Czesc wszystkim,
leje od rana, pogoda narmalnie jak w październiku a ja tak maj lubie.
Samochod mi się popsul , tak jak podejrzewałam skrzynia poszla a to automat i jakies 600 € kosztowac będzie. Na razie robic nie kazałam, musze to jeszcze przez dni wolne przetrawić no i może innego mechanika spytac. Taki fajny urlop mialam i zaraz w problemy wpadłam.
W pracy robie za dwoje bo jak jedna kolezanka odeszla to już innej nie przyjęli i doszli do wniosku, ze sama dam rade. Glupia jestem bo trzeba było się nie wychylać. Już niestety taka jestem bo mnie Babcia wychowywala a ona Prusaczka była i zawsze najpierw robota a potem przyjemności i tak do dzisiaj zostało.Ja tam socjalistka nie jestem ale niekiedy szlag mnie trafia jak robota lezy to zwyczajnie się za nia biore i nie patrze na innych. Niestety czasy takie, ze nikt nagrody w postaci chociażby dobrego słowa ci nie da.
Papuje dalej chociaz na urlopie przerwe mialam, chodze tez na silownie - dwa razy w tygodniu, jeszcze mi sie nie znudzilo. I po urlopie, gdze jadlam rozne fajne a niekoniecznie kaloryczne rzeczy jakos nie przytylam. Jednak z radoscia wrocilam do papowania, no moze z tymi kolacjami to juz sie tak nie wyglupiam bo i chlebek albo herbatnik przy TV sie zdarzy. Dobrze sie z tym czuje, serio.
Ciekawe ale chyba najwazniejsze, ze dziala
Niestety ale nie tylko w PL, wszedzie jest tak samo. To jednak temat- rzeka i chyba nam sie tego zmienic nie uda.


69314Lubią to
LinkBack URL
O LinkBack


Odpowiedz z cytatem
Przekonalam sie o tym wielokrotnie, najgorzej u ginekologa i ortopedy. Wykonywanie badan, niekiedy bardzo drogich a calkowicie niepotrzebnych to normalka. Bo kasa placi. Tak bylo np. z kolanem mojego meza, gdzie mial juz skierowanie do szpitala na proteze stawu ale dal sie namowic na wizyte u innego lekarza. Okazala sie wcale niepotrzbna. O juz po mojej przerwie, odpisze wieczorem, obiecuje pa,pa.


. Skąd ja to kurcze znam?! Przepraszam, że na razie nie popiszę, ale późno ostatnio wracam i niewiele mam potem czasu na cokolwiek, a jutro wyjazd. Postaram się niedługo wszystko nadrobić. Miłego weekendu życzę.

zgodnie z planem zgubione 100 gram. Waga na dziś, to 74,4 - nie zmieniam suwaka- zrobię to w przyszłym tygodniu, bo już wtedy będzie mam nadzieję, więcej do zmiany.Ale cały czas tendencja spadkowa. W tym tygodniu tak mało, bo zajadałam stres, więc i tak cud jakiś 


