Strona 2964 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1964 2464 2864 2914 2954 2962 2963 2964 2965 2966 2974 3014 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 29,631 do 29,640 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #29631
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Aga, myślę że ten lek działa na zasadzie placebo albo to zbieg okoliczności, ale co tam, wazne że jest efekt, marny ale jakiś tam jest,
    Ja te łańcuchy bardzo lubiłam robić Jednego roku wymysliłam choinke całą z własnoręcznych ozdób, były te papierowe łacuchy, pierniki i różne inne papierowe ozdoby które z Martą robiłyśmy, to była przepiekna choinka
    Agnieszka111 lubi to.

  2. #29632
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,996

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 Zobacz posta
    Aga, myślę że ten lek działa na zasadzie placebo albo to zbieg okoliczności, ale co tam, wazne że jest efekt, marny ale jakiś tam jest,
    Dobry wieczór miłe moje .
    Maniusiu kiedyś lekarka powiedziała mojej koleżance, że dowiedzione jest, że 20% populacji jest wrażliwe na placebo.
    No niestety ja z ta moją dociekliwością chemiczno-medyczną na pewno nie należę do tej frakcji.
    Fakt, że jak człowiek musiał przebrnąć w życiu przez dużą ilość chemii organicznej(kończyłam chemiczną technologię włókien) i miał siostrę mikrobiologa , którą przez ileś lat jej nauki i pracy słuchał, a ona jest niespełnionym lekarzem to siłą rzeczy wie sporo o chemii, biochemii, substancjach leczniczych, farmakologi, ziołolecznictwie, ba nawet o homeopatii, osteopatii itp.
    Leków z natury nie wyrzucam. Znam sposób wyznaczania daty przydatności do użytku. Sama takie oświadczenia pisałam.
    No powiem wam , że w substancjach syntetycznych to jest jak z rozkładem toreb plastikowych.Dawaliśmy czas przydatności naszych nici z syntetyków na bazie najsłabszego ogniwa czyli natłustki ułatwiającej szycie na 10 lat, tworzywo wewnętrzne praktycznie było niezniszczalne(szyły nici z okresu lat 50, bo nie raz robiłam testy zapasów magazynowych do przecen).
    To samo jest w lekach, daje się 2-4 lata przydatności , żeby nie blokować rynku i nie zmniejszać podaży bo ludzie wyrzucą. Lekarze z którymi rozmawiałam spokojnie 4 lata po dacie przydatności nie widzą problemu. Sama stosowałam, bo jakiś lek wyrzucony z domowej apteczki natychmiast uruchamia prawo "Marfiego".
    Jak coś może pójść źle to pójdzie. No kromka spada na podłogę zazwyczaj posmarowaną masłem stroną.
    Po wyrzuceniu starego chlorchinaldinu zwykle dostaję bólu gardła itp.
    Gdy koty bawiły się kropelkami Otinum(mała plastikowa buteleczka) i je wywlekły nie wiem gdzie, natychmiast mnie "zacugowało" i bolało mnie ucho.
    No ale miało być o moich dzisiejszych dziejach na angielskich(byłam na dwóch).
    Dla przybliżenia problemu napiszę , że aktualnie chodze na 3 różne.
    I najłatwiejszy w Osiedlowym Osrodku Kultury- blisko, tanio(30 zł na miesiąc angielski + 3 inne aktywności np taniec w kręgu, gimnastyka kregosłupa itd), pani przemiła, tłumaczy jak krowie na rowie , wie jak podchodzić do seniora. Uczy angielskiego w szkole podstawowej i tak też uczy seniorów. Jak dzieci tylko siwe.Trwa 60 min/piątek

    II z Tytki seniora, droższy(70 zł), z bardzo miłą grupą i lektorką tylko wydawał mi się za trudny dla mnie. No i wymyśliłam pójście na 3, żeby sobie pomóc w tym właśnie kursie i nadgonić grupę.Trwa 90 min/poniedziałek rano

    III w łódzkim Domu Kultury , dofinansowany z Unii Europejskiej.Jest za darmo, ale trzeba zaliczyć 80% obecności i przystąpić do egzaminu.Trwa 2x na tydzień 3 godz lekcyjne . Całość kursu 120 godzin od października do marca i egzamin.

    No i po 2 miesiącach mieliśmy z 1/3 materiału test . Uczyłam się naprawdę solidnie, ale i tak nic mi to nie pomogło. Jak ze słuchu nie rozumiałam tak dalej nie rozumiem.Robię wolno, mam trudności ze zrozumieniem zdań w których trzeba zastosować odpowiednią gramatycznie konstrukcję. No słaby zasób słów. Nie znam wszystkich trzech form podstawowych czasowników nieregularnych.
    No ale chyba jestem złym człowiekiem, albo nie tak, po prostu jestem tylko człowiekiem bo po 3 puszczonych fragmentach z których trzeba było zrozumieć(puszczano każdy po 2 razy) i odpowiedzieć na pytania wyboru(zakreślić 1 z 3 odpowiedzi) i pytania Prawda/Fałsz dwie osoby dużo lepsze ode mnie zrobiły siwy dym.
    Jednego pana żona uspokajała bo chciał walnąć długopisem o ławkę i wyjść, inna dziewczyna oddała walkowerem.
    A mnie to pomogło bo powiedziałam sobie innym też jest trudno.
    Uspokoiłam się i spokojnie sobie rzeźbiłam.
    No 3 nas siedziała najdłużej, ja jednego jeszcze ćwiczenia nie ruszyłam bo już była przerwa i się zdekoncentrowałam . mogłam ściągnąć od Piotra obok, bo on moje jedno całe ściągnął, ale chciałam się przekonać na ile sama napiszę.
    Daję sobie tak 30%.Ale wyluzowałam.
    Głupie to może, ale to , że inni sie zagotowali mnie uspokoiło. Poczułam sie jakoś tak nie najgłupsza, ale również z trudem to ogarniająca.

    A teraz kotuleczki śpią, Szarlociu "koci" się na grzbiecie i pokazuje brzusio.W kuwetach były 2 dobre kupki nie wiem niestety czyje.
    Znalazłam na Kino TV jeden z moich ukochanych filmów.
    Ja poza Lucy Maud Montgomery kocham na następnym miejscu Jane Austen. Dzisiaj idzie Rozważna i Romantyczna z Emmą Thomson i Kate Winslet.
    Uwielbiam też serial BBS Duma i Uprzedzenie z Colinem Firthem.
    No odpoczywam.Jak pańcia.Z flegmą(angielską) i godnością.
    Całusy kochane moje.
    Agnieszko nie dam rady z tym angielskim podskoczyć już wyżej. 65 lat to nie wiek do nauki języka.Trudno, z pewnymi rzeczami trzeba się pogodzić.Twoja wiara, że poradzę sobie śpiewająco pozostanie niestety niewcielona w czyn.Może Maniusia, młodsza i sprawniejsza umysłowo da rade.
    Myślę, że Sabinka mnie rozumie bo mimo , że sama ma bardzo ważny motywator wie jak to jest jednak ciężko.
    I to nie jest kwestia pracowitości, tylko wieku i chyba też sposobu uczenia u nas.
    Chodzi mi po głowie ten Sarnecki. Bo on uderza w jądro problemu, nas uczą wydumanej gramatyki, a nie uczą porozumiewania się w obcym języku.

  3. #29633
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,584

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    46407332_2195153087409739_5695684834215591936_n.jpg

    Dzień dobry

    Teresko, najważniejsze, to zdawać sobie sprawę z własnych ograniczeń i ....starać się je pokonywać a Ty to robisz. Właśnie poprzez ilość zajęć z języka angielskiego i aktywność na nich. Wiem po swoich dzieciach, że młodym wystarczy rok nauki, ze trzy wyjazdy za granicę i nie mają barier w posługiwaniu się językiem . Ty masz tych zajęć dużo więcej, niż oni, ale i dużo więcej niż niejedna osoba w Twoim wieku co na 100 % przyniesie Ci efekt gdy będziesz za granicą
    Ja nigdy tego języka się nie uczyłam i coraz części mi tego brakuje. Imponuje mi Twój zapał i rezultaty jakie osiągasz, więc postanowiłam za Twoim przykładem wziąć sprawy w swoje ręce i będę się go uczyła . Zapiszę się do naszej szkoły językowej do której chodziły moje dzieci i będzie uczyła mnie osoba, którą dobrze znam. Nie wiem, czy będzie to już w przyszłym roku szkolnym, ale na pewno to zrobię

    Maniusiu

    Udanego wtorku dla wszystkich
    Ostatnio edytowane przez Agnieszka111 ; 17-12-2019 o 07:53
    maniusia72 lubi to.

  4. #29634
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    Dziękuję Aga za kawkę przyda się bo dziś jestem nie wyspana
    To mówi że przyłączasz się do grona anglistek
    Terenia mnie przecenia cóż że jestem młodsza jak do jeżyków tępa, słowo pisane to jeszcze jakoś kumam ale ze słuchu ciężko zrozumieć
    Na ostatniej lekcji mieliśmy omawiać jak się wspomóc w nauce żeby było łatwiej i wyszło na to że dobrze oglądać filmy w oryginale i słuchać piosenek, no ale póki co to dla mnie jeden bełkot
    Ostatnio edytowane przez maniusia72 ; 17-12-2019 o 10:20

  5. #29635
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,996

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    No mam tak samo jak ty Maniusiu.Ale jak odzyskałam trochę czasoprzestrzeni dla siebie to się zastanowię co i jak z tym słuchaniem zrobić.
    Bo nie wiem czy pracować na jednym filmie , ktorego listę dialogową będę dobrze znać czy włączać listeningi z BBC ( polecała je nasza lektorka) czy jechać po książce i zapisie tego co mam na dołączonych płytach.Bo mam płyty i Audio skrypt do ćwiczeniówki i książki głównej.
    Ale po sobie samej sądząc im wcześniej się weźmiecie za bary z tym językiem tym łatwiej wam pøjdzie.

  6. #29636
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Też się nad strategią zastanawiam, i myślę że BBC jest ok, bo tam jest dość wyraźna wymowa, oglądałam na zajęciach taki filmik o Barcelonie i z niego to dość sporo zrozumiałam, pani mówi że nie jest tak że się bedzie rozumieć kazde zdanie najwazniejsze żeby sens zrozumieć, no i polecała to BBc oraz komedie typu co ludzie powiedza bo tam sa dość proste teksty
    Tez tak mam podręcznik plus płyta
    z tyłku podręcznika sa skrypty tekstów z filmików

  7. #29637
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie!
    Dzisiaj głównie apkowo, bo wzięłam się za kilkasrok i nie nadążam. Na to, o czym napomknęłam, natknęłam się w międzyczasie, więc pokazuję. Spójrzcie tylko na mapkę .

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  8. #29638
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,584

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    images (1).jpg

    Dzień dobry

    Dobrego dnia życzę

  9. #29639
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry
    Aga i Tobie też miłego dnia
    i wszystkim Zawziętaskom i czytającym życzę
    Ostatnie dni na najwyższych obrotach , skończyłam dzierganie alpaki pozostało zszycie a to tez nie takie proste
    wczoraj jeszcze zrobiłam stroik dla koleżanki, zaprawiłam mięso do pieczenia i wysłałam reklamację na stolik, bo to co wysłałam to dla nich za mało, no to wczoraj Artur znów porozkładał porobił zdjęcia kolejne i wysłalam no i czekam
    I jeszcze podatki....
    No i kontrola w młynie...

  10. #29640
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry a w zasadzie już chyba dobry wieczór bo ciemno się robi
    Co do łańcuchów i innych atrakcji na choinkę to młodości bardzo lubiłam je robić i moja Marta również a i moje wnuczki też coś tam dłubią i coś podobnego do łańcuchów widziałam u nich będąc tam na święta. One w ogóle bardzo lubią malować, wycinać, lepić, kleić i są bardzo kreatywne w tej dziedzinie. Dzisiaj dostałam paczkę od nich i oprócz kalendarza dużego ze zdjęciami dziewczynek i nie tylko ( dostaję taki co roku od kilku lat) przyszły dwie kartki wykonane przez moje wnusie, dla pewności były zapakowane w kartoniki ale kartoniki też były ozdobione malunkami i jakimiś wyklejankami.

    Tereniu nie wiedziałam, że leki już po terminie ważności mogą być jeszcze używane ale pewnie coś w tym jest, że trzeba podać jakiś termin ważności a potem już następny raz trzeba kupić nowe opakowanie i tak biznes się kręci.
    Co do angielskiego a w zasadzie twoich trzech angielskich to jestem pełna podziwu dla ciebie bo w zasadzie do niczego ci ten język nie jest potrzebny a jednak się zawzięłaś i chcesz się go nauczyć choćby w miarę komunikatywnie. Mówi się o tym, żeby słuchać słuchać i słuchać, to jak się osłuchasz to i więcej zrozumiesz ale moim zdaniem jak nie ma się dobrej bazy słówek i pewnych zwrotów to za cholerę nie zrozumie się tego co się słyszy i można tego słuchać i 15 razy pod rząd i też się nie zrozumie. No może troszkę więcej się wyłowi słów już znanych im więcej się ich zna. Ja tam jestem i wszyscy wkoło mówią po angielsku i TV po angielsku i jeżeli nie znam słówek i jakiś tam konstrukcji gramatycznych i tych właśnie form czasowników to i wielokrotne słuchanie guzik daje. Takie jest przynajmniej moje zdanie.
    Ale zawstydziłam się i to mocno i postanowiłam choćby przypomnieć sobie To czego się uczyłam. Książki i płytki CD z tekstami w ruch no i oprócz tego oglądam dużo filmów w wersji angielskiej z polskimi napisami bez lektora i przynajmniej jestem osłuchana i słyszę znajome słówka.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •