Strona 2741 z 2805 PierwszyPierwszy ... 1741 2241 2641 2691 2731 2739 2740 2741 2742 2743 2751 2791 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 27,401 do 27,410 z 28049
Like Tree68135Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #27401
    Awatar Beverly
    Beverly jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    10,661
    Wpisy na blogu
    8

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    jejku jejku, jacy wszyscy zajęci.
    a ja dzis wreszce miałam dzień wolny. skończyłam książkę, przeszłam na następny etap w pianinie (matko kochana, chyba miesiąc tego zasmarkanego menueta ćwiczyłam), zrobiłam hiszpański i poszłam pobiegać. a teraz robię sobie raj i włączam Simy
    NIE DAJMY ANIOŁOM ODLECIEĆ, NIE DAJMY SKRAŚĆ SOBIE SKRZYDEŁ
    bieganie zaczęte wiosna! cel nr 1 na ten rok: 5K w 30 minut (póki co 3K)
    NAJWYŻSZA WAGA: 99,5! (2016)
    / OBECNA WAGA: 96,3/ CEL 1:WYJŚCIE Z OTYŁOŚCI (81,5)/CEL 2: 68
    https://forum.jestemfit.pl/xxl-20-kg...ml#post3524786

  2. #27402
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    6,784

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    images (17).jpg

    Dzień dobry w tym zmienionym czasie

    Wczoraj miałam pracowity dzień. Najpierw sprzątnęłam cały dom, a wieczorkiem wyszłam jeszcze do ogródka. Zaczęło już w nim jako tako wyglądać, wynieśliśmy większość śmieci, wygrabiliśmy zniszczone trawniki, przekopaliśmy rabaty. Jakoś posuwamy się do przodu. Wieczorem padłam jak kawka. Dziś sporo gotowania, a od jutra pracowity dzień w pracy, bo sporo szkoleń. Ale na kije czas znajdę choćby nie wiem co. Ten miniony przeleciał, nawał obowiązków nie pozwolił na wyjścia, więc w tym się nie dam

    Beverly, kocham grać na pianinie, ale od kiedy sprzedaliśmy instrument, nie mam już okazji Sprzedaliśmy kolekcjonerowi, bo mieliśmy egzemplarz sprzed II wojny św. w dość dobrym stanie i facet tak nas namolnie i serdecznie prosił, że ulegliśmy

    Marti, pisałaś, że wczoraj mieliście pochmurny dzień...u nas było piękne, słoneczne lato- 24 stopnie...a dzieli nas 150 km
    Fajnie, że potrafisz cieszyć się małymi spadkami wagi, to bardzo ważne, bo inaczej można się załamać i popłynąć. Dzięki temu, że potrafisz docenić nawet niewielki ubytek, jesteś na dobrej drodze do zwycięstwa. A tak a propo's- czytałam, że insulinooporności nabawiamy się przez sposób jedzenia i w dużej mierze można dzięki jedzeniu się jej pozbyć.

    Magda, my tu zawsze będziemy, więc wpadaj, gdy będziesz miała dobry czas

    Kasiu, Maniusiu, dziękuję za słowa pocieszenia , ciężki czas mamy w rodzinie...moja mama miota się i jeździ to na swoje badania, to do cioci, wujka wozi na chemię, ciocię na kolejne badania, które przynoszą coraz gorsze wiadomości. Być może uda nam się ją wcisnąć na jak najwcześniejszą operację wycięcia tarczycy.Ech, tak mi ich szkoda, dwoje ciężko chorych ludzi w domu

    Miłej niedzieli wam życzę .
    kasiaogrodniczka and marti38 like this.
    1.01.2016


  3. #27403
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    12,862

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry!

    Dzieki Agnieszko za kawke i za twoja poranna obecnosc. Gdy cie nie ma tutaj rano...to jakos tak inaczej dzien sie zaczyna...
    Rozumiem twoje rozterki i ciezar na piersi z powodu tej ciezkiej choroby w rodzinie... No i to poczucie bezsilnosci.
    Okropne jest to raczysko! Swoja droga to niesamowite jakie ono w ostatnim czasie zbiera zniwo... Czy mi sie wydaje czy autentycznie jest go w ostatnich latach jakby wiecej? Ja tez mam w mym otoczeniu, w kregu bliskich znajomych kobiete w naszym wieku, ktora walczy juz z przerzutami z pluc do mozgu... Nigdy nie palila, zdrowo zyla i masz! A wlasnie maz jej przechodzi od jesieni na emeryture z Opla, kupili w Polsce dom, tutaj zdali mieszkanie i mieli sie przeprowadzac... Jedyna pociecha, ze jej synowa spodziewa sie dzidziusia po dlugim czasie starania o dziecko. Moze chociaz mojej kolezance uda sie zobaczyc wnusia, czy wnuczke...

    Przygniata tez mnie troska o moja najblizsza przyjaciolke Magde. Odstawila przed rokiem leki i ma w tej chwili nawroty paniki, jest w zwiazku z tym na zwolnieniu i nie wychodzi z domu... Dostala oczywiscie znowu tabletki, ale zanim one zaczna dzialac... Ech zycie!

    Wczoraj u mnie tez bylo pracowicie, ale w taki dobry rodzinny sposob...
    Bylam u siostry na corocznej akcji..."Nowy kwiatek" i mialam cudnego pomocnika... Wrzucilam na apke krotki filmik...

    Caluje was dziewuszki, milej, spokojnej i slonecznej niedzieli zyczac...

    marti38 and Agnieszka111 like this.

    https://forum.jestemfit.pl/tylko-zalogowanych-uzytkownikow/16428-zycie-diecie-dieta-cale-zycie-druga-odslona.html

  4. #27404
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    3,792

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    Agnieszko z tego co opisujesz to kawał dobrej roboty wykonaliście i w ogrodzie i w domu posprzątane na pewno bardzo dokładnie bo ty lubisz sprzątać i mieć porządek w każdej dziedzinie życia.
    Wczoraj i ja wzięłam się za okna i pranie firanek i pracowicie spędziłam dzień. Oprócz cotygodniowego odkurzania i ogarniania chałupki umyłam wszystkie okna a wbrew pozorom, że mieszkanie mam małe okien nie jest tak mało - 10 pojedynczych szyb i okno balkonowe + dwa wielkie lustra w szafie wielkości okien balkonowych. Plus zdjęcie firan i potem powieszenie ich po wypraniu ( na drabince) tak, że roboty miałam też niemało
    Pogoda była sprzyjająca bo 17 stopni.
    Współczuję choroby w rodzinie, to zawsze jest ciężkie. A twoja mama rozdarta na dwoje, sama musi zadbać o swoje zdrowie i porobić badania a obok ma dwoje bardzo chorych ludzi...A już choroba dwojga małżonków to dopiero jest tragedia. Mnóstwo ludzi choruje na raka, jakby coraz więcej a może po prostu my się starzejemy i z naszej półki coraz więcej ludzi choruje i to bardziej się uwidacznia? Poza tym nasi rodzice też się starzeją i kolej rzeczy taka, ze umierają... Mój ojciec nie żyje już prawie 7 lat a mama 22 ale moi rodzice mieli mnie dosyć późno, bo siostra miała 9 lat jak się urodziłam. To i miałam dosyć "starych" rodziców w stosunku do moich rówieśników.
    Teraz Kasia zaczyna mieć problem ze starzeniem się jej rodziców, szczególnie Tato ma problemy zdrowotne a odległość i niemożność pomocy stresuje.
    Problemy ze zdrowiem mają też koleżanki Kasi, każda inny ale każdy problem boli. Okazuje się, że tzw zdrowy tryb życia też nie chroni nas przed chorobami.
    Kasiu piękne te bratki, które wrzuciłaś, bardzo lubię bratki, szczególnie te fioletowe i granatowe.
    Beverly to ty jesteś dziewczyną wielu talentów, języki, pianino, super.
    Marti tak się zapracowała wczoraj, że już nie zajrzała. Mam nadzieję, że wszystko co zaplanowałaś zrealizowałaś a i ogródek już trochę opanowany, skoro miałaś w planie i ogrodniczy. A opisu maksymalnie dziwacznego przedstawienia jestem ciekawa.
    Krysiu
    Marti zgadzam się, że dla nas w zasadzie wszystko jest obciążające z powodu wagi ( dramatycznej jak sama napisałaś). I tak jak ja zawiesiłam jogę bo mi nie służy ty masz zamiar ograniczyć zumbę na koszt siłowni bo czujesz, że tak będzie lepiej dla twojej nogi bo bardziej boli po zumbie.
    I tak jak napisała Krysia wcześniej nie ma sobie słodzić, tylko wziąć na klatę to co jest i w końcu (!!!!) zacząć działać - to o mnie i do mnie słowa.

  5. #27405
    Awatar marti38
    marti38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    6,505

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry :-)
    Witam w tę krótszą niedzielę; nie cierpię zmiany czasu i cieszę się, że to już ostatni raz. Odespaliśmy imprezę, ale w końcu zdecydowaliśmy się nie iść do znajomych na domówkę tylko na koncert. Szanty, grał zespół "Trzy majtki" - decyzja taka, bo na koncert wyciągnęliśmy innego znajomego, który ma klasyczne objawy depresji i jest ciągle sam. pomyśleliśmy, że impreza bez nas i tak będzie fajna a na koncecie i w przerwach pogadamy trochę z Grzegorzem. I super, bo kocert był świetny, w tej szantowej knajie w ogóle jest fajna atmosfera, kolega zadowolony, że wyciągnęliśmy go z domu. Wróciliśmy o 2, czyi nowej 3 i trzeba było pospać. W leniwe niedziele zawsze toczy się we mnie walka pomiędzy chęcią poleżenia i leniwego poranka rozciągniętego do południa a chęcią działania, bo rano mam najwięcej energii i można coś zrobić.
    Na przykład wsadzić kupione wczoraj roślinki - na łysy placek przed domem kupiłam jałowca kulkę Blue Star, jutro dokupię jeszcze jednego, bo będzie lepiej wyglądało. Przy samym dzikim winie postawię wysoki gazon z czymś kwitnącym, a przed jałowcami posadzę żurawki - czyli będzie miks pomysłów Kasi i Agnieszki a zachowam stopniowanie, na czym mi zależało. Pokażę oczywiście jak to wyszło.
    Oczywiście jak zwykle w ogrodniczym dostałam małpiego rozumu, kupiłam drewniane skrzynki, bo promocja; begonie i hiacynty bo już mi się chce kwiatków i 2 róże pnące plus hortensję - a to ewidentnie Twój wpływ Kasiu No i lawendę, bo lawendy w ogródku nigdy dość. Jakieś narzędzia ogrodnicze, parę drobiazgów..... Mnie nie można tam wpuszczać tuż po pensji hihihihihi. No ale ładnie będzie, mam nadzieję.
    Wczoraj uczyłąm się słówek, dzisiaj muszę napisać opowiadanie w ramach pracy domowej. Na razie gotuję ryż na sushi, bo jedziemy odwiedzić teściową, a ona uwielbia sushi, więc postanowiłam zrobić jej przyjemność, z korzyścią dla nas, bo też uwielbiamy.
    Czasu mam mało na wszystkie swoje aktywności i coraz częściej muszę z czegoś rezygnować, co wkurza mnie, ale przekonałam się, że spanie po 5 godzin na dobę nie jest dobre. Przemek ma tak strasznie intensywny czas w firmie, że nie miałabym serca wymagać czegokolwiek w domu; po pracy ma leżeć i pachnieć, to profilaktyka przed osłabieniem, każdy organizm ma swoją wydolność. Myślę jednak nad wyciągnięciem go wieczorami na jakieś kijki albo chociaż szybkie spacery, bo jednak ruchu ma absolutne minimum.

    W kwestii diety i spadków myślę co zrobić, bo waga głównie stoi jak zaczarowana, czyli coś muszę robić źle, tylko nie wiem co, skoro kalorycznie jest w miarę ok, ruchowo też w sumie nieźle. Może czas coś zmienić, bo organizm się przyzwyczaił?

    Piątkowa sztuka była bardzo, bardzo nowoczesna - to "Strach" w Teatrze Rozmaitości. Ponad godzina w słuchawkach, w których słychać było przerażające lub złowrogie dźwięki; mierzenie się z różnymi lękami - nie tylko tymi z horrorów, ale także z lękiem o bliskich. Trudno mówić o konkretnych bohaterach, bo byli to przedstawiciele ludzi z przyszłości, z maskami zamiast twarzy. ale kiedy toczyli ze sobą dialog szeptem (doskonale słyszany w słuchawkach) o odchodzeniu, o tym, czy jest szansa na spotkanie po drugiej stronie, to rzeczywiście serce się ściskało. I wtedy od razu myśli skierowane były w stronę najbliższych.
    Chciałam opisać bardziej to przedstawienie, ale okazuje się, że chyba nie umiem przekazać tego, co się działo. Mogę tylko powiedzieć, że bardzo trudno jest mi zrozumieć nowoczesną sztukę, a jednocześnie zmusza do myślenia. I bardzo lubię takie filmy czy przedstawieia, które wywołują refleksję. Bo np teatralne komedie, chociaż fajne i urocze, nie powodują, że myślę o nich przez kolejne dni. Nie umiem powiedzieć, czy ten Strach mi się podobał, raczej nie, ale na pewno spowodował, że myślę o tym. O tym, że wg twórcy, nasze lęki wynikają z samotności, że współczesny świat powoduję, że mniej jesteśmy tak narawdę ze sobą, bo otaczają nas gadżety. Ale z drugiej strony - wnaszej forumowej - sytuacji, gdyby nie laptopy i telefony, miałybyśmy szansę tworzyć taką grupę?
    Na koniec zdanie, które bardzo utkwiło mi w głowie, a które R. po przedstawieniu skwitowała, że idealny obraz jej samej "Jestem potworem, który zjadł wszystkie Twoje tabletki na strach". Tak, ona jest moim potworem, dzięki niej tego strachu w moim życiu jest dużo, dużo mniej.

    Miłej, w końcu ciepłej i słonecznej niedzieli
    Agnieszka111 lubi to.

  6. #27406
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,351

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie!
    Agnieszko, jakoś tak trudniej się u nas ostatnio zrobiło. Mam nadzieję, że udało Ci się chociaż trochę uporać z przykrymi myślami. Być może ten ogrom prac, które wykonałaś coś w tym pomógł.

    Marti, też chcę wierzyć, że to ostatnia zmiana czasowa i oby zechciała się zatrzymać na czasie letnim. W kwestii dietki nic Ci teraz nie poradzę, bo sama błądzę znowu we mgle. A co z Twoim basenem? Co u weta? Zaintrygowałaś mnie tym spektaklem i zaczęłam się zastanawiać czy poszłabym. Nie wiem. Nie wiem też, czy zachęcać Cię do przeczytania Genialnej przyjaciółki, ale chyba jednak tak. Bardzo byłabym ciekawa Twojego zdania. Z zajęć klubowych najbardziej przymierzam się do Latino Dance. Jeżeli chodzi o koleżankę, to skoro ma poczucie, że mimo wielu lat terapia nie działa, to pytanie po co tam dalej chodzi? Czemu nie chce posłuchać Ciebie? Dalej wydaje mi się, że na swój sposób taka sytuacja jej pasuje. Życzę przyjemnych i odstresowujących szaleństw w ogródku.

    Beverly, no to z językami nie ma przy Tobie żadnych szans. Zresztą co tam z językami. Nawet z jednym językiem. Zastanowiła mnie ta miłość do hiszpańskiego. Co takiego może w nim aż tak zauroczyć? Bo że niemiecki akurat nie, to jakoś łatwiej mi zrozumieć. Nie wiem skąd taka niechęć do marca i początków wiosny, ale tu akurat jest was więcej, więc muszę po prostu przyjąć, że tak też może być. Rozbawiłaś mnie tymi jajkami, ale to prawda i też jakoś tak łatwiej znowu mi po nie sięgać nadprogramowo. Nauka słowek w kiblu? No tej metody jeszcze nie znałam. Fajnie, że zdecydowałaś się na Worda, bo naprawdę ułatwia wpisy. Jesus Christ Superstar oglądałam, ale niestety tylko w wersji filmowej. Pianino to było jedno z moich marzeń w dzieciństwie – niespełnione. Napiszesz, jaką książkę skończyłaś czytać?

    Sabinko, skąd u Ciebie tyle szyb? Nie pamiętam rozkładu Twojego mieszkanka, ale wygląda na to, że moje chyba jeszcze mniejsze, bo szyb pojedynczych tylko cztery i balkon. To o wzięciu na klatę odpowiedzialności za siebie i swoje wybory żywieniowe napisałam do każdej z nas, zmagającej się z tym problemem. Teraz tylko pytanie, jak te słowa obrócić w czyn? Ja w ostatnim miesiącu przybrałam i wcale nie w sposób nieświadomy. Wiedziałam co, kiedy i dlaczego wsadzam sobie nadmiarowo do buzi. Miałam konkretne momenty refleksji, żeby wprowadzić jakieś zamienniki. Ale one na tamten moment nie były wystarczająco atrakcyjne.

    Maniusiu, nie wiem czy zdecydowałabym się na taki trudny tematycznie maraton teatralny. Chyba jednak za duża dawka pesymizmu.

    Kasiu, jak pisałam, sporo teraz smutnych wieści, dlatego z przyjemnością zerkam na akcję Nowy Kwiatek. Oby takich radosnych jak najwięcej.

    Madziu, mam nadzieję że za jakiś czas się odmieni, więc czekamy.
    marti38 and Agnieszka111 like this.

  7. #27407
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    6,784

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    images (19).jpg

    Dzień dobry

    Coś mnie zaczęło rozbierać , a przede mną takie ciężkie dni, nie ma mowy o zwolnieniu. W tym tygodniu szkolenia i szkoda mi z nich zrezygnować, w przyszłym strajk, i nie mam zamiaru być łamistrajkiem i uciekać na zwolnienie. Dziś już pewnie się nie dostanę, ale na jutro spróbuję zapisać się do lekarza, niech mnie napakuje lekarstwami i jakoś to będzie .

    Krysiu, chyba się nie da. Jestem w codziennym kontakcie z mamą, więc na bieżąco o wszystkim wiem i chcąc nie chcąc uczestniczę w każdym kroku zmagań wujostwa z chorobami.

    Sabinko, Krysiu, macie rację- samym sobie nie wolno słodzić, tylko obiektywnie i odważnie powiedzieć prawdę, ale my jesteśmy po to, by się wspierać, a nie dołować, więc tak- sobie prawdę, innym słowa otuchy i dobrej motywacji

    Marti, u nas nie ma ogrodniczych sklepów tak zaopatrzonych, więc mam spokój , ale tez je lubię, bo lubię kupować wszystko do domu.

    Kasiu, pocieszam Cię w Twojej trosce o przyjaciółkę i znajomą. Myślę, że jeśli chodzi o nowotwory, to jest go więcej, bo niezdrowe jest nasze jedzenie i powietrze, ale i diagnostyka jest coraz lepsza, więc i wykrywalność większa, a to też rzutuje na statystyki.
    Dziękuję Ci za mila słowa

    Udanego tygodnia dziewczyny
    kasiaogrodniczka and marti38 like this.
    1.01.2016


  8. #27408
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    12,862

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry!

    Agusiu zaatakuj przeziebienie i urwij leb hydrze...niech nie zdazy sie rozrosnac! Zdrowka i sil z serca zycze...

    Marti- trzeba by bylo ci widziec samochod mej siostry gdy wracalysmy ze sklepu ogrodniczego!
    Siedzenia maksymalnie posuniete do przodu bo za kazdym jakies krzaczysko, bagaznik rowniez pelny!!!
    Mnie do ogrodnika wypuscic, to tak jakby alkoholika do monopolowego by wyslac...

    Kochana a jakie ty begonie kupilas slonko? Bo te, ktore sa teraz w sprzedazy to begonie pokojowe nieodporne zbytnio na niskie temperatury... Do hiacyntow na wiosenne kompozycje polecalabym bardziej stokrotki, bratki czy narcyzy- bo one lubia kwietniowa pogode.
    No chyba ze kupilas begonie stale kwitnaca, ale i ona woli juz byc w ziemi tak od maja lepiej.














    Begonia - odmiany i uprawa

    Begonia to roślina niezwykle popularna i doceniana w naszym kraju, ozdoba kwietników, ogrodów, tarasów i balkonów. Begonie występują w różnych gatunkach i odmianach. Od kilku lat ich popularność zdecydowanie rośnie, dzięki czemu dzisiaj ich zróżnicowanie jest o wiele większe. Begonie mogą być uprawiane zarówno w pomieszczaniach jak i ogrodach. Jakie gatunki wybrać do uprawy i co trzeba im zapewnić aby pięknie kwitły?
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Begonia bulwiasta
    Begonie należą do rodziny Begoniaceae - Ukośnicowate. Stanowią bardzo liczny rodzaj z wieloma różnymi gatunkami. Begonie są rozdzielnopłciowe, co oznacza, że posiadają zarówno kwiaty męskie jak i oddzielne kwiaty żeńskie. Rośliny te można łatwo krzyżować ze sobą dlatego z biegiem lat uzyskano niezwykle dużo nowych gatunków i odmian.

    Uprawa begonii

    Begonie preferują ziemię żyzną i przepuszczalną, o odczynie obojętnym lub lekko kwaśnym. Większość gatunków begonii najlepiej rośnie na stanowiskach lekko zacienionych. Większe nasłonecznienie zazwyczaj lepiej tolerują odmiany o ciemnych liściach, zaś te o jaśniejszym ulistnieniu potrzebują więcej cienia.

    W przypadku uprawy doniczkowej w mieszkaniach, warto zapewnić begoniom miejsce jasne ale ze światłem rozproszonym. Optymalna temperatura w okresie wzrostu i kwitnienia roślin wynosi 18-20°C. W zimie temp. nie powinna spadać poniżej 15°C, a latem wzrastać powyżej 24°C. Latem rośliny należy podlewać gdy ziemia przesycha (zazwyczaj 2 razy w tygodniu), zimą zaś nie podlewa się ich zbyt obficie (nie częściej niż co tydzień). Nawozimy wiosną i latem, kontynuując nawożenie dopóki rośliny kwitną. Co 2 - 3 lata warto rośliny przesadzić.
    Warto wiedzieć! Uprawiając begonie na rabatach i w pojemnikach warto ułamywać pierwsze pąki kwiatowe aby rośliny szybciej osiągnęły docelowe rozmiary. Później warto obcinać zwiędłe kwiatostany aby pobudzać rośliny do tworzenia nowych kwiatów i przedłużyć okres kwitnienia.
    Choroby i szkodniki begonii

    Większość begonii jest wrażliwa na dwie choroby grzybowe - mączniaka oraz szarą pleśń. Rozwojowi tych chorób może sprzyjać uprawa begonii w nadmiernym zagęszczeniu oraz zbyt częste zwilżanie liści. W przypadku mączniaka na liściach i łodygach pojawiają się nieregularne plamy, pokryte białym nalotem. Czasem nalot występuje też na kwiatach. Zaś w przypadku szarej pleśni na ogonkach i blaszkach liściowych pojawiają się szare, szybko brązowiejące i powiększające się plamy. Na płatkach kwiatów początkowo widać małe, okrągłe, jasne plamki, które z czasem powiększają się i brązowieją. W przypadku obu chorób silnie porażone rośliny trzeba wyrzucić. Jeżeli uda nam się rozpoznać pierwsze objawy pojawiającej się choroby należy wykonać oprysk fungicydami. W uprawie doniczkowej w mieszkaniach sięgajmy tylko po bezpieczne preparaty naturalne oparte np. na wyciągu z czosnku.

    Ze szkodników na begonii mogą pojawić się wełnowce i [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników], czasem też mszyce.
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Begonia stale kwitnąca
    Begonia - gatunki i odmiany

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] (Begonia semperflorens)
    Begonia ta występuje dziko w Brazylii, gdzie jest rośliną wieloletnią, u nas zaś to roślina jednoroczna. Dorasta do wysokości 20 - 30 cm. Liście są jajowate, błyszczące, osadzone na mięsistych ogonkach. Kwitnie od początku czerwca do późnej jesieni.

    Rośliny te wymagają gleb żyznych, próchniczych o lekko kwaśnym odczynie. Najlepiej rosną w miejscach nasłonecznionych, ale dobrze poradzą sobie i w pół-cieniu. Źle znoszą długotrwała susza, a gdy lato jest chłodne i deszczowe ogólnie słabiej rosną i kwitną. Begonię stale kwitnącą należy dokarmiać co tydzień. Na miejsce stałe należy ją sadzić dopiero w końcu maja lub na początku czerwca gdy jest pewność, że nie wystąpią przymrozki ponieważ ta begonia jest wrażliwa na zimno. Jest to bardzo dobra roślina na kwietniki i do pojemników, może tez tworzyć obwódki rabat, ogólnie begonia stale kwitnąca jest niezwykle uniwersalna. Lepiej jednak nie stosować jej jako rośliny do wnętrz.
    Begonia bulwiasta (Begonia tuberhybrida)
    Roślina ta dziko występuje w Boliwii, Ekwadorze i w Peru. Posiada łodygi o długości 15-30 cm, są grube i soczyste. Liście są jajowate, duże i asymetryczne. Kwiaty dzielą się na żeńskie i męskie. Begonia bulwiasta kwitnie od czerwca do pierwszych przymrozków.

    Begonie bulwiaste lubią podłoże próchniczne i przepuszczalne. Najlepiej radzą sobie na stanowisku przewiewnym, jasnym, najlepiej ze światłem rozproszonym. Zbyt ostre słońce przypala liście i kwiaty. Do gruntu i do pojemników można tą begonię sadzić w końcu maja lub na początku czerwca. Podczas podlewania nie należy moczyć liści ani kwiatów.

    Zimowanie begonii bulwiastej. Bulwy begonii nie zimują w gruncie, więc na początku października należy je wykopać i do marca przechowywać w miejscu gdzie nie ma dostępu mrozu. Najlepiej zadołowane w suchym piasku, torfie lub trocinach. W marcu bulwy ponownie wsadzamy do doniczek i przetrzymujemy w temp. około 18°, tak żeby na miejsce docelowe, gdy minie ryzyko przymrozków, trafiły rośliny już kwitnące.
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Begonie to piękne kwiaty, często sadzone w donicach na balkonach i tarasach. Kwitną do samej jesieni, a przy niewielkim nakładzie pracy możemy przezimować begonie aby za rok znów pięknie zakwitły. Dowiedz się jak przezimować begonie, które gatunki się do tego nadają i czy to dobry pomysł aby zimować begonie w warunkach domowych. [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Begonia bulwiasta to bardzo dobra roślina do uprawy w pojemnikach, pięknie prezentuje się w pojemnikach wiszących. Pięknie wygląda tez na kwietnikach i rabatach. Nie nadaje się na roślinę do wnętrz.

    Popularną odmianą begonii bulwiastej jest begonia zwisająca, której pędy mocno przewieszają się dzięki czemu roślina bardzo pięknie prezentuje się w wiszących pojemnikach. Kwiaty tej odmiany zebrane są w efektowne wiechy.

    Begonia zimowa (Begonia x elatior)
    Niezwykle wdzięczna roślina do uprawy we wnętrzach. Kwitnie praktycznie przez cały rok. Nie wytwarza żadnych bulw. Warto pamiętać, że gdy roślina przekwitnie nie warto jest jej dalej trzymać ponieważ raczej nie zakwitnie ponownie. Preferuje stanowisko jasne i ciepłe, jednak nie w bezpośrednim słońcu. Podlewać należy regularnie choć nie należy dopuścić do zbyt mokrego podłoża. Warto nawozić begonie co tydzień żeby podtrzymywać obfite kwitnienie. Warto uważać czy roślina nie zaczyna chorować na mączniaka lub inna chorobę grzybową wywołaną nadmierną wilgocią, wczesne wykrycie pomaga szybko pozbyć się choroby i uchronić begonię przed koniecznością wyrzucenia.

    Begonia królewska (Begonia rex)
    Ten gatunek begonii jest niezwykle ceniony głównie z uwagi na swoje bogate ubarwienie liści. U tej rośliny, w odróżnieniu od innych begonii, to właśnie liście są najważniejsze, a nie kwiaty. Warto pamiętać, że begonia królewska pochodzi z lasów tropikalnych Borneo i Assamy, dlatego preferuje stanowiska cieniste. Zasada jej pielęgnacji brzmi, że im bardziej kolorowo wybarwione liście tym bardziej zacienione stanowisko powinno być. Begonie te lubią podłoże torfowe zmieszane z piaskiem. Podlewać należy regularnie, wilgotność podłoża powinna być średnia. Zimą należy dbać o wilgotne powietrze. Ta begonię należy podlewać wyłącznie odstałą, miękką wodą. Nawozić należy co 2 tygodnie.
    Przeczytaj również:
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Petunia to rodzaj roślin z rodziny psiankowatych, do którego należy około 40 gatunków, pochodzących głównie z ciepłych regionów Ameryki Południowej. Jako rośliny ozdobne uprawiane są petunie ogrodowe (Petunia x hybrida), będące mieszańcami dwóch gatunków petunii: P. axillaris i P. violacea. Kolorowe, trąbkowate kwiaty petunii, które można podziwiać od wiosny aż do jesieni, stanowią doskonałą ozdobę ogrodowych rabat, kwietników i skrzynek na balkonach i tarasach. [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Żeniszek meksykański to niewysoka roślina, pochodząca z Meksyku i Ameryki Południowej, u nas uprawiana jako jednoroczna z siewu nasion w terminie zimowym. Żeniszki charakteryzują się ładnym, krzaczastym pokrojem. Największą ozdobą tych roślin są jednak kwiaty zebrane na szczytach pędów w luźne wiechy lub baldachogrona, barwy niebieskiej, purpurowej, fioletowej lub białej. [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Aksamitka (Tagetes) to stosunkowo łatwa w uprawie roślina jednoroczna, która przez całe lato cieszy swoimi żółtymi lub pomarańczowymi kwiatami o karbowanych płatkach. Doskonale sprawdza się na ogrodowych rabatach, sadzona na obwódki oraz w donicach na balkonach i tarasach. Zobacz jak wygląda uprawa aksamitki oraz wybierz najlepsze odmiany aksamitek do ogrodu, na balkon lub taras. [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    Opracowano na podstawie: Joanna Krause, Anna Lisiecka, Stanisława Szczepaniak, Ozdobne rośliny jednoroczne i dwuletnie, Wydawnictwo UP im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, Poznań 2004, s. 29-30 oraz Halina Heitz, Andrea Kogel, 200 najpiękniejszych roślin doniczkowych, Świat Książki, Warszawa 1995, s. 38-40.
    marti38 and Agnieszka111 like this.

    https://forum.jestemfit.pl/tylko-zalogowanych-uzytkownikow/16428-zycie-diecie-dieta-cale-zycie-druga-odslona.html

  9. #27409
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    6,784

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kasiu, z ust mi wyjęłaś pytanie o begonie ja swoje sadziłam w czerwcu i pięknie kwitły mi do listopada! Kocham te kwiaty, szczególnie, że u mnie siedzą w zacienionych donicach i pięknie rozjaśniają mi taras
    marti38 lubi to.
    1.01.2016


  10. #27410
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    12,862

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dokladnie Agnieszko. Begonie lubia zacienione miejsca. W pełnym słońcu będą marnieć. Pamietajcie dziewuszki ze kwiaty to zyjace stworzonka i zanim je pasadzimy trzeba poczytac co kochają a co nie...
    marti38 and Agnieszka111 like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •