Strona 729 z 3048 PierwszyPierwszy ... 229 629 679 719 727 728 729 730 731 739 779 829 1229 1729 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 7,281 do 7,290 z 30477
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #7281
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,164

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Sabinko- bidulo ty nasza dzisiejsza... przytulam cie mocno, mocno i po glowce glaszcze... Moze schylilas sie jakos za szybko albo wykonalas jakis inny gwaltowny ruch?...kiedys tez mi sie tak stalo u znajomych w ogrodku gdy chcialam blyskiem podniesc cos so spadlo pod stol... No i nie obylo sie wtedy bez zastrzyku u ortopedy...
    Ale po kilku dniach przeszlo!

  2. #7282
    Awatar gamma56
    gamma56 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Gütersloh
    Posty
    957

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kasiu...
    wierze, ze badanie do przyjemnosci nie nalezalo, ale moze rzuci jakies nowe swiatlo na Twoja dolegliwosc....

    Sabinko...
    w piatek przydarzylo mi sie dokladnie tosamo co Tobie... ja miewam czasami takie strzykniecia i potem chodze wygieta jak paragraf bo bol nie pozwala sie normalnie poruszac... ale w takich wypadkach biore bardzo goracakapiel i robie cwiczenia ktore pomagaja ..kiedys je juz tu prezentowalam, ale moze warto odswiezyc... jest ich wiele na youtube ale te ponizsze w moim wypadku sprawdzaja sie wyjatkowo dobrze...
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    Natko...
    nie dziwota, ze twoja wnusia mysli po angielsju moj"mlody"kiedy tu przyjechalismy mial 12 lat i nie znal ani slowa po niemiecku. w tej chwili oczywiscie mowi bez najmniejszych problemow po polsku, ale mysli i lepiej moze sie wyslowic po niemiecku... codzienne obcowanie z jezykiem ,szkoly , potem praca, znajomi w wiekszosci niemieckojezyczni to wszystko zrobilo swoje...
    28.12/ 84kg ...19.03/76,9kg...25.05/ 78,7 kg...11.06/78,4 kg...25.07/ 79,2kg...03.09/77,9 kg.,.10.11/79,9 kg
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


  3. #7283
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    ciao,
    wypada zebym i ja cos powiedziala na temat dwujezycznosci.
    u mnie-3 dzieci-maz wloch, od poczatku w domu mowilo sie po wlosku, no nie ,najpierw po angielsku, zanim sie nauczylam wloskiego.
    dzieci" od zaraz" jezdzily na wakacje do polski i tam przez lata przebywaly w polskim towarzystwie ale nie tylko mojej malej rodziny,mialy duzo kolezanek.
    Tearz najstarsz corka, ktora studiowala tez i w pl. mowi b.dobrze po polsku ale z akcentem, mlodzsza troche gorzej a syn" daje sobie rade".
    nigdy ich polskiego nie uczylam, bo bylam i jestem na takie "walki "z dziecmi za leniwa,wole inne swoje zajecia.
    nie nalegalam tez wcale na mowienie po polsku w domu, bo albo nie chcialy, albo sie buntowaly,czyli problem mialam z glowy.
    Przede wszystkim, w moim przypadku ,chcialam zeby sie dobrze nauczyly wloskiego,
    bo tak jak wspomniala maria, one byly troche uwarunkowane moim blednym wloskim mowieniem i calym 2 jezycznym zamieszaniem.

    dzieci wcale tak w mig sie nie ucza drugiego jezyka, wymaga to wiele wysilku z ich strony i duzego stresu,ktorych to problemow my przewaznie nie dostrzegamy.
    zrozumialam to jak bylismy 2 lata w afryce i musialy tam pojsc do angielskiej szkoly.
    dzialy sie tam rozne ciekawe(czyt. drastyczne) rzeczy i musze powiedziec, ze obie "przezyly" te przygode socjo-lingwistyczna tylko dzieki wspanialym nauczycielkom i wspanialej amerykanskiej szkole.

    Pamietam stamtad super komiczny moment, kiedy jedna z nauczycielek poradzila mi zebym z mezem rozmawiala w domu po angielsku!!
    kopara mi opadla, zrobilam wielkie oczy i pomyslalam sobie: no nie..bez przesady ledwo co po wlosku sie dogadujemy...

    sabinko--rozumiem twoja corke i radze ci mowic z wnuczkami po polsku i troche po angielsku, najwazniejsze , ze beda sie z toba jakos dogadywac i zobaczysz, ze bedzie to wygladalo coraz lepiej wraz z uplywem czasu
    Ostatnio edytowane przez kalahari ; 23-02-2016 o 20:35

  4. #7284
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    i jeszcze jedna moja obserwacja.
    moj syn urodzil sie w afryce, pierwsze slowa jakie uslyszal w swoim zyciu byly mowione po angielsku przez lekarza i pielegniarki.
    potem byl w domu z afrykanska baby sitter calymi dniami bo ja pracowalam.Ona, a nazywala sie Matlakala, nosila go na plecach w chuscie od rana do wieczora i mowila do niego tylko po angielsku.
    kiedy wracalam z pracy mowila do mojego syna: ", "zobacz, to jest twoja mama, przedstawiam ci twoja mame"
    i wiecie jak on swietnie zaczal mowic po angielsku w wieku 7-8 lat juz we wloszech w szkole.
    ma tak wspanialy akcent, ze wszyscy sie dziwia jak go slysza.
    Ja mam na ten temat teorie, ze jego mozg "zalapal" jezyk a wlasciwie jego parametry wlasnie w pierwszych momentach zycia, potem go zmagazynowal w jakims archiwum komorkowym i odtworzyl w odpowiednim momencie...czyli kiedy on zaczal sie jego uczyc w szkole.

    jestem tego pewna.
    oczywiscie nie wszystkim moze sie to przydarzyc, bo mamy rozne mozliwosci i uwarunkowania fizjologiczne.

    ciao
    ciao

  5. #7285
    Awatar Natka55
    Natka55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    1,070

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Madziu to co napisałaś potwierdzone jest przez poliglotę nie pamiętam nazwiska, który władał ponad 100 językami.
    Uczył się języków podróżując po całym świecie, słuchając języka.
    Pisania i czytania w danym języku uczył się później korzystając z informacji " zapamietanych " przez mózg , a wykorzystanych po otwarciu tej "szufladki" z napisem j. jakiś tam.....

    Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka

  6. #7286
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,164

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie dziewuszki z rana!
    Kawusie ktos zamawial? prosze bardzo!



    Wczoraj minal miesiac odkad serduszko mego czworonoznego przyjaciela przestalo bic... Pozwole sobie na mala wspominke...


  7. #7287
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witam Kasiu, dzięki za kawkę . Dopiero wstałam Dla każdego, kto ma kłopoty ze spaniem polecam melatoninę Dziś muszę iść na chwilę do szkoły, więc idę się szykować
    Kasiu , cudna Twoja psinka
    Dobrego dnia dziewuszki

  8. #7288
    Awatar Natka55
    Natka55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    1,070

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    Kasiu przytulam, bo pewnie Ci smutno dzisiaj
    Agnieszko zmieniłaś na melatoninę ten nervosol sen?
    Moja waga była dzisiaj wredna i wkurzylam się z samego rana.

    Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka

  9. #7289
    Awatar Natka55
    Natka55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    1,070

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Mam nadzieję, że chociaż u Was są efekty.
    Buziole dla wszystkich.

    Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka

  10. #7290
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    10,328

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie

    Nie mogłam się wczoraj z rana zalogować przez syna laptopa-reinstalował przeglądarkę i jakieś problemy się pojawiły.A potem dzień miałam zajęty.Był to ostatni dzień urlopu córki,więc chciałam jeszcze trochę w mieszkaniu porobić,poszliśmy też z mężem na większe zakupy spożywcze,a po południu jeszcze brat przyszedł.Wieczorem siadłam do mojego stacjonarnego,ale jako,że mąż miał wolne,a maszyneria stoi w sypialni,to mu klikanie przeszkadzało.Poszłam więc grzecznie spać.

    Dieta kalorycznie:
    poniedziałek 1360
    wtorek 1339

    Dzisiaj spadek 0.5 kg

    Teraz muszę uciekać..mąż zaraz będzie popędzać,bo musimy jeszcze do Biedronki skoczyć.Są w sprzedaży takie gumowe wycieraczki-nakładki na zewnętrzne schody i chcemy kupić.Śliskie mamy te schody,a i płytki zaczęły pękać,a tak to się przykryje i jeszcze trochę wytrzymają.I jeszcze włosy muszę podciąć.

    Identyczne jak tutaj,tylko ,że kosztuję dużo mniej ,bo 9.90.
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    Do zobaczenia pod wieczór

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •