Strona 669 z 3048 PierwszyPierwszy ... 169 569 619 659 667 668 669 670 671 679 719 769 1169 1669 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 6,681 do 6,690 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #6681
    Maria1968 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-11-2015
    Mieszka w
    Stuttgart
    Posty
    346

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Czesc Dziewczyny,
    wscieklam sie wczoraj bo napisalam posta i uciekl. Teraz pisze go ekstra i będę wklejać. A tak się starałam.
    Pierwsza rzecz, to caly weekend musze pracować co wcale w planie nie było. Najpierw się zbuntowałam ale ja mam taki charakter, ze zawsze probuje cos pozytywnego w tym negatywnym znaleźć. No i znalazłam:
    1. Nie musze sprzatac chaty
    2. Nie musze stać przy garach
    3. Nie będzie mnie mój stary wkurzal
    W związku z powyższym udam się z uśmiechem do pracy. I jak już w temacie pracy jestem to Kasiu droga ja ten problem znam. Mój maz jest wolnego zawodu i często sa okresy kiedy nie ma zlecen.
    Może to głupio zabrzmi ale wtedy widze dokładnie jak zmienia się jego podejście do zycia, kiedyś nie miał nic do roboty przez cztery miesiące i na początku strasznie mu się podobalo bo codziennie się wysypiał, mogl nadrobić rzeczy na które nigdy nie miał czasu. Pod koniec tego okresu rano zegnal mnie w dresie przy kompie i jak wrcalam ….zastawalam ten sam widok. Opowiadal mi co przeczytal w necie albo zobaczyl w TV. Był bardzo rozdrażniony i nic nie sprawialo mu radości. To był bardzo ciezki okres, klocilismy się o byle co. Niestety taki ma zawod i nauczyliśmy się z tym zyc. Dzisiaj już umiem sobie z tym radzic – zwyczajnie daje mu zadania nawet jeśli wiaze się to z kosztami. Pamietam jak kiedyś ugotowal ziemniaki i zostawil je w wodzie, żeby nie wystygly. Kwiaty na tarasie podlewal razem z sąsiadami i piwnica. Musialam wykazac maksymum cierpliwości, żeby go w napadzie nie pozbawić zycia. Ja nie sadze, ze Ciebie ten problem dotyczy bo Ty kobita jesteś a my zawsze znajdziemy sobie cos do roboty. Już samo to, ze piękny ogrod uprawiasz. Czyzby ktoś wykonujący dzień w dzień jakas tam mechaniczna prace był więcej wart od kogos, kto umie nazwac po imieniu wszystkie rosliny? To jest problem naszych czasów, kiedyś większość kobiet zajmowala się domem i nikt się tym nie przejmowal. Dzisiaj tyle mamy z tego feminizmu, ze na dwa etaty ciągniemy. I wcale nie wierze w to, ze czujemy się w zawodzie takie spełnione bo przynajmniej ja takich odczuc nie mam. Wszystkie nasze tzw. imprezy integracyjne omijam szerokim lukiem bo wcale nie mam ochoty być wesola na zawolanie. Jeśli nie jest to dla Ciebie problem egzystencjonalny to zwyczajnie zyj dalej i ciesz się zżyciem.
    Do moich dietowych wspoltowarzyszek – brawo za wytrwalosc no i gratulacje. Mnie waga zaczela spadac dopiero po dwóch może trzech tygodniach i nawet mnie to martwilo. Jednak sposób zywienia wg Pape nie daje tak wysokich spadkow na początku jak np. Dukan. Kazda Dukanka dobrze wie, ze to tylko woda. U Pape tego nie ma. Ja tez na początku miałam wątpliwości czy to wogole dieta jest i wydawalo mi się, ze strasznie dużo jem. W sumie jadlam o wiele więcej niż przedtem. Mysle, ze Pape uczy dobrych nawykow, trochę takiego egoizmu żywieniowego, kiedy człowiek je z glowa. I chyba najważniejsze, ze wolno jesc absolutnie wszystko. Ja ekspertka od diet nie jestem ale diety eliminacyjne nie dla mnie bo potem bezmyślnie rzucałam się na zabronione produkty.
    Tyle chciałam Wam napisac ale czasu ciagle brak. Silownia w normie tzn. jeszcze przynosi radość, ciekawe jak długo. Niestety ramie dalej ciagnie i omijam pewne ćwiczenia, jak nie przejdzie to trzeba będzie jakiegoś doktora znaleźć. Wczoraj się wazylam, tak trochę z przekory – waga 67,9 pokazala czyli troszkę mniej. Wszystkim Wam kochane milej niedzieli zycze, jak ja pracować musze to chociaż Wy odpoczywajcie.
    Odchudzanie zaczyna sie w glowie a nie w kuchni.
    20.09.2015 - 78,1 kg
    24.01.2015 - 68,5 kg
    https://www.jestemfit.pl/chce-schudn...a-dr-pape.html

  2. #6682
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    ciao,
    sorry, ze nie pisze, no i wlasnie za kare caly post poszedl w kosmos-
    -czyli zaczynam od poczatku.

    nie pisze bo mam emocjonalno--realny(rzeczywistosciowy) zamet w otoczeniu.
    w zwiazku z tym z radoscia przyjelam pomysl tabelki i wspolnej akcji zaatakowania i zniszczenia zbednych-kg.
    napewno zaangazuje sie cala soba w te akcje, tym bardziej, ze doszlam jakos juz do suwaczkowej wagi po polsko-austryjackich wycieczkach.
    biegam codziennie 40 minut-slow jogging powaznie-jestem z siebie bardzo dumna.
    az sie sama sobie dziwie, ale zrobilam wszystko zeby ten trening stal sie moim nalogiem i juz.
    uwazam , ze bieganie pomaga mi utrzymac wage w ryzach.
    czytalam o waszym paczkowaniu super, ja tez uwielbiam paczki ,ale na szczescie-nieszczescie-(zalezy), nie mam ich tutaj.
    natomiast kiedy jestem w warszawie to zawsze tak chodze po miescie zeby na pewno przejsc kolo Bliklego--mniam, mniam, palce lizac robia tam wspaniale paczki, ktorych glowna cecha jest takze to, ze sa one coraz mniejsze i coraz drozsze.

    tutaj nie mam tekiej medialnej presji na konsumowanie roznych karnawalowo-super kalorycznych przysmakow typu: castagnole, chiacchiere,bigné nadziewane ricotta lub kremem itd.
    a ja i tak nie mam problemu zeby sie im oprzec...
    ogladam je sobie przez okienko cukierni i ide dalej..
    ale czasami(rzecz jasna) w markecie musze sobie kupic jakies biszkopty lub czekolade 75%--

    moj maly zamet zyciowy spowodowany jest takze slubem moje corki do organizacji ktorego wlasnie "podchodze"
    sprawa o tyle jest lekko trudna, ze moja corka ma tez charakterek dosyc trudny i troche zbyt duze oczekiwania(mieszkaniowe)
    no nic--damy rade. inaczej byc nie moe.
    musze podejsc do sprawy jako profesjonalny mediator.ktorym zreszta jestemale jak wiecie w takich przypadkach jestem raczej postrzegana tylko jako matka...
    slub mojej corki jest oczywiscie dodatkowym bodzcem zeby stracic kg.
    zeby wejsc w ladne spodnie MaxMary i ladna bluzke i w szpilki min.12-14 cm.
    prawda?

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    to jest moj pomysl na dzien dzisiejsz, ktory pewnie i tak ulegnie zmianie...

    kasiu-jak wiesz przeczytalam twoj post o problemach jakie masz sama z soba i z tym jak to postrzegaja inni.
    pierwsza rzecz jak mi przyszla do glowy to: ja to znam, ja przez to juz (prawie) przeszlam!!!!
    ale duzo pracy i tylko mnie to kosztowalo-bo wszyscy oczywiscie wykorzystuja twoj slaby biologicznie okres zyciowy...
    to jest normalna oznaka przechodzonego wlasnie przez ciebie wieku,pulapka meno,zmiana wewnetrznych czynnikow-
    bardzo trudny okres-radze uwazac i byc swiadomym mimo wszystko...ze to ciagle" my "ale poddane roznym wstrzasom

    ewa-a ty dlaczego do krakowa? pewnie pisalas, ale mi umknelo.te skarpety robilas na 5-8 drutach?nigdy nie moglam pojac o co chodzi i jak to sie robi, ale na 2 drutach umiem zrobic dlugi prosty szalik....
    krysiu--mam nadziej, ze rzucisz sie w wir dietowania
    maniusiu-ciesze sie, ze z corka jest ok.
    sabinko--idziesz ostro z dietka-zazdroszcze ci i tyle!

    natko-a ty jak z przygotowaniami do slubu?
    agnieszko--czytam zawsze z zainteresowaniem o twojej szkole. a dlaczego jestem niemozliwa? dlaczego mi to wszyscy ciagle mowia?
    laugizorli-ja tez mam las i gory kolo siebie, ale juz to wszystko przechodzilam z kijkami i teraz potrzebuje nowych doznan-
    znudzilo mi sie i nijak nie chce mi sie odmienic.
    gammo--masz fajna prace-kiedy masz urodziny?
    cdn.
    musze odpoczac troche

  3. #6683
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,557

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Laugi, wchodzisz w ten link, ktory podałam- ten z tabelką, a tam wpisujesz swój nick, i na razie nic więcej nie robisz, tylko czytasz to co wrzuciłam o akcji tam jest wszystko wyjaśnione

  4. #6684
    Awatar gamma56
    gamma56 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Gütersloh
    Posty
    957

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Sabinko...
    co tam wilcy...masz przeciez swego rycerza... mam ciagle przed oczami jego wspaniala fotke

    Melduje , ze wpisalamsie do nowej tabelki i przyrzekam, ze bede walczyc , czego i wspolzawodniczkom zycze
    28.12/ 84kg ...19.03/76,9kg...25.05/ 78,7 kg...11.06/78,4 kg...25.07/ 79,2kg...03.09/77,9 kg.,.10.11/79,9 kg
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


  5. #6685
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    mario-wlasnie masz dobre podejscie do sprawy ale tez i dobrego meza, ktorego da sie "ustawic" do konkretnej sytuacji.
    ja tez sie nauczylam, bo tego trzeba sie z premedytacja nauczyc, zeby zawsze szukac pozytywnych aspektow w kazdym negatywnym zdarzeniu---bo takie zawsze sa.
    pozdrawiam cie

    acha chcialam takze napisac, ze
    i ja ciagle bardzo milo wspominam nasze wakacyjne morze, plaze, smazalnie ryb, zachody slonca, nordic walking po piachu i wodzie, sniadanka przed domkiem, kolacyjki i wzajemne poznawanie sie---bylo super!

    jolinko--przeczytalam o twojej wizycie we wroclawiu i bardzo mi przykro, ze macie diagnoze operacji,
    myslami jestem zawsze z toba i twoim synem,wierze, ze w koncu bedzie lepiej, o wiele lepiej.
    sciskam cie i pozdrawiam syna.
    Ostatnio edytowane przez kalahari ; 07-02-2016 o 14:09

  6. #6686
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    gammo--nie damy sie, bedziemy walczyc!!!
    i zobaczymy ktora w tej walce bedzie najlepsza.

  7. #6687
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    mario-- chyba masz blad w stopce-ale wynik imponujacy czy ty to wszystko osiagnelas w 6 mc?
    Agnieszka111 lubi to.

  8. #6688
    Maria1968 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-11-2015
    Mieszka w
    Stuttgart
    Posty
    346

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kalahari - diete zaczelam 20 wrzesnia zeszlego roku i jestem na niej do dzisiaj a wlasciwie to tego wcale nie czuje. Przez cztery miesiace schudlam okolo 10 kilo to chyba calkiem dobry wynik i zdrowy.

    No jasne, teraz spojrzalam, naturalnie 2016, pozniej poprawie.
    Ostatnio edytowane przez Maria1968 ; 07-02-2016 o 14:54
    Odchudzanie zaczyna sie w glowie a nie w kuchni.
    20.09.2015 - 78,1 kg
    24.01.2015 - 68,5 kg
    https://www.jestemfit.pl/chce-schudn...a-dr-pape.html

  9. #6689
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dziewczyny kochane wrzucilam na fb wiecej fotek i na zamknieta grupe krotki filmik. Ci ludzie to sa wszystko nasi przyjaciele, ktory dziela z nami los przesledlenca we Frankfurcie. Zabawa byla naprawde wspaniala. Ta dziewczyna , ktora jest na fotce razem ze mna to moja Magda- najblizsza mi tu na obczyznie osoba.
    U nas wczoraj bylo sloneczko a dzis mokro i szaro. Ale ide z kijkami na ogrod...nie ma to tamto...
    Do potem!

  10. #6690
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,557

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Magda, ja to mówię z sympatią
    A mówię dlatego, że tak: najpierw zalajkowalaś mi post na innym wątku, potem wpisałaś się do tabelki, a u nas Cię nie było ani widu ani słychu ...na szczęście już jesteś
    Ciuchy są ekstra i spodnie i bluzka, do tego czarne szpilki i odlot
    A kiedy masz ślub córki?
    No dziewczynki, znaczy się rywalizacja na całego i dobrze...może nareszcie coś się u nas ruszy.
    Plan mam taki- wszystkie chudniemy, a potem pięknie utrzymujemy wagę...co Wy na to ???

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •