Strona 2919 z 2955 PierwszyPierwszy ... 1919 2419 2819 2869 2909 2917 2918 2919 2920 2921 2929 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 29,181 do 29,190 z 29550
Like Tree68826Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #29181
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,528

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie!
    Maniusiu, ogromne dzięki za to, że podzieliłaś się informacjami o dietce i swoim jadłospisem. Bardzo mnie zainteresował i bardzo będę ciekawa efektów. Ciągle poszukuję i zastanawiam się na co przestawić się po zakończeniu wo. Ta rozpiska zawiera wszystkie produkty, które lubię i wydaje się, że jest ich na tyle dużo, że naprawdę można poczuć nasycenie. Może to ta droga, żeby w końcu odejść od tego białego pieczywa i słodyczy.

    Tereniu, przede wszystkim mocno Cię tulę
    A angielskiego współczuję. Pomysł z przesłuchaniem następnych lekcji jest chyba na ten moment najlepszym pomysłem. No chyba, że jednak uda Ci się namówić innych kursantów na mały bojkot i obniżenie wymagań.

    Agnieszko, syn i zwierzęta same w domu . No tak, to nie mogło się skończyć dobrze
    Jeżeli chodzi o wo, to szukam dalej informacji o badaniach. Jak nie znajdę, to najwyżej na wszelki wypadek skończę post o tydzień wcześniej (jak dotrwam ), żeby dać jednak organizmowi trochę czasu na przestawienie się.

    Kasiu, teoretycznie to chyba jednak we mnie powinna być większa złość na te kolejki w PRL i na to, co było w sklepach, bo jednak o te parę lat dłużej z tym żyłam. Ale tak nie jest, ale z całkiem innych powodów. Z perspektywy czasu widzę i doceniam, jak bardzo rodzice chronili mnie przed tymi wszystkimi niedogodnościami. W kolejkach oczywiście stałam, ale już wiem, że tylko wtedy, gdy była rzeczywiście taka konieczność. Na co dzień większość tego ciężaru brała na siebie mama, a że się nie skarżyła, więc nie do końca byliśmy świadomi, jak bardzo ta codzienność była uciążliwa .

    Sabinko, jak dla mnie godzina 12,oo to jeszcze rano, więc jestem za ćwiczeniami

    Wspominając czasy dzieciństwa też miałam na myśli przede wszystkim aspekt społeczny, czyli większe nastawienie na kontakty społeczne. No i jeszcze dostępność do opieki zdrowotnej (bez problemu w ciągu jednego dnia można było się dostać do potrzebnego specjalisty - wierzyć się nie chce) i te bardzo tanie wczasy i zdrowe warzywa czy owoce i te inne różności, o których wspomina Terenia. To bym chętnie przeniosła do dzisiejszych czasów. Całej reszty już nie.

  2. #29182
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,528

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Maniusiu, nie śmiałabym, ale ponieważ zaproponowałaś te przepisy Sabince, to jest byłabym bardzo chętna .
    No i jeszcze te namiary na pasek do torebki (bardzo dziękuję i spróbuję zamówić). Naprawdę jesteś przekochana!

  3. #29183
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,089

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    pobrane (4).jpg

    Dzień dobry w środę Dziś długi, trudny dzień w pracy. Trudne grupy ( 4 autystyczne) i 8 godzin. Po takim dniu, czuję napięty każdy nerw i mięsień. Cały dzień jestem usztywniona. Na szczęście zaczynam się przyzwyczajać do tego dnia, dzięki czemu jest coraz łatwiej.
    Za to już od dziś popołudniu zaczynam długi weekend i nareszcie sobie odpocznę - cztery dni laby.Smutne, ale spokojne bo w tym roku wyjątkowo bezwyjazdowe. U ojca byliśmy w tym tygodniu, u teściów mąż był sam, został mi grób brata, ale jego mam na miejscu.

    Krysiu, wczoraj o badania w czasie wo zapytałam członków grupy w której jestem na fb i zdania są podzielone. Jedni twierdzą, że wyniki nie będą miarodajne, inni, że będą. Może jeszcze ktoś dziś coś na ten temat napisze. Dziś w dzień dobry TVN ma być podobno wywiad z dr Dąbrowską, może obejrzę sobie później w necie.

    Ja, zgodnie z tym, co postanowiłam sobie w ubiegłym tygodniu, od poniedziałku przeprowadzam sobie detoks cukrowy. I jakoś tak wyszło, że przez te dwa dni, zrobiłam wo, bo było mi najłatwiej w ten sposób rzucić cukier , może być więc tak, że będę kontynuować jakiś czas, możliwe więc, że będę Ci towarzyszyć . Nie zamierzałam, ale może to dobry czas, żeby dokończyć to, co zaczęłam w wrześniu.

    Dobrej środy
    początek odchudzania1.01.2016.......................................1. cel osiągnięty 30.11.2019


  4. #29184
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    6,943

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry
    Agnieszko trzymaj się w tym trudnym dniu
    U mnie niestety Wszystkich Świętych jak co roku wyjazdowe i nerwowe ale jakoś przetrwać trzeba, wole sobie spokojnie w każdy inny dzien na grób pójść. No ale tradycja jest tradycją
    ja się trzymam już dwa tygodnie ponad bez słodkości w tym bez cukru do kawy ponad tydzień i jest coraz lepiej najgorszy jest początek, planuję trzymać się do świąt a może i dłużej . Tym bardziej że nic słodkiego w diecie nie mam.
    Moją słodyczą ostatnio sa buraczki ćwikłowe ugotowane i utarte same z sobą
    O badaniach po WO tez czytałam że trzeba odczekać , ale nie na oficjalnej stronie chyba tylko na forum, więc pewności nie mam

  5. #29185
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,007

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry ranne ptaszki i te , ktore wstaja pozniej rowniez!

    Agnieszko wspolczuje ci kochanie dzisiejszego dnia! Oby minal jak najlzej i przyslowiowym pedzikiem!
    Dzieki wam kochane za nieustanna mobilizacje i przyklad, ze warto walczyc o siebie i swoj wyglad. Ja co prawda ciagle ide krok naprzod i dwa do tylu ale dzieki wam nie potrafie zaakceptowac sytuacji, ze daje sie za wygrana!
    Bylam wczoraj na spotkaniu WW i kolejny raz (ktory to juz?) postanowilam docisnac sobie pasa.
    Sytuacja przy mierzeniu spodni przed lustrem dala mi mocno do myslenia. Nie chce kupowac kolejnego wiekszego rozmiaru jeansow, a w chwili obecnej wchodze tylko w te, ktore sa na gumce.
    Wkurza mnie tez moja twarz jak ksiezyc w pelni na kazdej fotce... To nie jestem tak naprawde ja!



    Moja droga! Na poczatku troche ciemna, ale dalej swietlista!
    Agnieszka111 lubi to.

  6. #29186
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    6,943

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kasiu trzymam kciuki za postanowienie

  7. #29187
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    3,972

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    U mnie pięknie było rano tylko zimno bo 1 stopień na plusie. Teraz trochę cieplej bo 6 stopni ale za to się zachmurzyło ale mam nadzieję, że padać nie będzie bo jadę dziś na kawkę do koleżanki za miasto. Miałyśmy pomaszerować z kijkami ( !!!) nad jezioro ale plany się trochę zmieniły i jadę tylko na kawę. Piszę za miasto bo wieś w której ona mieszka była kiedyś odrębną wsią ale teraz włączono ją do miasta i wszyscy skorzystali na tym. A poza tym jeżdżą tam normalne autobusy miejskie i to mi się podoba

    Agnieszko ani się obejrzysz jak minie dzisiejszy dzień bo wszystko mija - nawet najdłuższa żmija ( czy jakoś tak)
    Tym szybciej minie im częściej będziesz myślała, że już od jutra masz wolne.

    Co do czasów minionych to każda z nas może je pamiętać inaczej. W innych środowiskach dorastałyśmy, wiekowo trochę się różnimy ( w zasadzie rozpiętość w naszej grupce jest jednego pokolenia) a poza tym wszystko ma swoje plusy i minusy ( albo plusy dodatnie i plusy ujemnie jak ktoś woli) Tak czy owak pięknie się różnimy we wspomnieniach Poza ty jedni zapamiętują to co dobre a inni to co złe i o tych samych czasach można mieć różne zdanie.

    Maniusiu wielkie dzięki

    Co do Wszystkich Świętych to ja mam grób rodziców, szwagra i byłego teścia ale za J. ma mnóstwo grobów do obejścia. Przyjeżdża jego córka i pewnie rano pojedziemy na groby bliskich a potem jak już będzie się zmierzchać ponownie na groby bliskich plus niemało grobów jego znajomych, bliższych i dalszych ale on zawsze chce ich odwiedzić. Taką mamy tradycję od kilku lat.
    Martwię się tylko czy piękna chryzantema którą postawiłam no grobie rodziców dotrwa do tego dnia bo był przymrozek. Jutro pojadę sama bo J. pracuje i dokupię co trzeba i pozapalam znicze bo od niedzieli pewnie już się wypalą.

    Kasiu ja tez nie mogę zaakceptować sytuacji ze swoją wagą a jest ona wyższa od twojej. Już nie tylko o wygląd mi chodzi, chociaż to jest dla mnie ważne, nawet bardzo ważne ale o zdrowie. Wiadomo, że otyłość nie sprzyja zdrowiu i na przykład moje kolan coraz częściej się buntują.

    Też nie kupuję większych ubrań.
    Agnieszka111 lubi to.

  8. #29188
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,528

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie
    Sabinko, u mnie teraz też tylko 1 stopień na plusie .

    Agnieszko, dobrze rozumiem o czym piszesz i jestem pełna podziwu. Naprawdę współczuję ośmiu takich trudnych godzin co tydzień i mam nadzieję, że nie jesteś z tym sama.
    Bardzo dziękuję, że popytałaś o badania po wo. Czyli coś może być na rzeczy. Ciekawe, czy jeszcze ktoś o tym napisze? Fajnie, że trochę mi potowarzyszysz na wo. Dąbrowską obejrzałam dzisiaj ostatnim rzutem przed wyjściem. Zastanowiło mnie to, co mówiła o genach – że się przestawiają, pod wpływem postu na regenerację i chudnięcie, a przy nadmiernym jedzeniu na tycie. Mniej spodobało mi się to, że na co dzień wykluczyła ze swojego jadłospisu cukry, nabiał i mięso. Oczywiście teoretycznoe wiem, że tak powinno być. I z tym mięsem nie ma problemu, gorzej z innymi artykułami. Ciekawa jestem, jak pójdzie Ci detoks cukrowy. Chyba nie powinnaś mieć problemu, nie to co ja .

    Maniusiu piszesz, że planujesz wstrzymać się od słodkości mniej więcej do świąt. W rozpisce od dietetyka ich nie masz. Pytanie więc czy bardzo już za nimi tęsknisz? Bo jeżeli nie, to może udałoby się od nich odejść?

    Kasiu, jest jak jest, najważniejsze, że się nie poddajesz. I tego się trzymaj. Za każdym razem, gdy dopada mnie zwątpienie zadaję sobie pytanie – ile bym teraz ważyła, gdybym nie podejmowała nowych prób? Wiem, że to ciągłe wzloty i upadki, ale przynajmniej niejednolita kreska do góry. Trzymaj się więc i pamiętaj, że niedługo przed Tobą pięć tygodni.

    Sabinko fajnie, że masz stały kontakt z koleżanką. I całe szczęście że komunikacja miejska pozwala wam teraz na spotkania, bo podejrzewam, że wcześniej był z tym większy problem. Szkoda jednak, że dzisiaj kijki się nie udały.
    Mam nadzieję, że chryzantema dotrwa. A tradycja, chociaż uciążliwa, to jednak piękna.
    Agnieszka111 lubi to.

  9. #29189
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    6,943

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry

    milego-dnia_011.jpg

  10. #29190
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,089

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry dzięki Maniusiu za kawę na pewno pyszna, bo z takimi życzeniami musi być

    Krysiu,w mojej szkole od jakiegoś czasu przybywa nam dzieci, na ww czy do grup autystycznych. W związku z tym, jest kilka koleżanek, w tym ja, które mając w nich najwięcej zajęć, borykają się z wieloma trudnościami. Pocieszamy się, że dyrektor dając nas do tych grup, uznał, że najlepiej sobie w nich poradzimy ja uwielbiam te dzieciaki, lubię zauważać dobre symptomy, np. wczoraj Kamilek po raz pierwszy popatrzył na mnie kilkanaście sekund i powiedział- o, dziś masz inne oczy - a ja rzeczywiście miałam inny kolor cienia na powiekach Czyli kiedyś tam raz na mnie spojrzał, a przez ostatnie dwa miesiące nabrał do mnie na tyle zaufania, ze popatrzył dłużej i odezwał się. Do tej pory mówił tylko do rodziców Dzięki temu, ten wczorajszy dzień nabrał dla mnie zupełnie innego wymiaru

    Na forum wo, w dalszym ciągu zdania są podzielone, więc na wszelki wypadek, moim zdaniem o kilka dni powinnaś skrócić post. Ja postanowiłam też trochę pociągnąć, ile? jak zwykle nie zakładam, choć kusi mnie by założyć sobie porządną intencję, która zmobilizuje mnie na całe 42 dni, tym bardziej, że mam przed sobą dobry czas, choć po drodze urodziny córki i imieniny męża ( ale nie takie imprezy brało się na bary )Jak robię byle jaką intencję, to bez skrupułów rezygnuję z diety gdy mi nie pasuje, jak taką wiecie- na śmierć i życie, to zawsze doprowadzam do końca, bo boję się wywołać wilka z lasu
    We wrześniu zrobiłam niecały tydzień, więc liczy się jako przypominajka, teraz byłby to pełny post...decyzję podejmę za dwa-trzy dni, gdy miną pierwsze, najtrudniejsze dni.

    Chciałam Maniusi zadać to samo pytanie o cukier, bo za mną jest np. tak, że przez wo, gdy nie przyjmuję zupełnie cukru, nie ciągnie mnie do niego i mogę nie jeść 6 tygodni, gdy kończę dietę, natychmiast mam ochotę na słodkie .
    Myślę, że to jest związane z tym, że przy Maniusinej diecie, jedzenie jest normalne, ze wszystkimi składnikami i odżywiając się tak całe życie, nie będzie potrzeby jedzenia cukru, bo organizm dostaje wszystkich, niezbędnych składników.
    Wo, to dieta niedoborowa i po jej zakończeniu, organizm zawsze będzie domagał się uzupełnienia składników odżywczych.

    Sabinko, chryzantemy chyba są odporne na mróz? Mam nadzieję, że i moje wytrwały od niedzieli na grobie ojca.

    Kasiu, mocno trzymam kciuki za Twoje postanowienie. Krysia dobrze napisała- ile byśmy ważyły, gdyby nie ciągła walka i mobilizacja. Trzy lata temu ważyłam 81 kg. Przez te lata tylko dwa razy przekroczyłam 70. Zwykle ważę ok. 68 kg. To wymaga ciągłego pilnowania się, nieustannego myślenia o tym, co kładę na talerz, ale gdyby nie to, gdyby nie mobilizacja trzy lata temu, spokojnie mogłabym już ważyć koło setki.
    Może to u Ciebie jest dobry czas? U mnie też zadziałały zdjęcia. Do końca życia tego nie zapomnę, tego uczucia, no i rezygnacji z pójścia na Sylwestra. Czułam się tak fatalnie, że nastrój do zabawy uleciał w siną dal- ja pierwsza tancerka zrezygnowałam z baletów, po raz pierwszy w życiu!. Ale paradoksalnie dało mi to też dużo siły, pozwoliło zebrać się w sobie i poszło. Teraz jest łatwiej walczyć z wagą, bo podoba mi się to, co widzę w lustrze i to mnie mobilizuje. Poza tym, coraz dłużej jestem w stanie jeść normalnie i nie tyć. Tyję właściwie tylko wtedy, gdy zbiegnie mi się dużo imprez naraz lub zdarzy długi wyjazd.
    Mocno Cię ściskam i przytulam, ale daję też przyjacielskiego kopniaka na dobry start

    Trzymajcie się dziewczyny w ten piękny, jeszcze październikowy dzień
    początek odchudzania1.01.2016.......................................1. cel osiągnięty 30.11.2019


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •