Strona 2906 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1906 2406 2806 2856 2896 2904 2905 2906 2907 2908 2916 2956 3006 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 29,051 do 29,060 z 30477
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #29051
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kaniu co to kage???
    Ja nie znoszę zmieniać pościeli. Nie lubię tej czynności, nigdy nie lubiłam i pewnie nie polubię.
    Księgi Jakubowe dostałam kiedyś w prezencie i mam w domu. Zaczęłam nawet ale jakoś mi nie szły. Może po powrocie spróbuję jeszcze raz.

  2. #29052
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Sabinko, ja myśle że kg to kilogramy

  3. #29053
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Chyba masz rację Agnieszko że kage to kilogramy ale jakoś na to nie wpadłam.

  4. #29054
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    A propos skrótów to przypomniało mi się coś takiego.
    Skrót SKS pewnie znacie - Starość Ku...wa Starość
    Wykorzystałam ten skrót do zapamiętania czegoś innego. Żeby jakoś zapamiętać rejestrację samochodu Marty w Anglii bo czasem na parkingu stoi dużo podobnych aut a u nich większa część rejestracji to literki. Jej rejestracja to SKN coś tam coś tam. Więc żeby to SKN zapamiętać to sobie ten skrót rozwinęłam - starość ku...wa nadeszła i od tej pory z daleka rozpoznaje jej samochód
    Taka jestem mądra A co
    kania79 and Agnieszka111 like this.

  5. #29055
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Gruschko gdzie się zapodziałaś?

  6. #29056
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Sabinko, pomysł ze stosowaniem skrótów bardzo dobry, chociaż ten trochę bym jednak zmieniła. No bo jakie nadeszła? Nie chciałbym, żebys sobie coś takiego kodowała w głowie.

    Tereniu, mogę Ci tylko przyznać rację – niedobrze, gdy jest za mało emocjonalności, ale za dużo też przeszkadza.

    Kasiu, dobrej zabawy na imprezie. Fajnie, że się tak razem wszyscy trzymacie.
    Szarlotki szkoda, nie wiem czy bym odżałowała, ale Kota też lubię .
    Co do sanatorium, to w pracy jakoś to przetrwają, zwłaszcza, że na pewno zanim będziesz miała wolne, postarasz się nadrobić, co tylko możliwe.
    Mam nadzieję, że stopę też naprawisz sobie w miarę szybko, zwłaszcza, że to konkretna szansa na komfort chodzenia.

    Maniusiu, początek wiosny nie tak daleko. Dasz radę

    Agnieszko, dużo zdrówka. W końcu w poniedziałek ma być świętowanie .

  7. #29057
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,237

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    Ja nie znoszę zmieniać pościeli. Nie lubię tej czynności, nigdy nie lubiłam i pewnie nie polubię.
    Pod nielubieniem tej czynności podpisuje się również.
    Chociaż znielubiłam jak jeszcze używało się w moim domu pierzyn na zimę. Kołdrę idzie ogarnąć, ale pierzyna wielka i ciężka dla niskiego człowieka z krótkimi rączkami to tragedia.
    Z dnia dzisiejszego zadowolona jestem bo na spacer leśny się nie wybierając(nogę mus oszczędzać) dużo domowych zajęć do przodu popchnęłam.
    Nagotowałam jadła na dalsze dwa dni detoksu. No tam jest kasza jaglana(po której nie tylko odkwaszenie podobno jest , ale również wzmożone tłuszczu spalanie) w takiej smacznej sałatce (brokuł, papryka, cebulka kiszone ogórki). Rano wypiłam ten sławny złoty tonik(kurkuma,imbir,cynamon i woda), no rozgrzał mnie bardzo i dał dużo energii.
    Wysprzątałam mieszkanie, chciałam kociastym delikatną toaletę zrobić ale tylko Kasię udało mi się namówić, reszta strachulców pochowała się w szafie i chodzi z brudnymi uszami i niewyczesana.
    Zrobiłam pranie i zastanowiwszy się, że jak zacznę kurs angielskiego to czasu będzie mało więc skorzystałam z pogody i dwa okna umyłam.Te łatwiejsze(w pokojach) bo tam jest lepszy dostęp.W kuchni muszę włazić na blaty i odsuwać lodówkę.No i jeszcze w lodówce zrobiłam porządek .
    No bo ja ten detoks to troszkę robię tak zmodyfikowany.
    Po pierwsze jak czegoś nie mam np jarmużu , a mam wielkiego już więdnącego selera naciowego to ten jarmuż do koktajli zamieniam na tego selera.To zielone i to zielone.Nie mam awokado, ale mam dużo orzechów wiec zamieniam . Zresztą niektóre rzeczy są w rozpisce jakodopuszczalne .
    No nie robię zamienników w stylu Brigett Jones gdzie bodaj że batonik snikers był bliskim zamiennikiem snacków marchewkowych.
    Zresztą w czasie ten detoks mi się rozciąga bo jakoś za dużo sobie tego gotuję. No dla mnie zupa z podanych proporcji to jest na półtora dnia, pół szklanki kaszy jaglanej +3 ogórki+papryka+orzechy+cebulka też na więcej niż jeden posiłek wyjdzie. No to spokojnie rezygnuje z niekturych koktajli , a jem drugiego dnia jeszcze porcje zupy jaglanki, a trzeciego sałatki z kaszy i w sumie zupełnie nie jestem głodna.
    Albo ja nie lubię kwaśnych rzeczy i woda z cytryną, czy zielona herbata z cytryną mi nie wchodzi.
    Ale bardzo mi wchodzi zielona herbata z imbirem. No po prostu dostosowałam sobie do swoich smaków.
    Tak sobie o tobie Kasiu myślę (bo wysłałam ci ten detoks), że w sanatorium będziesz miała ruch (jak w Kołobrzegu) i trzy posiłki bez buszowania po własnej lodówce i weekendów z urodzinami czyli czas, który dobrze byłoby wykorzystać na zrzucenie kilku kg.
    Ale do sanatorium trzeba jeszcze dociągnąć przez adwent.
    Jak byś np od wtorku do czwartku robiła jedzenie wg tego detoksu (sałatkę czy zupę w termosie można zabrać do pracy) to weekendy i twój wolny piatek miałabyś na normalne jedzenie i poniedziałek na dojedzenie pozostałości niedzieli . A w te trzy dni spróbować takim czy innym reżimem utrzymać , a nawet może lekko zrzucić wagę.
    Wiesz przecież , że adwent u was to trudny dla odchudzania czas.
    Ja przymierzam się pod koniec miesiąca do kolejnej siedmiodniówki. Udało mi się nie wrzucić więcej, zostałam na wadze po zrzucceniu 1,8 kg.
    Na razie mam -0,6kg, i jakby tak po detoksie zostało to bym była bardzo zadowolona.
    Ja zaczynam w piątki bo u mnie niedziela nie jest dniem ucztowania czy spotkań rodzinnych, a w piątek i tak się pości więc spoko jaglanka z marchewką i koperkiem jest w sam raz na post piątkowy.No i kończę w niedzielę .
    Mam jeszcze dwie duże dynie i przepisy od dietetyczek.
    Ale powiem wam, że po tej diecie WO jakoś mi białko mniej smakuje.
    Co do Olgi Tokarczuk to niestety nie znam jej twórczości. Spróbuję coś przeczytać, chociaż z waszych słów marnie to widzę. !000stron, wulgaryzmy i przygnębiający wydźwięk to "dość daleko od mojej szosy".
    Kaniu Reymonta w postaci filmu Ziemia Obiecana akceptuję, ale tutaj geniusz reżysera i wirtuozowska gra Pszoniaka, Olbrychskiego i Seweryna mocno zaważyły na moim pozytywnym odbiorze.
    Nawet fakt, że akcja odbywa się w moim mieście co do książki mnie nie przekonywał.
    Reymont dla mnie był taki "toporny", bez wdzięku i polotu Sienkiewicza, który malował swoim słowem piękne obrazy.
    Taką stąpającą na palcach lekką i zaskakującą jest dla mnie Szymborska, Miłosz jest dla mnie w stylu Reymonta. No jak Kasia powiedziała o gustach się nie dyskutuje.
    Do kina nie chodzę, a Netfliksa jeszcze nie mam.Tak więc o istnieniu Tokarczuk dowiedziałam się po otrzymaniu przez nią nagrody.
    No taki trochę zaściankowy inżynier z włókienniczego miasta ze mnie jest, może troszkę wstyd, ale swój rozum mam nie pretenduję do roli intelektualistki.Teatr, film i literatura nie są moim żywiołem.
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 12-10-2019 o 17:20

  8. #29058
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    8,835

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Kaniu co to kage???
    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    ja myśle że kg to kilogramy
    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    kage to kilogramy
    dokładnie i sorki

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    nie znoszę zmieniać pościeli. Nie lubię tej czynności, nigdy nie lubiłam i pewnie nie polubię.
    ...tuś mi siostrą; lubię posiadać świeżo zmienioną, zaś ale samej czynności ...

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    niech Cię nie zrażà wulgaryzmy
    ...już mnie chyba wulgaryzmy zrażać przestały, mało tego zaczynam sama ich używać, chociaż staram się jak najmniej.
    Kasiu miłej zabawy, Agnieszko zdrowia...wszystkim miłej niedzieli...
    Agnieszka111 lubi to.

  9. #29059
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    8,835

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    Kaniu Reymonta w postaci filmu Ziemia Obiecana akceptuję, ale tutaj geniusz reżysera i wirtuozowska gra Pszoniaka, Olbrychskiego i Seweryna mocno zaważyły na moim pozytywnym odbiorze.
    Osobiście nie przepadam za ekranizacjami książek i wolę obejrzeć film, a potem przeczytać książkę, niż odwrotnie.

    A dla Ciebie muszę zrobić " nu,nu" albowiem pożałowałaś mi detoxu, ale może to i lepiej, bo jak czytam on chyba
    nie dla mnie.

  10. #29060
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,237

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez kania79 Zobacz posta
    A dla Ciebie muszę zrobić " nu,nu" albowiem pożałowałaś mi detoxu, ale może to i lepiej, bo jak czytam on chyba
    nie dla mnie.
    Ania rzeczywiście, ale czy ty masz adres mailowy , bo to diabelnie dużo stron jest i wczoraj wysyłałam Kasi, ale jak to wysłać tobie nie mając maila??????. Daj mi na priv swój albo syna czy synowej adres mailowy to ci wyślę. Myślę, że mogłabyś go przystosowac do siebie. Rzeczywiście nie zachowałam się. Śmiało możesz mnie niegrzecznie potraktować. Mea culpa.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •