. Ale wiem, że gdyby nie ta insulinoopornośc, to może szłoby szybciej. To nic, może wolno schudnę, to i wolno będę tyć - tfu tfu tfu.
    Dobrego popołudnia :-)
    maniusia72 and Agnieszka111 like this.

  6. #26696
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie!
    Maniusiu, ta harmonia z natura rozłożyłaś mnie na łopatki . Z duza przyjemnością czytalam Twój raport z zajec sportowych. Robi wrażenie! Zerknęłam nawet, żeby zobaczyc co to ten indoor walking. Chyba bardzo pod ciebie. Dolaczasz w ten sposób do naszych usportowionych dziewczyn i mam nadzieje, ze to już tak na stale .

    Agnieszko, widze ze tez sportowo wymiatasz i nawet zima Ci nie straszna . Mam nadzieje, ze dzisiejszy dzien nie dal się az tak bardzo we znaki?

    Tereniu, chyba rozumiem, czym jest dla Ciebie owo wredne zachowanie. Ale co znaczy glupie albo niedbale? Zastanawiam się tez, co takiego trzeba by zrobic, żeby (poza egocentryzmem i stosowaniem taryfy ulgowej wobec siebie) przegiąć pale i przekroczyc granice twojej tolerancji . Na pewno tak jak i Ty rozumiem niechęć do kogos kto odrzuca dziecko, tylko dlatego ze nie jest jego. Rozumiem brak sympatii do ludzi roszczeniowych czy osob złośliwych (chociaż nie przypisywałabym tej cechy malym księżniczkom, bo to chyba troche krzywdzące), ale wstawiam się za tymi „przepraszam, ze zyje”. Denerwuje Cie przypisywanie warunkom zewnętrznym winy za rozne wlasne niepowodzenia. No tak, to moze być denerwujące. Ale jednoczesnie to wszystko nie jest takie proste i oczywiste. Swiat nie jest czarno-bialy, a troszke chyba tak do niego podchodzisz. Ludzie zachowuja się roznie, ala tez za tymi zachowaniami najczęściej cos się kryje. Czasami nie da się tego usprawiedliwic, ale czasami jednak warto poszukac. Napisalas „od ludzi wymagam i szanuję takich , którzy się nie wożą na grzbietach innych”, ale przeciez to tez czesc twojej historii .

    Sabinko, tez mysle ze brzydka pogoda i brak słońca przyczyniaja się w duzej mierze do smutnego nastroju. Ale oczywiście nie tylko. Pytalam niedawno o codzinne raporty. Nie wiem, może motywowalyby cie jednak do jakiegos systematycznego wysilku i oderwania się . Mam nadzieje, ze skusisz się na ta sobotnia kawke? To naprawde fajny pomysl.

    Kaniu, troche się zdezorientowałam . Robisz cztery tygodnie wo, a potem dietke zupkowa? Nie, chyba nie bo przeciez pisalas o Pape

    Marti, nawet nie wiesz, jak dobrze przeczytac, ze wychodzisz z pracy „wyżęta i wypluta, ale szczęśliwa”. Bo to znaczy, ze dobrze iz podjelas wyzwanie i cale szczescie, ze tam zostałaś . Ciesze się, ze waga caly czas wsolpracuje . Dzisiaj rozumiem, ze będzie drugi odcinek pod tytulem „taniec brzucha”? Bardzo jestem ciekawa, co zdecydujesz. Napisz zaraz.

  7. #26697
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,997

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Nareszcie koniec szychty. Jaś jest słodki, ale to dziecko , które nie umie przestać się bawić gdy stary człowiek już wypluje płuca goniąc go dookoła słupa kuchennego w ich "open space". Nie wiem dlaczego odjęło mi w piątek rozum i bawiłam się z nimi w tą mumię faraona, która wstaje z sarkofagu i łapie uciekających małych chłopców.
    No ileż takich rund jest w stanie wykonać zreumatyzowana 65 latka.
    Ale jutro dyżur mam o 3 godziny krótszy, zamiast 10 godzin tylko 7.Bo mały idzie do laryngologa.
    Musiałam się przyznać do mocnego nadwyrężenia jednej z roślin(najpierw obcięłam złamane liście i chciałam udawać Greka), bo u nich kwiaty doniczkowe stoją na podłodze i jak się nie trafiło w bitwie na poduszki w przeciwnika tylko w kwiat no to powstawały szkody.
    Najpierw wycięłam złamane liście i zagrzebałam głęboko w kuble z "bio", ale się zreflektowałam, że perroruję i krytykuję innych a sama tchórzę, więc się przyznałam do połamania liści.
    Ja w sumie to tak się Krysiu zacietrzewiam, ale jak się szybko zagotowywuję, tak mi szybko przechodzi, ta nietolerancja na ludzkie słabości.
    Czasami więcej gadam niż czynię. Zwykle wścieknę się , wyładuję w pyskówce i tego co bym chciała rozedrzeć zaraz sklejam.
    Czasem mam wrażenie , że ja ludzi lubię lub nie niekoniecznie za konkretne rzeczy, tylko dzieje się to bardziej instynktownie.
    No złości mnie, mam mu niektóre rzeczy do zarzucenia ale ma dobrą aurę i go kocham(tak jest np z naszą Kwiatuszkową), a z kolei nic mi człek w zasadzie nie zrobił , ale mnie do niego nie ciągnie i sama się czepiam coby tu za argument przeciw znaleźć i unikam z nim kontaktu jak diabeł święconej wody.Nie chcę nazywać po imieniu ale może się domyślicie.
    Ale tak jak w kłóceniu uchodzi ze mnie "para" i wraca równowaga i tolerancja, to przy unikaniu instynktownym już jest pełna konsekwencja. Jak bym miała 6 zmysł.
    Dlatego czasem nie umiem powiedzieć dokładnie za co nie przyswajam tej osoby, no czuję, że nie tego Józefa ona zna co ja.
    I to nie chodzi o to żeby lubił te same książki czy filmy co ja, żeby wyznawał te same poglądy (no znam najszlachetniejszą kobietę pod słońcem całkowitą ateistkę ) czy żeby jadł wg tej samej diety(no ja białkolub zwierzęcy całkiem się dogaduje z wege Marti czy Monką).
    Myślę, że watki tworzą się i dobierają oraz wykruszają na podobnych zasadach. Tak "zwą*ch*ujemy się " ze sobą i staramy zabiegać o wspólnotę.
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 06-02-2019 o 20:22
    maniusia72 and marti38 like this.

  8. #26698
    Awatar marti38
    marti38 jest teraz aktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    7,267

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Zaglądam na wieczorny raport z zajęć- dla Ciebie Krysiu :-) Zostaję. Może ta Ola tłumaczy jak potłuczona, nogi jej się mylą- dzisiaj z rękami
    Ale.sympatyczna kobieta jest bardzo i jej zależy. A to draństwo trudne jest i nie umiem zsynchronizować rąk z nogami. Na zumbie ręce olewam, to dla mnie mega trudne, nogi osobno i ręce osobno hihihi A tu jest jeszcze gorzej, bo trzeba z wdziękiem
    Będzie krew, pot i łzy, trzeba ćwiczyć. Ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. I ćwiczyć. Prawe biodro ok, jakoś wychodzi ale lewe do bani.
    Ale tak strasznie mi zależy żeby się nauczyć, ze się zaprę A uparta jestem jak osioł Zakładam te brzęczące wiuchadełka na biodra i hajda! Poza tym to taniec, w którym brzuch i wielki tyłek są atutem , nie mówić już o biuście.
    Dojechałam do domu Na oparach energii, bo za mną kiepska noc, może że 3 godziny snu, więc spadam pod prysznic i spać.
    A jutro zumba! Którą można tanczyc jak się chce A nie z wdziękiem i precyzjnie :rofl;

  9. #26699
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,585

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    images (7).jpg

    Dzień dobry ...spróbujemy zaklinać wiosnę, choć myślę, że dla dzieciaków, które od jutra wieczorem zaczynają ferie, to chyba niezbyt dobra perspektywa. Tak hm...zaczynamy ferie z przytupem- w poniedziałek szkolenie z pierwszej pomocy p.poż i bhp...cały dzień
    Dziś przyjeżdża Kuba, i ma zamiar udać się do swojego LO złożyć deklarację maturalną... Chyba zdecyduje się pisać jeszcze raz maturę z rozszerzonej matmy, bo nie wie czy nie będzie zmieniał kierunku na informatykę lub właśnie matmę. Nie jest jeszcze pewien, ale na wszelki wypadek deklarację chce złożyć. Pogadamy dziś z nim, chcemy by sam podjął decyzję, nie mamy zamiaru wywierać na niego nacisku, bo naszym zdaniem, powinien dociągnąć tę fizykę do licencjatu, a później ewentualnie zmienić kierunek. jednocześnie nie chcemy, by robił coś wbrew sobie. Facet od matmy trochę go nakręcił, z tym , że jest dobry, że zasiał w nim ziarenko chęci do zmiany. Zobaczymy. na pewno wszystko wam opowiem

    Lece szykować się do pracy, bo dziś długi dzień z balem przebierańców i degustacją ciast przygotowanych przez uczniów i tu nie ma zmiłuj się, dziecku nie odmówisz
    Udanego czwartku

  10. #26700
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Hej witajcie
    Aga, Kuba to mądry chłopak i widząc jego wyniki egzaminów jest z matematyki dobry, niech robi co mu serce mówi, ale faktycznie roku szkoda. Ciekawa jestem decyzji.. Ech te dylematy.
    A ciasta faktycznie nie można odmówić dzieciakom Naprawdę same robiły?
    Marti fajnie że zdecydowałas się chodzic na taniec brzucha Może nam coś pokażesz w Poznaniu i zatańczymy wszystkie?
    Sabinko , jak Ci dziś? Wybierasz się na kawkę z dziewczynami?

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •