Strona 886 z 3048 PierwszyPierwszy ... 386 786 836 876 884 885 886 887 888 896 936 986 1386 1886 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 8,851 do 8,860 z 30477
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #8851
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    10,342

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dziewczyny ja tylko na chwilę zameldować się,że żyje...wróciłam z Kielc cała i szczęśliwa.
    Wczoraj "dogorywałam",ale warto było pojechać.Po meczu siatkarze i sztab podeszli do nas,każdemu podziękowali-piątkę przybili-to fajny zwyczaj.Potem jeszcze czekaliśmy chwile na nich na parkingu,żeby się pożegnać.Dostałam jedną koszulkę meczową i i klubowy t-shirt,ale dostanę jeszcze jedną dla syna.Miałam wieczorem napisać,ale tak się złożyło,ze były wnuki do 20.30 i po prostu padłam.Musiałybyście mnie widzieć-pomimo zmęczenia jestem tak naładowana energią,że mnie nosi i gadam jak nakręcona.I jeszcze jedna fantastyczna rzecz mnie spotkała jako kibica.Weszłam wczoraj na chwilę na fb po południu,po smsie od babeczki z wyjazdu,a tam co???Dziewczyny omal nie zemdlałam z wrażenia!Dostałam na czacie od klubu zaproszenie na dzisiejszy wieczór-na pożegnanie zawodników z kibicami do restauracji-pubu-pizzerii Zapraszali wybrane osoby telefonicznie i w prywatnych wiadomościach-poczułam się doceniona.Ciekawa jestem czyj to był pomysł....stawiam na naszego kapitana,bo czasem do niego piszę,a jak ostatnio podpisywał mi zdjęcie,to powiedział,że tak wiernemu kibicowi nie odmówiWrzuciłam na fb swoja fotkę z dwiema dziewczynami i 3 ogólne.Mam nadzieję,że dziś zięć nie pojedzie-spotkanie jest o 19tej-zaprosznie było dla mnie,ale zapytałam czy syna mogę zabrać,bo przecież u nas zawsze jest ze mną na meczu-i mogęAaaaa...i jak piwo będą pić,to i ja wypiję z chłopakami-co mi tamTaka okazja może się już nie trafić,a na pewno nie w tym składzie.

    To tyle........muszę przerwać,bo mogłabym jeszcze pisać i pisać,a tutaj tyle się działo od niedzielnego poranka...tyle wpisów,dyskusja,smutki,nieporozumienia.I tak nawet pomyślałam czy to nie ja choć częściowo byłam przyczyną,przez to moje milczenie tak długie.Jeśli tak,to jeszcze raz Was wszystkie przepraszam,bo nikogo urazić nie chciałam-jesteście dla mnie bardzo WAŻNE ! Mam nadzieję,że jednak Ewa nas nie opuści.

    Na razie tyle-idę na zakupy z mężem na pewno będę,ale to już raczej po spotkaniu z siatkarzami jeśli tam dotrę czyli pewno nie wcześnie będę niż po 22giej.
    Załączone miniatury Załączone miniatury Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-dsc06168.jpg  
    Ostatnio edytowane przez Jolinkaa ; 26-04-2016 o 08:06

  2. #8852
    Awatar Laugizorli
    Laugizorli jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-12-2013
    Mieszka w
    Orla
    Posty
    478

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Macie rację dziewczyny. Zawsze mi mówią ,że powinnam pisać książki. Nawet próbowałam, ale w domu , kiedy jest ciągle do zrobienia i załatwienia, to jakoś zawsze odkładam.
    Dobrze powiem rzeczowo w końcu o chodzi. W Bielsku Podlaskim w niedzielę ubiegłą, były wydawane zaproszenia na.... spotkanie z fizjoterapeutami i możliwość skorzystania z urządzeń do rehabilitacji darmowa, coś mi tu bardzo zaśmierdziało. I oczywiście to była jedna wielka ściema. Ale tak wulgarna i bezwzględna ,że byłam w szoku. Na początku , jakby bardzo ważne były zaproszenia, ( pierwsza ściema) żeby ludzie poczuli się bardzo wyróżnieni i szczęśliwi,że oto trafili do raju. Główny pajac gadał przez 3 godziny takie głupoty, że szok, traktował tych starych ludzi jak najgorszych idiotów, jakby byli z całkowitą demencją. Wciskał im bezwartościowe przedmioty zachwalając je bardzo, ale uprzedził,że niestety nie są absolutnie do kupienia, jedynie mogą się nimi zachwycać, do tego oczywiście specjalne oświetlenia i gadka szmatka. W między czasie pomagiery to podbiegali do niego ze specjalnymi rewelacjami, typu ... telefon od pani prezes, która zachwycona nimi, ufundowała im specjalne nagrody. Każdy , kto skorzystał z maty masującej był wzywany po nazwisku do oddzielnego stolika i tam pomagierzy wciskali ,że muszą tę maszynę koniecznie kupić, i w ten sposób 4 osoby zostały złapane. ( w tym dwie podstawione. Inne ponoć na sali kupili te urządzenia 2 miesiące temu i ich życie stało się cudowne. Potem lawina ruszyła. I jeszcze 6 osób dało się wkręcić, za każdy zakup główny cudak kazał ludziom klaskać z radości ,że dokonali tak cudownej decyzji. Potem była sierotka marysia, która losowała losy . Szczęściarz miał dostać wszystko w prezencie. Los nosił w ręku i w ten sposób wzbudzał chore emocje wśród staruszków. I tu nagle znowu telefon od Pani Prezes i tym razem okazało się ,że nie wygra jedna osoba tylko aż 4 pary. Ludzie oszaleli z radości. Prowadzący wskazał na sali potencjalnych szczęśliwców. Oczywiście zostali poproszeni do stolików, aby omówić szczegóły. Oczywiście szczęście kosztowało po 180 zł przez 3 lata. Czyli 5 tys. A ile prezentów w tym było normalnie bez liku!!!! i wszytko za darmo, aby tylko reklamować ich firmę. Produkty, garnki rodem z bazaru za komplet 6 tys. , odkurzacz z bazaru za 800 zł, mata z wełny... 1900 zł. Urządzenie do masażu za ... 6tys. a taki gniot ,że żałość!!! i te wszystkie cuda za jedyne 5 tys za szczęście normalnie. Trafiło na znajomych, ale ich oczywiście szybko wybawiła z opresji, jedna z szajki omało nie zabiła mnie wzrokiem, jak im się wywinęli. W tej grupie byli młodzi ludzie około 8 osób i przez 3 godziny zgarnęli około 40 tys. Powiedzcie mi co mam z tym robić??

  3. #8853
    Maria1968 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-11-2015
    Mieszka w
    Stuttgart
    Posty
    346

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    No prosze, troche mnie nie bylo a tu cos dziwnego sie stalo. Tak do końca to nie wiem o co chodzi, przez weekend nie miałam laptopa a wczoraj pobieznie poczytałam, najpierw ucieszyłam się z wpisu Jolinki a potem stwierdziłam, ze w związku z moim dość krótkim jestestwem na tym forum z wpisem się powstrzymam. Zeby co głupiego nie nasmarować.
    Generalnie to kazda z nas inne zycie prowadzi i może tez inne zainteresowania ma, no i czasem temat rzucony gdzies na forum jakos jej nie podchodzi.I to bardzo indywidualna sprawa jest bo dla mnie osobiście jesteście pięknym polaczeniem mnie z moim starym krajem za którym bardzo tesknie.
    Troche patetycznie może to zabrzmiało ale tak jest. Co ziomal to ziomal ale nie zmienia to postaci rzeczy, ze na niektóre tematy nic do powiedzenia nie mam. I bardzo Was proszę dziewczyny niech wszystkie dalej pisza bo ja takie fajne forum znalazłam albo może to ja przez Kasie znaleziona zostałam i bardzo, bardzo chce aby tak zostało.
    Co do spotkania latem to uważam, ze bez względu na to ile forumowiczek się tam znajdzie to i tak super sprawa jak się uda. Mam kiepskie doświadczenia w takich sprawach ale fascynuje mnie, ze tak wiele osob praktycznie z roznych części swiata i roznych srodowisk potrafi się zebrac do kupy. Bo przecież kazda z nas jest inna i zyje w innym swiecie. No może jakies frakcje się samoistnie potworzyly, na ten przyklad mnie latwiej dziewczyny z germańskiej ziemi zrozumieć przychodzi bo sama tu mieszkam. Ale jakby nie było to chyba jakiś wspólny cel mamy, znaczy fajna sylwetke utrzymac i nawzajem się wspierać.I niech tak zostanie. Amen.
    A teraz odpowiem na pare postow.
    Jolinko – piękne ta Twoja fascynacja sportem i super wentyl dla Twoich codziennych problemów. Sama jestem na etapie siłowni ale może warto zainteresować się jako kibic. Problem w tym, ze u nas tylko pilka nozna wszędzie i wobec ale pomysle nad tym. Moje dzieci jak były male chodzily na tenisa ale to bardzo nieciekawe towarzystwo było, bardzo nadęte niestety.
    Bratki jako kwiatki mrozy przetrzymują, sama mam na balkonie, pięknie kwitna i nawet platki sniegu dodaja im uroku.
    Na grzybach się nie znam absolutnie a boczniaki jakos mi nie smakowaly a może nie umiałam ich obrobić. Jakby ktoś fajny przepis miał to poproszę.
    Rene jak dostaniemy po glowie to obie, bo ja tez cosik wlasnie się wymadrzylam.
    Laugi jedynym sposobem ukaranie takich tak działających firm jest ….nie chodzenie na takie imprezy. Sama jestem jakby nie było sprzedawca i wiem z doświadczenia i szkolen jak można manipulować ludzmi. Niestety jest to szara strefa na granicy prawa i nic nie można z tym zrobić. Pomimo moich doswiadczen zawodowych kilka lat temu zostałam zaproszona na degustacje wina i…prawie dalam się wrobic w kupno apartamentu na Teneriffie. Na szczęście prawie.
    Kasienko wydobrzej nam wreszcie bo zaraz przyjdzie znowu wiosna a ty nawet słoneczka nie zauważysz. Swiat taki piękny jest tylko trzeba go widzieć. Jak będziesz smutna to natychmiast wszystkie problemy przyciągniesz i wszystkie choroby. Ja w takie cos wierze i kiedy jestem w jakiejś czarnej dziurce to szukam sobie jakiegoś pozytywnego epizodu i zaraz mi lepiej.
    No to się napisałam i zaraz mnie z roboty wywala bo wcale przerwy nie mam. Będę teraz pracować i dalej o Was myslec bo już tak pięknie się spolonizowalam z Wami i chce aby tak zostało.
    Odchudzanie zaczyna sie w glowie a nie w kuchni.
    20.09.2015 - 78,1 kg
    24.01.2015 - 68,5 kg
    https://www.jestemfit.pl/chce-schudn...a-dr-pape.html

  4. #8854
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    A u mnie świeci słońce, pada trochę śnieg i jest burza....

  5. #8855
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,164

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    To tak jak w życiu. ..Sabinko!

    Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka

  6. #8856
    Awatar gamma56
    gamma56 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Gütersloh
    Posty
    957

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry

    Agnieszko...
    ale piekna kawe dzis zapodalas ! az chce sie siorbnac... dzieki ...
    co do laptopa, to sama mam sporo na swoimi. ciagle sie zabieram aby poprzenosic najwazniejsze dokumenty czy fotki na USB czy chocby na CD bo jak mi kiedys moj sprzet padnie to wtedy bade rozpaczac, ale jakos nie moge sie za to zabrac...

    Ewa...
    ja ciegle wierze, ze jeszcze ochloniesz ... prosze nie podejmuj pochopnych decyzji.... pospiech jest zlym doradca... bywa , ze powiemy cos bez jakichkolwiek zlych intencji a nasze slowa zostana opacznie zrozumiane ...przezywalam to calkiem niedawno, i mialam ochote rownie gwaltownie zareagowac, ale na szczescie przespalam sie z moimi myslami i dzieki temu potrafilam spojzec na to z nieco innej perspektywy... wierze, ze i Ty nieco ochlonowszy, przyznasz, ze jednak brakuje Ci nas ... nie wyobrazam sobie jak moglby nasz magielek normalnie funkcjonowac gdybys tak nagle zerwala laczace nas wiezi... przytulam Cie i zycze spokoju, bo czuje , ze jest w Tobie spore napiecie...

    Kalahari, Sabinko...
    macie racje nie dajmy sie zwariowac, ale co innego czuje sie bedac z boku, a co innego stojac w centrum takiego "trzesienia ziemi" przytulam obie dziewczyny, bo wiem ze u Kasi to bylo zwykle przejezyczenie a Ewie trafilo ono sola w oko i obie dziewczyny sa dalekie od odciecia sie od emocji ... ale wierze, ze im sie to uda...
    podobne nieporozumienie mialo kiedys miejsce w mojej rodzinie kiedy przed slubem mojego najstarszego syna moj maz w trakcie rozmowy telefonicznej z moja mama zapytal "babciu jak zyjesz ? a mial na mysli jak babcia znosi oczekiwanie na wesele wnuka, na ktore miala wkrotce przyjechac... mama odpowiedziala: ot zyje .. tu strzyka tam boli,ale jeszcze ciagle zyje ... i tu moj men palnol: babciu ale cie pociesze , ze to juz calkiem niedlugo ... babcia sie obrazila, a on nie wiedzial o co, choc my tarzalismy sie wszyscy ze smiechu....

    Grazynko...
    mysle , ze niewiele zrobisz w sprawie naciagaczy , bo nasze prawo bardziej chroni tych naciagaczy , niz ich ofiary... a starsi ludzie, no coz ...tak wiele ostrzezen kieruje sie do nich aby nie byli naiwni, aby unikali takich imprez lub przynajmniej na takie spotkania brali kogos kto jest bystry i komu w pelni ufaja... ale naprawde skuteczna bylaby mala korekta przepisow prawa handlowego i nabywca takiego "cuda" po podpisaniu umowy na spotkaniu mialby powiedzmy 14 dni na odstapienie od umowy bez ponoszenia jakichkolwiek kosztow... to ostudziloby wszelkich oszustow , bo ponosiliby spore koszty a zyski raczej marne... ale takie praktyki sa przeciez powszechne , a jak wczesniej napisalam , prawo bardziej chroni naciagaczy niz ich ofiary, tracace nieraz dorobek calego zycia...

    Cytat Zamieszczone przez Jolinkaa Zobacz posta
    Dostałam na czacie od klubu zaproszenie na dzisiejszy wieczór-na pożegnanie zawodników z kibicami do restauracji-pubu-pizzerii
    super... ciesze sie z Toba i wyobrazam sobie jak Cie to kreci

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Niektorzy sadza bratki do gruntu juz jesienia i one bez problemow przezimowuja w gruncie.
    Kasiu...
    no to blysne tu moja wiedza na temat bratkow... to nie tylko niektorzy sadza bratki jesienia... bratki to rosliny dwuletnie i jako takie wysiewa sie je latem i pikuje do rozsadnika, a jesienia lub wiosna sadzi sie na miejsca stale, wiec nie ma obaw, ze im zimno zaszkodzi... sa zahartowane ...

    Maniusiu....
    Twoje bratki powinny sie wiec jeszcze podniesc... boczniakom napewno taka temperatura nie sluzy, choc w koncu nie trzymalas ich przeciez na wolnympowietrzu,wiec moze nie bedzie tak zle. zastanawiam sie tylko jak to mozliwe , ze tyle dziewczyn nie zna boczniakow... ja jadam je conajmniej od 20 lat teraz duzo rzadziej bo jak pisalam tu sa bardzo drogie...

    Krysiu...
    bardzo trafnie to nazwalas... KRYZYS... wiemy, ze kryzysy sa nieodlacznym elementem zycia... ale wiemy tez jaka potrafia miec niszczycielska moc ...


    Cytat Zamieszczone przez Rene65 Zobacz posta
    Czasem siedzę przed postem i chcę coś odpisać, ale boję się, że coś napiszę nie tak. W bezpośredniej rozmowie są jeszcze gesty i mimika. W słowie pisanym wszystko może być inaczej zinterpretowane.
    Rene...
    ja tez tak coraz czesciej mam ...

    Milego dnia wszystkim zycze ....
    28.12/ 84kg ...19.03/76,9kg...25.05/ 78,7 kg...11.06/78,4 kg...25.07/ 79,2kg...03.09/77,9 kg.,.10.11/79,9 kg
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


  7. #8857
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dacie wiarę że drugi laptop mi się zepsuł??????? Teraz pisze z tel, więc będzie bez emotikonek . Reginko Rene proszę Was wszystkie dziewczynki ... może pozostańmy każda sobą , piszmy tak jak dotychczas oddając swoim sposobem pisania swoje charaktery i osobowości . Czytając nie doszukujmy się złej woli tylko jeśli coś nas zastanowi, zmartwi, zaskoczy itd, zapytajmy a nie atakujmy od razu myśląc że ktoś nas lekceważy . Reginko to Twoja nauka tak głęboko mi zapadła . Ty zawsze powtarzałas - wyluzuj ... I od dłuższego czasu tak postępuję. Znamy się już tak długo i wiemy, ze Kasia muchy by nie skrzywdziła. Ewuniu myśle ze Ty tez już wiesz że jest nam przykro i wrócisz do nas , ja nie rozumiem Twojej decyzji. Jeśli nie będziesz chciała to trudno bo nic na siłę, ale bedzie nam smutno kolejny raz , tak jak wtedy gdy odeszłaś z Kafe . Mam nadzieję że zrozumiałe napisałam bo nienawidzę pisać z telefonu . I jeszcze jedno... Natuś dopiero wczoraj odebrałam Twoje życzenia na watschapie Dziękuje kochana serdecznie .

  8. #8858
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    . ja jadam je conajmniej od 20 lat teraz duzo rzadziej bo jak pisalam tu sa bardzo drogie...
    Reginko ja też jakieś 15 lat temu jadłam, od tego samego pana :0 no a potem o nich zapomniałam
    gamma56 and kalahari like this.

  9. #8859
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    O Aga ale pech, nam sie zepsuł laptop Sucharka, mój się póki co trzyma, no ale ma dopiero półtora roku, poprzedni się spalił, a ponieważ mój laptop jest głownie do pracy straciłam dane księgowe klientów !
    po krótkiej nerwówce większośc udało się dozyskać, a resztę musiałam odtworzyć, no i to nauczka, żeby ważne rzeczy zapisywac na kopii zapasowej
    gamma56 and kalahari like this.

  10. #8860
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie, dzisiaj tak trochę bez wstępu, ale na razie sporo emocji we mnie.
    Rene, napisałaś „czasami boję się, że coś napiszę nie tak” A ty Reginko, że „tak coraz czesciej mam”. Co najgorsze, sama złapałam się ostatnio na tym, że zastanawiam się nad słowami. Dziewczynki kochane zawsze byłyśmy uważne i wrażliwe na siebie, ale jak coś nie grało, to przecież po prostu pisałyśmy o tym. Nie wyobrażam sobie, że będziemy funkcjonować bez pełnej akceptacji swoich wpisów (czasem również tych, z którymi mniej nam po drodze). Widzę, że Agnieszka też poruszyła ten temat, więc jeszcze tylko powtórzę za nią - nie zmieniajmy się na siłę, nie blokujmy tego co nasze, nie doszukujmy złej woli u innych, nie atakujmy ale wyjaśniajmy, pytajmy i rozmawiajmy, rozmawiajmy, rozmawiajmy …

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •