Strona 2699 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1699 2199 2599 2649 2689 2697 2698 2699 2700 2701 2709 2749 2799 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 26,981 do 26,990 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #26981
    Awatar marti38
    marti38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    7,793

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry Dziewczyny :-)
    Jak zwykle z moich planów na pisanie w weekend nic nie wyszło, za dużo się dzieje, a jak już się uspokaja, to mąz się zachowuje, jakby mnie ktoś miodem posmarował Kręci się wokół i przytula, wiosna przyszła chyba i do niego hihi. Wczoraj dostał jednak potężny ochrzan, bo uwielbia mnie zaczepiać, kiedy jestem zajęta i gotuję albo zmywam, wtedy ciężko mi się obronić przed łaskotaniem; tylko nie zwrócił uwagi, że akurat wtedy wkładałam sernik do piekarnika, drgnęłam przy tym łaskotaniu i dotknęłam dłonią do grzałki. Paskudne dwa oparzenia – wiem, że niechcący, nie są wielkie, ale zanim pomyślałam, to już powiedziałam głośno, co myślę. Przemek przejął się bardziej niż są warte te dwie małe plamki, tylko na początku zabolało.
    Mało czasu spędzamy razem w tygodniu, tylko wieczory, więc w weekend staramy się różne rzeczy robic razem, nawet jeśli to tylko oglądanie serialu i indywidualne siedzenie z laptopem jakoś idzie w odstawkę. Za to dziękuję za przerwę śniadaniową w pracy, kiedy mogę czytać albo pisać do Was, albo po prostu jeść gapiąc się w okno lub wyjść na jedzenie do knajpki.
    Musze się jak najszybciej wybrać do lekarza, poproszę o skierowanie na jakies badania, bo od kilku miesięcy codziennie boli mnie głowa. O różnych porach dnia, przeważnie po pracy, może to od kręgosłupa szyjnego. Ale chyba czas już przestać łykać tabletki i chociaż sprawdzić, czy wszystko jest w porządku.

    Kasiu, zapomniałam zrobić zdjęcia, postaram się jutro pamiętać, bo dzisiaj będzie już ciemno, kiedy wrócę do domu. Róża teoretycznie super, ale chyba wolałabym coś zimnozielonego, bo jak dzikie wino nie ma lisci, to wejście do domu strasznie smętnie wygląda ;-) Ale róża śliczna i już wiem, że będę kombinować nad miejscówką dla niej.
    Będę czekała niecierpliwie na wieści o Radku, mam nadzieję, że będą jak najlepsze. O podróży bardzo ładnie napisałaś :-), podobają mi się takie refleksje. Na końcu miałś na myśli wiarę chrześcijańską jako taką czy również Kościół? No bo o kościele, to w swietle tego co się dzieje, nie da się mówić tylko dobrze niestety….
    Tez mi brakuje Twoich długich wpisów Kasiu. Ja w ogóle lubie czytać wszystkich, oby każda dużo pisała !

    Monka, bardzo fajne rzeczy piszesz o diecie, ale mam kilka zastrzeżeń: wyrzucanie za małych ciuchów – no nie mogę, staram się walczyć z konsumpcjonizmem, ograniczam ilośc kupowanych rzeczy, a jak się pozbyć za małych o rozmiar lub dwa, a za chwilę kupować wszystko od nowa.
    No i gdybym się kierowała smakiem…. Jadłabym głównie kopytka i pierogi, bo uwielbiam. Obawiam się, że moja figura tego by raczej nie wytrzymała No i w zabieganej rzeczywistości ideałem jest jedzenie powolne i uważne, ale niestety nie da się. Żeby zjeść śniadanie nie między makijażem a suszeniem włosów, a przy stole i w spokoju, musiałabym wstać 10-15 minut wcześniej. Wolę pospać, bo i tak wstaje o 6, co uważam za barbarzyństwio
    Widzę, że w kwestii rzeczy do jedzenia, dziewczyny mają dokładnie te same dylematy co ja
    Mam nadzieję, że przyjdzie kiedyś czas, że ludzie zrezygnują z jedzenia mięsa i nie będzie zabijanych zwierząt. Obawiam się, że niestety nieprędko, a sa tez miejsca na ziemi, gdzie mieso jest praktycznie jedynym dostępnym źródłem energii.
    Rodziców bardzo Ci zazdroszczę; patrze na mojego męża i widzę, jakie to daje wspaniałe podstawy na przyszłość, kiedy rodzice wspierają swoje dziecko i nie niszczą go.

    Krysiu, chyba pisałam już o mojej diecie-nie diecie, bo w sumie trudno powiedzieć, żebym była na diecie, skoro jem słodycze (mało, ale jednak!), zdarza się pizza i pierogi, czerwone wino i lody. I bułki w weekend – te bułki z dynią to moja zmora; uwielbiam, jem tylko w niedzielę na sniadanie a potem odchorowuję, bo przestałam jeść pieczywo, skoro biała mąka mi szkodzi…..
    Poza grzechami jem w sumie dość monotonnie – głównie sałatki: baza to zawsze sałata lodowa i różne warzywa z sosem vinegret, do tego przy posiłku tłuszczowym tłuste sery albo fritattę, kotlety jajeczne itd. Przy węglowym kasze, czasem makaron, kotlety z warzyw. Rano przeważnie owsianka – uwielbiam i nie mam czasu na nic innego. Ewentualnie jogurt z granolą lub płatki z odzywka białkową i malinami rozmrożonymi. Potem 2 posiłki to sałatki, wieczorem jakies białko. Do tego więcej ruchu i waga spada. Kalorie od 1700 do 2000. Co ciekawe, w weekend, nawet jeśli trochę poszaleje z ilością lub rodzajem jedzenia, waga drgnie pół kilo w górę, a w poniedziałek lub wtorek grzecznie spada. Mój trener kiedyś ciągle powtarzał: musisz dużo jeść, to będziesz chudła. No to jem dużo
    Autorki pomysł to połączenie diety Barta z Montignacem, czyli z obu diet wybrałam to, co mi pasuje, a reszte olałam i dołożyłam słodycze i wino, których nigdzie nie było
    Na głód na słodkie mam patent – daktyle w torebce: dwie sztuki załatwiają mnie na długo, takie są słodkie skubane – ale cos mi regulują, skoro nie mam już ochoty na inne słodycze. W weekend jednak jadłam brownie i piłam wino, ale dołożyłam do tego 2 zumby i bieżnię, więc się wyrównało. Mysle, że więcej ruchu pozwala na normalniejsze jedzenie. A z kolei normalniejsze jedzenie nie powoduje wyrzutów insuliny i spokojnie daję radę z 4 lub nawet 5 posiłkami dziennie; jednak 3 to nie dla mnie.

    Teresko, az miło byo Ciebie poczytać; ile ładnych rzeczy w sobie dostrzegasz – i sama prawda! Widziałam zdjęcie Ciebie w kostiumie kąpielowym, naprawdę fiu fiu i nie masz się czego wstydzić :-) Osoby o umysłach ścisłych, inżynierskich zawsze wzbudzały mój ogromny szacunek, bo to dla mnie czarna magia i zdyscyplinowanie, którego ja nie ogarniam.
    Brawa wielkie za ten angielski, przeczytałam ostatnio artykuł, że nauka języka obcego w każdym wieku, to profilaktyka Alzheimera; ważne żeby ćwiczyć mózg.
    Tak plastycznie opisałaś swoja panią od zumby, że az mam ochotę wpaść i potańczyć ;-) jak się nazywa? Może znajdę ją na youtube, mnóstwo instruktorów wrzuca tam swoje filmiki. Trzymam mocno kciuki za Twoja rehabilitację.

    Maniusiu, gratulacje za spadek. Jak ćwiczenia przy diecie? Może pochwalisz się, co gotujesz? Super, że na Dabrowskiej masz takie dobre samopoczucie – czy to znaczy, że planujesz jednak 6 tygodni, jeśli nic się nie wydarzy?
    Super pośladki z Damianem, fajnie to brzmi W sobotę pobudka o 4.30??? Jak się wstawia emotkę z szokiem?

    Agnieszko, no właśnie trudne jest bardzo to, żeby przemóc kompleksy i skupic się tylko na tych ładnych rzeczach. Ech… doskonale Cie rozumiem.
    Zazdroszczę tego powera na Dąbrowskiej i przenoszenia gór
    Z wyrzucaniem rzeczy mam dokładnie odwrotnie niż Ty, więc wyrzucam po troszku i staram się jak najmniej kupować, bo za bardzo obrastamy w rzeczy zdecydowanie.
    Trzymam kciuki i za konkurs i za przetrwanie pierwszego dnia po powrocie do pracy, bo chyba zawsze wtedy jest ciężko.

    Sabinko, fajnie że masz tak dobrze zaopatrzona bibliotekę i w dodatku pomocną, z wysyłaniem maili. Taka ciocia, o której piszesz – że dyscyplinuje wnuczki J. to skarb i rodzice powinni być jej naprawdę wdzięczni. Mam nadzieję, że jak najszybciej polubisz siebie i zacniesz dostrzegać rzeczy, które są w Tobie piękne.
    Super, że ajurweda zaleca korzystanie tylko ze świeżych posiłków, tylko jak to się ma do normalnego zycia? Mało kto może sobie pozwolić na gotowanie na świeżo.
    Fajna ta wizualizacja przeliczania schudnięcia na kostki smalcu; moja kolezanka, której zdjęcie Wam pokazałam na apce, przeliczyła na baniaki 5-litrowe z wodą. To dopiero było wrażenie! Pokazywali te baniaki obok niej w którejś z telewizji śniadaniowych.

    Kaniu (i pozostałe dziewczyny oczywiście też) dziękuję za gratulacje. Mam nadzieję, że za jakiś czas będę znowu mogła się chwalić spadkiem. Trzymam za Ciebie kciuki w Kołobrzegu i mam nadzieję, że będziesz zdawała relację :-) Co to są pieściochłopy?

    Gruschko, niezmiennie

    Beverly, dotarłaś :-) Wątek jest super, Ty tez całkiem w porządku :P, więc może da się to połączyć? ;-)

  2. #26982
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Marti wydaje mi się że pieśniochłopy to tulipany i właśnie takowe są na obrazeczku
    marti38 and Agnieszka111 like this.

  3. #26983
    Awatar Beverly
    Beverly jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    10,927
    Wpisy na blogu
    8

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    kurcze, nie dość, że fajne, to jeszcze witają człowieka nice to tak a propos Waszych chęci do nauki angielskiego, czasem mi się wtrąci ten język
    Maniusia, "Zimna wojna" nie dostała ale ja jestem szczęśliwa, że Malek dostał za "Bohemian", bo ja się już dawno na żadnym filmie tak nie zryczałam.....
    wstanie wcześniej - nierealne. jak wstanę świtem, bo zaczynam zajęcia o ósmej, to zasypiam i bredzę niemiłosiernie. Taka godzina to za późna do udoju krów, za wczesna do udoju lektorów, mówiąc za panią Chmielewską. śniadanie zdążam zjeść dopiero jak mam przerwę....
    ciuchy wyrzucam, ale za duże z radością. te za małe zawsze trzymam w nadziei, że w nie wejdę. mam w szafie jakieś sześć różnych rozmiarów dżinsów....ostatnio jedne się Mamusi przydały, jak kalorie Jej spodnie w szafie zaszyły i nie mogła się w nie zmieścić.....
    co do ruchu, uwielbiam swoją koszulkę "biegam, żeby jeść więcej ciastków" i tak naprawdę to jest dla mnie złoty środek. kocham sport miłością wielką, ale niestety kocham też dobre jedzonko....i oczywiście to, co kocham to nie są sałatki.....
    a teraz idę kroić ananasa, bo Marti w gości zaraz idzie i będzie....niech ma dietetycznie, co Jej będę żałować
    NIE DAJMY ANIOŁOM ODLECIEĆ, NIE DAJMY SKRAŚĆ SOBIE SKRZYDEŁ
    https://forum.jestemfit.pl/tylko-zal...dabrowska.html

  4. #26984
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Widzę że przybyła nam sympatyczka Chmielewskiej

  5. #26985
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    No i zalapalam ze piesci bo tuli a chlopy bo pany
    I tu by sie przydala emotka walenia dlonia w czolo
    Ostatnio edytowane przez maniusia72 ; 25-02-2019 o 17:41
    marti38 and Agnieszka111 like this.

  6. #26986
    Awatar marti38
    marti38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    7,793

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Hehehe, a ja z sernikiem, na zamówienie, bynajmniej nie dietetycznym.

  7. #26987
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Pani mnie dziś na treningu zabiła....
    alepewnie jeszcze pójdę na te zajęcia
    marti38 and Agnieszka111 like this.

  8. #26988
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,163

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    marti38 and Agnieszka111 like this.

  9. #26989
    Awatar Beverly
    Beverly jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    10,927
    Wpisy na blogu
    8

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    nie nuggetsy, ale ja bym je zjadła....
    Marti, ja jutro do szkoły pójdę to nie wiem, czy coś jeszcze dla mnie zostanie jak wrócę....Mamusia się tylko oblizuje
    marti38 and Agnieszka111 like this.
    NIE DAJMY ANIOŁOM ODLECIEĆ, NIE DAJMY SKRAŚĆ SOBIE SKRZYDEŁ
    https://forum.jestemfit.pl/tylko-zal...dabrowska.html

  10. #26990
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie!
    Sabinko, Maniusiu ale wy jesteście mądre . A ja zachodziłam w głowę, co to za pieścichłopy i z jakiej to okazji tak nam tu przemyciła Kania .

    Marti, też się cieszę że masz te małe przerwy w pracy. No widzisz, a w tej poprzedniej może byś nie miała i co wtedy?
    Jak oparzenia, już ok.? Biedny Przemek, ale fajnie, że się na niego za długo nie gniewasz. Problemy z bólem głowy rzeczywiście sprawdź, bo to przykra i uciążliwa dolegliwość. To dobrze, że jesteś na diecie –nie diecie. To chyba najbardziej zalecana forma i jak widać może być skuteczna. I do tego ten ruch. Faktycznie nie ma siły, musi działać .

    Agnieszko, a kto będzie układał dyktando? Też Ty, czy będziesz tylko od ogólnej organizacji? Ja za miesiąc dałam się wrobić w konferencję i już jestem na siebie zla .

    Beverly, od razu mi raźniej . Bo na razie to głównie ja robiłam za śpiocha. A w każdym razie na pewno przez ostatnie tygodnie, kiedy wstawałam około dziewiątej (zawsze z poczuciem winy ). Ale od jutra już się to zmieni. Tyle, że zanim się przestawię, też pewnie będę bredzić z niewyspania. Widzę w Twoim wpisie więcej podobieństw, łącznie z koszulką, więc witaj w klubie i jeżeli tylko masz ochotę, to jak najbardziej zaglądaj i pisz .

    Maniusiu, mam nadzieję że z koleżanką wszystko się dobrze wyjaśni.

    Gruszko
    marti38 and Agnieszka111 like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •