Strona 428 z 3048 PierwszyPierwszy ... 328 378 418 426 427 428 429 430 438 478 528 928 1428 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 4,271 do 4,280 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #4271
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,160

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kochane moje! Dom spi wiec moge na chwilke do was zagladnac zanim pojde do kuchni i zabiere sie za przygotowania do obiadu-robimy dzis taki wspolny dwurodzinny- siostra drugie danie miesne, a ja rosolek i salatki...
    Zamieszcze potem zdjecie z maminka i siostra...
    Pa! Caluski!
    Jolinkaa and Agnieszka111 like this.

  2. #4272
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    10,075

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    A to kawa...a to herbata...może od święta odrobina rozpusty moje kochane?
    Dziś Wam serwuję czekoladę na gorąco



    Dawno nie miałam tak ciężkiej nocyOstatnio grzecznie spałam po 7-9 godzin,a dzisiaj w nocy niecałe trzy.Nie wiem czy nie jest temu winna popołudniowa drzemka.Czasami zdrzemnę się,ale nie dłużej niż 15-30 min.Wczoraj mąż poszedł do pracy o 16-tej,a ja oglądałam film i położyłam się na chwilkę........ta chwila trwała 1.5 godz!Syn oglądał mecz,to do mnie nie zajrzał i tak sobie spałam.


    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Magda, dokładnie taki jadłam w Wiedniu
    Oj Agnieszko i Ty kusisz?Nigdy takiego tortu nie jadłam i nie zjem,ale to nie oznacza,że na widok fotki ślinotoku nie dostanę
    Jestem miłośniczką czekolady pod każdą postacią,no może oprócz tej białej,ale to dla mnie nie jest czekolada.Wczoraj mąż "sadysta" zawołał mnie,żebym obejrzała z nim program....akurat pokazali jak robią belgijskie czekoladkiCo prawda takiej prawdziwej belgijskiej czekolady ani szwajcarskiej nie jadłam,ale wyobrażam sobie jaki cudowny może mieć smak......och....lepiej nie będę sobie wyobrażać


    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta

    Kochane moje! Dom spi wiec moge na chwilke do was zagladnac zanim pojde do kuchni i zabiere sie za przygotowania do obiadu
    Kasiu u mnie też dom śpi-Mateusz jak zawsze śpi długo,bo noce są ciężkie dla niego,a mąż śpi po nocce.Lubię takie niedzielne poranki tylko dla siebie,kiedy w domu cisza,mieszkanie wysprzątane do sklepu ani nigdzie indziej spieszyć się nie muszę.Nawet Goldi śpi-słyszę jak pochrapujeBaw się dobrze z rodzinką.

    Tak sobie jeszcze myślałam nad celem do jakiego dążę-nie będę go zmieniać na suwaku,ale zrobiłam sobie drugi.Taki z cząstkowym celem-krótkim celem np. 5 kg na minusie do końca roku.
    Ostatnio edytowane przez Jolinkaa ; 18-10-2015 o 08:29

  3. #4273
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie Zawziętaski. Przepraszam, bo nie było mnie dłużej, niż myślałam. Dziękuję, że o mnie jeszcze pamiętacie. Byłam w Warszawie. Pisałam o tym, ale może trochę się zgubiło. Nieco ten pobyt przedłużyłam. Przez trzy dni byłam na takim dosyć intensywnym szkoleniu, potem jeszcze prywatnie. Intensywność szkolenia w żaden sposób nie przeszkadzała. Podobało mi się - temat, uczestnicy i prowadząca, ale też zakwaterowanie, posiłki i otoczenie. Wstawaliśmy dosyć wcześnie, kończyliśmy raczej późno, ale ponieważ wszystko było zapewnione w jednym miejscu, więc nie było problemu. Zebrała się świetna grupa osób zainteresowanych, wchodzących w dyskusje, szukających. Z jednej strony wróciłam więc nasycona ciekawymi rozmowami, a z drugiej miałam taki czas dla siebie. Trochę się martwiłam na początku, bo pojechałam bardzo przeziębiona i miałam wizję, jak z tym zapchanym nosem i suchym kaszlem uprzykrzę komuś życie i totalnie zakłócę nocny odpoczynek. Ale pani na recepcji zlitowała się i dała osobny pokój – stąd te momenty refleksji, na które mogłam sobie pozwolić. Temat kursu dotyczył tego, co jest ostatnio bliskie Tobie Agnieszko i o czym wspominałaś martwiąc się tym, co dzieje się w szkole. Inne podejście do sprawy, dla mnie ciekawe (chociaż rzeczywiście nie wiem, czy przydatne dla Twoich uczniów). To był dopiero pierwszy moduł, ale spróbuję trochę już potrenować tu na naszym gruncie (zespoły wychowawcze). Czy się sprawdzi? – nie wiem.
    Jak przyjechałam do domu, to odkryłam (poczułam!) to, co umknęło moim domownikom – zepsutą lodówkę! Mój M. ma uszkodzony węch, córcia ma tylko częściowy. Tak więc nie wiadomo ile dni siedzieli z tą napakowaną zepsutymi pokarmami, zepsutą lodówką (zamrażarka mroziła). Córka tylko skarżyła się, że coś ją ostatnio brzuch boli. Cały wieczór po powrocie zszedł mi na odmrażaniu i czyszczeniu. Nic to jednak nie pomogło – jak była zepsuta, tak pozostała. Tyle tylko, ze teraz dołączył zamrażalnik. Co się dało, to wywlekłam na balkon. Nie pozostało nam nic innego, jak kupić nową.
    Nie wiem, kiedy poczytam i popiszę, bo trochę się tego zebrało. Mam zaległości czasowe, a jeszcze ciągle wyskakuje po drodze coś na już. Może powinnam częściej po prostu machnąć łapką. Tylko, że nie bardzo tak lubię. Wiem, że to jest sygnał, że o Was myślę. Ale i tak myślę i pamiętam! A jak już wchodzę, to wolę coś napisać. Ale wtedy wsiąkam czasowo. I w ten sposób koło się zamyka. Naprawdę jestem z Wami o ile tylko mogę na bieżąco, ale do stycznia będę pewnie pisała zrywami. Do stycznia, bo wtedy ma wrócić koleżanka z wychowawczego.
    A, i zapomniałam - póki co nie mam watshappa i messengera. Jak byłam w szpitalu i zepsuł mi sie telefon, to przy naprawie wycięli mi je. Wiem, że mogłabym wznowić, ale jakoś nie umiem się zmobilizować.
    Odezwę się niedługo, a na razie „do zaś”.

  4. #4274
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    ciao,
    buongiorno,
    krysiu,
    podrzuc jakies materialy,tematy , autorow i linki z tego kursu.
    ciekawa jestem tych nowych teorii,inowacyjnych rozwiazan,
    moze znajde cos dla siebie,przynajmniej jakas idee wyjsciowa?
    a dzisiaj , zaraz jade do rzymu....
    na maly lunch.
    pozdrawiam
    Jolinkaa and Agnieszka111 like this.

  5. #4275
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,650

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Krysiu, ja też jestem ciekawa. Jak będziesz miała czas, napisz coś więcej kochana
    Ciesze się, że pobyt w Warszawie był udany
    A co z mężem? Robił badania?

    Joluś, a dlaczego myślisz , że nigdy nie spróbujesz tortu Sachera w Wiedniu? Niezbadane są wyroki Opatrzności A poza tym...ten tort można zrobić samemu. ja kiedyś, daaaawno temu upiekłam- na komunię Kuby .
    Jolinkaa, gamma56 and krysiapysia like this.

  6. #4276
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez Jolinkaa Zobacz posta
    mój syn zrezygnował z wizyt u psychologa,bo nie trafił dobrze,nie słuchała go uważnie,nic nie notowała,a na każdym spotkaniu pytała go o te same,podstawowe sprawy
    my chyba mieliśmy szczęście trafić na mądrą psycholog, Marta z chęcią do niej chodzi, długo szukałam w necie po opiniach i chyba trafiłam, no zobaczymy czy pomoże, a do psychiatry swoją drogą też poszła i jest na lekach, żeby szkoły nie zawalić, mam nadzieję, że nie trzeba będzie długo na tych lekach być, czytałam, że nie uzależniają, choć taki plus.
    ale w przypadku twojego syna, to faktycznie leki nie byłyby dobre i tak ma wyniszczony organizm

  7. #4277
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    miłej niedzieli kochane, my właśnie wróciliśmy z lasu, ale nie ma grzybów, kilka sztuk tylko znaleźliśmy.
    a teraz wysłu****ę opowieści Marty o kulturze romańskiej, bo jutro ma klasówkę, powiem wam że to bardzo ciekawe
    Jolinkaa, gamma56 and Agnieszka111 like this.

  8. #4278
    Awatar evige
    evige jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Suisse
    Posty
    804

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Niedzielne dzień dobry wszystkim, po chwilowej niedyspozycji trochę poukładałam sobie w głowie i mam nadzieję na lepsze. Dużo oczywiście zawdzięczam Wam, to wielkie szczęście mieć obok tak dobre dusze, takie wsparcie, to jest moc, niestety nie potrafię zmusić się do wynurzeń jak jest mi źle, nie, że zamykam się na cały świat, ale nie mam ochoty na nic, tak mam i nic na to nie poradzę, kiedyś było inaczej, kiedyś usiałam wygadać, wykrzyczeć, wiek i emigracja myślę zmieniła mnie bardzo i dzisiaj jest jak jest. Staram się sobie pomagać najlepiej jak potrafię, a to słucham odpowiedniej dla mnie w takim stanie muzyki, a to posłucham jakiegoś audiobooka (to w pracy) w domu natomiast oddałam się robótkom ręcznym już z myślą o Bożym Narodzeniu i to wszystko pomaga mi stanąć na nogi.
    Jak wiecie w ubiegłym tygodniu byliśmy z Lucien na kontroli w szpitalu, było to spotkanie z lekarzem, który operował go ostatnim razem. Na dzień dzisiejszy wygląda to bardzo dobrze, może wreszcie zacząć normalnie żyć, już zaczął jeździć samochodem (za zgodą lekarza) , może podróżować np samolotem, we wtorek zaczyna pracę na 25% tj kilka godzin tygodniowo, ale to już coś. Ogólnie wszystko ok, jeszcze bierze leki, ale tak już będzie pewnie zawsze i jest ostrożny, Jest super !


    Natko, fajnie, ze udało mi się pomóc Ci z Tapatalkiem, to bardzo proste, trzeba tylko się przyzwyczaić. Moje problemy w pracy nie mają związku ze śmiercią koleżanki, absolutnie, a wręcz nikt o niej już nawet nie wspomina. Cała sprawa tkwi w kulturze, mentalności, charakterach, tak jest często w przypadku różnych narodowości niestety.
    Co jakiś czas, któraś inna jest na tapecie, na mnie padło teraz, cała sprawa pewnej afrykanki (Kongo), która pewnie nie może sama się odnaleźć w życiu i nadrabia strojami, makijażem i zwracaniem na siebie uwagi znęcając się na innych. Staram się nie okazywać tego co czuję, a to się odbija na moim zdrowiu, niestety.

    Kasiu,to miłe, ze pamiętałaś o mnie i martwiłaś się, ale pamiętasz chyba co sama przeżywałaś w pracy wiesz, ze czasem się żyć nie chce, a każdy reaguje inaczej, jak ostatnio jestem bardziej wyciszona i zamknięta. Fajnie, ze masz Mamusię przy sobie, korzystaj z każdej wspólnej chwili jak najlepiej.
    Korci mnie bardzo WW, już poprzeglądałam wszystko, moje stare materiały z przed 5-ciu lat ni nawe w necie, mam ochotę na abonament, ale ciągle się zastanawiam, bo czasu mam coraz mniej przez to prawo jazdy, a spotkania WW też mam w mieście odległym o 30 km, nie wiem, może się skuszę od listopada.

    Agnieszko, mam nadzieję, ze miło spędziłaś swoje profesjonalne święto i wszystko przebiegło zgodnie z planem, a nowy strój prezentował się jak należy.
    Co z Twoją dietą? jak waga ? u mnie niestety podskoczyła do 79 kg, i tak już mam ok miesiąca, zmienię dzisiaj stopkę i to dlatego myślę o WW.
    Dzięki za wiad. na priv, wiem, ze bardzo mnie rozumiesz, bo miewasz podobnie w pracy, co za świat ! co za ludzie !

    Gammo, Ty mój Aniele, dobrze, ze mogę Ci się wygadać , a Ty tak potrafisz słuchać, dzięki. Wiem, ze jestem ponad to wszystko i dobrze znam swoją wartość, ale czasami mnie to przerasta. Nie mogę tego zrozumieć, że kobiety dojrzałe nie myślą o tym jakie zycie jest trudne i kruche, a wdają się w jakieś głupie intrygi. Obrzydliwe to jet tym bardziej, ze jedna z nich w przyszłym tyg będzie operowana, nie myśli o sobie, a wdaje się w jakieś pierdoły, fuj !!!
    Moja jazda jakoś idzie do przodu, nie bez potknięć, wczoraj nie wyrobiłam na zakręcie i prawie wjechałam w policję, był ubaw, zapytali panowie ile wypiłam wcześniej, ale są wyrozumiali dla uczniów, pośmiali się i na tym się skończyło. Na początku miałam spięte nogi, obawiałam się pedałów, noga od sprzęgła bolała mnie jak cholera, teraz już nabrałam płynności w nogach to mi poszło w ręce, zaczynam ściskać kierownicę, ale wiem, ze to czas , nie jeździłam dużo ostatnio, następny tydzień będzie intensywny (4 dni)

    Jolu, jeśli chodzi o Twoje suwaczkowe wątpliwości, to ja uważam, ze to sprawa indywidualna, ja np pomimo tego ze mam skórę bardzo elastyczną i gładką (nigdy nie miałam żadnych rozstępów) jak schudnę do 70 kg jestem okropnie naciągnięta na buzi i wystają mi kości na dekolcie, szyja mi się wyciąga i pominąwszy sprawę zmarszczek uważam, ze to nie ładnie wygląda, dlatego chociaż moja prawidłowa waga wg tego co sprawdziłam w necie to od 52.21 kg do 70.28 kg, uważam, ze dla mnie minimum to 72 kg. Ale tak jak mówię, to wszystko sprawa indywidualna. Możesz też stawiać sobie mniejsze cele i etap po etapie zmieniać. A na jakiej diecie jesteś, bo mi umknęło coś chyba ...

    Chyba dużo mi umknęło więc proszę Was o wyrozumiałość jeśli pytam o coś co było już wałkowane czy przerabiane, a ja się wyrywam jak Filip z konopii

    Kalahari, fajnie, ze tak sobie podróżujesz, ja postanowiłam, ze w przyszłym roku nie pojedziemy na wczasy jak co rok nad gorące morze, a będziemy sobie wyskakiwać na takie tygodniowe zwiedzania np Barcelona, Paryż, Amsterdam, Kopenhaga, Praga, Kraków...
    Austrię też mile wspominam, ale w Wiedniu mało bywałam, bywałam w Linz, piękne miasto, bardzo mile wspominam...

    Maniusia, a jak Twoje bieganko, trzymam kciuki, nie zrażaj się pogodą, a już nie ma nic piękniejszego od biegania po śniegu, trzeba tylko pamiętać o odpowiednim nakryciu głowy i rękawiczkach, no i żeby się za ciepło nie ubrać.
    Mnie jakoś nie bardzo wychodzi ostatnio, będę chodzić i poczekam na "klik", to samo przyjdzie, chyba te moje ostanie nastroje wywróciły mi wszystko do góry nogami.
    Nie doczytałam co jerst Twojej córce, ale wiem, ze ma jakieś problemy ze zdrowiem, życzę jej i Tobie, zeby sprawy szybko się rozwiązały i dużo, dużo zdrowia. To taka młoda i zdolna dziewczyna, zawsze się coś przypęta....

    Sabinko, dzięki, czekałaś cierpliwie a mnie, wiesz jak to jest, bo tez miewasz takie stany, ze nie chce Ci się nic. Ale biorę się w garść. Już pewnie tęsknisz za wnusią, szkoda, ze życie jest tak skomplikowane, jak jesteś tam tęsknisz za domem, jak ty za dziećmi, które tam zostały itd
    Co z Twoją dietką kochana, ja jak z bieganiem, nie mogę złapać power'a na dietę

    Krysiu, a co z Tobą, zaglądam tu czasami i widzę, ze Cię brakuje, bardzo brakuje... O już właśnie zobaczyłam, ze w międzyczasie odnalazła się zguba, fajnie

    Kochane moje dziewczątka, zmykam do kuchni, pomimo niedzieli, sprzątam lodówkę, a potem muszę coś poprasować, bo w przyszłym tyg mam dużo zajęć po pracy i nie będę mogła nic zrobić.

    Miłej niedzieli
    Wieczorkiem jak zwykle w niedzielę urządzę sobie domowy salonik kosmetyczny, a potem bricolage i może coś poczytam....
    a3d1da104efd0966ff404d60678e842b-logo.jpg
    Ostatnio edytowane przez evige ; 18-10-2015 o 12:05

  9. #4279
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,650

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Ewuniu, dobrze Cię widzieć. Tak sobie myślę, że konflikty związane z rasą, kulturą, narodowością, są wyjątkowo trudne, bo to, co dla jednych normalne, dla drugich niemożliwe do zaakceptowania lub wręcz odstręczające. No i są to sprawy wyjątkowo delikatne, bo często dotyczą wiary, mentalności...ech, nie chciałabym mieć tego na co dzień.
    Moja waga na dzień wczorajszy, to 76,5 kg, więc gonię stopkę Ww, to nie dla mnie. Nie mam czasu ważyć, odmierzać, liczyć punkty. A jak mam czas, to po prostu mi się nie chce. Wolę mż- też jem wszystko, tylko mało ( od wczoraj znów zaczęłam,bo ostatnie dwa tygodnie spędziłam głównie na goszczeniu się, więc wzrost wagi i tak pozytywnie mnie zaskoczył )
    gamma56 lubi to.

  10. #4280
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    praca Marty na kiermasz szkolny, chyba kupię
    12107121_1639294569670312_6754020848776812280_n.jpg

    nie dokończona jeszcze, a już mi się podoba

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •