Strona 924 z 3048 PierwszyPierwszy ... 424 824 874 914 922 923 924 925 926 934 974 1024 1424 1924 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 9,231 do 9,240 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #9231
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Reginko –podglądnęłam na fb i widzę, że spotkanie klasowe udało się . Sama młodzież! A teraz baw się dobrze w tym Spa – ale ci zazdroszczę!

    Sabinko, Reginko – powoli będę wypatrywać też jakichś wieści z waszego spotkania w Kołobrzegu!

    Kasiu – jak nie urok, to co innego . Właściwie to chyba dobrze, że nie było cię podczas tej awantury w domu. Pewnie jeszcze tylko bardziej byś się zdenerwowała. Na spokojnie więcej wytłumaczysz temu swojemu opornemu M. A najważniejsze w tym wszystkim i tak jest to, że synowi nic się nie stało! Kasieńko i bardzo ci współczuję choroby. Tak poważnie brzmi to wszystko, co o niej napisałaś. Nie wiem nawet, co na to napisać. Mimo wszystko fajnie, że macie przed sobą atrakcyjny wyjazd, więc mam nadzieję, że mimo wszystko trochę się tam odprężysz (czekamy oczywiście na fotki). A propos zdjęć, to widzę, że żadnemu pieskowi nie odpuścisz (teraz akurat mam na myśli tego działkowego na zdjęciu) .

    Agnieszko – to na pewno trudna decyzja, jeżeli chodzi o operację Kuby, ale z pewnością słuszna i ważna z uwagi na jego samopoczucie. Szkoda tylko, że taka droga . Ciekawe, czy będziecie musieli długo na nią czekać?

    Jolinko – przyznam, że trochę mnie zaniepokoił ten twój wcześniejszy wpis. Mam nadzieję, że robiłaś ostatnio jakieś badania? To nadmiarowe zmęczenie nie wygląda dobrze. Natomiast nie rób sobie proszę wyrzutów, jeżeli chodzi o słodycze. Mateusz i tak już sobie dużo odmawia, więc chociaż to może i nierozsądne, ale małe co nieco od czasu do czasu chyba nie jest aż takim odstępstwem?

    Sabinko – nie wiem, czy znowu nie zamartwisz się za bardzo stanem siostry i stąd to zajadanie? Jakby na to nie patrzeć, widać że emocjonalnie to ci pasuje u córci i tyle

    Maniusia – filmik obejrzałam, chociaż szkoda, że nie było cię na nim. Fajnie, że córka dostała się do takiej szkoły. Ja niestety mam w pamięci Lo mojej córci, gdzie nauczyciele zupełnie odpuszczali wychodząc z założenia, że zdolna młodzież i tak im nabije punktów w rankingu (i niestety ciągle nabija) .

    Rene – teraz najważniejsze jest zdrowie twojego M., a jego stała obecność w domu tylko na początku może być trudna. Potem nawet nie zauważysz, kiedy przyzwyczaisz się, że jest.

    Madziu – twoich propozycji filmowych jeszcze nie widziałam, ale skoro pytasz, to proponuję „Spotlihgt” i „Room” – chociaż podejrzewam, że już oglądałaś?

    Mario – co do nadmiaru badań, to powiem szczerze, że wolałabym jednak ten nadmiar, niż proszenie się o cokolwiek. Tak przynajmniej jest szansa, że uda się wykryć coś, zanim jeszcze się rozwinie.

  2. #9232
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,163

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witam was majowo!

    Laugizorli lubi to.

  3. #9233
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,163

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    A co to?
    Nie ma tu dzis nikogo do kawusi? Dobrze, ze chociaz na fb byla Anetka i sobie z nia poklachalam z rana...

    Agusiu, Maniusiu, Grazynko...tutejsze ranne ptaszki- gdzie wy?

    Krysia tradycyjnie herbatkuje wieczorem, Reginka na wyjezdzie, Jola, Sabinka, Madzia, Marysia i Renia tylko z doskoku...
    A Malgosia to juz calkiem o nas tutaj zapomniala...

    Jolinko- wspoczuje ci tej niedobrej passy i czekam kiedy wreszcie sie karta odwroci dla was kochanie...no ale z tymi klapkami z pianki przy robocie to dalas czadu kochana! No kto to widzial!
    Obiecalam ci telefon- ale przez ten wyjazd do Polski a potem wizyte mamy zupelnie nie mialam czasu...
    Teraz tez za tydzien znowu wyjezdzamy.. Pewnie juz zatem porozmawiamy po mym powrocie...

    Agusiu- a ty obiecalas sie odezwac wczoraj z rana...czy cos sie stalo kochana? Bo troche sie martwie twym milczeniem...

    Krysiaczku- masz racje- fizycznie odczuwam brak zapachu psiej siersci i zaglaskuje psa sasiadow... Tak bardzo brakuje mi mojej czworonoznej przyjaciolki..ciagle ja wspominam

    Co do chorobska, sytuacji z bezrobociem syna, nerwow w rodzinie to co tu mowic...zycie, zycie jest nowela... kazda z nas tak ma-ze chwile zle przeplataja sie z tymi dobrymi...wazne by w tym wszystkim nie zatracic siebie i nie dac sie zjesc emocjom...
    Ja wspieram sie teraz farmakologicznie i ciagle usiluje widziec te w polowie pelna szklanke..

    Ciesze sie mama i jej wizyta- wczoraj na grillu byla taka szczesliwa, ze mamy tylu fajnych ludzi wokol siebie (byli nasi najblizsi przyjaciele.-ci ktorzy jada z nami na urlop i sasiedzi, ktorzy sa dla nas jak rodzina...a dla mojej mamy to jak dodatkowe corki!)
    Ciesze sie tez, rzecz jasna na ten wyjazd...to taka mila sercu odskocznia od codziennosci...

    Dobrego dnia dziewczynki!

    P.S.
    Czesto wspominam cieplo Ewe... Ciekawe jak jej tam idzie...

    Rene65 lubi to.

  4. #9234
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Nie wyrobiłam się z rańca, a że rozpoczął się sezon wycieczek szkolnych, to mam czas napisać co nieco.

    Kasiu kochana, a gdzież to ja obiecywałam napisać rano???
    Cieszę się, że masz od rana dobry nastrój. Wszystko wtedy lepiej się układa No i wyjazd za chwilę- super

    Krysiu, termin operacji zależy tak właściwie od nas. Gdy się za nią płaci, to robią to szast prast Bardziej my nie możemy się zdecydować, bo po pierwsze Kuba ma szkołę, po drugie, na początku lipca mamy spotkanie , po trzecie mąż zaczyna sezon wyjazdowy, a chce być z nami w tym czasie. Jakoś to wszystko trzeba poukładać. A jeszcze dochodzi wybór lekarza....dziś jedziemy na spotkanie z drugim chirurgiem i podejmiemy ostateczną decyzję w tej sprawie
    kasiaogrodniczka and gamma56 like this.

  5. #9235
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,163

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Na razie Cię tylko przytulam, jak będę miała czas, to napiszę więcej ...
    Agusiu-O tutaj bylo...ze napiszesz potem wiecej...!
    No niby cos tam jest jeszcze, o jakims wolnym czasie...ale ja odczytalam to jako obietnice.
    gamma56 and Agnieszka111 like this.

  6. #9236
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    wczoraj byłam trochę zaganiana a potem forum mnie wylogowało i nie chciało zalogować z powrotem
    dzisiaj już poszło bez problemu
    siostra w szpitalu, do wczoraj była na oddziale obserwacyjnym bo nie było miejsca na zakaźnym ale wczoraj przeniesiono ja na oddział - ma znowu różę na nodze, cały czas na tej samej, jak ta noga wygląda i co się z niej sączy pisać nie będę...oprócz tego ma migotanie przedsionków i różne inne atrakcje
    najbardziej się martwię co będzie jak ją wypuszczą ze szpitala, na razie w zasadzie nawet nie siada, pogotowie ją zabrało bo upadła w łazience i nie mogła się podnieść a noga wyglądała strasznie...ona waży chyba ponad 120 kg a jest niższa ode mnie, ciężko jej pomóc ( fizycznie) - to jest straszne....do tej pory jakoś w domu sobie radziła ale co będzie teraz? czy w szpitalu postawią ją na nogi na tyle, żeby tak było dalej???? a przewróciła się pewnie dlatego, że coś piła, niby ona twierdzi, że poprzedniego dnia ale kłamczucha z niej straszna!!!!
    gamma56 lubi to.

  7. #9237
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    10,174

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Poniedziałek......czy uda się zacząć dietę?Czy uda się zaskoczyć po raz kolejny?Nie wiem-nie będę planować ileś dni do przodu,tylko skupię się na każdym dniu osobno.Każdy dobry dzień "pchnie" mnie do przodu i pozwoli mieć nadzieję.
    Za mną śniadanie czyli serek wiejski z łyżeczką dżemu truskawkowego plus mała kromka żytniego chleba.Jestem głodna,ale to nic-zaraz wypiję 1-2 szklanki wody z rozpuszczonym błonnikiem i będzie lepiej.

    Waga........niestety 90.5 kg czyli 0.8 kg. więcej przez 12 dni,bo wtedy ostatnio się ważyłam.Niecały kilogram w górę,to i tak nieźle,jak na moje jedzenie-może dlatego,że się dużo ruszałam?No i wielkich porcji nie jadłam,tylko tyle,że było bardziej kalorycznie niż fit.

    Wczoraj dałam sobie jeszcze na luz,dlatego nie włączyłam nawet pod wieczór komputera.Poleżałam sobie,poczytałam książkę,obejrzałam lekką komedyjkę,momentami i drzemka była.Potrzebowałam tych dwóch spokojnych dni,choć uczciwie mówiąc miałam wczoraj w planach sprzątanie naszej sypialni i przejrzenie papierzysk.Pewno bym to zrobiła,gdyby nie zawroty głowy,a potem ból głowy-pogoda się radykalnie zmieniła i podskoczyło mi ciśnienie.

    A teraz miałam wyjść do sklepu,ale muszę czekać aż mąż po nocce wstanie.Pisałam Wam,że wreszcie robią nam kanalizację-weszły dwie firmy,jedna właśnie kładzie kanalizację,a druga czyli wodociągi wymienia stare rury doprowadzające wodę do domów,zakłada studzienki na zewnątrz i to w nich będą wodomierze.Właśnie Ci z wodociągów są u sąsiada i coś tam robią.Jakby chcieli przyjść do nas,to ktoś musi być "na nogach".Tak czy siak,to muszę ich "dopaść",żeby mi pokazali,gdzie będą się podkopywać do piwnicy,bo na pewno przez przód ogródka,więc muszę kwiaty wykopać,bo inaczej mi zniszczą.Chyba nie uratuję dużego krzewu forsycji,ale mam drugi za domem.Może jeden bukszpan też "padnie",ale resztę da się przesadzić tymczasowo,tylko muszę wiedzieć co.

    Czy u Was też tak zimno?Musiałam sobie w centralnym wczoraj i dziś podpalić.O 7mej było na plusie tylko 4 stopnie,teraz 9 i padać zaczyna.

    Będę pomalutku wam odpisywać.
    maniusia72 lubi to.

  8. #9238
    Awatar Rene65
    Rene65 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-10-2011
    Mieszka w
    Wilkowice
    Posty
    1,005

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry laseczki Zimno brrrrr.. Dzisiaj kontrolnie wyciągnęłam dżinsy, w które miesiąc temu nie wchodziłam, zapięłam bez problemu, aż się zdziwiłam. Też zwlekałam z dietą, ale w tym roku powiedziałam sobie, albo teraz albo nigdy i od stycznia założyłam -1 kg w miesiąc wystarczy. Bez katowania i pomalutku udaje się, super się czuje ( nawet nie zauważyłam jak poszło 5 kg). Jest poniedziałek, dobry czas żeby zacząć, czego Wam tzn. tym które potrzebują bardzo, bardzo życzę. Posyłam moc pozytywnych fluidów aby Wasze problemy szybko zniknęły


    P.S. Do męża zaczynam się już przyzwyczajać, że jest cały dzień w domu. Po kłótni atmosfera się oczyściła i jest mniej upierdliwy, że tak powiem
    Ostatnio edytowane przez Rene65 ; 16-05-2016 o 12:16

  9. #9239
    Awatar Laugizorli
    Laugizorli jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-12-2013
    Mieszka w
    Orla
    Posty
    478

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dziewczyny ja jak mam w zwyczaju cierpię na notoryczny brak czasu. Dziś znowu musiałam być na wysokich obrotach. Ale wszystko co zaplanowałam jest już wykonane. Teraz faz OGRÓD. Syn właśnie dzwonił i powiedział ,że jednak dłużej zostanie. bo mu się u mnie bardzo podoba. I ma tu... spokój i bardzo mu u mnie dobrze. Widać ,że się stara i ... jest szczęśliwy. To najważniejsze. Normalnie ze mną rozmawia, ale widać że jest znerwicowany i zestresowany. Dobrze, że może u mnie spokojnie odpocząć i nabrać sił. Kolega jak zawsze zadowolony z jedzenia.
    Maksio ma jutro konkurs w szkole.

    To na tyle . Przepraszam ,że piszę znowu tylko o sobie ale muszę się zwijać szybko do ogrodu.

  10. #9240
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    10,174

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Tak jak rano obiecałam postaram się pomału odpisać na Wasze posty z ostatnich dni
    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 Zobacz posta
    jest film, zostałam tylko w scenach w których mnie nie widać - a to zołzy
    tu nie umiem wkleić,jest na FB
    Maniusiu filmik obejrzałam i bardzo mi się podobał-zdolną masz córkę i trafiła do fajnej szkoły,która nie tłamsi młodzieży,ale pozwala im się rozwijać.Pozdrów Martę ode mnieA jak tak koraliki,które kupiła w Krakowie-wszystkie już wykorzystała do zrobienia biżuterii?
    Cytat Zamieszczone przez Rene65 Zobacz posta
    (...)po badaniach, zrobili kolejne USG wątroby ( powiększenie lewego płata i jakaś zmiana 3 cm ) i dopiero po wizycie u lekarza za ok. 3 tygodnie zadecydują o biopsji. Czekanie, czekanie.........
    Czekanie Rene...ja wiem jakie to trudne.Życzę Wam obojgu cierpliwości i dużo wiary w to,że będzie wszystko dobrze.Ta zmiana wcale nie musi być złośliwa.Dziwi mnie tylko jedno,jeśli już jest wynik z usg,to czemu aż 3 tyg.trzeba czekać na wizytę?Po wizycie trzeba będzie znowu czekać ,na ewentualną biopsję.
    Cytat Zamieszczone przez Rene65 Zobacz posta
    Mój cały miesiąc na zwolnieniu, trochę nie jestem przyzwyczajona do jego obecności non stop. Zaczyna mnie to drażnić
    i irytować. Ale siedzę pocichutku jak mysz pod miotłą, no bo przecież chory. Muszę się przyzwyczajać, bo w przyszłym roku idzie na emeryturę.
    Rozumiem Cię Jak to przeczytałam,to mi się przypomniało jak mój mąż poszedł na emeryturę,a to było prawie 10 lat temu-to z górnictwa tak wcześnie poszedł.Postanowił rok odpocząć i ten rok siedział w domu,pierwsze 2-3 miesiące nadrabiał "domowo-piwniczne" zaległości.A potem...a potem zaczął mnie bardziej irytować..wkurzać..zaczęły się sprzeczki,leżał przed telewizorem i brzuch mu tylko rósłWreszcie poszedł do pracy i ja odetchnęłam,bo choć bardzo kocham tą swoją połówkę,to te kilka miesięcy dały mi w kość.
    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Wczorajsza wizyta u urologa nie zakonczyla sie wesolo... no coz...czeka mnie nauka samodzielnego cewnikowania
    Moj pecherz to tzw pecherz neurogenny - poprzez wypadanie narzadow i pooperacyjne uszkodzenie nerwow w obrebie miednicy.
    Kasiu miałam nadzieję,że ta kolejna już wizyta przyniesie lepsze nowiny niż wszystkie dotychczasowe.Przykro mi ,że tak się nie stało.A wszystko przez tą pierwszą schrzanioną operację.Jeśli nie ma innego wyjścia,to trzeba nauczyć się z tym żyć,choć na pewno nie jest to łatwe.
    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    esteśmy po wszystkich konsultacjach Kuby, Operacja jest jednak niezbędna, Teraz szukamy najlepszego chirurga , szykujemy 10 tysięcy i mamy zamiar tę sprawę zakończyć.
    Agnieszko przykro mi,że jednak operacja u Kuby jest konieczna-miałam nadzieję,że jak wyniki były lepsze,to unikniecie zabiegu.Kwota dla mnie z kosmosu,ale dziecko i jego dobro jest najważniejsze.Wtedy nic się nie liczy.Jak mój syn leżał 2.5 m-ca w klinice + pierwszy miesiąc w domu,to kosztowało nas 6 tys.Pielęgniarka na noc,profesor-główny operujący,specjalistyczne opatrunki,drinki wzmacniające,specjalna dieta.Oszczędności niewielkie szybko się skończyły,mąż robił 6 dni w tygodniu po 10-12 godz.Jedliśmy byle co,ja spędzałam każdy dzień w klinice,czasem od rana do wieczora i chyba było mi im żal,bo zupę zawsze dostałam.Ciężko było,ale syn miał wszystko co potrzeba.Przepraszam,że tak się rozpisałam w tym temacie.......wróciły wspomnienia.Aguś na pewno wszystko będzie dobrze,a Twój Kuba,to bardzo dzielny młody człowiek.
    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    asiek645, regularnie nas podczytujesz...chętnie Cię poznam Ty nas znasz, a ja nie mogę nawet obejrzeć Twojego profilu, bo masz wszystko ukryte...trochę to mało fair
    No właśnie- o tym samym miałam kiedyś napisać.
    ASIEK645 podczytuje nas regularnie i to od wielu tygodni -miałam nadzieję,że w końcu się odezwie,ale nadal cisza jest.Może asiek czas się odezwać???Nie masz swojego wątku,wszystko jest ukryte,nic o Tobie nie wiemy,a Ty o nas bardzo dużo.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •