Strona 32 z 3048 PierwszyPierwszy ... 22 30 31 32 33 34 42 82 132 532 1032 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 311 do 320 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #311
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,163

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Zrobilam sobie mala przerwe na kawke i zagladam tutaj do was- Ewciu czapki z glow za twoja kuchenna aktywnosc!
    Podziwiam i zazdroszcze. Ja robie cos kulinarnego tylko dlatego ze musze...
    Jolinko- oj...wspolczuje tej historii z fagami, wspolczuje... Moze jednak wyjdzie cos z ta mieszanka...oby!
    Trzymajcie sie dziewuszki! Pa!
    Jolinkaa and evige like this.

  2. #312
    Awatar gamma56
    gamma56 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Gütersloh
    Posty
    957

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry
    Agnieszko...
    dzieki za kawe ... milo lyknac znow twojej ... co so suwaczkow masz racje tez myslalam wlasnie o tym ze nie pokazuja osiaganych spadkow tylko efekt ogolny , no ale jesli nie ma sie czym chwalic to moze i lepiej ....
    ja chyba tez lubie remonty, bo inaczej pewnie bym sie tak spontanicznie za nie nie zabierala... lubie czasami cos zmienic i potem przygladac sie swoim dokonaniom, ale tym razem to chyba naprawde z nudow sie za bralam , bo zla bylam juz na siebie ze wszystko czym sie ostatnio w domowych pieleszach zajmuje , to myslenie coby tu zjesc i bieganie do kuchni ... wiec jak sie zajme czyms innym to mi takie glupie mysli glowy nie beda zaprzatac...
    Gratki za spadeczek !!!


    Jolinko...
    owszem znamy sie juz troche, ale nie wszystkie piszemy tak dlugo ... kilka z nas i owszem, ale sa tez takie ktore sa z nami wcale nie az tak dlugo i bardzo chetnie witamy nowe twarze wsrod nas... wiem, z autopsji, ze kiedy zaczyna sie pisac na istniejacym forum, bywa tak troche dziwnie i ma sie wrazenie bycia "obcym" ale to naprawde przejsciowe ... jesli piszace wzbudza w tobie sympatie to predzej niz myslisz poczujesz sie tu jak we wlasnym domku ...
    a tapetowanie tez robie praktycznie sama... "mlody" to moja majmlodsza latorosl... ma 28 lat mieszka chwilowo ze mna... wprawdzie jest z zawodu malarzem, ale oczywiscie wiecznie "zalatany" i "zajety" do nieprzytomnosci... lubie metamorfozy mego mieszkanka, sama praktycznie robie wszystko, ale od jakiegos czasu zaganiam mlodego do sufitu, bo jednak jest profesjonalista, a na suficie nic nie da sie ukryc ... no i ja przy moim wzroscie (155 cm) nalatalam sie zawsze z drabina , a on maluje sufit z podlogi - walkiem na dlugim trzonku ...za Chiny Ludowe tego nie potrafie... pol wiaderka farby laduje zawsze na podlodze, a on sie zawsze smial, ze mam sufit malowac nie podloge ... wiec od jakiegos czasu sufity to jego dzialka ... caly taki sufit robi w okolo 30 minut , pokazal co potrafi , wiec teraz daje mu sie zawsze wykazac...
    Moja corka tez niestety odziedziczyla po mamie tendencje do tycia ... jest wprwadzie o 20 cm wyzsza odemnie, ale tez po dwoch ciazach dorobila sie otylosci olbrzymiej, i troche probowalam z nia rozmawiac, ale to nieslychanie trudne, bo miec swiadomosc swego problemu to jedno, a umiec o tym rozmawiac to drugie... takie rozmowy dzialaja na moja Kaske jak plachta na byka i chyba wywoluja wrecz odwrotny skutek...miedzy innymi tez wlasnie ze wzgledu na nia chcialabym pokazac, ze mozna ... moze to by ja zmotywowalo ...

    Evige..
    Mysle podobnie jak Jolinka... powinnas jednak postarac sie ustalic przyczyne twoich dolegliwosci... np nietolerancja laktozy (ja tez to mam) jest naprawde czesta dolegliwoscia , ale wcale nie trzeba rezygnowac z mleka i jego produktow, mozna przejsc na bezlaktozowe, lub jeszcze prosciej przed jedzeniem lyka sie tabletke zawierajaca laktaze (enzym potrzebyn do trawiania laktozy) i laktoza zawarta w pozywieniu jest bezproblemowo trawiona ...ale przedewszystkim trzeba by ustalic przyczyne twoich dolegliwosci , bo rownie dobrze co innego moze byc przyczyna tych twoich dolegliwosci (np.zespol jelita drazliwego) sama dieta nie zawsze wszystko zalatwi , pomysl wiec o tym ... po co sie tak meczyc, kiedy rozwiazanie moze byc naprawde prozaicznie proste ...

    Kasiu ...
    a twoja Soncia tez tak pilnowala, zebys z kanapy nie spadla ? ... pakuj sie kochana pakuj ... tez bym tak chciala... a poczytac zawsze zdazysz ...

    Natko...
    Nawiazujac do wczorajszej wymiany pogladow na Fb... mysle, ze Dominika Gwit zrobila kawala dobrej roboty i naleza jej sie za to naprawde wyrazy podziwu... niewazne jaka metoda doszla do takiego efektu..my same najlepiej wiemy jakie to trudne ...a ze to na Gacy ... no coz gdyby to bylo takie proste ... Gaca Gaca a bez dyscypliny cudow nie ma ... ze Gaca kosztuje ? ... ostatnio Kasia wrzucila material Pana Zieby... Powiedzial on, ze w dzisiejszej dobie niestety najczesciej chodzi o to by leczyc ,a nie wyleczyc to prawo rynku... niestety to samo moim zdaniem mozna powiedziec o odchudzaniu... chodzi chyba o to aby nas ODCHUDZAC , a nie odchudzic... odkryto w tym niezly biznes i rzecz polega chyba na tym aby z wszelkich rewelacji korzystac i za nie slono placic ... bo kto ma interes w tym zebsmy schudli ? NIKT tylko my !!!!
    napewno nie producenci pysznej niezdrowej zywnosci... napewno nie producenci wszelkiej masy sprzetow do "latwego" osiagniecia wymarzonej sylwetki , napewno nie "odkrywcy" metod typu Gagcy, Natur Haus, Weight Watchers, Herbaleife, SlimFasty, ******a itp itd... mozna by wyliczac i wyliczac... ale ich interes jest calkowicie sprzeczny z naszym ... oni zwietszyli dobry interes i chca na naszej otylosci zrobic dobry interes... a taki mozna robic majac wielu nabywcow... ale nie oszukujmy sie bez dyscypliny i konsekwencji nigdy nie uda sie nam schudnac , niezaleznie od metody... najprostrza i skuteczna metoda jest mniej jesc i wiecej sie ruszac, ale sami przed soba nie chcemy sie przyznac, ze brakuje nam "jaj" zeby wytrzymac taki rygor, wiec rozglagamy sie za metodami w nadziei ze te matody za nas to zalatwia ... a tak niestety nie jest ... odchudzanie to trudna walka i tylko ci ktorym nie brak "jaj" osiagna wyznaczony cel... ja niestety naleze do grupy bez "jaj" i mysle, ze przedewszystkim trzeba sie skupic na wypracowaniu "jaj" bo nie ma sie co oszukiwac latwo napewno nie jest zwalic ok 20 kg czy wiecej ...i choc rozne drogi prowadza do Rzymu , to jest to naprawde mozliwe o czym swiadcza takie chocby przyklady jak Dominika Gwit czy pan Adrian Lukoszek ...
    28.12/ 84kg ...19.03/76,9kg...25.05/ 78,7 kg...11.06/78,4 kg...25.07/ 79,2kg...03.09/77,9 kg.,.10.11/79,9 kg
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


  3. #313
    Awatar gamma56
    gamma56 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Gütersloh
    Posty
    957

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kasiu ... masz guza ? bo ja mam Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-k-odqwnjkzotqsntexotqwotq-f-021_o8_orig.gif
    28.12/ 84kg ...19.03/76,9kg...25.05/ 78,7 kg...11.06/78,4 kg...25.07/ 79,2kg...03.09/77,9 kg.,.10.11/79,9 kg
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


  4. #314
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] zapraszam

  5. #315
    Awatar evige
    evige jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Suisse
    Posty
    804

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Agniesiu, śliczne pączusie i chruścik, mniammmm mniammmm, już sobie wyobrażam te zapachy u Ciebie w domu
    To niebezpieczny dla mnie temat, pamiętam jak po powrocie ze szpitala, po operacji ginekologicznej, z pociętym brzuchem (to był wielki czwartek) zeszłam z 3 piętra noga za nogą po 2 pączki do sklepu, a ślisko było, mróz jak cholera ! taki łakomczuch ze mnie i co mam zrobić ? Dobrze, że teraz mam za krótkie ręce, żeby dosięgnąć tego Tych Twoich smakołyków, ale ślina mi cieknie na klawiaturę
    SMACZNEGO !!! pozdrawiam
    Jolinkaa lubi to.

  6. #316
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    dzień dobry
    ale smakowitości nam tu Agnieszka serwuje
    a ja znowu chora, kaszlę, nos zawalony i z dzisiejszego spotkania z koleżankami nici, kiepsko się czuję i nie mam nawet chęci na takie spotkanie, poza tym nie pójdę taka przeziębiona żeby rozsiewać jakieś zarazki dookoła....
    życzę wam wszystkim miłej soboty i niedzieli, poczytałam was, pooglądałam różne fotki tutaj i FB ( Ewo kapustka i buraczki super) i spadam pod kocyk czytać sobie

  7. #317
    Awatar gamma56
    gamma56 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Gütersloh
    Posty
    957

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Sabinko...
    nie cierpie tego ,ale ze wzgledu na cudowne dzialanie rozgrzewajace stosuje jako pomoc dorazna w przeziebieniach i wszystkim polecam goraca herbarke z rumem.. naprawde w takich sytuacjach moze zdzialac cuda... Jak mowie nie cierpie tego zestawienia, ale traktuje jako lekarstwo ... krzywie sie i pije... Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-k-odqwnjkzotqsntexotqwotq-f-16_sy_orig.gif Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-k-odqwnjkzotqsntexotqwotq-f-06_bd_orig.gif...
    kupuje takie male buteleczki rumu chyba po 30 g ... taka wlewam do kobka goracej herbaty i pod koldre ... czasami to naprawde wystarczy aby przegnac chorobstwo i nie dac mu sie rozwinac ... trzymaj sie cieplutko ...
    Jolinkaa and maniusia72 like this.
    28.12/ 84kg ...19.03/76,9kg...25.05/ 78,7 kg...11.06/78,4 kg...25.07/ 79,2kg...03.09/77,9 kg.,.10.11/79,9 kg
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


  8. #318
    bozena54 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    20-07-2011
    Mieszka w
    bydgoszcz
    Posty
    21

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    Sabinko...
    nie cierpie tego ,ale ze wzgledu na cudowne dzialanie rozgrzewajace stosuje jako pomoc dorazna w przeziebieniach i wszystkim polecam goraca herbarke z rumem.. naprawde w takich sytuacjach moze zdzialac cuda... Jak mowie nie cierpie tego zestawienia, ale traktuje jako lekarstwo ... krzywie sie i pije... Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,16_Sy_orig.gif
Wyświetleń:	44
Rozmiar:	47.6 KB
ID:	29710 Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,06_bD_orig.gif
Wyświetleń:	44
Rozmiar:	71.9 KB
ID:	29711...
    kupuje takie male buteleczki rumu chyba po 30 g ... taka wlewam do kobka goracej herbaty i pod koldre ... czasami to naprawde wystarczy aby przegnac chorobstwo i nie dac mu sie rozwinac ... trzymaj sie cieplutko ...
    Witam. Znow mam tylko możliwość odpisania z cytatem, który nie ma się nic do tego co pisze.
    Nie było mnie kilka dni, a tu tyle nowych koleżanek, które serdecznie witam.
    Jakos trudno jest mi przyzwyczaić się do czytania i pisania na nowym forum. Mam takie jakies nieciekawe dni owiane melanholia, bezsensownoscia. Ciezko mi czasami, jak pomysle sobie, ze moje dzieci daleko, szczególnie corka, bo syn już mocno wtopil się w rodzine synowej. Nie mam mu to za zle, bo ciesze się, ze sa ze sobą szczęśliwi. Corce średnio się układa w malzenstwie i walczy ze sobą, czy tu wrocic z dziecmi, bo tak zyli 3 lata. Starsza wnuczka tylko liczy dni kiedy będzie w Polsce, corka tez rozwijałaby się zawodowo lepiej w kraju, a ziec z kolei ma tam dobra prace i ona jest na rozdrożu. Nie chce jej nic doradzać, żeby nie miała kiedyś do mnie pretensji. Do tego mój kuzyn już jest w stanie beznadziejnym. Ach zycie. Nie będę już Was zanudzać swoimi problemami. Co do diety to tak średnio mi idzie, ale tez bywalo gorzej. Lece. Zycze miłego wieczoru.

  9. #319
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    10,147

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez evige Zobacz posta
    Jolinko, dziękuję, za książkę, popatrzę do niej zaraz, ja generalnie jem pieczywo pełnoziarniste, często żytnie, ostatnio sama piekę więc wiem co w nim jest, mleko zastępuję migdałowym lub z orzechów laskowych, owsianym, bo sojowe nie za bardzo lubię, ale jogurty, serki trudno mi to odstawić postaram się, no i słodycze, wiesz jaka dobra jest szwajcarska czekolada ?
    Współczuję Twojemu synowi, wiem jak jest na bezglutenowej, bo moja siostra też unika glutenu. porażka !
    O mleku migdałowym i orzechowym nawet wcześniej nie słyszałam-zerknęłam teraz w necie.No jest,ale dla mnie niestety za drogie.Dużo kosztuje nas leczenie syna,jeździmy do instytutu do Wrocławia.Zresztą żywność bezglutenowa,zdrowa żywność jest drogaSyn nie ma uczulenia na laktozę-chodzi o rozgrzanie organizmu.On codziennie jadł serki,ser,jogurty i teraz mu tego bardzo brakuje -trudno,zdrowie ważniejsze.A szwajcarska czekolada?Hmmm....znam tylko firmę Lindt ......same pyszności.Ja jestem miłośniczką czekolady...ech...ale teraz na szczęście w domu rzadko gości odkąd młody jej nie może jeść.Czasem wolno mu tylko gorzką,ale tej nie lubi.


    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Jolinko- oj...wspolczuje tej historii z fagami, wspolczuje... Moze jednak wyjdzie cos z ta mieszanka...oby!
    Kasiu.....nam już trudno uwierzyć,że coś z tego wyjdzie.Tyle czasu...tyle lat,kiedy to wszystko się skończy?


    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    Jolinko...
    owszem znamy sie juz troche, ale nie wszystkie piszemy tak dlugo ... kilka z nas i owszem, ale sa tez takie ktore sa z nami wcale nie az tak dlugo i bardzo chetnie witamy nowe twarze wsrod nas... wiem, z autopsji, ze kiedy zaczyna sie pisac na istniejacym forum, bywa tak troche dziwnie i ma sie wrazenie bycia "obcym" ale to naprawde przejsciowe ... jesli piszace wzbudza w tobie sympatie to predzej niz myslisz poczujesz sie tu jak we wlasnym domku ...
    Wyczułaś mnie GammoJeszcze trochę dziwnie się tu czuję...trochę obco.Raczej nie wchodzę na wątki,gdzie już jest duża grupa bliskich sobie osób,bo nie chcę się "wcinać".Chyba,że ktoś zajrzy na mój wątek wpisze się,to ja zawsze odpowiem i do niego zajrzę.Tutaj pewno nie napisałabym,gdyby nie zachęta KasiOBardzo chciałabym się tu dobrze poczuć i być zaakceptowaną


    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    a tapetowanie tez robie praktycznie sama... "mlody" to moja majmlodsza latorosl... ma 28 lat mieszka chwilowo ze mna... wprawdzie jest z zawodu malarzem, ale oczywiscie wiecznie "zalatany" i "zajety" do nieprzytomnosci... lubie metamorfozy mego mieszkanka, sama praktycznie robie wszystko, ale od jakiegos czasu zaganiam mlodego do sufitu, bo jednak jest profesjonalista, a na suficie nic nie da sie ukryc ... no i ja przy moim wzroscie (155 cm)
    Moja corka tez niestety odziedziczyla po mamie tendencje do tycia ... jest wprwadzie o 20 cm wyzsza odemnie, ale tez po dwoch ciazach dorobila sie otylosci olbrzymiej, i troche probowalam z nia rozmawiac, ale to nieslychanie trudne, bo miec swiadomosc swego problemu to jedno, a umiec o tym rozmawiac to drugie... takie rozmowy dzialaja na moja Kaske jak plachta na byka i chyba wywoluja wrecz odwrotny skutek...miedzy innymi tez wlasnie ze wzgledu na nia chcialabym pokazac, ze mozna ... moze to by ja zmotywowalo ...
    Ja na sufitach połozyłam kasetony i od 10 lat mam spokój,choć zaczynają się brzydkie robić i znudziły mi się.Ja też z niskich,bo mam 160 cm i znając siebie malowanie sufitu przez mnie skończyłoby się raz-tak jak u Ciebie,a dwa-sporo farby wylądowałoby na mnieTapetować lubię,ale malować nie-zawsze się upaplam jak prosięMój syn jest rówieśnikiem Twojego-też mieszka z nami,ale tu zdecydowała choroba-8 lat temu z młodego,zdrowego faceta choroba zrobiła nepełnosprawnego,choć na pierwszy rzut oka tego nie widać...tylko na pierwszy rzut.Syn ma I grupę.
    Córka moja choć niby dużo nie waży,bo 71kg i ja dużo bym za tą wagę dała.Tylko ma 158 cm i taką budowę jak ja,że każdy kilogram widać-takie ciało ja to nazywam "rozlane".W dniu ślubu prawie 8.5 roku temu ważyła 50 kg.Ona wie,że ma problem,tylko nie wiem czego jej brak?Może motywacji?Może czegoś co by nią wstrząsnęło?Nie wiem i źle mi z tym,że nie potrafię jej pomóc.


    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    Evige..
    Mysle podobnie jak Jolinka... powinnas jednak postarac sie ustalic przyczyne twoich dolegliwosci...
    Jestem za Evige.W zeszłym roku jak czytałam robiłaś koloskopię i było w porządku-cieszy mnie to.Może teraz mogłabyś zrobić badania w kierunku alergii?Może zespołu jelita drażliwego czy uchyłkowatości?Mój syn był zdrowy,w czasie matury,kiedy dopadł go stres dostał silnych bóli brzucha i wysokiej gorączki....wylądował w szpitalu,jedna operacja,po tygodniu druga-obie ratujące życie.Okazało się,że to poważna choroba jelita grubego.....po roku jeszcze jedna operacja.I nie myśl kochana,że ja Ciebie straszę,bo nie takie są moje intencjeNo może jestem tylko trochę przeczulona w tym temacie.


    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    a ja znowu chora, kaszlę, nos zawalony i z dzisiejszego spotkania z koleżankami nici, kiepsko się czuję i nie mam nawet chęci na takie spotkanie, poza tym nie pójdę taka przeziębiona żeby rozsiewać jakieś zarazki dookoła....
    Sabinko dużo zdrówka Ci życzę- a koleżanki poczekają aż się wyleczysz i spotkacie się następnym razem


    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    zapraszam
    Agnieszko skusiłabym się na te faworki-pewno bosko pachną........ale jak znam życie to pewno za daleko ode mnie mieszkasz
    Cytat Zamieszczone przez bozena54 Zobacz posta
    Ach zycie. Nie będę już Was zanudzać swoimi problemami. Co do diety to tak średnio mi idzie, ale tez bywalo gorzej. Lece. Zycze miłego wieczoru.
    Bożenko........samo życie.Córka musi sama zadecydować.Mądrze więc postępujesz nie doradzając co ma zrobić-możesz jej tylko powiedzieć jak Ty wszystko widzisz.Człowiek chciałby jak najlepiej,ale nie zawsze to wychodzi,a potem dzieci mogą mieć pretensje.Sama przez to przeszłam-teraz wiem,że niepotrzebnie się odzywałam,a córka miała do mnie pretensje,że jest między młotem,a kowadłem,bo nie potrafi zadowolić jednocześnie mnie i swojego męża.Teraz jestem mądrzejsza-nie doradzam,nie wtrącam się.Jak zapyta o zdanie odpowiem,ale nic więcej.I jest dobrze Wierzę,że jest Ci trudno-moja córka mieszka 2 przystanki ode mnie,a i tak mi jej brakuje i codziennie rozmawiamy przez telefon.
    Przykro mi z powodu kuzyna........bardzo przykro.
    A problemami nie zanudzasz.Po to to jesteśmy,żeby się wspierać.Nie znasz mnie jeszcze,ale ja jestem tu od 10 lat i dużo wsparcia i dobra dostałam w ciężkich chwilach w moim życiu i w chorobie mojej,potem syna.

    Uciekam moim panom kolację zrobić.


  10. #320
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie!
    Jolinko – bardzo mi przykro z powodu Twojego syna . Nie wiem o co chodzi, ale z tego co piszesz widzę, że to poważna sprawa. To co wiąże się z naszymi dziećmi zawsze jest poważne. Mam nadzieję, że ta następna próba się uda! Bardzo wam tego życzę. A córce musisz dać czas. Na pewno będzie chciała, wcześniej czy później, zrobić coś ze swoja wagą. Jest dorosła i rzeczywiście masz już ograniczone możliwości wpływania na nią. Jeżeli chodzi o zaakceptowanie Ciebie, to myślę, że od razu to zrobiłyśmy! Niepewnie czujesz się nie tylko Ty, właściwie sporo z nas to sygnalizuje – jest trochę nowych osób i musimy się teraz wzajemnie pooswajać. Mam nadzieję, że powoli przez to przebrniemy. A nasze spotkanie to sprawa otwarta, więc myślę ze obejmie teraz więcej osób?

    Bożenko – nie zanudzasz nas swoimi sprawami. Po to też tu w końcu jesteśmy, żeby trochę się wspierać. To prawda, ze jest nas trochę więcej, ale to dalej my! Z tego co piszesz widać, że to naprawdę nie jest łatwy czas dla Ciebie. A mimo to jesteś pełna zrozumienia dla swoich najbliższych. Trzeba być naprawdę mądrą matką, żeby cieszyć się szczęściem syna, chociaż oznacza to ograniczony kontakt z nim. Trzeba być mądrą matką, żeby ugryźć się w język i nie próbować rozstrzygać życia za swoją córkę. Bożenko, to trudny czas, ale będzie lepiej. I nie wahaj się, tylko pisz tu nam.

    Gammo – bardzo podoba mi się Twój wywód o odchudzaniu. I generalnie z wszystkim się zgadzam, poza jednym – to nie jest tylko sprawa jaj! Czy chcę czy nie, problem jest o wiele bardziej złożony. Konsekwencja i silna wola to jedno, ale przy nich jeszcze stoi psychika, podświadomość czy jakkolwiek chcesz to nazwać, która ma swój (choć może całkiem bezsensowny) powód, żeby nas trzymać w tym stanie upasienia.

    Agnieszko – w tej chwili do sprawy mobbingu podchodzi się naprawdę inaczej. Tylko, że trzeba mieć jakieś dowody. Masz rację, że to dyrekcja powinna się bać. Zrobienie szumu wokół tego co robi może jej nieźle zaszkodzić. W każdym razie mam nadzieję, że ta Twoja koleżanka wróci potem do pracy i pomyślicie może w jakiejś większej grupie, jak tu „złapać byka za rogi”

    Natko - cieszę się, ze jesteś i od razu zabierasz się energicznie do ćwiczeń i naszych spraw wyjazdowych. Potwierdzam, że dla mnie domek z osobnym łóżeczkiem (z uwagi niestety na mój kapryśny kręgosłup) .

    Sabinko – bidulko! Jak nie poszłaś na spotkanie z koleżankami, to znaczy że naprawdę kiepsko się czujesz. Kuruj się tu nam kochana, bo coś za długo już Cię ta paskuda trzyma!

    Kalaharii – ta "krysiapysia" to taka zmyłka, bo nie chciało mnie przepuścić w normalnej postaci. Wolę jednak zwyczajne Krysia albo po staremu Krynia. Bardzo mnie zaintrygowałaś tym wpisem o swojej pracy, dlatego czekam na obiecany cd... Pomysł wycieczki super!

    Evige – słoiczki piękne! Natchnęłaś mnie na audiobooka. Też nie mam czasu, żeby normalnie poczytać, ale za to dużo słucham radia w drodze do pracy. Więc taki zamiennik byłby bardzo fajny.

    Kasiu – szykuj się spokojnie do wyjazdu. Na pewno będziesz miała tam więcej czasu, to poodpisujesz. Na razie więc nie będę Ci zawracała głowy.

    Leencio – rzeczywiście dawno nie byłaś w Polsce. Tym bardziej mam nadzieje, że to będzie udany przyjazd. No i ciekawe jak będzie się tu podobać Twoim dzieciom, bo dla nich to juz jednak inny kraj. Fajnie, ze znalazłaś sobie zajęcie zastępcze. Może gdzieś przegapiłam, ale co to znaczy, ze zaczęłaś pisać? Wiem, że masz tu swój własny wątek, ale czy jest jeszcze coś więcej?

    Agnieszko, Evige – gratki za spadek!
    Jolinkaa, Agnieszka111 and evige like this.

Strona 32 z 3048 PierwszyPierwszy ... 22 30 31 32 33 34 42 82 132 532 1032 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •