Strona 2783 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1783 2283 2683 2733 2773 2781 2782 2783 2784 2785 2793 2833 2883 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 27,821 do 27,830 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #27821
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,217

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Sabinko Mydocalm nie jest lekiem przeciwzapalnym tylko zwiotczającym, to nie to samo co Niesteroidowe Przeciwzapalne.Ale je trzeba pobrać 2 czy 3 dni, żeby zadziałały.
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 01-05-2019 o 16:21
    marti38 lubi to.

  2. #27822
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Bierze co miałam w domu ale znajomy ratownik z pogotowia powiedział mu że mydocalm forte jest ok na takie sprawy.
    marti38 lubi to.

  3. #27823
    Awatar marti38
    marti38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    7,793

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Ja na korzonkow dolegliwości też brałam mydocalm.
    Zdrowia dla J, Sabinko.
    Za mną intensywny dzień pełen kuchennych wpadek. Wszystko mi się dzisiaj chrzaniło, aż to w końcu śmieszne że tyle rzeczy jednego dnia. No cóż.... Takie życie
    Do po sadzenia mam kolejne roślinki, dzisiaj mąż zarządził wizytę w ogrodniczym, skoro to dla mnie taka przyjemność. Mam rododendrona, kolejne 2 clematisy, pnącą hortensję i ziola: bazylię, tymianek, oregano, rozmaryn, curry i mietę czekoladową.
    W sobotę odbieramy fontannę ogrodową, koty oszaleją ze szczęścia, to takie wielkie poidło dla nich :-)

    PS. Bev, no pewnie że potwierdzam!

  4. #27824
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    images (10).jpg

    Dzień dobry
    Ależ dziś spałam...jak zabita. Od 22 do 5.40 , czyli prawie 8 godzin, co w moim przypadku jest to nie lada wyczynem, ponieważ zwykle nie śpię dłużej niż 5-6. Fajnie
    Udanego dnia Mój na pewno będzie fajny
    marti38 lubi to.

  5. #27825
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    hej witajcie
    mój dzień też będzie fajny, na razie ograniam ostatnie domowe obowiązki przed wyjazdem, trochę mi szkoda że nie pożegnam się z Martą która dziś już wyjeżdz, ale w końcu zobaczymy się na Dzień Matki.
    marti38 lubi to.

  6. #27826
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie
    Miło zobaczyć poranną kawkę mimo tego, że myśli pewnie były już w drodze. Myślę, że Terenia znalazła najlepsze rozwiązanie. Na pewno posiedzicie i tu i tu, a przy okazji i kociaste poznacie. Ciekawa jestem, jak was przyjmą i ciekawa jestem, jakie będą wasze wybory, czyli który najbardziej skradnie wasze serce.
    U mnie dzisiaj piękna pogoda. Wybrałam się do młodych i skończyło się na bluzce z krótkim rękawkiem. Dlatego mam nadzieję, że i u was będzie podobnie i że ostatecznie wizyta na działeczce przeciągnie się na dłużej.
    Bawcie się dobrze i czekamy na relacje oraz zdjęcia .
    marti38 lubi to.

  7. #27827
    Awatar Beverly
    Beverly jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    10,927
    Wpisy na blogu
    8

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    ja mam potrzebę spania ośmiu godzin. jak się nie uda, to robię za zombie

    też miałam tak z płcią mojego kocura, u znajomej się wykluł i wiedziałam, że ten będzie mój, ona wzięła wprawną ręką za futro, zajrzała gdzie trza i zawyrokowała: dziewczyna. no dobra, dziewczyna to będzie Charlotte (bo się kulało jak Chaplin z nogi na nogę) a potem weterynarz nas wyprowadził z błędu.......

    oglądam właśnie GOryle we mgle....matko kochana, jak ja uwielbiam ten film, znam go na pamięć, ale i Sigourney wielbię jako aktorkę i sam ten film jest przepiękny.....
    marti38 lubi to.
    NIE DAJMY ANIOŁOM ODLECIEĆ, NIE DAJMY SKRAŚĆ SOBIE SKRZYDEŁ
    https://forum.jestemfit.pl/tylko-zal...dabrowska.html

  8. #27828
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Krysiu u mnie 8 stopni, wieje i pada
    marti38 lubi to.

  9. #27829
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Maniusiu
    oglądałam ten film o którym piszesz.To jest jeden z wielu świetnych z serii "Pojedynki gigantow" .Pamiętam jeszcze Pepsi vs Cola,Chanel vs Schiaparelli,Lagerfeld vs Laurent, Callas vs Tebaldi,Visconti vs Fellini,Eliot Ness vs Al Capoce,Ferrari vs Bugatti i jeszcze jakieś ale nie pamiętam.Jak ci się podobał Adidas vs Puma to reszta pewnie też
    Bardzo lubię właściwie większość dokumentów na Planete+ i tvn24.
    Sabinko
    dobrze ,że ten dołek to głównie sprawka lekow i już jest ci lepiejA wena cóż - ulotna bywa.....
    Zgadzam się,że domowa dieta pudełowa już tak nie działa jak kupiona.Bo jak to zrobć,żeby nie mieć jedzenia w domu.Iść rano do sklepu i kupić dokładnie tyle wszystkiego co potrzeba i zapakować?Takie małe ilośći większości produktów ciężko kupić,a z większym co zrobić - wyrzucić,zeby nie kusiły....I zamknięcie rano kolacji do pudełka jak się jest w domu,też szybko wyda się bez sensu.
    Za to wzięcie dobrego posiłku czy kilku do pracy jak najbardziej,o wiele łatwiej oprzerć się wtedy jakiejś drożdzówce czy innym cudom.I mieć coś przygotowanego w domu po powrocie do szybkiego przygotowania też jak najbardziej.
    Robiłam tak często,żę gotowałam rano trochę więcej kaszy lub ryżu i wieczorkiem tylko odgrzewałam z jakimiś ziółkami czy warzywkami i ciepła,dobra kolacja w kilka minut.
    Krysiu
    brawo za ruchNieważne na razie ile byle utrzymać systematyczność.
    Teraz cytat z postu Agnieszki
    "Powiem Ci Sabinko, że książka dała mi sporo do myślenia. Pisałam wcześniej, że próbuję ostatnio gotować i jeść zdrowo. Przeszłam na trzy posiłki i wiesz co, w jakimś momencie pomyślałam sobie, że fajnie się tak je. Nie myślę ciągle o jedzeniu, bo wiem, że nie będę głodować, tylko czeka mnie smaczne jedzonko, które staram się jeść tylko wtedy, gdy jestem głodna ( zawsze o tym wiedziałam, ale Szuciłło przypomniała mi o tym). Nie trzymam się sztywno godzin posiłków, ale robię przerwy ( z czym jakiś czas temu miałam problem). Choć staram się wybierać zdrowo, to jednak jem to co lubię, a nie to co muszę. Kluczowe w tym wszystkim jest słowo- staram się. To wszystko trwa u mnie jeszcze bardzo krótko, by odtrąbić sukces, ale coraz częściej mi się to udaje. Od tygodnia nie zjadłam na śniadanie chleba z dżemem, który jadłam od wielu lat. Ale obejrzałam audycję, z której dowiedziałam się jak szkodliwe jest takie jedzenie w takiej ilości i częstotliwości jak ja to robiłam. Uważam, że to jest główna przyczyna mojego podwyższonego cholesterolu. Teraz od tygodnia na pierwsze śniadanie wypijam pożywny koktajl lub zjadam owsiankę i nie jestem głodna przynajmniej do 13, bo i śniadanie zaczęłam lekko opóźniać. Zjadałam je ok. 5-6 rano, co było strasznie upierdliwe szczególnie na wyjazdach. Teraz śniadanie zjadam około 9, a do tej godziny piję tylko wodę z cytryną. Na razie jest super. I nawet jeśli waga nie będzie spadała w takim tempie jak bym sobie życzyła, to od jakiegoś czasu mam to w nosie, bo bardziej zależy mi na unormowaniu wrednego cholesterolu, ale jak widać, przy takim jedzeniu, i z wagą jest nienajgorzej, więc na razie będę się tego trzymać "
    Agnieszko ,nie wyobrażasz sobie z jaką przyjemnością to wszystko czytałamTak,tak i jeszcze raz takTYm razem całą sobą trzymam za ciebie kciuki,żeby się udało.Bo jak chudniesz sposobem dla mnie nie do zaakceptowania,to mam naprawdę spory opór,żeby bić brawo., i to nie dlatego,że źle ci życzę,ale wręcz odwrotnie
    Monko
    o ile czegoś nie pomylilam,to chyba przechodzisz od jakiegoś czasu bardzo piękną i skuteczną przemianę i nowy sposób życia bardzo ci służy.Widzę ,że duzo korzystasz z Szaciłłów.Gdzieś też chyba mignęło mi,że rekomendowałaś książkę Roberta Svobody,czy ajurwedy też troszkę wplatasz?
    Marti
    będziesz miała teraz jeszcze piękniejszy ogródek,chociaż obecny też mi się podobał
    Smutne wiadomości o zdrowiu synka,bo to jednak hormony.I twoje kurczące się mięśnie.Może zumba,bardzo przyjemna i energetyzująca jednak za słabo na nie wplywa,wiem,że masz w planach jakąś siłkę,trzymam kciuki za odbudowę.
    Gotowanie dla wszystkich tego samego na pewno ułatwi ci życie,nie myślę,żeby faceci narzekali bo robisz to naprawdę dobrze.A że zdrowo to nie powinno im przeszkadzać w twoim wydaniu..Czasem przychodzi taki dzień,że diabeł w garnkach rządzi...Trzeba przeżyć
    marti38 lubi to.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  10. #27830
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Teresko
    bardzo mi się podobało,to co napisałaś o Szarlotku i miłóści do niego,pomimo,że jest najmocniejszy i najlepiej sobie radzi.To naprawdę piękne,że nie skupiasz się tylko na słabszych dziewczynkach,zakladając,żę mocniejszy sama sobie poradzi.bo to byłaby trochę kara za dzielność..
    Zawsze robi mi się trochę smutno,kiedy słyszę,żę pochylenie się i wsparcie należy się głównie słabszym.
    Poradzenie sobie z czymkolwiek jest bardzo trudne i nie jesd dane na zawsze,taką zbudowaną w sobie siłę trzeba nieustannie pielęgnować.A ze wsparciem jest to owiele łatwiejsze

    Ja już po krótkiej majówce.Bardzo odpoczęłam i w ogóle dobrze mi zrobił wyjazd.
    Gdzieś po drodze zgubilo mi się 900 g,choć specjalnie się o to nie starałam.Ale szukać ich też nie będę.
    To tylko potwierdza to co i wy na sobie odczułyście,że regularne 3 posilki nawet z przyjemnymi przyleglościami(winko,piwko,lody) pomagają zgubić nadmiary.Ale też jeszcze raz pokazuje,że poza domem jest to o wiele ,wiele łatwiejsze....
    Od dobrych kilku lat o wiele chętniej łykam wszelkie poradniki i filmy dokumentalne.Im bardziej skomplikowane tym lepsze,nawet jeśli wymagają kolejnego czytania lub oglądania.Tym lepiejAle słabość do mrocznych,troszkę pokręconych kryminałów została i nowego Kormorana Strike'a kupiłam
    Beverly
    super,że jeździsz do pracy rowerem,a za silkę i basen szczerze podziwiam,bo nienawidzę

    Pogoda dla turystów u mnie fatalna.Niby 12 stopni,ale dla nieprzyzwyczajonych do wiatru,mokrego,zimnego to prawdziwa katastrofa.Udałó mi się rano złapać godzinkę na rowerze,ale część drogi powrotnej już była pieszo,bo porywy zarzucały mi rowerem i bałam się ,ze któryś mnie przewróci.
    Dziewczyny chwilowo łódzkie mają dziś super dzieńoby pogoda choć troszkę im sprzyjała, ,też czekam na jakąś relację,bawcie się dobrze
    Kasiu
    a ty już tu wcale nie będziesz zaglądała,czy to chwilowe?
    Ostatnio edytowane przez gruschka ; 02-05-2019 o 18:12
    marti38 lubi to.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •