Strona 305 z 3048 PierwszyPierwszy ... 205 255 295 303 304 305 306 307 315 355 405 805 1305 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 3,041 do 3,050 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #3041
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Co do diety to mało powiedziane, że leży i kwiczy, waga w stopce już dawno nieaktualna, jest około 85 kg a to najwięcej ile ważyłam, jak się nie opanuję i czegoś z tym nie zrobię to będę wyglądała jak moja siostra a jej historię znacie....
    Jolinkaa and evige like this.

  2. #3042
    Awatar evige
    evige jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Suisse
    Posty
    804

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzięki dziewczyny, mam ogromną nadzieję, ze to już ostatnie problemy, operacja była dość poważna, ale mój Lulu walczy dzielnie, już dzisiaj zadzwonił do mnie że zmienili mu salę i zostanie tam do piątku, a potem znowu do kliniki gdzie był, na terapię. I od nowa, mam nadzieję, ze już nic się nie pokomplikuje. Zaraz pojadę do niego, choć mówił, ze nie, bo jeszcze jest bardzo obolały, ale chcę posiedzieć z nim.

    Maniusiu, fajnie tak poodnawiać stare zażyłości, a dietą się nie przejmuj, zaczniesz od nowa. Wiem po sobie, ze na to musi przyjść czas, mnie jutro mija cztery tyg na wo , pierwszy raz tak długo. Jutro zrobię kontrolnie badania krwi, zobaczymy. Moja pani doktor, nie ma nic przeciw tej diecie, ale goni mnie do biegania, mówi, że źle zrobiłam, ze przestałam, obiecałam poprawę

    Sabinko, a może spróbuj z dietetykiem, to bardzo mobilizuje

    Kalhari

    miłego popołudnia dziewczyny, zmykam już do Bern, trochę może tam pospaceruję, bo słońce wyszło, a tego mi chyba potrzeba
    Jolinkaa and sabinka57 like this.

  3. #3043
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Ewuniu
    uściskaj swojego Lulu od nas wszystkich ale nie za mocno, pamiętaj, że jest chory
    trzymajcie się oboje, będzie dobrze, nawet nie bierzcie pod uwagę innej opcji
    co do dietetyka to już to przerabiałam i to nie raz
    boję się, że jak się jakoś nie opanuję to zaraz wpadnę w dołek a do tego nie chciałabym dopuścić...
    evige lubi to.

  4. #3044
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Rozmawiałam przed chwilą z Krysią, pozdrawia was bardzo serdecznie, dalej jest w szpitalu ale cały czas robią jej badania, jest na diagnostyce to na razie chyba ją diagnozują a potem będą leczyć...oby nie było takiej potrzeby
    w każdym razie wypoczywa, dużo czyta, wychodzi sobie na dwór, odwiedzą ją rodzina, jak dzwoniłam to była akurat córka Renatka
    Jolinkaa and evige like this.

  5. #3045
    Awatar Mar-za
    Mar-za jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-12-2014
    Posty
    2,137

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie kochane zawziętaski- cały dzień dzielnie walczyłam,nadszedł wieczór i jakbym dostała wścieklizny ,słodkie do mnie krzyczy od jakiś dwóch godzin. zjadłam więc galaretkę z kurczaka, szynkę konserwową, twarożek a tu dalej to cholerne słodkie krzyczy, wypiłam 400 ml kefiru i jakoś zdołałam opanować-każdego wieczoru mam to samo.Popijam herbatę, jeśli będzie trzeba to zrobię kolejną.

    Sabinko-nie jest to takie proste aby opanować swoje łakomstwo- popatrz jak walczę i staram się zapchać białkowymi produktami na wieczór-dopiero po tym kefirze czuję przyjemnie w żołądku ( takie uczucie lekkiego przejedzenia) może wiadro kefiru przed posiłkami by coś pomogło.
    Maniusiu- fajnie że odświeżyłaś przyjaźnie.
    Ewuniu życzę wszystkiego dobrego, dobrze że już po operacji, teraz tylko wypatruj lepszego jutra.
    Jolinkaa and sabinka57 like this.

  6. #3046
    Awatar evige
    evige jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Suisse
    Posty
    804

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Masz rację Mar-za ciężko opanować chęć podjadania, jeśli chodzi o słodycze to zauważyłam u siebie, ze jak uda mi się powstrzymać 3 dni-tydzień to potem mija i już mnie nie ciągnie, to tak jak z nałogiem.
    A napady głodu mam ciągle, wczoraj ze stresu nic nic jadłam, prawie nic, a dzisiaj nadrabiam, oczywiście owocowo-warzywnie , ale ciągle mi się czegoś chciało.
    Po powrocie ze szpitala zjadłam sałatę z pomidorem i ogórkami świeżym i kiszonym +koperek i na tym koniec, zaraz wypiję herbatkę miętową umyję zęby i już nic nie włożę do ust i tak kończę miesiąc na wo.

    Lucien czuje się lepiej nawet dobrze wygląda jak na moje oko, w porównaniu z pierwszą operacją, niebo, a ziemia. Jeszcze przysypia, jest trochę obolały, ale juz dzisiaj zrobił z fizjoterapeutkę kilka kroków po korytarzu !
    Ma jeszcze momentami zaburzenia mowy, jeszcze nie może przyzwyczaić się do tej wstawionej sztucznej kości w głowie, mówi, ze mu tam twardo, ale to kwestia kilku dni, myslę i w piątek wraca do kliniki gdzie był wcześniej.
    Pozdrowiłam go i uściskałam od Was wszystkich, zawsze się cieszy jak mu przekazuję pozdrowienia od Was i taki błysk w oku, to miłe na pewno, ze osoby, które go nie znają, tak często o nim mówią i przekazują miłe słowa....

    Uciekam do łazienki, jutro mnie czeka ciężki dzień. Dobrej nocy Wam życzę...

    i bardzo proszę jak będzie któraś z Was rozmawiać czy pisać z Krysią-Pysią przekażcie pozdrowienia i uciski ode mnie...
    Jolinkaa and sabinka57 like this.

  7. #3047
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Melduje sie wieczornie i macham do was lapka jeno, ze zyje...choc co to za zycie...
    Obiecuje solennie opisac wszystko i odpisac na wasze posty...ale jeszcze nie dzisiaj...
    Jestem kaputo i ide sie polozyc, bo rano musze wczesnie wstac!
    Jolinkaa and sabinka57 like this.

  8. #3048
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,457

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Miał być dalszy ciąg...to i jest...późno,ale lepiej późno niż wcale
    Trzy ostatnie dni "wycięte" z życiorysu.Dwa dni tapetowania i jeden cały dzień z wnuczętami.
    Kuchnia skończona -zostały mi jeszcze dolne szafki do wypucowania.Po niedzieli chcę zacząć tapetowanie dużego pokoju,albo pokoju syna.Trzeba jeszcze w obu kaloryfery pomalować.
    Wczoraj cały dzień maluszki były ze mną,bo córka była w pracy i na badaniach okresowych,a zięć cały dzień w trasie.Kiedy córka po nich przyszła,to jeszcze posiedziała godzinkę i wtedy....wtedy stało się coś wzruszającego.Nasz mały zaczął chodzićDługo na to czekaliśmy.Jeszcze przed urlopem robił po 4-5 kroczków między rodzicami,potem przestał.A wczoraj zawołałam ,żeby podszedł do mnie i ruszył i tak chodził od córki do mnie -zrobił jakieś 15-18 kursów z uśmiechem na buzi i językiem na wierzchuA w pewnym momencie skręcił i poszedł sam przed siebie.Szłam tylko za nim asekurując go i pomagając przejść przez progi.Tak się rozochocił,że chodził tak z 10 min,aż wreszcie klapnął zmęczony i spocony z wysiłku.Dzisiaj córka dzwoniła,że dalej chce sam chodzić W czwartek prawdopodobnie znowu będę miała cały dzień maluchy,bo córka ma szkolenie we Wrocławiu.

    Cytat Zamieszczone przez kalahari Zobacz posta
    stwierdzam, ze:
    stanowczo za duzo piszecie o tych serniczkach, czekoladkach polewach krowkowych itd.
    bastaaa......
    Serniczkom,ciasteczkom i słodkościom mówimy zdecydowanie nie.....no chyba,że odrobina lodów dla ochłodyCiężko mi po rozpasaniu urlopowym wejść znowu w dietkowy reżim,ale postaram się,żeby było coraz lepiej.

    Cytat Zamieszczone przez Natka55 Zobacz posta
    Jolinko przy Twoim zwiedzaniu, to my leniwce byłyśmy, zwłaszcza ja , bo dziewczyny to jeszcze po plaży kilometry trzaskały.
    Przy takich temperaturach to był hardcor jak u Agi we Włoszech.
    Natko,bo ja nie lubię leniwego urlopowania.Odpocząć mogę za darmo leżąc na kocyku w ogródku czy posiedzieć z książka w altanie.Tyle jest ciekawego do zobaczenia Pewno więcej byśmy zobaczyli,gdyby nie upały,które wymuszały wcześniejsze powroty na kwaterę.

    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    Jolinko...
    fotki wspaniale i przezycia napewnp niezapomniane... dobrze, zemimo wszystko znajdujesz czas na chocby mala odskocznie od codziennosci i fundujesz sobie taka przyjemna wyprawe ...
    W zeszłym roku nigdzie nie byliśmy,to bardzo brakował mi tej odskoczni-musiałam jednak wybrać.wyjazd,albo altana-na dwie rzeczy nie dałabym rady odłożyć.Wybrałam wtedy altanę i jestem zadowolona,bo dużo spędzamy w niej czasu i nawet w największe słońce mamy tam cień

    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    U mnie upaly zelzaly ... nastrajam sie pomalu do urlopu , bo do konca sierpnia coraz blizej... ciagle jednak jest niesprecyzowany cel ...wiadomo tylko, ze bedzie to najrawdopodobniej Dania lub jak przed rokiem Chorwacja
    Ooooo...szykuje Ci się kolejny urlop-fajnie Reginko,odpoczniesz sobie.Dania...była kiedyś na forum dziewczyna z Danii-zachwycały mnie zdjęcia krajobrazów jakie wklejała.


    Cytat Zamieszczone przez Natka55 Zobacz posta
    Wczoraj po telefonie od M tak się wściekłam, że wpadłam w lodówkę , a koniec wiadomy.
    Cały poprzedni tydzień i ten do wczoraj pracował bez wytchnienia, pisał ,że musi mieć pauzę, bez reakcji. Oczywiście skończył mu się czas pracy i okazało się ,ze teraz firma kombinuje czym go wysłać do domu( żeby mu nie zapłacić) za te dwa dni , które musi stać na bazie, bo bus wyjeżdża w sobotę . Zobaczymy co wymyślą.
    ciągle coś nie tak w pracy Twojego męża-to przykre i dla Was obojga bardzo stresujące.Ciężko jest teraz znaleźć pracodawcę,który będzie doceniał pracownika i dbał o niego.A jak się odezwiesz,to usłyszysz,że za drzwiami czeka kolejka chętnych na Twoje miejsce!I jak Natko-wysłali męża do domu?
    sabinka57 lubi to.

  9. #3049
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,457

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    Jolinko...
    trzymam kciuki za Krysie i za wasze spotkanie, bo dalam jec cos dla ciebie i ma ci przekazac kiedy sie spotkacie ...
    ale narazie niech to pozostanie niespodzianka ...
    Ja mam ogromną nadzieję,że uda nam się z Krysią spotkać...może u mnie...a może gdzieś w połowie drogiOstatnią niedzielę sierpnia będę miała dla siebie...tfu tfu...o ile nic się nie zmieni.
    Reginko!Dla mnie niespodzianka?Bardzo lubię niespodzianki,nie spodziewałam się,że o mnie pomyślisz...na prawdę miło mi i już teraz dziękuję

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    (...) w moim wieku, takie jedzenie, to najlepszy pomysł jaki mógł mi przyjść do głowy żeby schudnąć, zachować zdrowie i nie musieć się odchudzać tylko po prostu sie odżywiać. wzięłam sobie to do serca i na razie testuję, ale jest mi bardzo trudno, bo waga spada powoli.Powiedziała, że jeśli nauczę się tak jeść, to nie będę tyła. Aha, no i codziennie dawka zdrowego, przyjaznego ruchu- chodzenie, rower, pływanie...cokolwiek.
    Agnieszko myślę,że idziesz dobrą drogą-ja uważam ,że odchudzanie poprzez zdrowe jedzenie jest najlepsze dla nas.Głodówki,rygorystyczne diety itp w naszym wieku mogą przynieść więcej szkód niż korzyści.Zdrowe jedzenie plus ruch to jest to.Tylko mi się nie zniechęconej ,bo efekty na pewno przyjdą-bądź cierpliwa.

    Cytat Zamieszczone przez evige Zobacz posta
    jestem w czwartym tygodniu wo, dzisiaj 24-ty dzień, ponieważ dzisiaj mój dzień ważenia (oficjalny, bo ważę się częściej-niestety) zmieniam suwaczek, a dla jasności rozpiszę jak mi to szło etapami:
    ogólny spadek -6 kg
    Ewa jestem pełna podziwu dla Ciebie,to już prawie 4 tygodnie z dieta wo-ja nie dałabym rady.No może jakbym sama była,to byłoby łatwiej,a tak to zawsze było by w domu coś zakazanego,coś co by mnie skusiło.Gratuluję spadku aż 6 kilogramów!


    Cytat Zamieszczone przez Mar-za Zobacz posta
    Po kinie poszliśmy na lody- i tutaj worek się rozwiązał- bo nie tylko lody 300 gram, to jeszcze pochłonęłam zapiekankę, a potem dowaliłam tak z 1/2 chleba z cebulą masłem i pomidorem.
    Lody nie są takie złe pod warunkiem,ze zjemy z umiarem.Nawet ostatnio mówili w telewizji,że lody nie tuczą,no chyba,że będzie je jeść codziennie i jeszcze do tego dołożymy np.czekoladową polewę.A co do chleba,to moja wielka słabość....ale chyba nie zjadłaś pół bochenka na raz?

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Dostalam bowiem wiadomosc, ze zmarla nagle moja 99 letnia ciocia. A jeszcze tydzien temu rozmawialysmy jak to bedziemy tanczyc na jej 100-tnych urodzinach! Ciocia ta byla najstarsza siostra mojej kilka lat temu zmarlej babuni.
    Kasiu bardzo mi przykro z powodu odejścia Twojej cioci.Pięknego wieku dożyła i tak jak piszesz w zdrowiu i sprawna umysłowo.Na zawsze pozostanie w Twoim sercu kochana.
    Twoja ciocia przypomniała mi naszego sąsiada,który zmarł już bardzo dawno,ale ciągle go pamiętam.Zmarł 2 miesiące przed swoimi setnymi urodzinami.Do końca siedział przed domem czytając gazetę bez okularów,albo rąbał sobie drzewo na rozpałkę.lubił z każdym porozmawiać i codziennie musiał sobie kieliszeczek wódki wypić,a jakby mu córka nie dała,to wpadał w złość.Bardzo sympatyczny był.

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta

    Jola, co Ty w ogóle wygadujesz ??? jaka brzydka, jaka czarownica, jak niecudowna, jaka KURA !!!!!, Nawet nie będę się na ten temat wypowiadała! Nie wyobrażam sobie następnego spotkania bez Ciebie, gdziekolwiek ono będzie...czy u mnie czy gdzie indziej
    Co ja wygaduję?To co czasami czuję...to co w lustrze widzę...miałam może gorszy dzień?Nie powinnam Wam marudzić,tylko myśli błądzące gdzieś tam w zakamarkach zostawić dla siebie.No jestem kochana taką kurą-nigdy nie pracowałam.Cały mój świat,to dom i najbliżsi.Nie skarżę się,bo tak wybrałam,tak z mężem zdecydowaliśmy i nie żałuję.Po liceum nie poszłam na studia,bo wyszłam zaraz za mąż.A urodą nie grzeszę... nie każda musi być miss,prawda?Może byłoby z tym lepiej,gdyby nie operacja przed prawie 20 laty,przez która organizm szybciej się starzeje,a i stres dorzucił swoje.

    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    Agnieszko...
    ja sie tez powstrzymam od komentarza na temat tego co Jolinka pisze o sobie .... naprawde nie wiem jak mila sympatyczna kobietka moze o sobie pisac takie brednie ...

    Jolinko ...
    masz mi to wszystko zaraz odwolac, bo wkurze sie na ciebie naprawde....
    Reginko może brednie...może i nie?Mam niską samoocenę i pewno już tak zostanie.Nie chcę,żebyś się na mnie wkurzała...na prawdę nie chcę,więc chcąc nie chcąc odwołuję,to co napisałam.

    Cytat Zamieszczone przez Mar-za Zobacz posta
    Zastrzegłam dowód osobisty w urzędzie gminy, złożyłam podanie o wyrobienie nowego.
    Dobrze zrobiłaś Mar-za,ale może jeszcze zgłoś utratę dowodu na policji i w swoim banku,żeby potem nie było nieprzyjemności.Gdybyś była pewna,że nie zgubiłaś go poza domem,to inna sprawa,a tak to lepiej pozgłaszać.Mojemu bratu skradli dowód w autobusie i przez kilka lat ktoś brał na niego kredyty,brał sprzęt na raty,a brat jeździł po Polsce i się tłumaczył.


    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Zdałam sobie jednak sprawę, że jeśli teraz nie zacznę jeść normalnie a tylko rzucała się na kolejne diety, cale życie będę już tylko tyła, Bardzo długo o tym rozmawiałam z dietetyczką i uświadomiła mi wszystko to co źle robię. Mam jeść wszystko oprócz niezdrowej, przetworzonej żywności. owoców jedną porcję dziennie, węglowodany w pierwszej połowie dnia, do każdego posiłku warzywa...strasznie to trudne...
    Bardzo mądrze napisałaś-my już nie możemy eksperymentować-nie dla nas spektakularne,szybkie spadki.Parę lat temu lekarka powiedziała mi,że nie wolno chudnąc więcej niż 2 kg. na miesiąc-tak jest najlepiej dla organizmu i zmniejszamy ryzyko jo-jo.Ja jak trzymam się ściśle diety,to jem właśnie podobnie do Ciebie-Węglowodany staram się jeść tylko do obiadu,pieczywo tylko rano,dużo warzyw,więcej jedzenia gotowanego na parze czy duszonego w wodzie,owoce na drugie śniadanie,a kolacja białkowa.spróbuję do tego wrócić od jutra i zapisywać posiłki.Widzę,że u Ciebie pracowity okres się zaczął-trzymaj się dzielnie.

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Trzymajcie dziewczynki kciuki od 8-ej rano... Mam wtedy test...dzis mialam tylko rozmowy i badanie.
    Kasiu trzymałam kciuki-jestem ciekawa jak Ci poszło i jakie masz wrażenia po pierwszym dniu.Trzymaj się kochana-dasz radę!


    Cytat Zamieszczone przez evige Zobacz posta
    Operacja nie była lekka, ale jest już po, najważniejsze, że Lulu się wybudził, jeszcze był w innym świecie, przysypiał i tak bedzie pewnie do rana, ale mam nadzieję, ze wszystko dobrze się skończy, Cysta, którą miał wypełnioną płynem opróżniona, zaklejona, płatkiem z mięśnia (z uda), nadstawiona kość (sztuczna)
    Ewuniu operacja się udała-będzie wszystko dobrze.Poważna widzę,że była,ale już po wszystkim.Teraz Lucien będzie dochodził do siebie-po tym co piszesz,ja widzę i czuję,że to silny facet i na pewno sobie poradzi.

    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 Zobacz posta
    W sobotę miałam bardzo miłych gości na cały dzień, moje kuzynki z Katowic przyjechały tak się ucieszyłam.
    Maniusiu cieszę się,że miło spędziłaś czas w gronie kuzynek.Takie spotkania,takie wspominanie potrafią być wzruszające A tak przy okazji,to co z córką Twojego miłego?Jest jeszcze u Was,dogadujecie się jakoś?Ile ona ma lat?


    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    a ja walczę z przetworami, mamy fasolkę szparagową która szybko dojrzała i trzeba było przetworzyć - właśnie zapakowałam 10 słoików i ogórki z którymi też trzeba coś zrobić bo mama J. nie chce nic robić w tym roku...
    No to przetwory na zimę będą jak znalazł Sabinko Ja dawniej jak moje dzieci były w wieku szkolnym,to dużo wszystkiego robiłam.Teraz niewiele-w tym roku w zasadzie nic nie robiłam,bo mam sporo z zeszłego roku.Młody nie wszystko może jeść,a naszej dwójce tyle co jest wystarczy.Może uprażyłabym jabłek na szarlotkę,bo mało zostało,ale to zależy od ceny.Mam też jeszcze sporo słoiczków śliwkowej nutelli

    Cytat Zamieszczone przez evige Zobacz posta
    operacja była dość poważna, ale mój Lulu walczy dzielnie, już dzisiaj zadzwonił do mnie że zmienili mu salę i zostanie tam do piątku, a potem znowu do kliniki gdzie był, na terapię. I od nowa, mam nadzieję, ze już nic się nie pokomplikuje. Zaraz pojadę do niego, choć mówił, ze nie, bo jeszcze jest bardzo obolały, ale chcę posiedzieć z nim.
    No i miałam rację pisząc,że wyobrażam sobie Twojego Lulu jako silnego i dzielnego faceta.Zobacz-już zadzwonił do Ciebie,już wstał z łózka i przeszedł kilka kroków A ten błysk w oku jak pozdrawiasz go od nas?No cieszy się,że tyle kobitek o nim myśli i się martwi.Cieszy się,ale wie,że najlepszą ma u swojego boku i na pewno to docenia

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    Rozmawiałam przed chwilą z Krysią, pozdrawia was bardzo serdecznie, dalej jest w szpitalu ale cały czas robią jej badania, jest na diagnostyce to na razie chyba ją diagnozują a potem będą leczyć...oby nie było takiej potrzeby
    Sabinko dziękuję za nowiny od Krysi-miałam dzisiaj do niej napisać,ale wzięłam się za robotę i potem było już za późno.Mama nadzieję,że Krysia szybko zostanie zdiagnozowana,że nic jej nie będzie i wróci do domku.


    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Jestem kaputo i ide sie polozyc, bo rano musze wczesnie wstac!
    Biedulka moja kochanaNapiszę nam jak znajdziesz czas i siły-my spokojnie poczekamy ile trzeba.Trzymaj się!

    Dla Was zamkowe tarasy-Książ

    DSC03609.JPG

    DSC03593.JPG

    Aaaa...i zmieniłam suwaczek-przytyłam od poprzedniej niedzieli 0.3 kgTo źle,trzymajcie kciuki,bo od dzisiaj próbuje zacisnąć pasa.
    Start z waga 85.5 kg.

    Oj...już prawie trzecia nad ranem,ale uparłam się i odpisałam na wszystko co chciałam i nadrobiłam zaległe posty
    Ostatnio edytowane przez Jolinkaa ; 19-08-2015 o 09:11

  10. #3050
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Jolu
    córcia Miśka już pojechała do domu, egzamin ma za tydzień, mam nadzieję , że zaliczy.
    Ewo
    super, że Lucien dobrze zniósł operację, teraz nabierze sił
    dziewczyny, moja dieta też lezy, staram się jeś niedużo, ale różnie to wychodzi
    wczoraj zapakowałam kolejną porcję buraczków do słoików, zostało jeszcze na raz, więc dzisiaj kolejne gotowanie. Oczywiście Sucharek wtrząchnął słoiczek do obiadu " na próbę" , a niech mu będzie na zdrowie

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •