Strona 312 z 3048 PierwszyPierwszy ... 212 262 302 310 311 312 313 314 322 362 412 812 1312 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 3,111 do 3,120 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #3111
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,586

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    images.jpg

    Witam was w niedzielę. U nas dziś turniej rycerski, ale wszystkie pokusy jedzeniowe będę wywalała precz- a kysz , a muszę tamtędy iść, bo jest niedaleko kościoła ...

    Joluś, jak tam wnusia ?

    Krysiu, dziś zaplanowałam sobie ( wczoraj też tak miałam) dzień warzywno- owocowy. Ale nie jedzenie ich od rana do wieczora, tylko w ramach 6 posiłków. Najgorzej jest mi wytrzymać przerwy od śniadania do drugiego i potem do obiadu. Później jest mi łatwiej. Śmieję się, że będę miała dom wypucowany jak nigdy, bo wstaję i coś robię żeby przerwa między posiłkami nie dłużyła się. Po tym eksperymentalnym tygodniu doszłam do wniosku, że największym moim wrogiem jest bezczynność i ....komputer. Wedy chce mi się jeść najbardziej .W robię sobie te dwa dni warzywne w ramach intencji. Często tak robię i działa

    Fajnie macie, że się spotkacie

    Dobrego dnia dziewczynki.

  2. #3112
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,582

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia


    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Jeżeli chodzi o nasze spotkanie, to myślałaś bardziej o sobocie czy niedzieli? Mój autobus do K-c jedziecie trochę ponad godzinę. Mogłabym być na 14.oo albo 18.oo
    Krysiu tylko niedziela wchodzi w grę i mam nadzieję,że będzie Ci pasować?Tylko dwa autobusy masz???Wiesz co,to może inaczej pojedziesz?Może trochę dłużej będzie,ale więcej będzie połączeń niż dwa.Chciałaś podjechać do mnie do Gliwic,pamiętasz?Zerknęłam na rozkład kzkgop.Nie wiem z jakiego przystanku odjeżdżasz,ale jest kilka autobusów do Gliwic-są też takie pod samo pkp.Pociągi masz co godzinę-do Katowic 40 min...ale 10 min więcej i jesteś w centrum Sosnowca Co Ty na to?

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Joluś, super, że remont zbliża się do końca, zaraz będziesz miała wszędzie świeżo i czysto.
    Co do znikania…nie ma takiej opcji. Przecież jesteście dla mnie bardzo ważne, a w takich przypadkach, nie robi się takich rzeczy. Czasem człowiekowi się uleje i musi komuś o tym powiedzieć, padło na Was, właśnie z tego powodu , że jesteście mi bliskie .
    Aguś tak jak bardzo nie mogłam się doczekać początku remontu,to teraz jeszcze bardziej nie mogę doczekać się jego zakończeniaPrzez ten remont zaniedbałam w tym roku ogródek,a skwar dopełnił reszty.Jeszcze do połowy lipca wszystko ładnie wyglądało-teraz część pozasychało,a to co kwitnie marne jest.Zaczynają drugie kwitnienie róże,ale kwiaty są nawet o połowę mniejsze niż te pierwsze
    Co do ulewania się-to przecież po to jesteśmy,żeby się nawzajem wysłuchać,coś poradzić,a czasami po prostu "przytulić i pomilczeć" razemTo jest życie-trudno zawsze być uśmiechniętym i zadowolonym.Czasami niby nic takiego się nie dzieje,a wpada się w jakiś dołek i człowiek wyrzuca z siebie to co boli.Wystarczy chwila...taki moment...jako ostatnio u mnie po obejrzeniu waszych zdjęć i spojrzeniu w lustro..czarownica...kura-za co mi się od Ciebie i Reginki oberwało

    Cytat Zamieszczone przez evige Zobacz posta
    No i ciągle jeszcze prace remontowo - porządkowe... jak Ty to wszystko ogarniasz ? i ogród do tego ! uffff
    Teraz mam mało czasu, ale jak znajdę chwilę napiszę jak się tutaj znalazłam, przy okazji dla Krysi, bo ona lubi takie historie
    Ewcia ogrodu jak na razie nie ogarniam...musi poczekać niestety.Tak jak Krysia lubię takie historie,więc spokojnie czekam na to co nam napiszę tutaj czy ,gdzie indziej
    Co do Lulu-ja rozumiem,że się martwisz,ale może on właśnie potrzebuje tych chwil w domu-potrzebuje troszkę odskoczni od szpitalnej codzienności,po to,zeby nabrać sił do dalszej rehabilitacji.Będzie dobrze

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Ogolnie sytuacja wyglada tak, ze ten tydzien pozwolil mi zrozumiec czego...nie chce!
    I bardzo jestem wdzieczna losowi za te lekcje!
    Niektorzy mowia bowiem, ze wiedza czego nie chcemy jest rownie wazna jak wiedza czego pragniemy i co zamierzamy...

    Nie chce wiec robic zadnego kursu, ktory trwalby dwa lata i wymagal ode mnie koniecznosci uczenia sie na nowo matematyki...
    Nie chce robic kursu, ktory bylby daleko od domu i zmuszal mnie do bycia poza domem od wczesnych godzin rannych do poznych popoludniowych...
    ... na ten pierwszy wymog nie godzi sie moja psychika.
    ...na ten drugi...nie godzi sie moje cialo.
    Kasiu brakuje mi Ciebie,ale wiem,że są sprawy ważne i ważniejsze Skoro ten kurs uświadomił Ci,czego chcesz,to już choćby z tego powodu wartko było na niego pójść.Masz rację,że kurs dwuletni byłby za długi,a dalekie dojazdy i większość dnia poza domem na pewno odbiłyby się na Twoim zdrowiu,a a o to w tym wszystkich chodzi.co do matematyki ,to popieram...jak ja bardzo nienawidziłam tego przedmiotu...zresztą ogólnie nie pałałam uczuciem do przedmiotów ścisłych-humanistka we mnie siedziała.Teraz to trochę śmieszne,bo chodziłam do Liceum Ekonomicznego,gdzie takich przedmiotów plus typu rachunkowość,księgowość czy np.statystyka było do wyboru-do koloru.

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    W nastepnym tygodniu jeszcze troche nas pomecza i wydadza opinie na moj temat.
    No to będę trzymać kciuki za pozytywna dla Ciebie opinię,za wywalczenie kursu na miejscu i nową pracę,w której będziesz dobrze się czuła i będę Cię traktować jak należy.

    Cytat Zamieszczone przez Natka55 Zobacz posta
    O września wracam na siłownię, a od teraz rower i basen, a z dietą się zastanawiam .Na razie robię odwyk od lodów, ciastek, piffka itp.
    Dobrze,że już jesteś Natko
    Trzymam kciuki za odwyk,za ruch i za dietę Jeśli się zaweźmiesz,to dasz radę na ślub syna schudnąć.To jest niezła motywacja.To na ślub mojej córki schudłam z 99.5 do 68 i czułam się z tym bardzo dobrze.Ćwiczyłam 4-5 razy w tygodniu,ale sama w domu i liczyłam kalorii-nie przekraczałam 1200.Miałam na schudnięcie 1.5 roku,a schudłam w 9 miesięcy.Potem młodzi przełożyli ślub o rok i musiałam walczyć,żeby jakoś to utrzymać.W dniu wesela ważyłam 72 kg.

    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    ciagle podjadanie to ewidentna przyczyna niepowodzenia w moich zmaganiach z oponami na brzuchu ... jestem przekonana, ze przerwy miedzy posilkami moga byc kluczem do sukcesu i mam swiadomosc tego, ze stosujac przerozne "wytrychy" zamiast wlasciwego klucza, chyba sama skazuje sie na niepowodzenie... mam wyraznie zaburzone dzialanie osrodka sytosci czy glodu i jem w zasadzie nie wtedy kiedy jestem glodna (z zasadzie nie bywam glodna) ale kiedy jakies jedzonko wpadnie mi w oko
    Gammuś jakbym o sobie czytała-kiedy trzymałam się bardziej rygorystycznie diety,to jadłam co 2.5-3 godz. od 4 do 5 posiłków.Nie czułam się wtedy głodna,przynajmniej nie bardzo.Kiedy jednak się co chwilę coś w pychol wsadza,choćby to było tylko jabłko czy np.garstka rodzynek,to mam takie uczucie,że ciągle jestem głodna i znowu po coś sięgam.Często jest tak jak piszesz-nie jem dlatego,ze jestem głodna...to "oczy" jedzą.Mój mąż do kawy zawsze jakieś ciastka wciąga i nie potrafię się oprzeć,żeby po chociaż jedno nie sięgnąć.Pracuje nad tym od przedwczoraj-muszę to zmienić,muszę wrócić do nawyku zapisywania tego co i ile zjem.To jest dla mnie najlepsze metoda,bez dietetycznych eksperymentów.

    Miłej niedzieli Wam życzę i uciekam
    Od jutra ruszam z robotą w dużym pokoju,więc dziś postanowiłam zrobić sobie dzień lenia,tym bardziej,że mąż cały dzień w pracy.Idę posiedzieć do rodziców-pogramy sobie w kartyPotem może spacer z synem,albo jakiś film sobie obejrzymy.

  3. #3113
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie dziewczynki
    Wczoraj udało mi się wytrwać przy trzech posiłkach, bez podjadania. Moje porcje, póki co, są takie jak do tej pory, czyli bardzo różne (najczęściej spore). Rytm systematycznego jedzenia mam w zasadzie od początku sierpnia, czyli od spotkania z Wami. Nad morzem zazwyczaj nie mam potrzeby ciągłego podjadania, a potem był szpital, który odgórnie ustalił mi pory posiłków. Weszłam dzisiaj z ciekawości na wagę i wychodzi, że przez ten czas zeszło trzy i pół kg. W stosunku do tego ile ważę nie jest to może ogrom, ale i tak dobrze to zobaczyć . Tak się zastanawiałam Agnieszko, kiedy u mnie przychodzi największy rzut apetytu. Ciągle mam ochotę podjadać, ale chyba jednak najwięcej po obiedzie. Przez te trzy dni teraz miałam co sprzątać, więc tak się odrywałam. Jak się zmobilizuję, to idę na spacer. Może dobrze byłoby jeszcze popracować nad tymi zamiennikami?
    Jolinko, co z wnusiami? Widzę, że zachęcasz mnie do wycieczki do S-ca . Ta droga naokoło to wycieczka dłuższa, ale właściwie mogę podjechać . Sprawdziłam połączenia. Widzę, że najczęściej pokrywają mi się przyjazdy autobusu z odjazdem pociągu, więc większość odpada. Jest ewentualnie jedno takie połączenie, że jak nie będzie opóźnienia, to może bym się załapała. Wtedy byłabym w S-cu po szesnastej.
    Ewo – co u Ciebie?
    Pozdrawiam niedzielnie wszystkie Zawziętaski!
    Jolinkaa and sabinka57 like this.

  4. #3114
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry

    Jolinko
    dzień lenia możesz sobie zrobić bez wyrzutów sumienia i z czystym sumieniem bo pracujesz w zasadzie "na okrągło" pomimo tego że w zasadzie nie pracujesz czyli nie jesteś nigdzie zatrudniona
    a waszemu maleństwu życzę szybkiego powrotu do zdrowia

    Krysiu
    no pięknie!!! 3.5 kg to jest już coś, widać, że regularne jedzenie ci służy i nawet szpital pod tym względem wyszedł ci na zdrowie że już nie powiem o spotkaniu z nami
    tak trzymaj a efekty pewnie będą

    Agnieszko
    najpierw sobie pomyślałam, że 6 posiłków to sporo ale potem sobie przypomniałam, że twój dzień jest wyjątkowo długi bo wstajesz o dziwnych jak dla mnie porach np w okolicach 5-tej
    no a skoro sprzątasz żeby nie podjadać to rzeczywiście twój dom będzie lśnił jeszcze bardziej niż do tej pory bo i tak lubiłaś sprzątać
    pięknie, że trzymasz się tego co poradziła ci dietetyczka, na pewno to dobra metoda
    a dwa dni na wo też na pewno nie zaszkodzą

    mnie udało się wczoraj zjeść 3 posiłki, może nie do końca takie jak bym chciała ale były 3
    -musli zalane wodą + łyżeczka miodu+ łyżka jogurtu bałkańskiego
    -2 ziemniaki na parze+polędwica z dorsza też na parze+brokuł+fasolka szparagowa
    -3 kromki chleba z tatarem i humusem + po kolacji 3 nektaryny ( twarde bo tylko takie jadam) - to było zupełnie niepotrzebne....

    Jolinkaa and krysiapysia like this.

  5. #3115
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Natko
    dobrze, że już jesteś z nami a z wagą jak widzisz to wszystkie walczymy albo usiłujemy, najlepiej idzie Ewuni ale i Krysia pokazała co potrafi i Agnieszka zmienia przyzwyczajenia i Jolinka walczy, nie ma to tamto tylko trzeba dołączyć
    a czas z M. jest zawsze inny - prawda? rzadko się widzicie to i rytm dnia i jedzenia jest na pewno inny a poza tym miałaś chyba swoje dzieci też prawda???

    Kasiu
    no widzisz - jak sama napisałaś to chociaż wiesz czego na pewno nie chcesz i życzę ci aby skierowano cię na kurs taki jaki sobie wymarzysz

    Ewuniu
    mam nadzieję, że spędzasz miły weekend z twoim Lulu i pomimo twoich obaw jest dobrze
    zasługujecie na to oboje

  6. #3116
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,586

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Sabinko, 6 posiłków, to bardzo dużo, ale i tak mniej niż do tej pory
    właściwie mogłabym jeść na okrągło i to mnie gubi
    strasznie ciężko jest mi powiedzieć sobie- teraz mam 3 godziny przerwy od jedzenia... cały czas coś za mną chodzi.
    a to 1 cukiereczek, a to plasterek serka lub jogurt. Teraz każdą z tych rzeczy traktuję jako posiłek, więc wychodzi ich sporo.
    Ale idzie ku dobremu. Już dziś jest mi łatwiej. Jutro przechodzę na 4 i tak już będę chciał kontynuować. jak uda mi się przez 2 tygodnie, wprowadzę limit 1500, który wyliczyła mi dietetyczka i wtedy powinnam zacząć chudnąć, choć i teraz jest lepiej niż myślałam.

    Krysiu gratulacje !
    krysiapysia lubi to.

  7. #3117
    Awatar evige
    evige jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Suisse
    Posty
    804

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Niedzielne dzień dobry wszystkim
    Ileż się tu nadziało od mojego ostatniego wpisu ! nie nadążam ! niestety, nie mogę teraz czytać, a tym bardziej pisać, bo zbieram się do wyjścia na herbatkę poobiednią u Lulu, jest tam jego Mama i tak lubimy w niedzielę razem...
    Jeśli starczy mi sił popiszę jak wrócę, jestem trochę zmęczona po ostatniej nocy, spałam jak z budzącym się co chwilę dzieckiem, mam nadzieję, ze teraz szybko będzie wszystko szło ku dobremu, Lulu przyjechał z dołem totalnym, a już jest prawie ok, trochę go podniosła Mama z Siostrą, trochę ja. Martwi się i boi (ja też, ale się nie przyznaję) nie mniej jednak widzę, że idzie ku dobremu., choć wychudł znowu, w sumie pewnie ok 20 kg, teraz poprawia mu się apetyt, jutro zaczyna terapię na nowo, będzie dobrze !

    Kochane, uciekam, życzę Wam miłej niedzieli, spacerów, dietkowania....ślę buziaki...

    4dc7bfa0e4e5c99bea7146b99f9a4a67.jpg
    sabinka57 lubi to.

  8. #3118
    Awatar Natka55
    Natka55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    1,070

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry Zawziętaski

    Czas z M był mi potrzebny, goście też byli mili, choć moja wnusia pokazała co potrafi.Nie będę się stresować z tego powodu,bo jestem zbyt daleko ,żeby w cokolwiek ingerować. Nikt rodzicem się nie rodzi, każdy popełnia błędy, więc ja powiedziałam tylko do dzieci jak wychowacie tak będziecie mieli.Oczywiście o diecie nie było mowy, wiadomo.
    Cieszę się bardzo ,że zaczęłyście już odchudzanie na poważnie to i ja będę miała motywację ,żeby nie zostać w ogonie.
    Krysiu gratuluję Ci spadku, 3,5kg to bardzo dobry wynik na początek i znak ,ze idziesz w dobrą stronę.
    Agusiu tobie też życzę wytrwałości,ja na zbilansowanej diecie miałam nawet 7 posiłków, wszystko zależy od Ciebie na co się zdecydujesz, na pewno dasz radę , bo Jesteś twarda. Każdy kto przeszedł jakikolwiek etap w.o zasługuje na mój podziw, ja się za nią nawet nie zabieram.
    Ewuniu gratuluję Ci pięknego wyniku na w.o. , ale najbardziej tego zdanego egzaminu. Zdać taki egzamin w obcym języku to naprawdę duże osiągnięcie, więc teraz życzę Ci , abyś zdała wszystkie pozostałe .
    Mam nadzieje ,że Twoje kochanie wróci do zdrowia i znów będziecie razem.Wierzę ,że tak będzie, bo jak się dwoje ludzi kocha to razem przejdą największe burze.
    Reginko rozumiem ,że wybrałaś z Jadzią Chorwację, więc życzę Wam pogody, lepszej jak w ubiegłym roku no i oczywiście samych cudownych wrażeń z pobytu.Oczywiście czekam na fotorelacje.
    Agnieszka111 and krysiapysia like this.

  9. #3119
    Awatar Natka55
    Natka55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    1,070

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Musiałam skrócić pisanie , bo już mnie wyrzucało.
    Sabinko jeszcze chwilkę i lecisz do córci, więc znów sobie schudniesz w gościnie.Zazdroszczę Ci tych kontaktów z wnusią, moja niby się przyjdzie przytuli, ale jakoś tak sztywno, nie nadrobię już tego czasu.......
    Wszystkie scysje dorosłych odbiły się na naszych relacjach z wnusią.Życie..........
    Jolinko mam nadzieję ,że wnusia szybko przejdzie tą jelitówkę, jest taka drobniutka ,że aż serce ściska.
    Fajnie ,że się spotkacie z Krysią, uściskajcie się tam razem. Mam nadzieję ,że w przyszłym roku spotkamy się w szerszym gronie.
    Kasieńko w sumie to zmartwiłam się ,że ten kurs niewiele zmieni w Twojej sytuacji. Dobrze z jednej strony ,że już wiesz czego nie chcesz. Będę trzymać kciuki ,abyś znalazła kurs odpowiedni dla Twojego zdrowia i samopoczucia.
    Telefonami córci nie przejmuj się tak bardzo ,bo moja ostatnio tak zapracowana ,że odzywa się bardzo rzadko.Przychodzi taki etap w życiu naszych dzieci że mają swoje życie, a my już jesteśmy tylko dodatkiem. Zawsze będą nas kochać ,ale czasu będą miały dla nas coraz mniej , taka kolej losu.

  10. #3120
    Awatar Natka55
    Natka55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    1,070

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Madziu super fotka, fajnie Cię zobaczyć znowu.
    Gratuluję ,że waga się trzyma ,ale mam nadzieję ,że nie poprzestaniesz na jej utrwalaniu.
    Napisz jak Ci tam w domku?
    Mar-za na podjadanie najlepsza jest chronodieta.Kluczowy dla podjadania jest spadek poziomu serotoniny w godzinach popołudniowych. Odpowiedni podwieczorek stawia na nogi i zapobiega wieczornym napadom głodu.Mam jeszcze gdzieś materiały, jakbyś była zainteresowana mogę poszukać.
    Maniusiu może jak się obrobisz z tymi przetworami to zaczniesz znów dietkę. Rozmieniłaś już 8-kę ,to się nie poddawaj, bo ja miałam już do 8-ki bliziutko i znów jestem do tyłu.Nie zaprzepaść tego co już osiągnęłaś.
    Agnieszka111 and sabinka57 like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •