Strona 3048 z 3048 PierwszyPierwszy ... 2048 2548 2948 2998 3038 3046 3047 3048
Pokaż wyniki od 30,471 do 30,472 z 30472
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #30471
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,100

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry!

    Przyszlo mi do glowy dzisiaj, ze jako zalozycielce tego watku wypada mi napisac tutaj slowo wyjasnienia co sie dzieje z jego "wspolpiszacymi" i niejako zamknac go tym wyjasnieniem.

    Grupa sie nie rozpadla, ale przeniosla calkowicie na apke whatsappa. Tak zadecydowano wspolnie i trudno pojedynczym jej czlonkom to zmienic. Niektore z nas pisza, mniej lub bardziej sporadycznie, na watku Celownika w Luznych Pogaduchach.
    Zapraszam tam tych, ktore nas szukaja na forum.
    Wszystkim naszym sympatykom zycze jak najlepiej. Zdrowia, milosci i przyjazni pelnej tolerancji. Wasza Kasiaogrodniczka.

    kalahari lubi to.

  2. #30472
    Suntikker jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    23-09-2020
    Posty
    3

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez gruschka Zobacz posta
    Sabinko
    no właśnie to o czym piszesz powstrzymuje mnie przed wo.Agnieszka jest twarda i ma dużą szanse na przetrwanie wychodzenia z tarczą.
    Ja ,szczególnie zimą cienko to widzę.
    Też mi się marzy normalność.Chciałabym bardzo jednak wrócić do Pape.Jakieś jaskołki już są.
    Przyglądam się też po sąsiedzku na dietę IF,bo mam na nią wielką ochotę.Na razie utrzymuję wagę głównie ruchem.Czepnęłam się go pazurami i trzymam się z całej siły.Ale straszą ochłodzeniem i zostanę bez roweruDobrze byłoby mieć wtedy jakąś normalność w zanadrzu.
    Terapia z fachowcem nigdy nie zaszkodzi.Widać wielką zmianę i u Marti i u Tereski.A i Maniusia pisała,że Marcie pomogło.Dziewczyny odwaliły już kawał dobrej roboty,chociaż łatwo nie jest.Ja sama mogę napisać o tym tylko dobre rzeczy.
    Wzięłam sobie do serca przestrogi,żeby po rozpoznaniu swoich problemów,już się tak bardzo w nie nie zagłębiać,tylko pogodzić się z tym co mnie spotkało,nawet bez odpowiedzi na pytanie dlaczego? i zacząć na nowo żyć,tak jakby się zostawiło ciężki bagaż w przechowalni.On tam jest,ale my czujemy się lekko i możemy odkrywać na nowo uroki życia.
    Dziękuję za miłe słowa i wsparcie!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •