Strona 2685 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1685 2185 2585 2635 2675 2683 2684 2685 2686 2687 2695 2735 2785 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 26,841 do 26,850 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #26841
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Jak czytam, że znowu jesteście na Dąbrowskiej to też mnie nachodzi chęć, żeby pojeść tych warzywek do oporu bo w tej chwili jem często do oporu ale niekoniecznie same warzywa
    Obiecanki cacanki a głupiemu radość...
    Wydawało mi się, że tydzień w Kołobrzegu to będzie świetna odskocznia i że potem to już będzie tylko dobrze a nawet lepiej ale niestety tak nie jest. O Dąbrowskiej to tylko tak wspomniałam bo całe zło jakie mnie potem spotkało czyli apetyt nie do opanowania i najwyższa waga w życiu wiążę właśnie z tą dietą. Nie wiem, może się mylę ale wydaje mi się że ona była początkiem końca...

    Marti myślę, że to wyspanie się dzisiejsze była tym co ci było bardziej potrzebne niż siłownia. Wiem, że kochasz ostatnio ruch ale przy twoim trybie życia pewnie jesteś ciągle niedospana i nawet niedzielne wylegiwanie się w łóżku nie jest w stanie nadrobić brakujących godzin snu. Zresztą jak człowiek wyspany to i humor ma pewnie lepszy prawda? A ruchu i "dziania się" i tak będziesz miała dzisiaj nie mało
    Agnieszko rzadko widujesz swojego małżonka na dłużej - taki bidulek zapracowany. Dobrze, że chociaż dosłownie kilka razy w roku uda się wam wyjechać na mały krótki urlop albo chociaż na weekend w jakieś ciekawe miejsce. Mam nadzieję że problemy z zębami już się skończyły i nie będziesz nam już stawiała kawy o trzeciej z minutami, bo że i tak zwykle jesteś chyba najwcześniej na nogach (no chyba, że Maniusia cię ubiegnie) to już norma ale o trzeciej to jeszcze chyba kawy nie miałyśmy nigdy postawionej. Dobrze, że wyciszam telefon na noc i śpię w drugim pokoju
    A tak przy okazji dzięki wam dziewczyny za te codzienne kawy i pamięć i dzielne podtrzymywanie domowego ogniska
    Maniusiu świetna z ciebie mama,córka i partnerka Masz co robić i trudno nie zwariować w tym wszystkim co cię otacza : nie jedna i nie dwie prace, etat i dodatkowe zajęcia, stres związany z młodą studentką, problemy po tym nieszczęsnym wypadku, opieka nad mama, trudna opieka bo trudna nie tylko fizycznie ale i psychicznie... Opieka nad chorymi zwierzętami, często tylko wirtualna ale to słowo "tylko" nie jest odpowiednie... Dobrze, że znalazłaś sposób na odreagowanie w postaci fitnessu siłowni i ruchu - tak trzymaj

  2. #26842
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Tereniu wspomniałaś, że twoje zwierzątka domowe czyli tak zwane kociaste przybrały podczas zimy. Ciekawa jestem czy nie przyczyniło się do tego podkarmianie ich masełkiem podczas twojego pobytu w sanatorium

  3. #26843
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Marti jestem pełna podziwu, że w natłoku ogromu różnych zajęć jakie masz oprócz dłuższej od jakiegoś czasu pracy znalazłaś jeszcze czas na lekcje angielskiego. Jak ty to wszystko ogarniasz dziewczyno?
    Aż mi wstyd bo ja sama nie wiem na czym tracą dzień za dniem, tydzień za tygodniem.
    marti38 and Agnieszka111 like this.

  4. #26844
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,147

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Sabinko moja koleżanka Iza, ta od angielskiego, umie realizować taką filozofię cieszenia się leniwie przepływającym między palcami "emeryckjm czasem".
    Ja , zadaniowiec-stachanowiec trochę jej tego zazdroszczę...No bo jak mi tak przepłynie leniwie dzień to się na siebie złoszczę. A powinnam się akceptować i siebie przytulać. Bo kto jak nie ja.
    Ten nasz wieczny krytycyzm.To niezadowolenie z siebie odbiera nam cieszenie się chwilą.
    Właśnie obudziłam się otulona Szarlociem, wydrzemana, trochę połamana.
    Ale postanowiłam po przeczytaniu twoich rad do Marti cieszyć się, że 3 godzinny spacer i dluuuuga drzemka to były dobrze spędzone godziny sobotniego dnia.
    Patrz dla innych umiemy być dobre i wyrozumiałe , a od siebie "wymagamy".
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 16-02-2019 o 20:48
    maniusia72 and marti38 like this.

  5. #26845
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Wróciłam z ćwiczeń, ale fajnie było
    soboty nie ma fitnessu po południu więc była bieżnia i maszynki a potem sauna
    TinnGO and marti38 like this.

  6. #26846
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,147

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Puściłam posta, bo piszę z telefonu, bo nie chcę budzić Szarlotka i mi trochę niewygodnie i mogę stracić tekst.
    Co do Dąbrowskiej mam podobne jak ty obawy.
    Koleżanka z Celownika Monka podrzuciła mi przepis postu 10 dniowego, oczyszczającego, odkwaszającego.
    Ale 3 tygodnie szarpania się z tym sokiem z selera naciowego i kurkuminą nie dały jakichś większych efektów. Z drugiej strony konsekwencja Agnieszki i efekty ozdrowieńcze jej i Kani????
    Ale z trzeciej jo-jo Marti , Kani i twoje po Dąbrowskiej???
    No ja mam duży problem z jedzeniem ciągami, kompulsywnym.
    Podjadanie też jest formą kompulsu.
    Mnie w diecie Dukana pomagała świadomość, że jedząc więcej produktów "dopuszczalnych " w zasadzie można postawić znak równości i powiedzieć jedzenie więcej węgli tj" wychodzę z ketozy".
    Jak czytałam Montigniaka to też przejęłam się tą opisywaną przez niego rolą insuliny w organizmie.
    Jak nie ma odpowiedzi trzustkj na spożycie czegoś o wyższym indeksie glikemicznym to nie ma świeżego dopływu hormonu przy obecności którego nie będzie następowało spalanie tkanki tłuszczowej .A przecież w wątrobie mamy zawsze zgromadzony zapas glukagonu. Dopiero po 20 min ćwiczeń idzie sobie precz i zaczynamy sięgać po zapasy. Zresztą stosowałaś dietę Attkinsa więc ten biochemiczny mechanizm pewnie znasz.
    Może jak w chwili przychodzenia myśli o przegryzce sobie pomyślisz : ta moja trzustka zaraz dostanie powód do wyrzucenia dawki insuliny. Zwykle produkuje jej więcej niż potrzeba i jak już rozprowadzi to jedzonko do komórek przy pomocy insuliny to obecna we mnie bezczynna nadwyżka hormonu zapoczątkuje kolejny cykl Głodu-przegryzki i hodowli komórek tłuszczowych. Da mi ssanie-ciąg-apetyt-małpi rozum, żeby znowu coś do gęby włożyć.
    A tłuszczaki tak trudno opróżnić z treści!!!.7000 kcal muszę spalić na 1 kg.O rety ile to godzin ćwiczeń. Chyba łatwiej nie wejść do kuchni. Albo wyjść z domu. Albo ....... wymyśl sobie odrywacze myśli.
    W Kołobrzegu był czas wypełniony aktywnością. Było łatwiej. Mnie zwykle po przyjeździe z wczasów żal już było stracić widocznych efektów.
    Wasza Jola kiedyś napisała, że ona jak w czasie odchudzania chce odwrócić myśli to wywala rzeczy z szafy i musi je przecież ułożyć.
    Nie wiem kochana co ci np podpowiedzieć czym możesz stłamsić ten nasz gadzi mózg. Może ułóż sobie albumy w komputerze ze zdjęciami dziewczynek z Anglii. Może poszukaj przepisu, a ty dobrze gotujesz, na jakąś sytą niewęglowodanową przegryzkę.Ja robiłam sobie serniki dukanowe(na zimno i na ciepło), nutellki, piekłam ciasta marchewkowe, placuszki czy pasztety z cukinii .....Zajmowałam ręce i miałam coś bezpiecznego dla ducha zawsze na podorędziu.
    Zamiast chleba te placuszki otrębowe, dają błonnik, mocno sycą, nie musisz mieć chleba w domu i pokusy i otręby blokują wchłanianie tłuszczu z organizmu.Ja, jak się odchudzam, te placuszki (robię zwykle na ostro dodając zmielone pestki, kurkumę, kminek itp)zwykle jem na śniadanie.Chleb w porcjach mam w lodówce i np na sobote i niedzielę sobie rozmrażam dla uczczenia dni weekendu.
    Stracić kilkanaście kg to pełnoetatowe zajęcie i niejednorazowe, bo utrzymanie to też nie powrót do łatwego przekąszania jabłkami, bananami, ciastem.
    Musisz sama obmyślić wiele sposobów na swój gadzi mózg. Bo decyzja o schudnięciu jest decyzją na poziomie twego racjonalnego, ba powiem dorosłego "JA".
    Ale walczysz z nie lada przeciwnikiem, z twoim wewnętrznym "bachorem" który to sabotuje. I nie możesz go zadusić( tego bachora bo też przecież jesteś TY), tylko musisz "obejść".
    Ja teorie wewnętrznego dziecka tak sobie trochę naginam przy walce z samą sobą.To moja " autorska" interpretacja.
    Dla mnie i jak widzę Agnieszek(3) i Marti ruch jest pierwszym sprzymierzeńcem.
    Będą dłuższe dni. Ja kiedyś po każdym posiłku wychodziłam na 45 min marszu(PRZEZ DWA TYGODNIE JEDZĄC U SIOSTRY TYLKO 3 POSIŁKI I ROBIAC TE 3 MARSZOBIEGI SCHUDŁAM 4 KG).
    Sygnał sytości dochodził do mózgu i przerywałam ciąg ruszania buzią.
    Po posiłku wypłucz usta i umyj zęby.Zabij smak tego co ci smakowało.
    Żuj dużo dłużej, pokrój kanapki na małe kanapusie i jedz powoli, nie chwytaj dużych kęsów zwłaszcza na stojąco przy blacie kuchennym.
    Jeszcze jedno, jak chwyta cię myśl o jedzeniu ponaciskaj punkt pod nosem nad górną wargą albo wypij szklankę herbaty tylko niesłodkiej.
    To wymyślone przeze mnie sposoby walki z własnymi kompulsami. Nie wszystko może akurat działać na ciebie, ale może czymś tobie czy innej osobie pomogę tymi radami.
    A przede wszystkim wpadka i zniechęcenie nie mogą być sygnałem do odwrotu.
    Po prostu otrzepujemy pióra i ruszamy do przodu.
    PS Musiałam trochę przeedytować bo tyle błędów mi się w telefonie zrobiło, że wpływało na logikę wypowiedzi
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 16-02-2019 o 21:10
    marti38 lubi to.

  7. #26847
    Awatar marti38
    marti38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    7,486

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Teresko, super te rady, od siebie dorzucę jeszcze jedną: im więcej się ruszam tym żal mi stracić efekty, więc ogarniam jedzenie. I zdecydowanie planuje to co zjem, z liczeniem kalorii, chociaż na oko.

    Sabinko, no muszę być jeszcze bardziej zorganizowana. Raz w tygodniu angielski, raz w tygodniu taniec brzucha. Idealnie gdyby były 2 zumby i 2 siłownie. Odpuszczam sprzątanie

    Za mną przemiły dzień, goście właśnie wyszli. Jutro spadku nie będzie, chociaż jedzenie oszczędzałam bardzo. Za to było białe wino ikawałek tarty z malinami i białą czekoladą

  8. #26848
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,147

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    U mnie była chałwa. Mam ostatnio straszny ciąg na orzechy, sezamki, chałwę. Chyba jakieś potrzeby organizmu.Koło lodów przechodzę obojętnie , a chałwa mnie atakuje, uwodzi no wygrywa z wszystkimi moimi bastionami obronnymi.
    Cieszę się Marti że ty również odczuwasz radość z ruchu. No bo jak ostatnio i Ania na Celowniku mi tą zumbę wypomniała, że w moim wieku to za duże obciążenie( chociaż ja chodzę na zumbę gold) to zdrefiłam. Ale wysiłek który podejmujesz z radością to jest samo zdrowie. No Gruszka rower, Maniusia cały przekrój swojego klubu, ja kijki i zumba, Agnieszka też kijki , ty i tańce i siłownia no jest nas więcej, które siebie nawzajem rozumieją.Sabinka też w marszach, jodze i gimnastyce tanecznej się dobrze czuje.
    W sumie dziekować losowi, ze w tym gustujemy bo osoby polegujące mają trudniej
    marti38 lubi to.

  9. #26849
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry.
    Tym razem ja zapraszam na niedzielną kawę
    kawa_listopad_201.jpg

  10. #26850
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,626

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry

    Dzięki Sabinko, za kawkę, wygląda smakowicie

    Dziś mam dobry humor, bo mój ukochany Dawid Ogrodnik dostał na Berlinare nagrodę i tytuł European Shooting Star.!, Wiedziałam, że rola w Cichej nocy będzie jego paszportem do kina międzynarodowego. Bardzo mocno trzymam kciuki za tego chłopaka

    Udanej niedzieli
    marti38 lubi to.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •