Strona 2754 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1754 2254 2654 2704 2744 2752 2753 2754 2755 2756 2764 2804 2854 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 27,531 do 27,540 z 30472
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #27531
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Miłego dnia dziewczynki
    Ja dzisiaj zostaję sama z Mają od 8 do 17.30. Reszta wybywa do pracy i prywatnego przedszkola bo tak ogólnie to ferie teraz tutaj są . Jakoś musimy przerwać dzień nie rozumiejąc się do końca ale damy radę, bo jak nie my to kto???? Jedziemy pociągiem do centrum handlowego bo tam będzie przedstawienie dla dzieci a mała uwielbia takie atrakcje. No i przejazd pociągiem to dodatkowa frajda bo normalnie to tylko samochód mamy albo taty
    Po powrocie muszę przygotować rodzaj obiadokolacji dla dziewczynek i dla mnie, bo młodzi jak dziewczynki pójdą spać (a chodzą koło 19 )wybierają się na romantyczną kolację wykorzystując obecność babci No i przedtem około 13 -14: lunch dla Mai i babci. No po prostu będę bardzo zajęta. A jeszcze w tzw międzyczasie będą w domu dwie sprzątaczki i znowu ktoś będzie do mnie coś mówił po angielsku....Wczoraj wybylam do miasta, żeby uniknąć dłuższej wizyty koleżanki Marty - Slowaczki ale trajkoczacej po angielsku pomimo tego, że łatwiej byłoby mi ją zrozumieć gdyby mówiła po slowacku.
    Ach - jako taka a nawet dibra znajomość angielskiego w Polsce nijak się ma do żywego języka tutaj, zalewajacego człowieka z każdej strony.
    marti38 lubi to.

  2. #27532
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Co do mojej diety to jest taka jak zwykle tutaj, trzy normalne konkretne posiłki, różne, wcale nie małe ale nie ma podjadania. Wczoraj na kolację była na przykład dłuuuuugo pieczona jagnięcina, (uwielbiam), taka po prostu dzieląca się sama na włókna z domowymi tortillami, sosem jogurtowym i różnymi warzywami. Zawijało się to wszystko w te tortille - było pyszne Zjadłam dwie a mięsko mamy jeszcze dzisiaj z Mają na lunch.
    Ale jak byliśmy w niedzielę na długiej wycieczce nad morzem to była oczywiście ryba z frytkami, wielka porcja Uwielbiam te angielskie ryby z frytkami. Nie są one zdrowe ale za to jakie pyszne
    marti38 lubi to.

  3. #27533
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,100

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry!
    Dzięki Agusiu za kawke. Wlasnie ją dopijam i zmykam sie ubierac. Na miejsce szkolenia musze dojechac a to spory kawalek. Za to w pieknym miejscu. Zrobie później fotki i wam pokaże.
    Szkolenie to wlasciwie prezentacja nowego systemu administracji danych.
    Mam nadzieje, ze jak juz go w firmie wdrozymy to bede w biurze tylko siedziec i kawke popijać..
    Taaak co do shopingu to faktycznie czasami dobra rzecz... dla ciała i dla ducha!
    Tereniu pieknie napisałaś. Dziękuje za ten post....<3
    Dobrego dnia dla wszystkich! Trzymajcie sie ciepło!
    marti38 lubi to.

  4. #27534
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,236

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    Co do mojej diety to jest taka jak zwykle tutaj, trzy normalne konkretne posiłki, różne, wcale nie małe ale nie ma podjadania. Wczoraj na kolację była na przykład dłuuuuugo pieczona jagnięcina, (uwielbiam), taka po prostu dzieląca się sama na włókna z domowymi tortillami, sosem jogurtowym i różnymi warzywami. Zawijało się to wszystko w te tortille - było pyszne
    takie własnie mięsko jest z wolnowaru, ulubione garnka u nas w domu
    marti38 lubi to.

  5. #27535
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,236

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    miłego dnia wszystkim życzę ja dziś w pracy od 7, bo najpierw na młynie byłam
    marti38 lubi to.

  6. #27536
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dziękuję za wszystkie posty.Przykro mi,żę ktoś mógł się z mojego powodu poczuć źle.
    Uprzedziłam o swoim chwilowym milczeniu ,bo to wydawało mi się uczciwe i w porządku.
    Nie pierwszy raz potrzebowałam posiedzenia w cichym kątku.Trudności ,choć bardzo ze mną połączone nie dotyczą jednak bezpośrednio mnie i nie czuję się w prawie,żeby je komuś opisywać.A już na pewno osobom znanym tylko mnie.Po prostu nigdy tego nie robię.
    M sam decyduje o tym co ,ile i komu opowiada.
    Znamy się stosunkowo krótko,więc wiem ,że trudno dostrzec u mnie jakieś zmiany w kierunku otwartości,ale one naprawdę postępują.Nie bez przeszkod.
    Opiszę pewną sytuację,która dość dobrze pewne mechanizmy opisuje.Opisuję ją nie w celu jakiegokolwiek oceniania i ganienia,tylko dlatego,ze to dobry i klarowny przykład.
    Po kilku bardzo dobrych energetycznych spotkaniach face to face,przychodzi moment telefonu.Rozmawia się super,w pewnym jednak momencie orientuję sie,że telefon jest ustawiony na tryb głośnomówiący i mam co najmniej jeszcze jednego słuchacza.Zmroziło mnie pewnie jak Kasię albo i mocniej.Dla mnie to rzecz po prostu niewyobrażalna.
    Nigdy nie przyszło mi do głowy,że można tak zrobić i nigdy jeszcze mnie to nie spotkało
    Zdarzało mi się oczywiście rozmawiać przez głośno mówiący,ale zawsze byłam o tym uprzedzana-poczekaj chwilkę,przełączę na głośnik to A,B,C też będzie słyszeć.
    To był wstrząs.Jeszcze kilka -kilkanaście lat temu,to bylby mój zapewne ostatni kontakt po jakiś zdawkowych słowach.Tym razem tego nie zrobilam,rozumiejąc,że niektórzy tak robią,nie dlatego,że mają w nosie rozmówcę,tylko dlatego,że mają wielkie zaufanie do drugiego słuchacza i wszystkim się z nim dzielą.
    Tylko że we mnie już na zawsze pozostanie niepewność,czy ktoś jeszcze nie słucha i więcej na bardziej osobistą rozmowę telefoniczną się nie zdobędę.
    Na pewno lepiej byloby takie rzeczy wyjaśniać od razu,ale tak jak Kasia pozostała zawieszona tak i ja nie zdobyłam się na żadne słowo.Bo o to chyba u mnie najtrudniej.
    Napisałam o konieczności wyjścia od ludzi (wszystkich) właśnie po to,żeby nikt nie poczuł się zleceważony i porzucony,tylko tak umiem zebrać siły,w odosobnieniu i żyjąc dniem dzisiejszym.Wszelkie dopytywania,pocieszania odbieram jako irytujące i wkurzające,więc wolę siedzieć cicho niż napisać czy powiedzieć komuś przykre słowa,których tak naprawdę wcale nie myślę.A po których być może nie byloby już drogi powrotnej.
    To nie była żadna kokieteria,że po dłuższym kontakcie z ludzmi budzi się we mnie jakiś potwór .Przyznanie się do tego nie bylo łatwe ,a nawet bardzo trudne i taka jest prawda.Dlatego czasem lepiej się wycofać,bo wtedy naprawdę milczenie jest złotem.Nie jestem z tego dumna,ale ta samoświadomość bardzo ułatwia życie wśród ludzi.
    Wydaje mi się ,że ja już to wielokrotnie pisałam.Ale wyjaśnień nigdy dość, o ile tylko jest szansa,żęeone zmienią coś na lepsze.
    Wyszłam z apki,bo miałam bardzo silne wrażenie,że części z was bardzo trudno bylo się godzić z tym,że czytam a nie piszę.Pomyślałam więc,że może uczciwiej będzie również nie czytać,choć takie codzienne oderwanie się od tego co tu i zanurzenie w to co tam,bez konieczności pisania dla mnie bylo prawdziwym balsamem na duszę.
    Mam ogromną nadzieję,że to co napisałam wystarczy,by nie potrzebnie wywołane z mojej winy ale zupełnie nieświadomie, emocje opadły.
    Teraz już będzie tylko o diecie,bo to najbardziej palący problem.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  7. #27537
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,728

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    Jedziemy pociągiem do centrum handlowego bo tam będzie przedstawienie dla dzieci a mała uwielbia takie atrakcje. No i przejazd pociągiem to dodatkowa frajda bo normalnie to tylko samochód mamy albo taty
    Sabinko Ty jesteś dla mnie wielki świat! Ja też zabrałam w styczniu Jasia na jego pierwszą w zyciu jazdę autobusem, ale w Polsce.
    Już wiem kogo mi Majeczka na zdjeciu przypomina, Kate Winslet w roli Marianny w "Rozważnej i romantycznej".Ucałuskowania dla was wszystkich
    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 Zobacz posta
    takie własnie mięsko jest z wolnowaru, ulubione garnka u nas w domu
    Mówisz Maniusiu, ze ono jest miękkie, bo ja jak "prawie stara Indianka" mam duże kłopoty z twardościami.

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    Uwielbiam te angielskie ryby z frytkami. Nie są one zdrowe ale za to jakie pyszne
    W Łodzi jakiś czas temu Anglik miał otwarty taki lokalik "Fish and chips".Uwielbiałam takie ryby, chociaż ryb w zasadzie nie lubię.Ale to głównie zależy od przyrządzenia.

    Cytat Zamieszczone przez gruschka Zobacz posta
    To był wstrząs.Jeszcze kilka -kilkanaście lat temu,to bylby mój zapewne ostatni kontakt po jakiś zdawkowych słowach.Tym razem tego nie zrobilam,rozumiejąc,że niektórzy tak robią,nie dlatego,że mają w nosie rozmówcę,tylko dlatego,że mają wielkie zaufanie do drugiego słuchacza i wszystkim się z nim dzielą.
    Każdy człowiek Gruszko ma swój próg bólu, swój próg prywatności.
    Wydaje nam się, że inni mają tak jak my, że my to o ile nie norma to jakaś mediana(wartość środkowa) coś definiującego jak nie prawo społeczne to zwyczajowe, poziom częstej spotykalności.
    W ostatnich czasach przekonałam się jak nie jesteśmy świadomi jak bardzo się pod tym względem od siebie różnimy.
    Ale jezeli chodzi o ciebie to nie wystarczy powiedzieć ona nie jest osobą wylewną.Gruszko ty jesteś osobą zamknietą na wiele, wiele pieczęci i poznając nowe otoczenie powinnaś chodzić jak dla mnie z "instrukcją obsługi".
    Mówiąc o potrzebie odsunięcia ludzi i nie opowiadania o swoich problemach chyba powinnaś dodać i pomnóż to przez 10 do 3 potęgi, jesteś ekstremalna.
    A ty mówisz "no przecież uprzedziłam".No ja już teraz żartuję , ale w zasadzie eufemizm"uprzedziłam" powinien brzmieć zatrzasnęłam się jak muszla z perłą i zakopałam na dnie Rowu Mariańskiego.
    Ale ta obecna historia z tobą uczy mnie bardzo cennej rzeczy w tolerancji i zrozumieniu innych bardzo przeszkadza nam projekcja własnych cech osobniczych na innych ludzi.
    Myślimy , że inny jest taki jak ja. A to jest ogromnym nieporozumieniem.
    Dla każdego z nas dystans i bliskość ma zupełnie różny wymiar, a w zestawieniu z tak ekstremalnie skrytą osobą jak ty nawet inny rząd wielkości.Tam gdzie inny mierzy na cm u ciebie są km.
    Cytat Zamieszczone przez gruschka Zobacz posta
    Wyszłam z apki,bo miałam bardzo silne wrażenie,że części z was bardzo trudno było się godzić z tym,że czytam a nie piszę.Pomyślałam więc,że może uczciwiej będzie również nie czytać,choć takie codzienne oderwanie się od tego co tu i zanurzenie w to co tam,bez konieczności pisania dla mnie bylo prawdziwym balsamem na duszę.
    Typowe sądzenie po sobie.Być może komuś to przeszkadzało, ale ja zupełnie nie pomyślałam o aspekcie fair play.
    Ja zinterpretowałam to jako irytację , że nie szanujemy twojej prośby o niewzywanie, niekierowanie do ciebie apeli itp.Poczułam się ukarana bo nie wytrzymałam w wymaganym milczeniu i dystansie.
    Gruszko moze i milczenie jest złotem, ale czasami jest tandetnym tombakiem który rodzi zgrzyt zamiast harmonii.
    Nikt nie siedzi w czyjejś głowie, nie jest telepatą, w grupie osób bardzo zróżnicowanej wiekowo, która poznała się jako ukształtowana w pełni osobowościowo bez komunikacji nie ujedziemy.
    Ja zrobiła bym częściowo jak Ty, częściowo jak ja, ale czemu na miłość Boska taki post jak ten wczorajszy nie mógł wyjść z ciebie dwa miesiące temu albo jako pierwszy po powrocie.
    Ale chyba rzeczywiście posuwasz się ścieżką ku otwartości.
    No nie obraź się bo chcę zażartować dla rozładowania napięcia , tempem "na grzbiecie żółwia".
    No ale koty w jakiś sposób nauczyły mnie konieczności przyjmowania innych charakterów takimi jakie są.
    Z kocim pozdrowieniem
    maniusia72 and marti38 like this.

  8. #27538
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,236

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    Ja zinterpretowałam to jako irytację , że nie szanujemy twojej prośby o niewzywanie, niekierowanie do ciebie apeli itp.Poczułam się ukarana bo nie wytrzymałam w wymaganym milczeniu i dystansie.
    tak samo to zrozumiałam i zrobiam sobie rachunek sumienia ile razy pisałam, że martwię sie o Gruszkę
    marti38 lubi to.

  9. #27539
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,236

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    Mówisz Maniusiu, ze ono jest miękkie, bo ja jak "prawie stara Indianka" mam duże kłopoty z twardościami.
    mięso jest kruchutkie i soczyste dodatkowo można nie podlewać, nie pilnować samo się piecze, wolnowar gotuje kilka godzin ale pobiera prądu niej niż lodówka to i tak zużywa mniej prądu niż piekarnik, do tego wydobywa extra smak, czego nie ma po gotowaniu np w szybkowarze. No ja jestem fanką tego garnka Musze tylko jeszcze przetrebowac warzywa w tym garze. W każdym razie moi sa zachwyceni ( mama ma problem z gryzieniem twardszego)
    marti38 lubi to.

  10. #27540
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dziękuję Teresko ,bardzo mądrze napisane.Wszystko zapamiętane i wzięte do serca.
    O żadnym obrażaniu się nie ma mowy,ja się właściwie nigdy nie obrażam,co najwyżej wycofuję na z góry upatrzone pozycje
    Wszystko co wszystkie napisałyście przeczytałam i wzięłam sobie do serca.Tak szczerze i naprawdę.

    Maniusiu
    mnie też zainteresował wolnowar,dobrze byloby gdybyśmy choć na jakiś czas przeszli na gotowane,ale takie wygotowane albo z szybkowaru
    to zupełnie mi się nie uśmiecha.Skorzystałabym z twoich wypróbowanych przepisów,tym bardziej,że z białka zostalo nam głównie mięso i jajka.
    Na szczęście fasolka mung jest bezproblemowa i mogę ją sobie dokladać dla sytości np.warzyw.
    Przy diecie antyrefluksowej trzeba się nieźle nakombinować.W dodatkuco strona to inne zalecenia.Zacznę od tej ,którą wkleiłam.
    Właściwie już zaczęłam,bo trochę mnie przeraziły te brzydkie rzeczy,które dzieją się po zaniedbaniu refluksu.Metodą prób i błędów zobaczę po czym będę się czuła najlepiej.
    Na razie jest tak : na śniadanie miska ryżu z odrobiną masła.Dzisiejszy obiad to kurczak duszony z ogórkiem i beszamelem,na kolację szparagi gotowane z resztą beszamelu i połowa białej kiełbaski drobiowej.
    Jakoś udaje mi się bez większych sensacji jeść 3 posilki,ale tak naprawdę to dziś dopiero 2 dzień.Mało mam czasu na gotowanie i zakupy.
    Organizacja do poprawki.
    Cały czas mam w głowie strajk nauczycieli,siostra też bierze w nim udział.
    Jakkolwiek się wszystko zakończy,to najtrudniejsze wydaje mi się po tym całym hejcie wylanym na nauczycieli(również zwolenników pisu)
    przekonanie dzieci i mlodzieży,że nauczyciel ma prawo do szacunku i jest kimś naprawdę ważnym i niezbędnym.
    Jak wielu lat potrzeba,żeby to odbudować i czy wogóle da się to zrobić.
    Sabinko
    bardzo odważnie sobie poczynasz na obczyźnie,brawoZ językiem potocznym to niestety prawda,że nijak ma się do tego czego nas uczą szkoły językowe.Ostatnoi sama też się o tym przekonalam.Chciałam trochę poczytać na stronach BBC o snookerze i musiałam ciągle korzystać z urban dictionary,bo bo to są takie mniej formalne artykuly pisane potocznym językiem.
    Ostatnio edytowane przez gruschka ; 10-04-2019 o 19:49
    marti38 lubi to.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •