Strona 2875 z 2911 PierwszyPierwszy ... 1875 2375 2775 2825 2865 2873 2874 2875 2876 2877 2885 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 28,741 do 28,750 z 29106
Like Tree68708Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #28741
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    6,970

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry

    images (7).jpg

    Dziś piątek, więc idę na późniejszą godzinę, mogę nareszcie postawić kawę
    Ciężki będzie dla mnie ten rok. Tak trudnych grup nie miałam nigdy. W pracy od poniedziałku nie napiłam się nawet łyka wody, bo nie miałam na to czasu.Do tego papiery, które na początku roku urastają do wysokości Mont Everestu, więc i w domu wszystko leży odłogiem, bo wracam po 8-9 godzinach pracy. Mam nadzieję, że w okolicach lutego będę mogła powiedzieć, że jest łatwiej .
    Ale nie ma co narzekać, pracować trzeba i już

    Z dietą ok. Na razie trwam, w poniedziałek zrobię podsumowanie drugiego tygodnia . Czy będzie trzeci? Nie wiem. Chcę, ale przy tej diecie samo chcenie nie wystarczy.

    Zazdroszczę Teresce, że ma posprzątaną działkę. Ja swojego ogrodu palcem nie tknęłam przez dwa tygodnie, przez co mam bujny gąszcz wszystkiego, chwastowy jest największy
    Teresko, w moim przypadku, książki są poza konkurencją. Nigdy, ani wtedy ani teraz, jeśli miałam książkę od której nie mogłam się oderwać, nie było nic ważniejszego. Kilka tygodni temu tak miałam, gdy czytałam Charlotte Link, a gdy byłam młoda, to lekcje mogły leżeć odłogiem, a ja czytałam Przeminęło z wiatrem, wyłam jak bóbr, a po szkole rzucałam teczkę w kąt, sama siadałam w fotelu i czytałam. Szłam do szkoły bez odrobionych lekcji i nauczenia się czegokolwiek. Wiele książek było ważniejszych wtedy od lekcji a teraz od pracy w domu. Teraz chyba nawet jest mi łatwiej rzucić robotę na rzecz książki.


    Jak tam wasze diety dziewczyny? Krysiu, jak wo? Tylko chałwa Cię postraszyła? Mnie dużo więcej rzeczy, ale nie poddałam się

    Kasiu, jak Twoje postanowienie z ww? działasz?

    Maniusiu, dlaczego zwolniłaś z dietą? Po powrocie z Poznania przypomniało mi się, że nie rozmawiałyśmy o tym, jak walczyć o kolejny tydzień w diecie. Chodzi mi o to, że często sobie odpuszczamy, gdy trochę schudniemy np. w nagrodę zjem sobie kawał ciasta, który przeradza się w cały tydzień obżarstwa, lub gdy nie gubimy wagi i zniechęcamy się. Mam duże doświadczenie w przypadku jednego i drugiego i mogłabym się z wami tym podzielić. Przez długi czas była to główna przyczyna mojego niechudnięcia.

    Teresko, rozumiem, że boisz się wo, choć prawdę mówiąc, nie ma zupełnie czego Człowiek na niej cudownie się czuje. Ja jestem dużo spokojniejsza, bardziej " uduchowiana", lżejsza. Oczywiście nie namawiam Cię, choć jako mięsożerca mogłabyś zrobić dla siebie dużo dobrego będąc kilka dni na samych warzywach Trzy dni mogłyby być wstępem do innej, takiej jaką sama lubisz diety

    Kaniu, kilka lat temu zrobiliśmy z mężem wycieczkę po zamkach nad Loarą. To był niezapomniany, najcudowniejszy jak do tej pory wyjazd zagraniczny. Podróżowaliśmy własnym samochodem, we dwoje, więc wleźliśmy do najmniejszej dziury wszędzie Polecam szczerze
    W kamienicy przy Roosevelta moim zdaniem nic już się nie mieści, ale dokładnie nie wiem, bo byłyśmy z Krysią i Maniusią późno, wszystkie okna wyglądały tak, jakby tam nic za nimi nie było.

    Sabinko, fajnie tak posiedzieć w czyściutkim mieszkanku nie? Ja muszę poczekać, aż Kuba wyjedzie do Warszawy, to też będę tak miała Teraz to jest orka na ugorze lub syzyfowa praca po prostu

    Gruszka też zapracowana...taki los. Ale nie ma co narzekać, bo przynajmniej można poczuć się pożytecznym człowiekiem ( ja sobie tak mówię, gdy dopada mnie w pracy zniechęcenie i zmęczenie )

    Jutro idę do kina na Politykę. Obiecałam sobie już nigdy nie iść na żaden film Vegi, i od Botoksu udało mi się słowa dotrzymać, ale na ten film muszę iść

    Fajnego piątku dla Was
    1.01.2016


  2. #28742
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    6,786

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    O jak to miło jak jest Agnieszka od razu lepiej wątek wygląda
    Sama nie wiem czemu Agnieszko, jak zwykle się zdenerwowałam i od razu sięgnęłam po niepotrzebne rzeczy ale znów jest ok, wracam do normy i chyba lekko waga spadła, a przynajmniej brzuch jest wyraźnie mniejszy
    Agnieszka111 lubi to.

  3. #28743
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    6,970

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Super Maniusiu i dziękuję
    Jadę zaraz po zakupy, a później do pracy trzymajcie się
    1.01.2016


  4. #28744
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    O boskie morze i rower!
    Trochę odbudowałam kondycję i udaje mi się chwilami pedałując wpuścić odrobinkę powietrza między pupę i siodełko
    Turyści w większości wyjechali,upaly minęły,rano jest ok.14 stopni,wiatr,słonko albo chmury,czego chcieć więcej
    Praca to przy Agnieszce ( i mojej S też) to fraszka i przyjemność,co tylko potwierdza,ze warto było szukać.
    Lubię jak mi rower dobrze ustawia dzień i bardzo polecam jak tylko się da
    Ach te porządki...
    Moje okna też powoli zaczynają błagać o mycie,firanki o pranie.Sabinko,bardzo bylaś dzielna,pozostaje mi tylko naśladownictwo.Ale to już w przyszłym tygodniu
    Chciałam trochę jeszcze popisać o przekonaniach,ale to później i liczę na jakąś dyskusję.
    Teraz czas goni,trochę go "nadużyłam" na rowerze,ale tego grzeszku zupełnie nie żąłuję.
    Trzymajcie się mocno swoich diet,jak ja wiatru
    maniusia72 lubi to.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  5. #28745
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    6,786

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Gruszko przekonania, czekam..... aż coś napiszesz....
    Bo to mój konik ostatnio

  6. #28746
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    7,520

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    Dziękuję Agnieszko za odpowiedz. Chyba muszę kiedyś sama, przesiadając się w Poznaniu, zrobić dłuższą przerwę i Jeżyce nawiedzić. Z książkami też tak mam, ale mam też sąsiadkę jeszcze lepszą, bo ona czyta nawet w drodze do sklepu, czy autobusu.
    Maniusiu zapodany przez Ciebie,zacny wielce, omlet z warzywami na stale wszedł do mego jadłospisu i dzisiaj został spożyty na śniadanie w towarzystwie pomidora malinowego (mrrr)
    Czując oddech Waszej mobilizacji dietetycznej, nie zakupiłam dzisiaj lodów, chociaż ślinotok miałam pewnie jak Krysia na widok chałwy. Gdybyż chałwa była jedynym słodyczem na tym łez padole, pewnie była bym szczupła. Nie jem chałwy w ogóle od lat ponad czterdziestu.
    Się 3mcie

  7. #28747
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    3,916

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    Dziewczynki mam pytanie do weteranek w diecie Dąbrowskiej albo chociaż przygotowujących zakwas z buraków.
    Po jakim czasie on już ma swoje niby zdrowotne właściwości i czy trzeba go jakoś zlać i odseparować od buraków czy można na bieżąco to pić i wykorzystywać buraki na przykład do sałatek? Robię go pierwszy raz, stoi sobie od poniedziałku i nie wiem czy już mogę go pić ?

  8. #28748
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Akurat jestem na bieżąco z zakwasem
    Mój poprzedni w jednym słoiku ukwasił się w 2 dni ( były upały) i zlałam go do słoików i do lodówki.Drugi potrzebował 3 dni.Swój uznaję za gotowy kiedy pachnie jak woda z ogorków małosolnych,tylko bardziej słodkoKlasyka to 5 dni.
    Kładę sitko na garnku,przelewam i do słoikow.
    Z burakow robilam sałatkę,ale była taka sobie,bo buraki twardawe.Ostatnio wykorzystałam resztki do ugotowania barszczu,ale wyszedł bez szalu,w końcu dorzuciłam pęczek botwinki i trochę ożył.
    U mnie ukwaszone buraki słabo się gotują,pozostają twardawe i wymoczkowate.Gdyby Agnieszka miała jakiś lepszy sposób wykorzystania,to chętnie skorzystam.
    Mają właściwości zdrowotne jak tylko się ukiszą,czyli powstanie kwas mlekowy.
    W zaleceniach ,ktore dostałam ostatnio dla M bylo pół szklanki dziennie,ale my sobie nie żąłujemy i idzie po szklanie
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  9. #28749
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dobrze,żę zawód nauczyciela jest taki wciągający,bo dzięki temu większość dobrych nauczycieli pomimo wszystko zostaje i nie wyobrażą sobie innej pracy.Dla mnie samo uczenie bylo super i naprawdę fascynujące.Pokonały mnie inne rzeczy,m.in. pokoj nauczycielski i kuratorium.Tym bardziej chylę czoła przed tymi co się nie poddają.
    Zanim całowicie złapałam bakcyla szczęśliwie pojawiła się inna możliwość i skorzystalam z niej,choć też tylko na chwilę.

    Napisałam,ze moja praca to fraszka,ale tylko w porównaniu.
    Bywalo,że zjawiali się niebanalni klienci.Teraz śmiało mogę pisać,że bywają cełe dnie niebanalnego klienta i to coraz częściej.
    Trochę mnie martwi to co się dzieje z dziećmi,szczególnie tymi najmłodszymi,do ok.6 lat.
    Coraz trudniej nawiązać z nimi prosty kontakt,jakby zupelnie nie rozumialy zwykłych prostych poleceń - usiądź sobie tutaj,wyprostuj plecki,popatrz w aparat,obróć główkę.Są jakby przez szybę,nieobecne albo wręcz przeciwnie wykrzykują różne rzeczy.Są rodzice,którzy to wiedzą i troszkę pomagają, ale jest niepokojąco dużo takich,co odwracają głowę jakby to nie bylo ich dziecko.Dzieci zawsze lubily się trochę popisywać ,stroić miny,kto ma swoje lub blisko zaprzyjaźnione ten wie.Ale teraz jest inaczej.i nie wygląda to zbyt optymistycznie.
    O dorosłych też mogłabym napisaś"Dziwny jest ten świat".

    Teraz jeszcze trochę o diecie.
    Życie próżni nie znosi,zamknęła się boska piekarnia francuska,opłakałam i się jednak ucieszylam.
    Otworzyła sie niedawno gruzińska.NIestety piecze pyszności.Rozmyślając nad bułą,że mam szmatę nie charakter pomyślałam sobie ,jakby to bylo fajnie gdyby przestała mnie kusić.
    Myślisz - masz
    Kilka dni później byłam świadkiem dostawy produktów do pieczenia.Wyładowywali z samochodu m.in. mnostwo wielkich ,plastikowych flach taniego oleju.....Część z nich już leżała na zapleczu przy piecu.
    Mogę śmiało napisać,że jestem z gruzińskich wypieków wyleczonaCałe szczęście,bo w pobliżu,prawem serii,powstaly jeszcze 2,obie na trasie na jogę i nie tylko.

    Przekonania.Z punktu widzenia kobiety.
    Z moich obserwacji wynika,ze mówiąc o przekonaniach kształtujących nasze życie,ma się na myśly głównie te złe,kiedy ktoś mówil o nas,ze jesteśmy złe,brzydkie,niedość dobre i wiele,wiele innych,i kluczowe,wg mnie robiące największą krzywdę "nikt cię nie zechce".
    I celem wszelkich terapii jest je przepracować i zmienić.
    Ja takich rzeczy nigdy o sobie w domu nie słyszałam.Wydawalo się,że wszystko jest w porządku,dostalam z domu na drogę bardzo ladną walizkę.
    Zaskoczyło mnie to jakie trudne okazalo się zmierzenie się z przekonaniami powszechnie uważanymi za dobre.Np.najważniejszą powinnością życiową kobiety jest zostać ŹONĄ.I tu najbardziej znienawidzone przeze mnie potoczne powiedzenie "niechby pił,niechby bił,byle by był"
    Jak już ta sztuka się uda,najlepiej szybko to powinność druga -zostać Matką,Dobrą Matką ,najlepiej Matką-Polką.Wydawałoby się zadanie wykonane,można trochę pomyśleć o sobie,ale to dopiero początek.
    Przekonania własnej mamy i teściowej na temat małżeństwa i wychowywania dzieci to świętość i prawdy objawione,nie podlegające dyskusji.Najczęściej drastycznie różne.
    Z reguly broni się zasad i norm wyniesionych z domu,często jak fundamentów nie do ruszenia.
    Kedyś już pisałam,że najtrudniej było mi się zmierzyć z tym co u siebie uznawałam za dobre.
    Kluczowe bylo pytanie terapeutki"A skąd pani wie,że pani przekonania są lepsze?"
    Na zewnątrz wszystko wyglądało pięknie,tylko ja tylam i chorowałam.Jakiegolwiek wątpliwości ,że coś chyba jest nie tak,wszelkie podszepty a nawet pokrzykiwania intuicji,ktora jeszcze mnie nigdy w życiu nie zwiodła,były szybko prze otoczenie,to najbliższe ucinane.Słyszałam,że sama nie wiem czego chce,ze w tyłku mi się przewraca i wiele innych w tym duchu.
    Z perspektywy czasu mogę śmiało napisać,że bardzo,ale to bardzo warto bylo nad wlasnym oprogramowaniem popracować.Łatwo nie bylo,ale nie żal żadnej poświęconej minuty.
    Nie ma takiej sfery życia ,która by się u mnie nie poprawiła.Ruszaj Maniusiu śmiało,bądż otwarta ,bo cuda się naprawdę zdarzają.
    Ostatnio edytowane przez gruschka ; 06-09-2019 o 11:22
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  10. #28750
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    3,916

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Gruszko ja już znalazłam zastosowanie dla tych buraków. Rozdrobnilam je w malakserze, dodałam odrobinę chrzanu, pieprzu i majonezu i mam pyszną surówkę do obiadu

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •