Strona 42 z 3048 PierwszyPierwszy ... 32 40 41 42 43 44 52 92 142 542 1042 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 411 do 420 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #411
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie Walentynkowo
    Ewo – duże gratki! Jestem pod coraz większym wrażeniem waszej aktywności i determinacji. To powoli robi się zaraźliwe
    Jolinko – dobrze, że masz tak blisko rodziców. Zresztą wygląda na to, że nie tylko ich. Na pewno łatwiej wam się razem wspierać. I całe szczęście, że trafiliście na takiego dobrego lekarza. To już połowa sukcesu! No i to, że Twój syn ma do niego zaufanie! Od razu przypomina mi się lekarz, do którego trafiłam w czwartek. Nic tylko chwytać się za głowę i uciekać. A jeżeli chodzi o miesiąc urodzenia, to ja jestem z marca
    Kalaharii – przyznaję, że bardzo tu jestem zgodna z Gammą, jeżeli chodzi o bieganie .
    Gammo – bieganie bieganiem: też nigdy nie złapałam tego bakcyla, ale są inne formy aktywności i jak tak podczytuję dziewczyny i to jak się zrobiły ruchliwe, to naprawdę zaczynam szukać alternatywy! A patrząc na Twoją wnusię już się czuję rozgrzeszona z czwartkowego pączkowania. Naprawdę trudno się nie uśmiechnąć na jej widok
    Agnieszko – mnie ten strach przed wejściem na wagę ściska od czasu, jak zgubiłam zawziętasa!
    Sabinko – dobrze Cię tu znowu widzieć
    Ciekawe jak tam nasza Kasia – czy zadowolona ze współlokatora (jeżeli go ma) i zabiegów?
    Miłego wieczoru i dużo walentynek!

  2. #412
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    ciao, ciao
    wrocilam z RM z kolezanka, zrobilysmy 4-godzinny spacer po roznych miejscach, ulicach i okolicach(zielonych)...
    to taka mala zaprawa przed Atenami-nie macie pojecia jak sie ciesze, ze taki wariacki pomyslm mnie naszedl-
    pogoda byla ok. turystow pelno wszyscy szaleja z selfie , ja tez.
    na pl. sw. piotra kolejka do wejscia do bazyliki, wiec szybko zrezygnowalysmy i poszlysmy na piechote na pobliskie wzgorze gianicolo z ktorego widac cala panorame rm. i na ktorym znajduje sie pomnik giuseppe garibaldiego--tego ktory walczyl o zjednoczenie IT.(1861r)--a wiecei, ze on przeszedl ze swoim wojskiem kolo mojego domu...? kiedys wam o tym napisze.
    nastepnie zeszlysmy na dol nad Tybr i na zatybrze, dzielnice pelna uroku, knajpek, sklepikow i starych kamieniczek.
    bardzo lubie tam chodzic,moze dlatego, ze nie ma tam starozytnych wielkich zabytkow i wielkich dostojnych budynkow...kosciolow i ulic pelnych autobusow i samochodow...jest poprostu fajnie....nawet troche brzydko, ale realnie.
    jutro sprzatanie ogrodu, czyli obejscia, bo w poniedzialek przychodza koledzy z pracy i bedziemy "radzic".
    przygotowujemy spotkanie integracyjne dal calej grupy....
    bo kazdy zaczyna chodzic w swoja strone i wynikaja z tego problemy.
    trzeba towarzystwo troche ustawic do pionu.
    a teraz drink, kapiel i do lozka.
    jesli chodzi o bieganie, to prosze uwazac...a skakanie na skakance, to jeszcze wiekszy horror, tez sie o tym przekonalam...
    pozdrawiam kazda z osobna,
    sciskam tez z osobna
    ciao, ciao.....

  3. #413
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    acha...zapomnialam sie spytac, jak sie likuje??????czyli lajkuje? wpisy????
    Jolinkaa and Agnieszka111 like this.

  4. #414
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    qurde....
    nadal nie widze tego "lubie to"
    a w polowie lipca bede chyba juz w PL.
    szkoda...
    Agnieszka111 lubi to.

  5. #415
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    ok.
    w koncu zalapalam gdzie jest to "lubie to"
    teraz bede juz was zawsze lajkowac...
    buonanotte!!
    m

  6. #416
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    10,173

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witam z rana i cudownej niedzieli Wam życzę Kobietki [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]



  7. #417
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    I ja witam
    Jolinko, dzięki za piękną( a na pewno także pyszną) kawę.
    Dobrego dnia wszystkim życzę
    Leencia, Jolinkaa and krysiapysia like this.

  8. #418
    Awatar dolinalotosu
    dolinalotosu jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2007
    Mieszka w
    opole
    Posty
    62,196
    Wpisy na blogu
    6

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    nie wiem dlaczego jeszcze nie udzielam się na tym wątku
    powinnam od 3 lat
    no chyba że chodzi o te zawziętość niekoniecznie wyostrzoną
    choc i z tym ostatnimi czasy coraz lepiej

    dzień dobry

  9. #419
    Awatar Leencia
    Leencia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-03-2010
    Mieszka w
    Galway
    Posty
    3,742

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry wszystkim Ja tez wlasnie popijam kawusie i na spokojnie moge Was poczytac i odpisac. Wczoraj zajrzalam, ale niestety tylko na szybko przeczytalam Wasze posty i nie chcialam odpisywac w pospiechu. Teraz przeczytalam je jeszcze raz uwaznie i tym sposobem moge spokojnie odpisywac, bez obawy ze kogos pominelam
    Cytat Zamieszczone przez kalahari Zobacz posta
    ciao,
    leenciu,
    przepraszam, ze ci to napisze, ale ja tez do niedawna tak biegalam i sie cieszylam, ze mi swietnie to idzie a wlasciwie biegnie..
    uwielbialam to robic, stalam sie wprost uzalezniona od tego rodzaju sportu...co jest rzecza normalna.(mozna sie od wszystkiego uzaleznic)
    niestety,zaczelo mnie troche bolec kolano i wtedy mnie uswiadomiono, ze bieganie obciaza bardzo kolana bo spada na nie ciezar 2-3 krotnie wiekszy od naszego ciala...
    czyli...uwazaj,
    rozgrzewaj sie zawsze i rozciagaj...zycze powodzenia.
    wczoraj jednak mlodsi ode mnie usmazyli faworki...a dzisiaj poniewaz przyjechala moja kolezanka z Pl. idziemy na pizze.
    ale...w poludnie bylysmy na 2-godzinnej pieszej wedrowce w pobliskich okolicach, miasteczkach i rzymskich ruinach..
    jutro wypad do Sw.Piotra a we wtorek ateny...
    a w miedzyczasie nawet udalo nam sie i ......".baltyk zaliczyc"...

    ciao, ciao
    Kalahari, dziekuje bardzo za rade odnosnie biegania. Wiem juz od dawna, jak bardzo tego typu aktywnosc obciaza kolana, ale wydaje mi sie, ze cwiczenia z Chodakowska, czy inne tego typu treningi tez ich jakos szczegolnie nie oszczedzaja. Jednak widze po sobie, ze jak regularnie cwicze, to odczuwam mniejsze dolegliwosci, zreszta lekarz zalecil mi wzmacnianie miesni, bo to ma pomoc przy moim schorzeniu. Jesli chodzi o bieganie, to do sprintu mi daleko Moje tempo okreslilabym truchtem, moze troszke szybszym truchtem i jak tylko jest mozliwosc, to biegam po trawie, wtedy obciazenie kolan jest nieco amortyzowane. Aha i zawsze sie rozgrzewam i rozciagam, bo nie ma nic gorszego jak kontuzja z wlasnej glupoty. Dziekuje!

    Cytat Zamieszczone przez evige Zobacz posta
    Dobry wieczór wreszcie usiadłam na chwilę, żeby z Wami pobyć zaczynam weekend, żyję na wysokich obrotach i sama świadomość luzu, osłabia mnie, czuję się jakby zeszło ze mnie powietrze...
    Niespaną noc odespałam, ale cały dzień dzisiaj jeszcze byłam jakaś "śnięta", nie przeszkadzało mi to jednak, żeby pobiegać chwilę po pracy, miałam w planie dłuższy bieg, ale zapomniałam włączyć nawigację w telefonie i endomondo źle mi liczyło,a to mnie zniechęciło i po 4,5 km wróciłam do domu, nie mniej jednak, zawsze to coś
    Jutro, jak zwykle w sobotę, nadrabiam cały tydzień, porządki, zakupy, a wieczorem idziemy z L na uroczystą, walentynkową kolację <3

    Krysiu, tak tu jest zorganizowane życie w domach (blokach) wielorodzinnych, że nie ma miejsca w mieszkaniach na pralkę, jest pralnia w budynku, jest automat, który działa na kartę zasilaną pieniążkami i pobiera za pranie w zależności od programu więcej lub mniej. Nie jest to złe rozwiązanie, bo w domu nie ma bałaganu, ale trzeba się do tego przyzwyczaić, na początku było mi, nie powiem, ciężko ale już jest ok !

    Leenciu, już zaczynałam się martwić, że Cię nie ma, dobrze, że zajrzałaś, aż mi się weselej zrobiło Gratuluję dyscypliny biegowej moja Ty wirtualna bratnia duszo ja też się jakoś trzymam, staram się 3 x w tyg. Świetna rzecz, bo modeluje wszystkie partie ciała, a daje tyle frajdy i emocji, że... sama wiesz Przy tym obserwuję jak świat się zmienia, z jesieni na zimę, teraz z zimy na wiosnę, zauważam takie rzeczy, na które tak normalnie nie zwracałam uwagi, fajnie
    Evige, Ja biegam raz w tygodniu, a pozostale 3-4 razy cwicze w domu. Jednak czuje, ze cos pozamieniam, bo brakuje mi biegania, wiec moze bedzie 2 razy bieganie i 2-3 razy trening w domciu Ja przy bieganiu obserwuje psy, ktore szlaleja w parku i co jakis czas musze zwalniac, co by mnie nie zaatakowaly ;D ale przyznaje, ze jest to bardzo przyjemna forma ruchu, jesli tak jak napisala Kalahari, odpowiednio sie do niej podejdzie.
    Ja tu do Was zagladam codziennie, ale jakw iedze ile jest do przeczytania, to sobie mowie: "wieczorkiem na spokojnie usiade przeczytam i odpisze". A wieczorem juz jestem zmeczona, wiec tylko na swoim watku wrzucam raport jedzeniowy i ide spac. Nie cche Was czytac tak "po lebkach" i odpisywac bez wiekszej uwagi, bo to bardzo niegrzeczne
    Gratuluje spadku wagi! Wtedy to chce nam sie jeszcze bardziej dbac o diete i ruch!
    Nie dziwie sie, ze potrzeba czasu, zeby przyzwyczaic sie do pralki po za domem, ale najwazniejsze, ze da sie to jakos ogarnac

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Leeencio, taki podziw męża, to rzecz bezcenna super a napisz jaka dieta lecisz, bo mam wrażenie, że to 5:2 ?
    Agnieszko, trafilas w "10"! Ja stosuje diete 5:2 i jestem z niej bardzo zadowolona. Mysle ze jak juz osiagne swoj cel wagowy, to taki dzien postny bede sobie nadal stosowac raz na tydzien, bo z tego co sie dowiedzialam, to sprzyja on bardzo naszemu zdrowiu Jednak w dni postne staram sie intensywnie nie ciwczyc i po prostu wychodze sobie na spacer.
    "Podziw meza", jak to okreslilas, dodaje skrzydel Ciesze sie, ze motywacja u mnie nie slabnie i moze w koncu uda mi sie osiagnac ta wymarzona wage.

    Gammo, ja podobnie jak Twoja corka, nie jestem zwolenniczka firanek, ale musze przyznac, ze moja ciocia ma bardzo nowoczesnie urzadzone mieszkanie i wisza firanki swietnie dopasowane do wnetrza. Moze uda Ci sie znalezc cos odpowiedniego

    Jolinko, aromat tej kawy unosi sie rowniez w mojej kuchni. Uwielbiam!

    Dolinko, witaj i niech ta zawzietosc Cie nie odpuszcza! W grupie sila!

    Natko, fajnie to wszystko organizujesz. Mam nadzieje, ze Wasz wyjazd bedzie tak udany, jak jego organizacja

    Kasiu, mam nadzieje, ze aklimatyzacja przebiega pomyslnie i oprocz ograniczonego dostepu do internetu, reszta jakos sie uklada

    Jesli chodzi o znalezienie odpowiedniej aktywnosci dla siebie, to mysle ze spacery sa dobra alternatywa, bez zgledu na wage. Kiedys na YT znalazlam filmiki z cwiczeniami opartymi na chodzeniu. [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] tu jest filmik z treningiem Laslie Sansone. Jej programy nie sa obciazajace, a jednak mozna cos zrobic.
    Milej niedzieli!

    Forum JestemFit.pl - Zapraszam do siebie

  10. #420
    Awatar evige
    evige jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Suisse
    Posty
    804

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry, a właściwie już dobry wieczór, dzisiaj dałam sobie na luz, chciałam pobyć chwilę sama z sobą, nadrobić zaległy odpoczynek
    popołudniu, jednak pobiegałam [6 km, 47 min] , bo przecież musiałam wybiegać wczorajszą bombę kaloryczną
    Kolacja była wyśmienita, pomimo, ze byliśmy w sąsiedniej miejscowości, postanowiliśmy iść pieszo i bardzo dobrze W menu walentynkowym był FILET DE BOEUF SUR ARDOISE tj filet wołowy pieczony na kamieniu (ardoise) nie wiem czy to znacie, bo w PL nie spotkałam się z tym, każdy dostaje podbródek (jak niemowlę, tylko duży) potem wjeżdża na stół drewniana taca z rozgrzanym mocno kamieniem i każdy sobie sam piecze mięso jak lubi, i zjada w towarzystwie frytek i różnych sosów, ograniczyłam frytki do minimum, ale mięso pożarłam, bo uwielbiam to i popiłam 2 lampkami wina czerwonego, zrobiłam zdjęcie, bo chciałam Wam pokazać jak to wygląda wcześniej była przystawka, ale nie zrobiłam zdjęcia (różne sałatki z kawałkiem pasztetu), a na koniec deser lody, pięknie podane z sosem morelowym, malinką (zdjęcie w załączeniu ...
    Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-111.jpg Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-222.jpg
    kolacja super, kalorii mnóstwo, dlatego dobrze, że wracaliśmy pieszo, pomimo zimna A dzisiaj pobiegałam więc trochę tych kalorii spaliłam , mam nadzieję

    Gammo, to już masz "nowy pokój" fajnie tak się rozkoszować zmianami, tym bardziej, ze się nie źle narobiłaś przy tym, tym większa radość i satysfakcja.
    Wnusia rozkoszna, śliczniutka

    Agnieszko, nie unikaj wagi, bo jak Ci powie, że masz za dużo, to Cię bardziej zmobilizuje, a Ty z tego co wiem, jesteś badzo zdyscyplinowana więc szybko utracisz to co nadrobiłać
    i koniec ferii, gotowa do pracy ? jutro będzie ciężki dzień trzymam kciuki

    Jolinko ja stosuję chronoodżywianie, czyli dożywianie zgodne z zegarem biologicznym, korzystam z książki opracowanej przez francuskiego lekarza Delabos / dieta starowa (4 tyg),bardzo mi odpowiada, a potem należy trzymać się pewnych zasad. dobrze się czuję odżywiając się w ten sposób, wypróbowałam już kiedyś, a teraz wróciłam (po roku)

    Krysiu, to dobrze, że zaczynasz myśleć o jakiejś aktywności, idzie wiosna, może zaczniesz spacery najpierw wolniejsze, potem marsz... każda aktywność jest dobrza, a szczególnie na świeżym powietrzu.
    Do Kasi będę dzisiaj dzwonić, wszystkiego się dowiem, mam nadzieję, że oprócz braku internetu wszystko jest ok.

    Kalahari, zazdroszczę Ci tych spacerów po Rzymie, we Włoszech byłam tylko dwa razy na wczasach w Bibione, mam co prawda nie daleko do samej Italii ze Szwajcarii, ale jakoś zawsze mi nie po drodze

    Sabinko, jak kolacja walentynkowa, też się tak obżerałaś jak ja ?

    Natuś, a Ciebie też tutaj mało widać, gdzie się podziewasz ???

    Leenciu, wiem jak to jest z tym pisaniem, nie zawsze jest czas i ochota na pisanie, ja tak miałam dzisiaj, cały dzień i choć zajrzałam poczytać, to jednak na pisanie musiałam się nakręcić... Fajnie, ze kontynuujesz bieganie, ja nie mam jeszcze dość, a wręcz przeciwnie, teraz bardziej mi się chce, dzień dłuższy i choć dużo śniegu tutaj jeszcze jakoś pachnie wiosną... W poniedziałak mija 5 miesięcy mojego biegania, jestem z siebie dumna
    Dziewczyny, uciekam coś jeszcze szykować na jutro do pracy, a Wam życzę spokojnego, miłego wieczoru...

    Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-wiecz-r.jpg
    Ostatnio edytowane przez evige ; 15-02-2015 o 19:18

Strona 42 z 3048 PierwszyPierwszy ... 32 40 41 42 43 44 52 92 142 542 1042 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •