Strona 33 z 3048 PierwszyPierwszy ... 23 31 32 33 34 35 43 83 133 533 1033 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 321 do 330 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #321
    Awatar Leencia
    Leencia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-03-2010
    Mieszka w
    Galway
    Posty
    3,742

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Nie bardzo mialam czas wczesniej cos napisac, bo corcia dalej nienajlepiej sie czuje, ale podgladalam w wolnej chwili
    Bozena, Jolinka, rozumiem Was z perspektywy mam i troski o dzieci i chyba dobrze robicie, ze pozostawiacie wybor swoim dzieciom. Ja z moja mama przeprowadzilam wiele rozmow na temat wtracania sie w sprawy malzenskie itp. Nie bylo latwo, bo w moim przypadku pojawia sie bariera jezykowa pomiedzy rodzicami, a mezem i zawse byly jakies niedomowienia. Na szczescie jakos z uplywem lat kazdy przyzwyczail sie do tej sytuacji i nauczyl z tym zyc. Mama tez raczej przestala ingerowac w nasze sprawy i od razu kontakty sie poprawily. Na pewno jest trudno, ale trzba gdzies znalezc tak zwany zloty srodek.
    Krysiu, swoj domek tutaj zalozylam nie dawno, a jesli chodzi o pisanie, to jako nastolatka zafascynowalam sie dziennikarstwem i tak mi zostalo. Dzialam troche w tej dziedzinie, ale oprocz tego uwielbiam pisac proze. Poki co pisze "do szuflady", w ktorej jest troche opowiadan i zalazkow na ksiazke, wiec kto wie…moze kiedys…
    A tymczasem pozdrawiam i ide poczytac!
    Jolinkaa and kasiaogrodniczka like this.

    Forum JestemFit.pl - Zapraszam do siebie

  2. #322
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    10,173

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia



    Jestem dziś pierwsza.......w niedzielę i o tak nieludzkiej porze Nie śpię już od 4tej rano-mąż poszedł do pracy,a ja nie mogłam zasnąć,więc wstałam,rozpaliłam w centralnym i tak sobie tu siedzę.Za oknem zawierucha-czeka mnie niezły fitness z szuflą do śniegu.Mąż wraca dopiero wieczorem,syn nie zawsze da radę pomóc,więc spada to na mnie.Potem jeszcze do wnuków pójdę,bo im obiecałamMiałam małą zabrać do "Bawilandii",żeby się wyszalała,ale wczoraj miałam temperaturę i pokasływała.Oby znowu nie była chora,bo odkąd poszła do przedszkola we wrześniu to jest ciągle chora.Teraz był już rekord-3 tyg. bez choroby i myślałyśmy,że już będzie ok.
    Weszłam na wagę...zamiast oczekiwanego spadku wzrost o 0.7 kg...no myślałam,że się poryczę.Nie wiem skąd ten wzrost,bo nie zasłużyłam na niego-może to ostatnie problemy z wc i mała ilość snu,bo nie wiem jak u Was,ale u mnie jak tylko mniej śpię zaraz idzie waga w górę.

    Sam kawy nie pijam od jakiś 15 lat....chyba,że z grzeczności jak ktoś się zapomni i mi zrobi,ale dla Was tu zostawiam świeżutko zaparzoną i zapas ziarenek


  3. #323
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    10,173

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Jolinko – bardzo mi przykro z powodu Twojego syna . Nie wiem o co chodzi, ale z tego co piszesz widzę, że to poważna sprawa. To co wiąże się z naszymi dziećmi zawsze jest poważne. Mam nadzieję, że ta następna próba się uda!
    Tak Krysiu-z moim synem to poważna sprawa,nawet bardzo poważna.W maju minie 8 lat jak nagle zachorował i musieliśmy walczyć o jego życie.Jeszcze nie może dojść do siebie po operacji sprzed 6.5 roku.Większość czasu spędza w domu...ból go ogranicza.On cierpi,a ja...a my z nim.Nie chcę tutaj dokładnie pisać co i jak,choć dużo osób z grona moich znajomych na forum wie o tym.Nie dlatego,ze mam coś do ukrycia,ale to nie miejsce na to-mogę odpowiedzieć na pv.W realnym życiu nie dostaliśmy tyle wsparcia,co tutaj i nigdy tego nie zapomnę.Wpisy na wątku,maile,smsy,rozmowy przez telefon,modlitwa -każdy starał się nam pomóc.To nie wszystko-dostaliśmy także w najcięższym momencie pomoc na zakup specjalnych drogich opatrunków ze srebrem,których oczywiście szpital nie miał.To nie wszystko-pies golden,którego mamy to prezent od dziewczyn dla mojego syna,na który się złożyły.Jedna z dziewczyn przywiozła go do nas parę dni po tym jak syn wyszedł ze szpitala-nigdy nie zapomnę jego niedowierzającej miny,jego radosnych oczu w wychudzonej twarzy.Dlatego mój M. nazwał go po prostu Goldi,jak złoto od złotych serc moich forumowych przyjaciółGoldi jest kochany,zwariowany i jest super przyjacielem
    Wsparcie mamy cały czas i jak jest mi źle,to wiem,że tutaj mogę liczyć na pocieszenie.Mój syn w chorobie zaczął zbierać breloki do kluczy-to taka odskocznia miała być i tak mu zostało.Często dziewczyny wzbogacają jego kolekcje-to miłe jest


    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Jeżeli chodzi o zaakceptowanie Ciebie, to myślę, że od razu to zrobiłyśmy! Niepewnie czujesz się nie tylko Ty, właściwie sporo z nas to sygnalizuje – jest trochę nowych osób i musimy się teraz wzajemnie pooswajać. Mam nadzieję, że powoli przez to przebrniemy. A nasze spotkanie to sprawa otwarta, więc myślę ze obejmie teraz więcej osób?
    Po Twoim wpisie już lepiej się tu czujęWiem,że i Wam jest trudno tu się odnaleźć,ale to na prawdę fajne miejsce.Możecie pisać tylko tutaj,ale i możecie zaglądać na inne wątki jeśli tylko będziecie miały ochotę i przed wszystkim czas
    Spotkania to super sprawa-w ten sposób poznałam chyba ok.50 osób....musiałam policzyć.Bardzo chętnie dołączyłabym do Was,ale wyjazdowe spotkanie,gdzieś dalej ode mnie w tej chwili jest nierealne z prozaicznych powodów czyli finansowych.Może kiedyś...
    Krysiu suwaczka nie masz...odchudzasz się,więc może sobie go zrobisz,żeby postępy widzieć?Bo nie wiem czy takie info przeoczyłam.Mieszkasz na Śląsku,może blisko mnie
    Ostatnio edytowane przez Jolinkaa ; 08-02-2015 o 07:01
    Agnieszka111 lubi to.

  4. #324
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    10,173

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez Leencia Zobacz posta
    Bozena, Jolinka, rozumiem Was z perspektywy mam i troski o dzieci i chyba dobrze robicie, ze pozostawiacie wybor swoim dzieciom. Ja z moja mama przeprowadzilam wiele rozmow na temat wtracania sie w sprawy malzenskie itp. Mama tez raczej przestala ingerowac w nasze sprawy i od razu kontakty sie poprawily. Na pewno jest trudno, ale trzba gdzies znalezc tak zwany zloty srodek.
    Masz racje Leenciu-nie jest łatwo i na pewno nie jest łatwo obu stronom.My mamy chciałybyśmy jak najlepiej dla naszych dzieci.Wy ze swojej strony często odbieracie to jako wtrącanie się i czasem macie na pewno rację,ale też nie zawsze.Ja początkowo pchałam się z radami sama,ale zmieniłam się i wzięłam przykład z moich rodziców,którzy nigdy nie wtrącali się do mojego małżeństwa.Czasami bywa,że coś mnie boli,ale nie wtrącam się i nie będę tego robić.No chyba,żeby działo się coś na prawdę złego czy komuś działa się krzywda.
    Ostatnio edytowane przez Jolinkaa ; 08-02-2015 o 07:09
    Leencia and Agnieszka111 like this.

  5. #325
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witaj Jolinko, ja tez już nie śpię, ale jakoś nie mam weny do pisania. Zaraz wyjeżdżam z mężem i synem do córki do Warszawy, ale nie mogłam bez echa zostawić Twojego wpisu.
    Bardzo Ci współczuję cierpienia jakie przeżywasz z powodu choroby syna. Nigdy nie chciałabym przeżyć tego co jest udziałem Twojej rodziny. Znam ból matki spowodowany chorobą dziecka, bo kilka lat ciężko chorował mój brat. Walka mojej mamy o jego zdrowie, a potem życie, i jej cierpienie nie mogąc pomóc mu w bólu, modlitwa, żeby Bóg dał jego chorobę na nią, do tej pory stoi mi przed oczami. Moja mama do dziś nie doszła do siebie. Mam nadzieję, że Twój syn będzie całkiem zdrowy, ba jestem o tym przekonana. trzymam za to kciuki, młodzi ludzie powinni cieszyć się życiem a nie chorować i ja głęboko wierzę, że tak będzie w przypadku Twojego syna. Ściskam Cię serdecznie

  6. #326
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    10,173

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Zaraz wyjeżdżam z mężem i synem do córki do Warszawy, ale nie mogłam bez echa zostawić Twojego wpisu.
    Dziękuję Agnieszko...bardzo dziękuję za Twój wpis.znasz taki ból,więc mnie rozumiesz.Mój syn nigdy do końca nie będzie zdrowy,ale może jeszcze cieszyć sie zyciem i żyć w miarę normalnie,musi tylko mu się jeszcze rana zagoić po ciężkiej operacji i tu jest problem.Łatwiej by mu też było,jakby oprócz nas miał dziewczynę,miał bliskie grono znajomych.znajomi,pseudo przyjaciele zapomnieli o nim wtedy,kiedy na prawdę ich potrzebował.Dziewczyna,która poznał w chorobie,z którą chciał sobie życie ułożyć,która przyjęła jego oświadczyny, okazała się zwykłą cichodajką,która dorabiała sobie do studenckiego stypendium.a teraz.....teraz już przestał szukać,bo jak tylko powie o tym co przeszedł,o tym jak z nim jest,to dziewczyny uciekają.Nie jest misterem,nie ma kasy i bogatych rodziców,to się nie liczy.....co tam za znaczenie ma,że jest dobrym człowiekiem.Może gorycz przeze mnie przemawia,ale tak jest.Psychicznie kiepsko bywa,staram się jak najwięcej czasu z nim przebywać,rozmawiać.....nawet o piłce nożnej,którą on kocha,a ja nie znoszęTo tyle,bo nie chcę płakać.........

    Miłej wizyty u córki życzę

  7. #327
    Awatar evige
    evige jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Suisse
    Posty
    804

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry, witam i ja niedzielnie, też nie mam spania, nawet w niedzielę, już od 4:30 wierciłam się w łóżku, aż w końcu wstałam i się kręcę po domu
    Już jestem po szklaneczce ciepłej wody, teraz delektuję się świeżo parzoną i jakże pięknie podaną, Jolinko dziękuję

    JOLINKO , mleka są różne, jest jeszcze ryżowe, owsiane wszystkie są drogie, ja tutaj płacę za 1 litr tyle co za 5 l zwykłego, ale używam właściwie od kawy i od czasu do czasu zjem płatki z takim mlekiem, do kawy najbardziej lubię z orzechów laskowych, a do płatków migdałowe Wiem, że może, trudniej jest dostać je w Polsce, ale już pewnie tak. Współczuję z całego serca Twojemu synowi i Tobie i życzę Wam dużo siły i wiary. To straszne męczyć się z chorobą całe lata

    SABINKO, Gammy sposób na wypędzenie choróbska jest nie zły, sama próbowałam za radą moich koleżanek z pracy (Francuzki, one zawsze się tak leczą) do tego często dodaję imbir.
    Życzę Ci żeby dało Ci się szybko wypędzić tego wirusa, bo to paskudztwo okropnie męczące, właśnie mój L też się z tym męczy...

    KASIU, nie przejmuj się nami, szykuj się do wyjazdu, jeszcze się nagadamy, wiemy, ze aż Cię korci, żeby tu z nami pobyć, bo zaglądasz ciągle, ale są rzeczy ważne i ważniejsze przecież
    Zadbaj teraz o to, zebyś o niczym nie zapomniała i dopięła wszystko na tzw ostatni guzik.

    GAMMO, masz 100% racji, jeśli chodzi o moje dolegliwości, wiem to wszystko, nie idę do lekarz nie dlatego, że ciemnota, ale ja tak okropnie nie lubię całe lata pracowałam z lekarzem w gabinecie (sekretarka medyczna) i napatrzyłam się na to i owo, ale obiecuję sprężę się , któregoś dnia, tym bardziej, że dużo wyjazdów mam w tym roku i powinnam wiedzieć jak się prowadzić
    Jeszcze raz czapka z głowy, jeśli chodzi o Twój remont, ja zupełnie się do tego nie nadaję, ale nie forsuj się za bardzo, bo potem się nie ruszysz (zakwasy)

    AGNIESZKO, na pewno zrobiłaś furrorę w rodzinie swoimi pączkami, faworkami, nie tylko w rodzinie, bo tutaj (w Twojej rodzinie zastępczej też) ale miałam ochotę, jednak upilnowałam się i nie dałam się skusić w sklepie
    A Ty moja droga dzisiaj basenik czy marsz ? musisz trochę się spocić, żeby spalić te pączki

    BOŻENKO, masz rację, zostaw decyzje córce i zięciowi, nie ma gorszego jak poczucie winy, później jakby coś było nie tak. Współczuję Ci jeśli chodzi o Twojego kuzyna, często o tym myślę, bo wiem jakia to okropna choroba, jak Ci wspomniałam, miałam bardzo bliską koleżankę z tym świństwem, niestety już jej nie mam... Tak już jest, że życie płata nam różne figle, o których nam się nawet nie śni...

    KRYSIU, audiobooki świetna sprawa, a jeszcze jak czyta dobry lektor ...( najbardziej lubię Stuhra, obydwu) mam tak w pracy, że nie możemy mieć w pracowni włączonego radia głośno, ale każdy może mieć swoje i słuchawki, więc często zamiast radia słucham audiobook, przyjemnie z pożytecznym polecam
    Kiedyś ściągałam darmowe na chomikuj pl, a teraz kupuję w audioteka.pl. Ty masz większe możliwości, bo jesteś w PL to możesz kupić wszędzie
    NATUŚ, LEENCIU, KALAHARI i wszystkie pozostałe Zawziętaski życzę Wam miłej, pogodnej niedzieli i ślę buziaki ...
    Ostatnio edytowane przez evige ; 08-02-2015 o 08:43

  8. #328
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,163

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kochane moje-poczytalam was do porannej kawusi-ale czasu na pisanie nie mam... bo musze znikac do kuchni-mam tam sajgon.
    W nocy po wyjsciu gosci, wstawilam tylko zmywarke, zagospodarowalam jedzonko i poszlam spac. Gdy lezalam juz w lozku stopy pulsowaly mi tak ze szkoda gadac...
    Powiem szczrze, iz mimo ze imprezka byla mila-postanowilam, ze nie bede juz robila wiecej mezowi urodzin.
    I bardzo prosze przypomnijcie mi za rok o tym postanowieniu!

    Zdenerwowal mnie moj malzonek bowiem bardzo, tuz przd przyjscim gosci mowiac, ze po co to i na co-on tego nie potrzebuje-robie urodziny to bo sama chce-a potem narzekam!
    A poszlo o liczbe gosci. Byl zly bo zaprosilam 7 par (jedna para na szczescie- odmowila) bo i tak nie bylo by gdzie siedziec...
    Faktem jest, ze gdy tydzien temu powiedzialam mezowi, ze moze zaprosimy kilka osob, tych ktorzy dzwonili z zyczniami w dzien jego urodzin-to mowilismy o 6-8 osobach...
    Ech...a i tak moja siostra obrazila sie na mnie, bo ich nie zaprosilam... Oni byli tydzien przed na urodzinowym obiedzie i z braku miejsca przy stole (robilam tzw racletteparty) nie zapraszalam ich ponownie.
    Ach pozalilam sie wam i ide sobie... jeszcze tak nigdy nie bylo, zeby wszystkich zadowolic...
    Jolinkaa, Natka55 and Agnieszka111 like this.

  9. #329
    Awatar Leencia
    Leencia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-03-2010
    Mieszka w
    Galway
    Posty
    3,742

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry wszystkim rannym ptaszkom. Ja zazwyczaj w niedziele wstaje okolo 8:30-9:00, ale dzisiaj dzieci nie daly pospac. No coz, bywa i tak, dlatego zagladam tutaj juz z kawusia
    Jolinko, nie wiedzialam o Twoich problemach, bo chyba wczesniej jakos na siebie nie trafilysmy na forum, ale szczerze Ci wspolczuje i zycze duzo sily i wytrwalosci, a przede wszystkim tego samego dla Twojego syna. Bardzo poruszyly mnie Twoje slowa o spedzaniu czasu z synem i rozmowie na temat pilki noznej. To jest dowod, ze matka poswieci i zrobi dla dziecka doslownie wszystko. Jesli bym napisala, ze rozumiem Twoj bol, to pewnie byloby to klamstwem. Nigdy w moim najblizszym otoczeniu nie mialam do czynienia z tego typu cierpieniem. Jedynie moj syn jako niemowlak trafil do szpitala i do inkubatora, jego los wtedy tez stal pod znakiem zapytania, ale ta niewiadoma trwala zaledwie (dla mnie wtedy to byla wiecznosc) 4 dni. Pozniej juz w przedszkolu kilka razy zemdlal i tez najedlismy sie nerwow. Mnostwo badan itp, ale podejrzewam, ze to wszystko ma sie nijak do przewleklej choroby i codziennego cierpienia. Nie wiem na co choruje Twoj syn, ale zycze mu duuuuuuzooo zdrowia i aby w koncu trafil na dziewczyne godna jego serca!
    Evige, a ja jakos nie moge sie przekonac do audiobookow i nawet do e-bookow. Uwielbiam trzymac w rece ksiazke, przewracac kartki i czuc zapach nowego papieru i druku Takie wlasnie mam halo i mimo ze chyba jestem tu najmlodsza, to w tej kwestii troche staroswiecka Ale powiem Wam, ze dobrze mi z tym!
    Kasiu, caly dzien w kuchni i skakania kolo gosci, to nic dziwnego, ze stopy bola Oszczedzaj sie kochana, bo zdrowko mamy jedno. A maz moze tak w trosce o Ciebie powiedzial, ze nie potrzebuje tego, bo przeciez zna Twoje schorzenia jak nikt inny. Nie to zebym go bronila, ale wiesz czasem trzeba pomyslec o sobie i na moment stac sie egoista
    Sabinko, ja przy przeziebieniach stosuje imbir z cytryna i miodem (w herbacie), czosnek z mlekiem i czesto robie syrop z cebuli nawet dla dzieci. Zdrowka zycze!!!
    Juz mi sie zapomnialo kto co dalej pisal, wiec ogolnie zycze milej niedzieli, u mnie zapowiada sie nawet pogodna

    Forum JestemFit.pl - Zapraszam do siebie

  10. #330
    Awatar gamma56
    gamma56 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Gütersloh
    Posty
    957

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Jolinko...
    Dzieki za kawe ... tym wieksze, ze jak piszesz sama nie pijesz, ale jesli o pijacych pamietasz to naleza ci sie szczegolne podziekowania ... a pora wcale nie taka nieludzka... ja o 5 bylam juz na nogach ... migiem zrobilam co do mnie nalezy i o 6 bylam juz obrobiona i zasiadlam do swojej pierwszej porannej kawy, tyle ze w pracy , wiec nie moglam tu na forum kolezankom zapodac ...
    co do wagi to dobrze myslisz ...z braku snu moze waga podskoczyc ... wprawdzie nie musi, ale jesli u ciebie bez konkretnego powodu podskoczyla, to brak snu moze byc tego przyczyna ...
    Smutne to , ze twego syna , ciebie i cala twoja rodzine dotknelo to trudne doswiadczenie w postaci ciezkiej choroby , ale tez budujace, ze nie zostaliscie sami ... wsparcie zyczliwych ludzi w takich momentach jest naprawde na wage zlota... w takiej sytuacji bezradnosc i osamotnienie boli wprost niewyobrazalnie ... wirtualne przyjaznie sa najczesciej bezinteresowne i chyba dlatego sa tak szczere i ujmujace... bede pamietac o pasji syna i jesli cos mi wpadnie w lapska to przekarze mu z przyjemnoscia ... uwierz ze mlody organizm pokona chorobe i mlody dojdzie do siebie ... wsparcie w jego sytuacji jest bardzo wazne ... dobrze, ze ma ciebie , a ty masz wielu przyjaciol ktorzy daja ci sile i energie abys mogla go dalej wspierac... przytulam mocno i bardzo sie ciesze, ze zaufalas nam na tyle aby sie przed nami tak otworzyc, choc wiem jak trudno o tych sprawach pisac...

    Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-herz22-930x340.jpg

    Krysiu...
    dla mnie odchudzanie to jednak ciagle jest sprawa "jaj" .... ale zalezy co kto rozumie jako "jaja" ... dla mnie miec jaja to znaczy wiedziec czego sie chce , dazyc do tego z calych sil i nie odpuszczac szukajac kiepskich wymowek ... co z tego ze ja wiem czego chce, ale niestety na "chciejstwie" sie konczy ... a to niestety stanowczo za malo ... psychika i podswiadomosc to tez wymowki , ktorych i ja czesto naduzywam ... wiesz chyba ze swoja psychika tez mozemy sterowac .... i w kwestii odchudzania wracamy tu do punktu wyjscia ... trzeba miec "jaja" tu nic nie osiagniemy, jesli nie przekonamy swojej psychiki , ze to my rzadzimy naszym cialem i umyslem ... jesli nie powiemy stanowczo NIE wszelkim pokusom i nie zgonimy swojego otluszczonego tylka z kanapy i zaslaniajac sie psychika ciagle bedziemy popelniac te same podstawowe bledy, to nigdy nie schudniemy ... dlatego tez mawia sie ze odchudzanie zaczyna sie w glowie... nie ma gotowych wzorcow jak ustawic swoja psychike, ale to jest wlasnie to najtrudniejsze zadanie... gdy tego dokonamy , reszta jest juz tylko czysta przyjemnoscia z tego co robimy i efektow jakoe osiagamy...
    Leenciu...
    pozostawiamy wybor doroslym dzieciom, ale matka zawsze bardzo cierpi widzac niewlasciwe wybory czy decyzje swego doroslego dziecka ... w koncu skads sie wzielo powiedzenie, ze male dzieci spac nie daja , a duze zyc ...
    Kasiu...
    przypomne ci nie tylko przed urodzinkami meza , ale i przed innymi imprezami, ze potem bola cie nozki ... i jak nic nie zrobisz to i siostra sie nie obrazi, bo niby za co ?

    Wszystkimpiszacym i czytajacym wspanialej niedzieli zycze ...

    Ostatnio edytowane przez gamma56 ; 08-02-2015 o 10:08
    Leencia, Natka55 and Agnieszka111 like this.
    28.12/ 84kg ...19.03/76,9kg...25.05/ 78,7 kg...11.06/78,4 kg...25.07/ 79,2kg...03.09/77,9 kg.,.10.11/79,9 kg
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


Strona 33 z 3048 PierwszyPierwszy ... 23 31 32 33 34 35 43 83 133 533 1033 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •