Strona 2932 z 2955 PierwszyPierwszy ... 1932 2432 2832 2882 2922 2930 2931 2932 2933 2934 2942 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 29,311 do 29,320 z 29545
Like Tree68824Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #29311
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    6,941

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kasiu, masz rację że wybrałaś program najbardziej odpowiedni dla Ciebie, nie powinno sie do niczego zmuszac w diecie bo na dłuższą metę nie zadziała. Tym bardziej że nie mamy się co oszukiwać, jak chcemy utrzymać wagę trzeba się będzie zawsze pilnować.
    Trzymam kciuki i za Ciebie i za Radusia

  2. #29312
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,344

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dobry wieczór Tu Łódź, był kiedyś taki program w TV.
    Oj miałam dzisiaj baaaaardzo ruchliwy dzień.
    Rankiem byłam umówiona jak wiecie ze starszą panią , że ja zabiorę do mojego Ośrodka Osiedlowego gdzie chodzę na taniec w kręgu, zdrowy kręgosłup i język angielski(ten łatwy i przyjemny).
    Umówiłam się o 9 , normalnie dzisiaj bym nie poszła bo i kot do weterynarza i o 11"30 spotkanie organizacyjne i podpisywanie umów na teaki kurs 3 tygodniowy od 20listopada do 11 grudnia od 9 -15 codziennie nauka obsługi tableta, bankowosci, telefonu komórkowego i wykłady z dietetyki.Każdy dostaje tablet na własność i jeszcze stypendium 300 zł netto.Opuscić wolno też tylko 20% bo to z dofinansowania Unii i tak jak angielski trzeba chodzić. Zresztą na tych zajęciach z obsługi smartfonów i tabletów mi najbardziej zależy bo mam, używam, ale wiele rzeczy nie wiem , robię na czuja, albo nie umiem zrobić.
    Jak wiecie ja nie mam dzieci, więc nie za bardzo ma mi kto podpowiedzieć i nauczyć.
    No sle do starszej pani wracam. Czekam o 9 przed apteką , a jej nie ma, dzwonię nie odpowiada. Zaniepokoiłam sie i dzwonię do jej córki, podała mi nr mieszkania i zadzwoniłam domofonem.Na szczęscie otworzyła drzwi.Wjechałam do niej na 6 pietro, a ona roztrzęsiona bo całą noc nie spała, a mnie się nagrała(ja nie odsłu****ę mojej poczty bo dziwnie mam ją płatną i mi abonament zzera), że nie ma siły pójść.
    Okazuje się, że była u psychiatry, ta jej zmieniła leki i ona jest na etapie przejściowym. Jak bym wiedziała, to nie zgodziła bym się, żeby już zaczynała te tańce. No ale odwołałam alarm u córki, starsza pani poszła do łóżka, ja do domu i na kurs z tabletem.
    Po kursie około 13 zaczęłam czekać na kupy u moich podopiecznych.
    No jutro zamknę każde w innym pokoju i z jedną kuwetą bo mnie wykończyło latanie na każdy odgłos grzebania w żwirku i patrzenia co które robi.
    Chodzi o to czy wirus nie atakuje następnego kota i czy Kasi kupkanie się poprawia. Niestety mimo, że była to tylko jedna kupka ale pastowata, a nie zdrowa i weterynarz kazał z delikwentką przyjechać.
    Pozostałe bawią się ze mną w ciuciubabkę bo jedno zrobiło zdrową kupkę, a drugie wcale , ale nie upilnowałam które. Trzeba mieć oczy dookoła głowy przy tych moich 3 Szczęściach.
    Po drodze do weterynarza zgubiłam czapkę, weterynarz opowiedział mi losy swojego rodu od wojny 1920 roku , to i zabiegi, które wykonywał z moją kocią zajęło 2 godziny.
    Wróciłam, pogadałam z siostrą, zjadłam rosół(resztka z niedzieli) i chciałam zabrać się za pisanie , ale Kasia władowała mi się na kolana, a raczej cały "memłon" i nie miałam jak.Teraz leży wzdłuż nóg i mogę korzystać z klawiatury.
    Kasia dzisiaj dostała więcej zastrzyków, i jedno wstrzykniecie tej własnej krwi pobranej z żyły.
    Dzielnie zniosła zabiegi, a w drodze do domu była grzeczniutka jak aniołek , zrobiła co prawa siusiu, ale kupiłam podkłady jak dla chorych leżących i one dobrze chłona więc jak dziecko w pampersiku nie awanturowała się.
    Ma apetyt, pije, nerki działają, ilość wypróżnień zmalała do 1 na dzień nie co chwila jak we wtorek no to idzie ku lepszemu i tego się trzymam.
    Sorry, że o tak mało apetycznych rzeczach mówię, ale to dla mnie teraz podstawowa rzecz jakie kupki mają moje koty.
    W przyszłych tygodniach łatwo nie będzie no bo mam te angielskie, ten kurs do 20 grudnia, chorego kota i od poniedziałku 2 tygodnie rehabilitacji na szczęście na 16 to nie koliduje z kursem i angielskim.
    Na tańce i do lekarza z sobą nie mam kiedy iść , może jutro rano załatwię internistę od swojego pęcherza i do ginekologa zadzwonie, bo oni odbierają telefony i położna potrafi z wynikami iść do lekarza i załatwić receptę do odebrania.
    Moje posiewy moczu powinny już dotrzeć z laboratorium.
    Sorki, że ja tak o sobie , ale czytam i jestem na bieżąco ze wszystkimi zdarzeniami, o których mówicie.
    Maniusiu ja taką bańkę chińską miałam na ten mój staw barkowy postawioną. Dawałam wam nawet zdjęcie na apce wielkiego siniaka na barku.

  3. #29313
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,528

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie!
    Tereniu, pogubiłam się w ilości tego, co miałaś dzisiaj do zrobienia. Wymiatasz. Ale cieszę się, że załapałaś się na ten kurs z tabletem. Natomiast zupełnie nie cieszy mnie to, że sprawa zdrowia kociastych nie jest jeszcze wyjaśniona . Ale wierzę, że to już tylko kwestia czasu i tego też będę się trzymać. A to, że teraz głównie o nich piszesz jest przecież oczywiste.

    Przeczytałam i odniosłam się tylko do ostatniego wpisu, ale chciałam się chociaż pokazać. Więcej postaram się jutro. Spokojnych snów.

  4. #29314
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,086

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Piątkowe dzień dobry

    images (12).jpg

    Teresko, ważne, że wszystko do przodu

    Kasiu, fajnie, że w tej diecie jest wybór, bo można ją dopasować pod własne możliwości. Natomiast co do wyjazdu, to myślę sobie, że jeśli dziewczyny Cię kochają, to pozwolą Ci na własne wybory, bez względu na to, co postanowi grupa
    Mocno trzymam kciuki za za Twoje postanowienie odchudzania i nie uważaj tego za dopust Boży , tylko jak coś najlepszego, co możesz zrobić dla swojego zdrowia
    I bardzo mocno kibicuję Radkowi

    Sonko, gratulacje za utrzymanie wagi Naprawdę wiele osiągnęłaś

    Maniusiu, ja też playera oglądam w laptopie.Chociaż mam internet w tv, to jakoś się przyzwyczaiłam

    Sabinko, ja też nie lubię jak mi Canal+ pozmienia ustawienia w tv. Tym bardziej, że ja sobie swoje ulubione kanały grupuję w ulubionych, więc później znowu muszę przestawiać. Na szczęście robią to teraz bardzo rzadko, ale pamiętam taki czas, gdy zmieniali nam codziennie.

    Krysiu

    Miłego piątku dziewczyny
    początek odchudzania1.01.2016......................................... ........ cel osiągnięty 30.11.2019


  5. #29315
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    6,941

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    dziękuję Aga za piątkową kawę Przyda się
    Dziś tez mam długi dzien bo jadę do klienta po pracy, chciałam to wczoraj zrobić a dziś iśc poćwiczyć, wczoraj były zajęcia ze stepem czyli cały czas skakanie i obciążanie nóg a dziś TBC i joga czyli dla mnie lepiej, ale jak co to sobie pojade i sama na maszynkach poćwiczę. Wczoraj poszłam z psem do paczkomatu myśląc że banki przyszły ale niestety to prezent dla Artura
    Też zaczełam już zamawiac prezenty
    Kupilam mu model malucha taki jak miał w mlodości czerwony z otwieranym drzwiami itp

    Tereniu masz teraz zamieszanie z kociatymi ale dobrze że wszystko idzie ku dobremu i jest poprawa, Mam nadzieję że jednak pozostałe sa uodpornione i wirus ich nie dopadnie.
    Idę myć głowę i do pracy się szykować
    Do potem

  6. #29316
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,344

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dziś się martwię o Szarlotka bo zwrócił śniadanie.
    Oj jak się ma trójkę dzieciaków na 4 łapach to człowiek siedzi jak na bombie zegarowej.Długo było wszystko OK.
    No i zastanawiam się czy sama im tego nie przywkekłam od dzikusków z działek. Ale równie dobrze można to z trawnika przed domem czy klatki schodowej przynieść.Ludzie mają psy i koty i wypuszczają na załatwianie psy przed dom.To może być rownie dobrze parwowirosa psia jak kocia panleukopenia.Wirus jakiś jest bo mi wyrzuciło opryszczkę na wardze.
    Ale choroba podopiecznych daje siły do robienia tego co trzeba aby zadbać o wszystkich.Trzymcie się i prosze o dobre fluidy w kierunku mojego stadka.

  7. #29317
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,086

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Teresko fluiduję mocno, a Ciebie ściskam Nie możesz mieć do siebie żadnych pretensji. Nie znam piękniejszych kocich mam niż Ty i Marti


    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 Zobacz posta
    Wczoraj poszłam z psem do paczkomatu myśląc że banki przyszły ale niestety to prezent dla Artura
    , no niestety...
    początek odchudzania1.01.2016......................................... ........ cel osiągnięty 30.11.2019


  8. #29318
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,007

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry!

    Teresko wspolczuje bardzo, bo dokladnie wiem co czujesz. Nacierpialam ja sie wiele przy naszej Sonusi, ktora miala bardzo slaby zoladeczek i jelita. I za kazdym razem drazalam, ze to koniec, bo moja psinka przechodzila te historie wyjatkowo drastycznie.
    Ale suma sumarum sunia nasza przezyla 16 lat! Nielatwych ale i pieknych! I bede te lata i nasza psinke zawsze cieplo wspominac.

    Agnieszko- dzieki za cieple slowa i wsparcie. Odeszlam juz od mysli ze to co robie teraz dla siebie to "dopust Bozy"...
    Zrozumialam, ze musze. Ale i ze chce! Dlatego nie zamierzam rezygnowac, z drogi ktora objelam.

    Co do najblizszego weekendu sprawa jest ciut bardziej skomplikowana. Dziewczyny czekaja na niego caly rok, by sie po prostu zresetowac. Ulatwia to oczywiscie alkohol i popuszczenie hamulcow. Nie wyobrazam wiec sobie sytuacji ze odmowilabym uczestniczenia w tym...bo wlasnie zaczelam diete! Moja dieta -moja sprawa. A na takim spotkaniu obowiazuje to co robi grupa. Postaram sie wiec by wilk byl syty i owca cala...



    Dobrego dnia dziewczyny! lece do kuchni kroic salatke jarzynowa! Okolo 12 tej malz nas zawozi na weekend do Wetzlar!
    Agnieszka111 lubi to.

  9. #29319
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    3,972

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    Kasiu życzę udanej imprezy i myślę, że jakoś uda ci się połączyć odchudzanie z dobrą zabawą a sałatka jarzynowa dobra będzie na pewno. Fakt - twoja dieta twoja sprawa ale na pewno jakoś to rozwiążesz a dziewczyny przymuszać cię do jedzenia czy picia nadmiernego na pewno nie będą.
    Tereniu Agnieszka ma rację - wspaniała z ciebie kocia mama i Marti zresztą też bo miałyśmy i mamy okazję się o tym przekonać. Czasem wrzuca zdjęcie na Facebooka i pokazuje, że jest zastępczą mamą i dla kotków i dla piesków.
    Tereniu masz rację, pewnie gdzieś ktoś przywlókł jakiegoś wirusa, u ciebie pojawiła się opryszczka czy (odpukać) nie może się rozwinąć też coś gorszego czy to typowo koci wirus? Oby pozostałe kociaki pozostaly zdrowe. Podziwiam cię za podjęcie się i zaczęcie kolejnego kursu (obsługa laptopa) Profesjonalna obsługa laptopa na pewno jest świetną sprawą a dodatkowo dostaje się laptop to już w ogóle atrakcja No i stypendium w wysokosci 300 zl tez sie przyda tym bardziej że masz teraz dużo wydatków .
    Maniusiu widzę, że ćwiczysz ale starasz się zbytnio nie obciążać nogi a zdaje się, że masz zleconą jakąś rehabilitację. Czy już na nią chodzisz i jaki to rodzaj rehabilitacji?
    Krysiu pisałaś ostatnio o chorobie córki a tak w ogóle to napisz coś więcej. Chyba już kończy studia? Czy już jest na etapie pisania pracy magisterskiej? Czy dalej jest taka chudziutka i drobniutka jak ją pamiętamy z Dąbek? Czy ma jakiegoś chłopaka czy nie ma na to czasu bo pilnie się uczy? Uchyl rąbka tajemnicy proszę

  10. #29320
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    3,972

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Gruschko????

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •