Strona 769 z 3048 PierwszyPierwszy ... 269 669 719 759 767 768 769 770 771 779 819 869 1269 1769 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 7,681 do 7,690 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #7681
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,366

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Ciesze sie szczegolnie z powrotu corci do domu...najchetniej siedzialabym obok niej i na nia patrzyla!
    Czy sie zmienila przez te kilka miesiecy pobytu w Polsce? Tak....z pewnoscia -wydoroslala i bardziej chce podkreslac swoja niezaleznosc. Ale jestem z tego zadowolona. I nie robi tego w sposob, ktory bym nie akceptowala.
    Jest fajna, mloda majaca swoje plany i zamierzenia kobietka.
    Kasiu cieszę się,że pobyt Twoje córci w Polsce,tak dobrze na nią wpłynął i była z niego zadowolona.Mądrą masz tą swoją córcię.A co teraz?Wróciła już na uczelnię czy jakieś inne ma plany?Tak mi się wydawało,że jakieś podróżowanie miała jeszcze w planach?
    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    Moj pobyt u mojej Jadzi troche smutny, bo okolicznosci do wesolych nie nalezaly, ale ciesze sie, ze choc troche zdolalam odworcic ich mysli od czarnych sceneriuszy...wprawdzie lekarze zapewniaja, "bedziemy walczyc...szanse sa... " ale (...)
    Reginko smutne to o czym piszesz-na pewno bardzo smutne i trudne szczególnie dla Twojej Jadzi.Bardzo dobrze,że mogłaś do niej na trochę pojechać i wspomóc ją-taka Przyjaciółka to prawdziwy skarb!

    Cytat Zamieszczone przez Rene65 Zobacz posta
    Mogłabym? Czułabym się mega szczęśliwa. Mam kwiatki w ogródku , psa i kota w domu
    Rene witaj...bo chyba nawet nie zdążyłam Cię u nas powitać...taka zakręcona ostatnio byłam i czasu jakby się skurczył.kota nie mam,ale pska,kwiatuy w ogródku i owszem.A do tego druga polowę tą samą od lat,2 dorosłych dzieci plus jedno przyszywane czyli zięcia i dwoje wnucząt.

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    moja indolencja w sprawie nazw roślin ogrodowych sięga chyba zenitu...porażka, mam swój ogród, sporo w nim kwiatów, a znam nazwy tylko kilku ...
    Agnieszko to my Cię podszkolimy z Kasia-Ty tym swoim roślinkom tylko fotki rób i wklejaj nam

    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    Jolinko...
    mam nieodparta ochote nakopac do tylka wszystkim ktorz tak mysla... Zrozum kobieto, ze wstydzic trzeba sie kiedy robi sie cos zlego . Przjmowanie pomocy nie jest niczm zlym i nie nalezy sie tego wstydzic... zwlaszcza jesli plynie ona z dobrego serca, a na dodatek pomagajacy sam wyszedl z inicjatywa... mam swiadomosc tego ze przyjmujacy takie wsparcie moze nie czuc sie komfortowo, ale dlaczego u licha wzbranic sie przed czyms co jest nam bardzo potrzebne... Ludzie czesto narzekaja na powszechnie panujaca znieczulice, na zamykanie sie przed problemami innych , ale kiedy spotkaja sie ze zrozumieniem i checia pomocy to sie wstydza ...
    Oj..dobrze,że daleko jestem,bo nieżle byś mi tyłek skopała moja kochana.To absolutnie nie było tak,żebym ja pomocy nie doceniała...żebym nie była szczęśliwą mając przy sobie osoby o tak dobrych sercach,ani nie myślałam,że to coś złego.Ja...no nie wiem jak to dobrze wyjaśnić.To było tak,że po tym jak zaoferowano mi pomoc,biłam sie z myślami czy dobrze wtedy zrobiłam pisząc o naszych problemach finansowych.Obawiałam się czy ktoś potem nie posądzi mnie o to,że chciałam taką pomoc wymusisz...że chciałam wzbudzić litośc.Rozumiesz?W końcu przyjęłam pomoc.....A moje obawy Reniu nie były jednak bezpodstawne,co sie okazało po kilku miesiącach.Jakaś mało ważna sprzeczka między mną ,a dziewczyną,która organizowała zbiórkę......doprowadziła do tego,ze pomoc została mi wypomniana.Ta sprzeczka dotyczyła mojego odchudzania,tego co napisała publicznie na moim wątku,a co miało zostać między nami,bo powiedziałam jej to w zaufaniu przez telefon.I tak od slowa do słowa wykrzyczała mi przez telefon,że ona kasę dla nas zbierała,a ja tak niewdzięcznica jestem.....i że ludzi borę na litość.Ja jestem spokojna,ale nie wytrzymałam i zaczęłam sama na nią krzyczeć,że nie pozwolę,żeby taka smarkula mnie obrażała.Jak bardzo to zabolało,ile łez mnie kosztowało,ile wycierpiałam wtedy,to tylko ja wiem.chciałam pożyczyć te 770 zł i oddać każdej z nich co do grosza,ale dziewczyny sie nie zgodziły.Tak to u mnie wyglądało.......
    Cytat Zamieszczone przez Laugizorli Zobacz posta

    Dziewczyny wszystkie Was bardzo polubiłam, przez ten króciutki czas , co byłyśmy razem był dla mnie bardzo dobry i myślałam ,że Wam też. Przez ostatnie dni było mi bardzo smutno, każda chwila była zbyt długa. Powiem szczerze. Bo taka jestem . Przez te wszystkie ostatnie dni łudziłam się ,że chociaż jedna z Was spyta się czy u mnie wszystko w porządku. Ale się nie doczekałam, ja zrozumiałam,że piszę głupoty i jestem tu niepotrzebna. Przepraszam za wszystko co złego zrobiłam i czym kogokolwiek uraziłam. Na pewno tego nie chciałam. Ale ja się cieszę, że jesteście. My poprostu inaczej myślimy i stąd te nieporozumienie. Nie mam żalu do żadnej z Was i jesteście wszystkie bardzo miłe i kochane.
    Grażynko wiele razy czytałam ten Twój wpis-nie odpowiedziałam na niego,choć bardzo chciałam,ale ty wiesz czemu to zrobiłam.
    Teraz jesteś z nami-wiesz co,jak i dlaczego się stało i mam nadzieje,że nigdy już Ci nawet przez chwilę nie przyjdzie do głowy,że nikt cie tu nie chce?Miałyśmy w głowie,to co stało się u Basi,to raz.a dwa-każda z nas może inaczej reagować jak drugiej nie ma przez jakiś czas.Nawet Regina o tym chyba napisała-że daje czas,a dopiero po paru dniach zaczyna się zastanawiać czy u tej osoby wszystko ok,czy coś się nie stało?Mamy różne charaktery-są dziewczyny takie,że jak którejś nie ma jeden dzień,to już człowiek myśli co się dzieje np.z Kasią,która pisze codziennie.A już np. Ewa nasza zapracowana i czasami nie mam jej po kilka dni.Musisz nas lepiej poznać.Mnie też prawie nie było w ciągu ostatnich ok.12 dni....zauważyłaś?Ciesze się,że znowu jesteś !

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Ja tam kocham swojego męża strasznie...już bez mała 30 lat i nie mam zamiaru się z nim rozwodzić ale myślę sobie, że gdybym miała jakiekolwiek wątpliwości co do jego złego prowadzenia się typu- zdrady, alkohol, damski bokser, skąpstwo, nie szanowanie mnie...to chyba bez skrupułów bym go zostawiła...przy reszcie chyba można negocjować i zdobyć się na jakiś kompromis.
    Witaj w klubie Agnieszko-ja też bardzo kocham swojego męża....czasem wydaje mi się,że nawet bardziej z każdym rokiem.Czy to nie dziwne?W maju minie 34 lat od naszego ślubu,a w sierpniu 36 lat jak jesteśmy razem.Myślę,że jesteśmy dobrym małżeństwem i nigdy...na prawdę nigdy,nie było między nami tak,że któreś zastanawiałoby się nad rozwodem.Każde z nas wie czego drugie by nie wybaczyło,a na pewno byłaby to zdrada.Wiadomo,że życie nie zawsze jest różowe,że ciężkie mamy ostatnie lata,ale zawsze możemy liczyć na siebie,zawsze się wspieramy i rodzina jest dla nas najważniejsza.No i ważna jest właśnie sztuka negocjacji i kompromisu,bo nikt z nas ideałem nie jest,a i z wiekiem charakter się zmienia.Mój mąż bardziej uparty jest,trochę ma staroświeckie poglądy i sporo różniące się od moich,więc scysje się zdażają,ale szybko wszystko wraca do normy.Obrócenie czegoś w żart,przytulenie się,buziak i jest ok

  2. #7682
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,366

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez Rene65 Zobacz posta
    Zaczynamy widzieć światełko w tunelu. Udało się załatwić mieszkanie. Ojciec byłego ( ten co siedzi w Anglii)- chyba dziadka sumienie ruszyło- obiecał córce pomóc. Będzie jej do maja płacił czynsz. Zaczyna wracać wiara w ludzi. Z tej beznadziejnej sytuacji znalazło się wyjście.
    Rene bardzo mnie poruszyła historia Twoje córki i podłość jej partnera oraz jego matki.głupia ta dziewczyna co chce z nim być.....na krzywdzie dzieci swojego szczęścia nie zbuduje.Jeśli on porzuciła partnerkę z trójką dzieci,to tak samo kiedyś może i ją potraktować.Dobrze,że choć dziadek chce pomóc.Nie będzie łatwo Twojej córce samej z trójką dzieci,ale ważne,że ma Wasze wsparcie i wsparcie starszej siostry.

    Cytat Zamieszczone przez Laugizorli Zobacz posta
    Jolu kochana, przesyłam Ci wiele fluidów na tę chorubsko wtrętno-paskudne!!! W moim domu tez był ostatnio szpital, Jak to mały Maksio nazwał Dom chorób. Ale moi są już w lepszej kondycji czego i tobie życzę z całego serca!!! Jeśli masz lampę rozgrzewającą to użyj, jeśli nie to podam ci stary sposób z dalekiej Syberii od lekarki , która tam leczyła robotników. Weś miskę z gorącą wodą, dużą folię i gruby koc. Usiądź na łóżku, nogi wsadź do wody, otul się do pasa folią , a na nią nałóż koc. Potem szybko zaśniesz , a obudzisz się dużo zdrowsza.
    Laugi cieszę się,że u Ciebie zdrowotnie już prawie dobrze jest.Psiak też doszedł do siebie,rybki nowe są-wszystko idzie ku dobremuLampy rozgrzewającej nie mam,ale Twój sposób wypróbowałam-dziwnie na mnie syn patrzał jak ja taka omotana wielkim foliowym workiem siedziałam i jeszcze pod kocem.Ufff..........ale parówka był,ale gorącZa długo nie wytrzymałam,ale na drugi dzień katar był mniejszy-to już duży plus.
    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Zdecydowalam sie na to bo:
    1- moich pierwotnym celem bylo uzyskanie nowego swiadectwa o odswiezonych kwalifikacjach zawodowych
    2- w czasie trwania nauki moge pozwolic sobie na uregulowanie spraw zdrowotnych (a pracujac w nowym miejscu raczej bym w najblizszym czasie tego zrobic nie mogla)
    3- chca mi to sfinansowac i w czasie trwania kursu dodatkowo wyplacac zasilek ( a nie jest to takie "samoprzezsiezrozumiale" )
    Tak wiec jak widziecie zwariowalam i w 52 wiosnie zycia zdecydowalam sie na 1,5 roczna dalsza edukacje!!!
    Kasiu wcale nie zwariowałaś!jeśli tylko tego chcesz i czujesz się na siłach,to dlaczego masz nie spróbować?Trzymam kciuki bardzo mocno,żeby się ułożyło wszystko po Twojej myśli.A takich kursów nie ma bliżej Frankfurtu?Ten kurs byłby codziennie?10 godzin poza domem każdego dnia może być bardzo meczące


    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    najwięcej w tym tygodniu schudły:
    1. Sabinka57 -1,9kg
    Gratuluję Sabinko!!!Ja nie mam pojęcia jaka jest moja waga-z zasady nie odchudzam się w czasie choroby.....nie wchodziłam na wagę 10 dni.........i jakoś nie mam odwagi.

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    A ja mam super humor-bo wlasnie dowiedzialam sie, ze gdy bedziemy w maju w Holandii (wybieramy sie tam na kilka dni z przyjaciolmi okolo Bozego Ciala) to prawdopodobnie odwiedzimy i wystawe tulipanow w Keukenhof!
    Holandia i tulipany....całe pola tulipanów...........och!!!!!

    Cytat Zamieszczone przez evige Zobacz posta
    Powiem tak, wczoraj sytuacja wyglądała poważnie, bo to nie było zwykłe zesłabnięcie, a dwa razy utrata przytomności, nie mniej jednak wszystkie badania zrobione w szpitalu okazały się ok
    Teraz L jest u siebie, oboje się boimy, ale o tym nie mówimy, namówiłam go na wizytę u lekarki i poprosimy, może skieruje go, a może nas na jakąś terapię do psychologa, żeby pomógł mu nauczyć się żyć od nowa, bo to ciągle w nim jest, ciągle boi się kolejnego udaru, operacji, boi się jeść, boi się przeziębienia itd
    Do mnie po raz kolejny dociera, że chyba już nigdy nie będzie tak jak np rok temu, ale jednak mam ciągle jakąś nadzieję.
    Ewuniu,wystraszył mnie Twój wpis o utracie przytomności przez L.,a skoro ja się tak wystraszyłam,to co dopiero Wy musieliście czuć.Dobrze,że wszystko badania okazały się w porządku-a co powiedzieli w szpitalu,jaki mógł być powód?Może duszno było w teatrze?Piszesz,że oboje się boicie,ale o tym nie rozmawiacie-może lepiej byłoby jednak rozmawiać?Rozmawiać,a nie dusić tego w sobie-to też nie jest dobre,przynajmniej ja tak myślę.Pomysł terapii u psychologa jest dobry i może terapii dla Was dwojga,bo nie tylko Lucien zmaga się ze strachem-on jest w Was obojgu.Życie Wam kochani wszystkiego co najlepsze !!!Dużo już przeszliście i powrót do normalności wymaga czasu-może nigdy nie będzie identycznie tak samo jak było,ale może być równie dobrze

    Cytat Zamieszczone przez kalahari Zobacz posta
    jak zwykle niezawodna agnieszka...
    zgadla-to "ogrodnik" van gogha...
    A co to świętowałaś Madziu z Van Goghiem?
    Nawet fajny-taki pozytywny gość
    Fajnie wyglądasz
    A jak tam kolana?

  3. #7683
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,495

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    0002SEP9DDRSMT7L-C114.jpg

    Obudziłam się wyspana, więc mogę zaserwować Wam kawę

    Joluś, dałaś kochana czadu z odpisywaniemZawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-animowany-animowana-emotikony.gif bardzo się cieszę, że już jesteś
    Jak pisałaś o wypomnianej przez dziewczynę pomocy, to aż mi skóra ścierpła...miałam w życiu wiele sytuacji, w których pomagałam innym ludziom. Nie piszę tego by się chwalić, tylko chcę opisać o co chodzi. Gdy widzę, że komuś dzieje się krzywda, nie gadam tylko działam. I choć z wieloma z nich kontakty potem się rozluźniły, lub zanikły, albo w jakiś sposób na nich się zawiodłam, nigdy nie przyszłoby mi do głowy tę pomoc wypominać lub jej żałować. Tylko bardzo małostkowi ludzie tak robią. To jest coś okropnego. Ale Tobie w związku z tym nie dziwię się, że z taką obawą podchodzisz do tych spraw.
    My cieszmy się, że pomogłyśmy Basi. mamy w lipcu obiecaną u niej kawę. co skrzętnie wykorzystamy

    Magda, kocham impresjonistów, mam w domu na ścianach kilka reprodukcji, nawet Słoneczniki, które są trochę kiczowate, ale to prezent od rodziców, więc niech sobie wiszą

    Dobrego dnia dziewczynki, znikam w łazience

  4. #7684
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Wow Jola ale się rozpisałaś
    brakowało już twoich wpisów, dobrze że jesteś
    a co do pomagania, myślę, że tym co dają sprawia tyle samo radości, że mogą pomóc. I zgadzam się z AGnieszką , nie wyobrażam sobie takiej pomocy wypominać
    pozdrawiam zawziętaski
    do pracy już pora

  5. #7685
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry!
    Dziekuje dyzurnej Agnieszce za tradycyjna kawusie...i za chwycenie- jak bylo trzeba ...sprawy w rece i dzialanie a nie czekanie!
    Bardzo pozytywna cecha charakteru! A na kawusie u Basi juz sie ciesze! Zrobimy jej nalot?

    Jolu- co do tej opisywaniej sytuacji z kolezanka, ktora wypomniala ci pomoc to patrzac z boku mysle, ze wytlumaczenie jest jedno...czlowiek jest tak skonstrulowany psychicznie, ze gdy go ukluc w odruchu oddaje uklucie... Moze nie kazdy czlowiek...ale bardzo czesto tak bywa. Nie znam tej kobiety i na pewno nie chce jej bronic, jednak mysle, ze wstydzi sie tego co zrobila, bo zapewno zrobila to w tzw "afekcie"... A slow cofnac sie nie da...a jak wiemy z Foresta Gumpa... choc bywaja one jak kamienie!

    Pytasz o moja Madzie. Nie - narazie nigdzie sie nie wybiera. Jest w domu i pomaga mamusi ...pierze i prasuje swoje gory ciuchow, bo chyba we Wroclawiu tego nie robila! Ma wolne do konca marca a potem tata ja zawiezie znowu do Trier. Ma tam pokoj w akademiku z lazienka i mala nisza kuchenna. Bardzo sie na to cieszy, bo to dla niej takie pierwsze mieszkanko. Do tej pory mieszkala w pokoju ale ze wspolna kuchnia i lazienka dla calego pietra.
    To co dostala teraz to troche drozszy wariant ale jakos damy rade...
    To dobra dziewczyna i bardzo obowiazkowa. Szkoda tylko, ze ciagle jeszcze nie ma kogos, kto by ja docenil i pokochal.
    Jest z gatunku tych kolczastych, takich...z zasadami i mezczyzna, ktoremu odda swe serce musi przejsc przez ten pancerz ochronny.
    Smuci mnie to, ze jakby stracila ostatnio wiare, ze kogos takiego znajdzie. Gdy patrzyla na kolezanke, ktora ma juz dziecko -to zapytalam, czy i ona chcialaby byc matka...odpowiedziala z powatpiewaniem:" pewnie! Ale czy ja kiedys nia bede?"

    Taaa...tak to juz jest...ze my matki zawsze sie martwimy...albo ze zwiazek nie udany, albo ze go...nie ma!

    No nic- musze konczyc i ubierac sie wreszcie... czas poranny mi sie coraz bardziej kurczy bo teraz wczesniej zaczynam zajecia niz to bylo na poczatku. Mam nadzieje wieczorkiem jeszcze troche popisac na temat szkoly...wczoraj bylam na hospitacji tam gdzie mialabym byc od wrzesnia...ogladalam pokoj w internacie, rozmawialam o szczegolach...ach ...mam ci ja na stare lata zagryzke, oj mam...bo zachcialo sie starej babie!


  6. #7686
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,495

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kasiu, Twoja córka, to mądra dziewczyna i znajdzie sobie mądrego chłopaka Jest jeszcze młodziutka, ma całe życie przed sobą Ja wiem, że Ty byś chciała żeby już nie była sama, ale wszystko ma swój czas i widocznie jej jeszcze nie nadszedł. Nie martw się jednak, zakocha się i wszystko potoczy się lotem błyskawicy moja córka swojego przyszłego męża poznała dopiero na czwartym roku studiów

    Na razie dziewczynki. Lecę do pracy Mam okienko, to może zajrzę

  7. #7687
    Awatar Laugizorli
    Laugizorli jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-12-2013
    Mieszka w
    Orla
    Posty
    478

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kochana Jolu. ja wiem że słowa bardzo ranią, ale te słowa dziewczyna powiedziała na pewno pod wpływem emocji. Teraz zapewne i jej jest bardzo przykro i nie wie jak ma się teraz zachować. Skontaktuj się z nią i daj jej szansę na naprawę . Ona tez tego potrzebuje może. Bądź mądrzejsza i nie pozwól , aby chwasty złości rosły między wami. Napisałam tutaj, aby trafiły do wszystkich. Najgorsze co robimy sobie nawzajem to pielęgnujemy w sercach te chwasty niezrozumienia, żalów i złości. Ja oduczyłam się tego, ale łatwo nie było!!! Szkoda każdego dnia na czarne myśli.
    Ostatnio edytowane przez Laugizorli ; 09-03-2016 o 09:02
    Jolinkaa and gamma56 like this.

  8. #7688
    Awatar Natka55
    Natka55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    1,070

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    Piękna pogoda się skończyła, wróciła zima i tak się zastanawiam czy iść na cmentarz .Za oknem ciapa,pada deszcz ze śniegiem.
    Nie mam dziś powera......
    Jolinkaa, gamma56 and Agnieszka111 like this.

  9. #7689
    Awatar Marta_K
    Marta_K jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2016
    Posty
    2,718

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    U mnie na szczęście pogada wiosnna 10 stopni i od czasu do czasu wychodzące słońce . W końcu !

    Kasiu córą się nie martw, mam na prawdę mnóstwo koleżanek w swoim wieku (23 lata), które jeszcze nawet nie myślą o założeniu rodziny, mężu, a co dopiero o dziecku. Fakt, że kiedy patrzę na niektóre z nich to mam wrażenie, że całe życie chcą żyć na garnuszku rodziców i imprezować do końca świata, ale zdaję sobie sprawę, że prawie każdej z nich wkrótce się do odmieni Niech się skupi na razie na nauce, bo i o pracę teraz bardzo ciężko i jako taki komfort życia
    I dokładnie, masz racje, niech znajdzie jednego, a żeby był z Nią już do końca życia Szkoda czasu na takie przelotne związki, które nic do życia nie wnoszą

  10. #7690
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    u mnie ładna pogoda, nawet słoneczko się pojawia więc zaliczyłam długi spacer 6,5 km
    a ty Natko siedź w domu jak u ciebie tak bardzo byle jak i pada i zdrowiej jeszcze, na pewno jeszcze kaszlesz
    jak u dietetyczki bo chyba wczoraj miałaś być u niej?

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •