Strona 663 z 3048 PierwszyPierwszy ... 163 563 613 653 661 662 663 664 665 673 713 763 1163 1663 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 6,621 do 6,630 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #6621
    Awatar gamma56
    gamma56 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Gütersloh
    Posty
    957

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Jestem w koncu i ja

    Grazynko...
    ja zaczelam wieczor swoja "dzialka" marszu w kierunku Slupska...wydreptalam co powinnam i w poczuciu dobrze spelnionego obowiazku siadam przy klawiaturce

    Sabinko...
    bylo grzecznie, punkcikow nie liczylam, bo dzismam dzien postu wiec ograniczylam sie i wytrwalam grzecznie najwieksze pokusy...sama jestem ciekawa co na to powie jutro moja poczciwa waga lazienkowa...ostatnio kiedy robilam 50/50 to pierwszy tydzien ubylo mi naprawde sporo ,ale teraz to dopiero 3 dzien ,wiec trudno liczyc na cud, ale wazenie mam jutro ze wzgledu na akcje tabelkowa ...

    Jolinko ...
    no wlasnie ... pomachaj choc lapinka ... martwimy sie ...

    Agnieszko...
    ja mam wprwadzie tylko samsunga s5 ale ladowac musze codziennie,,, ale kprzystam dosc sporo , no i slucham 1-1,5 gpdziny swoje czytadelka ...

    Ewa...
    no wlasnie wczczytalam juz wszystko z Twojej polki i przeszlam na niemieckie, bo takich ma troche moj ziec ...szlifuje w ten sposob jezyk... ale jednak polskie bardziej mnie wciagaja...
    ciesze sie, ze Lu. dochodzidosiebie ...mysle ze Krakow mu sie spodoba, bo nie znam obcokrajowca,ktory nie pialby z zachwytu nad tym mistem ...

    Natko...
    takie nastawianie budzika na 7godzin sprawdza sie kiedy zasypiasie zaraz po wskoczeniu do lozka, ale kiedy kotluje sie bez konca to raczej mijasie z celem ...

    Kasiu...
    a gdzie Ty sie podziewasz ? chyba nie opijasz znow nowych perelek ?

    Mam strasznego lenia, ale chyba musze za cos sie zabrac, bo inaczej bede myslala o jedzeniu...
    Milego wieczoru kochane kobitki ...
    28.12/ 84kg ...19.03/76,9kg...25.05/ 78,7 kg...11.06/78,4 kg...25.07/ 79,2kg...03.09/77,9 kg.,.10.11/79,9 kg
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


  2. #6622
    Awatar Natka55
    Natka55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    1,070

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Aguś obyś miała rację.
    W każdym razie nie poddam się ,nie ma mowy.
    Reginko masz rację, dlatego kupiłam sobie ten nervosol na sen.Przypomnialaś mi teraz, że zapomniałam kupić buuu.....
    Dzisiaj i tak muszę czekać i o 1.30 obudzić M, żeby nie zaspał.

  3. #6623
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witam wieczornie!
    Nie Gammusiu nie opijam juz moich perelek bo zrobilam sobie dzis dzien tzw "chudy"- ale przyszla sasiadka poskarzyc sie na swoje problemy i...troche sie zasiedziala!
    Kochane moje- poniewaz nie zagladacie raczej na moj pamietnikowy watek a ja sie dzisiaj znowu na nim troche "powynurzalam"... pozwole sobie tutaj przekopiowac moj wpis-bo ciekawa jestem co wy o tym sadzicie...
    Jutro rano poodnosze sie do waszych postow a teraz juz sie pozegnam bom nieco zmeczona...

    Na mym kursie/treningu zawodowym/ rehabilitacji zawodowej-jak wiecie mamy bardzo duza pomoc psychologiczna.
    Odbywa sie ona ze strony opiekunow/trenerow ale i ze strony wspoluczestnikow kursu.
    Wczoraj mielismy np burzliwa rozmowe o wartosci pracy w zyciu czlowieka i o tym w jaki sposob ta praca nasz definiuje.
    Ja opowiadalm o tym co czuje w stosunku do innych ludzi, szczegolnie kobiet z podobnym do mojego wyksztalceniem. Mowilam, ze im zazdroszcze ich kompetencji, fachowosci, poczucia zadowolenia z tego co robia. Jestem wsciekla na los, ze musze (przez moja chorobe i splot wydarzen) zaczynac od poczatku. Doksztalcac sie, stawiac pod znakiem zapytania co umiem, dawac sie testowac a przy tym jestem wystawiana na nowe zachwiania mego poczucia wartosci, ktore nigdy nie grzeszylo stabilnoscia. Dlubie wiec w przeszlosci-zastanawiam sie czemu tak jest wlasciwie, ze nie potrafie byc dumna ze swych osiagniec. Czemu je zawsze relatywizuje, szukajac dziury w calym...np gdy ktos mi mowi- wychowalas troje wspanialych dzieci to ja mu odpowiadam...no tak ale... jedno z nich ma zaburzenia autystyczne albo...no tak...ale zadno z nich nie jest w jakims zwiazku...pewnie cos zrobilam w ich wychowaniu nie tak jak trzeba.

    W toku dyskusji padaly wczoraj rozne glosy...z jednymi sie zgadzalam, z drugimi nie...Mocno zapadla mi w dusze jedna wypowiedz...otoz ktorys z uczestnikow powiedzial, ze powinnam-wszyscy tam obecni -powinni potraktowac ten czas "zatrzymania sie w kolowrotku pracowniczym" jako czas dla siebie-czas wzbogacania sie o samowiedze. Dotarcia do tego kim jestesmy, jakie mamy potrzeby-co jest dla nas wazne. Inna osoba powiedziala no tak- ale przez spoleczenstwo-przez otaczjacych nasz ludzi -osoba dlugotrwale chora na born out czy depresje po jakims czasie zaczyna byc traktowana jak len/nieudacznik...ktory siedzi w domu i...nic nie robi.
    Pomyslalam zaraz w tym momencie o moim mezu, moich przyjaciolkach zasuwajacych codziennie do pracy, z ktorymi nie rozmawiam juz za wiele na te tematy- bo mi po prostu wstyd.
    Czuje sie niezrozumiana i jakbym mowila w innym jezyku...
    Moja siostra wczoraj sluchala mnie naprzyklad- ale gdy jej probowalam wyjasnic dlaczego miotam sie tak miedzy decyzja pojscia do pracy jak najszybciej a zostania jeszcze na tej rehabilitacji...spojrzala na mnie z takim zniecierpliwieniem, ze az zamilklam. Ona ma ciezka sytuacje materialna, bo dwoje malych jeszcze dzieci w domu... na maz pracuje tylko dorywczo ( typ Ferdynanda kiepskiego- w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z mym wyksztalceniem).
    No coz...zawsze tak bylo...ze punkt widzenia zalezal od punktu...siedzenia...

    Tak wiec to wszystko wyglada w skrocie...natlok mysli i rozwazan...w stylu :trzeba by...powinnas...oczekuje sie od ciebie...musisz...
    No ale nic...jakos to sie wszystko kiedys ulozy i wyprostuje- prawda? Bo zawsze tak bylo, ze sie wyprostowywalo...
    Z zebami, ze starym pracodawca, z dieta...
    O moj Boze! I jeszcze dieta do tego!

  4. #6624
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,549

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    obudziłam się w miarę wyspana, i witam wszystkich serdecznie



    poranna-kawa-i-ciasto-drozdzowe.jpg

    Dziś ostatnia sobota karnawału...dlatego serwuję wypasioną kawę ...życzę wszystkim dobrej zabawy
    U mnie spadeczek o pół kg

    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    ja mam wprwadzie tylko samsunga s5 ale ladowac musze codziennie,,, ale kprzystam dosc sporo , no i slucham 1-1,5 gpdziny swoje czytadelka ...
    Gammuś, no tak...ja gdy właczam endomondo, to też szybciej mi się wyładowuje. Dlatego najczęściej chodzę bez wlączania aplikacji .


    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    Agnieszko czy dalej roznosi cię energia na wo czy już się unormowało i wypoczywasz i regenerujesz siły na zwolnieniu?
    Sabinko, energie mam w dalszym ciągu, ale nie jest to już takie uciążliwe jak przedtem. Wyciszyłam się, bo mam święty spokój. Komu przeszkadzała nauczycielska emerytura po 30 latach pracy????
    Cytat Zamieszczone przez Laugizorli Zobacz posta
    Wiem ,że to farmakologia,
    Grażynko, codziennie łykasz coś na sen? Ja jestem w tej chwili na etapie odstawiania wszystkich leków uspokajających i nasennych i doskonale się czuję Moje niespanie jest nierozerwalnie związane z pracą.

    Dziś w ramach odstresowywania idę na manicure i jakieś upiększania twarzowe

  5. #6625
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,549

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kasiu, pytasz co sądzimy...Pewnie każda z nas odpowie na to pytanie inaczej, bo jesteśmy różne. Moje przemyślenia są takie :


    Na fakty nie ma rady. Można tylko, i należy, poradzić sobie z ich konsekwencjami.
    Ludzka krytyka może nam spędzać sen z oczu. Pamiętajmy, że nikt, nawet my, nie mamy monopolu na rację. Jeżeli jest to krytyka konstruktywna, to wyciągnijmy z niej wnioski i postarajmy się poprawić. Ale jeżeli krytykują nas wrogowie bez uzasadnienia, to nie zwracajmy na to uwagi. Nie starajmy się odgrywać na nich, bo emocjonalnie zaszkodzimy sobie bardziej niż im.
    Generał Eisenhower powiedział kiedyś: „Nie marnujmy nawet minuty z powodu ludzi, których nie lubimy”.

    Sprawdziłam na sobie, to, co kiedyś usłyszałam na wykładzie z psychologii, że to co nas dręczy, może być spowodowane przez nas samych: przez to, że odwlekamy pewne decyzje. Ważne, odkładane w nieskończoność sprawy, mogą poważnie rzutować na naszą przyszłość, np. zdecydowanie się na zmianę pracy, pójście na studia, rozpoczęcie oszczędzanie na emeryturę. Im szybciej podejmiemy decyzję, tym szybciej będziemy mogli skoncentrować swoje wysiłki na działaniach prowadzących do najlepszego z możliwych wyników. W przeciwnym razie, w razie braku decyzji, możemy tego żałować do końca życia, czując przy tym powracający niedosyt i rozczarowanie.
    Spróbuj może przeanalizować, w jaki sposób w Twojej głowie pojawiają się dręczące Cię pytania. Zauważ jak szybko jedna iskierka wznieca pożar.
    Czasami musisz zapomnieć, co czujesz i przypomnieć sobie, na co zasługujesz.


    Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-0333.gif

  6. #6626
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Grażynko, codziennie łykasz coś na sen? Ja jestem w tej chwili na etapie odstawiania wszystkich leków uspokajających i nasennych i doskonale się czuję Moje niespanie jest nierozerwalnie związane z pracą.
    Witam! Dzieki Agus za slowa zrozumienia i wsparcia. Nie bede ukrywac, ze jestes dla mnie w dziedzinie zawodowej wielkim wzorem i troche mnie jednak martwi, ze to wlasnie przez prace nie mozesz spac. Widzialam , ze robilas dzisiaj juz przed czwarta rano wpisy na forum -
    wiec chyba bez tych lekow cos nie za bardzie ze spaniem...
    Moj malz jedzie za dwa tygodnie do Polski po nasza Madzie i chcialabym, zeby mi kupil ten lek na menopauze, ktory mi polecalas.
    Jak on sie jeszcze raz nazywal? Kurcze- mialam sobie zapisac ale myslalam, ze nie musze bo pamietam nazwe -no i masz! Glowa jak sito!
    Czy ty juz go nie bierzesz? Ja kupilam sobie tutaj jakis taki podobny- tylko pewnie duzo drozszy-biore go od czterech tygodni i wydaje mi sie jakbym byla ciut mniej niecierpliwa i spokojniejsza. W nocy budza mnie jednak jeszcze te uderzenia goraca.

    Wagowo jestem dzis mega happy bo spadlo mi to, co tydzien temu wlecialo!
    Ciekawa jestem waszych wynikow a szczegolnie tego Sabinki. Zuch dziewczyna, ze sie tak ladnie trzyma!
    Ja -jak pisalam-tez probuje bazowac teraz na trzech posilkach-tyle tylko ze rano jem takie sniadania jak zawsze. No i wracam do robienia Mosleyowskiego "chudego" dnia. W moim przypadku sa to moze nie 500kcal ale na pewno o polowe mniej niz codziennie. No i glownie bialka-bez zadnych cukrow.

    Ewuniu- ciesze sie, ze ci dobrze idzie z WW. Dla mnie jednak to nie bylo najlepsze wyjscie. Jestem za malo zdscyplinowana by codziennie trzymac sie liczenia tych punktow. Mobilizuja mnie co prawda spotkania i wazenie przed kims innym- ale doszlam do wniosku, ze to nie ma sensu, gdy nie stosuje sie do ich zalecen . I place w zasadzie tylko za to, ze przychodze na spotkanie. Juz zrezygnowalam zatem od nastepnego miesiaca za abonament. Ale bede cie dopingowac slonko i jak bys miala jakies pytania to chcetnie pomoge. Zadzwon prosze kiedys to pogadamy...

    Natko, Agusiu- co mi z waszych wypasionych komorek jak te komorki nie wysylaja zadnych whatsappow ani nie dzwonia do...
    kolezanki Kasi. Do bani z takimi komorkami! nawet jakby byly szczerozlote!

    Naciu- chyle czola przed twoja wiedza dietetyczna-i nieustannie podziwiam zaparcie do cwiczen. Ja to w porownaniu z toba to mieczak jestem i tyle! mam nadzieje ze dzis waga wreszcie i ciebie nagrodzi.

    Kalahari- Madziu nasza kochana- zalajkowalas moj wczorajsz post i co? Ani slowa? martwie sie czy aby wszystko u ciebie w porzadku skoro nie masz nawet paru minut na nasze pogaduszki... odezwij sie skarbuszku.

    Jolu- ty rowniez daj prosze znak zycia chociaz...wiem , ze ci nielatwo...ale czy siedzenie w ciemnej norce naprawde pomaga?

    Grazynko, Maniusiu, Reginko, Marysiu, Zeniu-i was dziewczyny sciaskam mocno i pozdrawiam w ten sobotni poranek serdecznie.
    Trzymajcie sie dziewczyny cieplo i nie dajcie bidzie! Bo wiosna idzie...

  7. #6627
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Grazynko- dzieki. Pisalysmy w tym samym czasie. Masz sporo racji- trudno o zrozumienie -gdy sytuacja w ktorej sie znajdujemy jest tak inna... swiat pracujacych i swiat bezrobotnych...
    Musze jednak przyznac, ze nasze dziewczyny tutaj na watku-bez roznicy-czy pracowaly zawodowo czy nie-wspieraly mnie od poczatku mej historii. A trwa ona juz czery lata. Bo w styczniu 2012 wycieto mi macice i przeszlam na dlugotrwale chorobowe, potem stracilam prace i tak to sie ciagnie...

    Co do twej rady- to manualnie uzdolniona nie jestem. Ale mam swoja pasje. Jest nia moj ogrod i kwiaty.
    I tu sie wyzywam. Czy zyskuje tym poprawe poczucia wartosci? No coz- czesto slysze, ze jest w nim pieknie- szczegolnie w maju -czerwcu gdy kwitna moje ukochane roze i klematisy... znam je wszystkie po imieniu.
    Ale mam taka wade, ze kazde me osiagniecie potrafie zrelatywizowac..na zasadzie...no tak...ale...
    Jednak...nad tym pracuje...i mam nadzieje, ze kiedys wreszcie sie tego oducze!

    Wczoraj czytalam ciekawy artykul na temat poczucia wlasnej wartosci i znalazlam w nim fajne zalecenie... Gdy cos robisz to:
    "Nigdy nie porownuj swego "2" rozdzialu z rozdzialem "20" tym kogos drugiego..."

  8. #6628
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,549

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kasiu, dziś wstałam tak wcześnie z prozaicznych powodów, mój mąż wyjeżdżał na kilka dni, i wstałam razem z nim, ale obudził mnie budzik. Śpię ostatnio jak zabita
    Kasiu, nie śpię przez pracę z kilu powodów-
    1. pracuję już 33 lata w szkole, w tym 30 w specjalnej- jest to praca ciężka, wyczerpująca i jestem po prostu zmęczona
    2. w szkole jest ciężka atmosfera ...mówi się o likwidacji, zwolnieniach, a ja chciałabym dopracować choć do 55 roku życia żeby otrzymać świadczenie kompensacyjne ( dawniej wcześniejsza emerytura)
    3. nakładają na nas coraz więcej obowiązków, które są niepotrzebne, uciążliwe, czasochłonne, a wymagane, więc muszę je wypełniać,a ...patrz punkt 1
    Może być tak, że to chwilowy marazm i przejdzie mi, ale w tej chwili czuję że najlepiej byłoby mi w domu!

    Lek na meno cały czas biorę, nazywa się Climagyn .

    Co do telefonu...hm....kilka tygodni temu zadałam na forum pytanie czy mogę na Was wypróbować mojego WhatsAppa, bo nie wiem czy mi działa w foniku , ale żadna mi nie odpowiedziała, więc myślałam, że nie mogę dlatego nie dzwoniłam. Pewnie się myliłam...Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-016.gif

  9. #6629
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Jeszcze cos w temacie diety i znikam! Dobrego dnia! ja dzis baluje karnawalowo dziewczynki!... beda fotki!

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    Agus- jasne, ze chce zeby do mnie zadzwonic! Dzwon kochana dzwon!
    Ostatnio edytowane przez kasiaogrodniczka ; 06-02-2016 o 08:31

  10. #6630
    Awatar evige
    evige jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Suisse
    Posty
    804

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry z pociagu jak to często w sobotę, jadę na lekcję jazdy, znowu. . jeżdżę i jeżdżę a jak zobaczyłam w kajet to się okazuje, że wcale tak dużo tego nie było tylko rozciągnięte w czasie, trochę to długo trwa, trudno

    Aga, dziękuję za wypasioną kawę, mam wypasiony ten weekend, wczoraj

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •