Strona 1611 z 1625 PierwszyPierwszy ... 611 1111 1511 1561 1601 1609 1610 1611 1612 1613 1621 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 16,101 do 16,110 z 16243
Like Tree350Lubią to

Wątek: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

  1. #16101
    Awatar AnekSadek
    AnekSadek jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    12-12-2017
    Posty
    3,284

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Jak mieszkałam w stodole to kiedy cos większego kupiłam to kartony zatrzymywałam, czułam że się będę wyprowadzać. Jak się wprowadziłam do Babajagowa to kartony wywalałam myśląc ze to mój forever home!!! No i jak się człowiek może omylić!!!
    Wczoraj pojechałam do ostatniej pracy i przywiozłam sobie kartony. Już wczoraj zaczęłam, 10 spakowanych, taka normę sobie ustaliłam ale dziś strasznie pada i wieje, spacerków nie będzie, będą kartony!!!
    Żeby oszczędzać plecy to Misha pożyczyła mi swój wózeczek. Stawiam karton na wózeczek, pakuje i wiozę do kuchni i tylko muszę zwalić na podłogę czy na inny karton.
    Maniu dobrze ze nic nie połamałaś bo w naszym wieku ciężko się zrasta . A jak ostatnio na Cronulla walnęłam na glebę to tez musieli mi pomoc wstać bo za diabla sama nie mogłam. Teraz by było łatwiej bo trochę kilosków zwaliłam
    Wiesz Opty po podpisaniu umowy (zgoda na proponowaną cenę) jakiś spokój na mnie spadł. Już się nie denerwuje pod tytułem – jak ja sobie ze wszystkim poradzę tylko teraz moje myśli lecą w kierunku GDZIE będzie mój dom, jak to wszystko wyjdzie. Wczoraj byłam u adwokatki, będzie mi również kupowała nowy dom czyli ona musi zgrać ze tu się wyprowadzam a w ten sam dzień lub w następny TAM się wprowadzam. Tylko gdzie to “TAM”???
    Dawaj, pomagaj z pakowaniem… Chociaż w kangurowie druga fala koronki i na przykład Qantas zawiesił wszystkie propozycje lotów do LIPCA przyszłego roku.

  2. #16102
    Awatar Mania48
    Mania48 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-10-2010
    Mieszka w
    Toruń
    Posty
    2,009

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    No i jak dla mnie to dzis było za ciepło ale krotko byłam na działce bo mały szedł na spotkanie i trza było go wyprawic no to był powod do powrotu do chaty a tam wiadomo lenistwo total i był czas na robotki przy badziewiaku i juz jest lakierowany .
    Optus no towarzycho wyraznie rozleniwione letnia pogodą i na forum nie zagląda .
    A mnie juz bokiem wyłazi to papapupu ,jednak nie mam zdolnosci pedagogicznych a cierpliwosc juz sie skonczyła , normalnie trzesiawka mnie łapie w czasie tego dukania
    Anoola no to ile Ty tych kartonow przyciagnełas ???jak tak po 10 kartonow dziennie to przez 6 tygodni bedzie ich 420 sztuk hihi te chłopy to łapy zerwą na nich .
    No wiecej szczescia jak rozumu ze sie nie połamałam na maxa bo jak poleciałąm na te palete z wodą to moglo sie zle skonczyc .

  3. #16103
    Awatar opty55
    opty55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    18-01-2017
    Posty
    3,077

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Anulko - pomaganie w pakowaniu tylko wirtualnie, niestety...
    Ale tez jestem przerażona ilością kartonów, które zamierzasz "wyprodukować". Tylko myślę, że te kartony nie są wielkie, skoro się na wózeczku mieszczą. Z jednej strony to dobrze, bo łatwiej potem rozpakować. Ale do dużych więcej się zmieści i szybciej "znikają" klamoty...
    Opisać, albo chociaż ponumerować też trzeba. Oj, narobisz się !
    O tym zakazie przemieszczania się czytałam w necie. Pewnie dmuchają na zimne, pora roku taka, ze wiele może się zdarzyć.
    Maniu - tez nie rozumiem, czemu chwilami było tak strasznie gorąco, skoro termometr pokazywał najwięcej - 25 stopni ? Dziwne...
    Ale poleżałam w cieniu, a potem rumaka ujeżdżałam. Ale zepsuł mi się "komputerek" i teraz nie wiem, ile kilometrów przejechałam. Niby wszystko podłączone, bateria sprawna - ale nie wyświetla. Trudno. Mam nawet nowy, ale sama nie umiem założyć, więc będę jeździła bez "świadomości"...

  4. #16104
    Awatar AnekSadek
    AnekSadek jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    12-12-2017
    Posty
    3,284

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Wczoraj pogoda do spacerków nie zachęcała ale zachęcała do pakowania. Spakowałam następne 25 kartonów i to głownie książki, trochę dekoracji świątecznej bo “lece” pokojami. Ale dziś rano wlezę do kuchni o później jade wykąpać Mishke. Dorota się śmieje żebym ostatniej pary gaci nie spakowała, mam sobie na zmianę zostawić
    Ale plecy mnie bola, może nie tak mocno jak się spodziewałam ale bola. Teraz już kartony takie ciężkie nie będą.
    Mania nie denerwuj się dukaniem. Tyle lat T tego nie potrzebował to teraz traktuj to jako zajęcie dla T a sama w tym czasie myśl o niebieskich migdałach lub jakby to było fajnie … gdyby było…
    Jak mi kartonów zabraknie to pojadę po następne ale wiadomo ze to tylko na początku tak się szybko pakuje bo dużo tego ale teraz będę w “terenach” gdzie duża selekcja będzie leciała. Książek nie wywalę, ciuchy mogę i powinnam. Poza kartonami mam jeszcze 10 takich toreb,

    20200715_072127.jpg

    jakby co to dokupie. W to pójdą cichy, jakieś kołdry, poduszki, koce. Torby są na zamek i maja uszy, w razie czego mogę ciągnąc. A jak się podrą? To i dobrze bo już chyba to będzie na prawdę moja ostatnia przeprowadzka!!!!!
    No widzisz Opty, ja całe życie koń i wóz, wszystko siama! Ale dobrze ze chociaż wirtualnie mi pomagasz
    Kartony nie są wielkie bo wielkie w “drodze” i przy przenoszeniu, przerzucaniu mogłyby się rozpierniczyć. Moje maja wymiar 36 x 28 x 30.

    20200715_070916.jpg

    Sa mocne bo pakowano w nie takie aluminiowe klipsy które ważyły do 32 kg. Mniej tez.
    Pisze na kartonach co w środku ale nie aż tak dokładnie bo mniej więcej wiem czego się w środku spodziewać jak napisze na przykład “Mani deko” albo “doc”. Książek nie musiałam opisywać bo po ciężarze zobaczę.


    Wiecie, może ja tez przestane pisać bo jestem nudna jak flaki z olejem!
    Albo o pieskach, albo jaka to jestem nieszczęśliwa a teraz PRZEPROWADZKA, kartony, torby.
    Pewnie dlatego dziewczyny przestały pisać bo nic nie ma o odchudzaniu a ja i tak chudnę
    Ale jeszcze napisze ze dziś polowa miesiąca, dry July idzie dobrze, powiem nawet że bardzo dobrze. Drugi dzień był stresowy ale teraz jest mi z tym dobrze. Co mnie głupie myśli najdą to sobie przypomnę cel dla którego to robię. Chyba pisałam ze to akcja związana z rakiem a moje serduszko Ajska na raka skończyła. I niech się śmieje kto chce ale…


    FB_IMG_1594491009559.jpg

    .

  5. #16105
    Awatar Mania48
    Mania48 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-10-2010
    Mieszka w
    Toruń
    Posty
    2,009

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    i co tu gadac jak znowu nastroj do d...,ledwie sie kulam , cos z pogoda jest bo normalnie siły uciekły,no ale znowu ma padac to i durnieje cisnienie .
    Dzis byłam na zajeciach ceramicznych i malowałam miseczki do lodow bo wsio na działce sie wytlukło i trzeba zadbac o czerepy ,
    Ale zajecia jeszcze tylko raz beda bo potem przerwa urlopowa a szkoda bo bardzo lubię je .
    Optus no pogoda znowu nam psikusa robi a jakby jutro nie padało przed południem to juz byłoby swinstwo bo tak plany pomotane , no a ten upał wyjatkowo durnowaty bo naprawde niby temperatura do zycia a nie ma czym dychac a mi oczywiscie pot oczy zalewa
    Anoola no rewelacyjnie wyglada ten stosik kartonow , hihi to ile na te dekoracje kartonow przeznaczyłąs hihi
    A te torby to u nas widze ze tez nosza ale gdzie je sie kupuje to nie wiem .
    Niestety nie moge przy dukaniu myslec o niebieskich migdałach bo duka z błedami i trza poprawiac a czesto mu sie to zdarza wiec mi i cierpliwosc sie konczy .


  6. #16106
    Awatar opty55
    opty55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    18-01-2017
    Posty
    3,077

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Ale kolekcja kartoników ! Niezły stosik !
    I nawet nie gadaj, że pisać przestaniesz ! Ja tu żyję Twoją przeprowadzką ! Moje pisanie to dopiero nudy... kwiatki i pogoda. Nie przebijesz mnie !
    Te torby są super, na pewno sporo w nie wchodzi. A przecież chcesz się części ciuchów pozbyć - to może starczy.
    Jak likwidowaliśmy mieszkanie po szwagierce - to sporo ciuchów i innych fatałaszków było pakowanych w zwykłe worki do śmieci, takie ze sznurkiem u góry. Fakt, one były niezbyt daleko wywożone - ale jak się za dużo nie włoży, to wytrzymają.
    Moja przeprowadzka była głównie w kartonach, a ciuchy... w poszewkach z poduszek. No cóż, kiedyś takich zmyślnych worów nie było...
    Najśmieszniejsze było to, że z rozpędu "transportowcy" przywieźli mi również rzeczy przeznaczone na śmietnik. Przyjechałam z pierwszym transportem - a oni tam potem ładowali jak leci... Sama też się przy rozpakowywaniu zorientowałam dopiero.
    Maniu - pogoda zawsze płata figle, więc się nie zdziwię, jak słoneczko jutro będzie, podobne do dzisiejszego.
    Ja się zawzięłam i mimo piekącego słoneczka - poprzycinałam przekwitnięte badyle, powyrywałam czego za dużo no i podwiązać też coś musiałam. Robactwo najróżniejsze gryzło, bąble mam tu i tam. A na koniec pojechałam do lasu, zatrzymałam się na malinach - tam dopiero komary mnie ścięły ! Ale takie leśne malinki to sam smak, ogrodowe do nich się nie umywają ! Tyle - że są duże, ale te leśne, jak pachną !
    To sławne sowy ? No, wyobraźnia działa !!!

  7. #16107
    Awatar aaata53
    aaata53 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    25-10-2010
    Mieszka w
    Żory
    Posty
    103

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Aniu widzę że szykowanie do przeprowadzki idzie sprawnie.Rzeczywiście ta ilość kartonów imponująca .Dobrze ,że nie za duże to nie będzie problemu z dzwiganiem.W końcu masz już tą wprawę.Nie wiem czy coś przeoczyłam,ale czy przeprowadzasz się do tego dużego domku ,co po bokach ma blisko sąsiadów??????
    Maniu nie odbieraj mi mistrzostwa ,kurzołapek to ja na pewno mam najwięcej,do tego jeszcze dochodzą pluszaki,które bardzo lubię i też mam na półkach.Czyste wariactwo,chyba dziecinnieje.
    Maniu niestety musimy uważać jak chodzimy.Ja ze względu na kolana nauczyłam się chodzić bardzo uważnie ,ale też nigdy nie wiadomo.
    Mój kurs komputerowy nadal mnie zachwyca ,teraz uczyliśmy się robić prezentację - to akurat nie jest mi obce ,chociaż wiele rzeczy zapomniałam.
    Wczoraj już zakisiłam swoje ogórki na małosolne i 2 słoiki na zimę.Pomidory pomału dochodzą ,ale mało jest nawiązane.
    Opty też mam lilię taką wysoką i to przy domu,ale jeszcze nie kwitnie.Wysyłam bo już mi chciało to skasować

  8. #16108
    Awatar AnekSadek
    AnekSadek jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    12-12-2017
    Posty
    3,284

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Dzisiaj mam building inspection czyli jakiś spec przyjdzie sprawdzać czy się chata nie przewraca. No bo jak cos źle z chata to “klyenty” mogą się wycofać. Czyli tracą kasę, czyli raczej kupią bo to się przez papugę załatwia a papuga za darmo nie pracuje. Jak dorożkarz liczy końskie kroki tak papuga minutki, każdy telefon, każdą e-mail…

    Mania a na co Ci takie torby? Przeprowadzasz się czy na ryneczku stragan otwierasz?
    Wcale dukania nie musisz poprawiać….
    Opty nie tylko Ty żyjesz moja przeprowadzka, obserwując czytających...
    Pewnie ze chce się ciuchów pozbyć ale żal do śmietnika wywalać a przez ten wirus nigdzie nie przyjmują. Taki na przykład biedny, potrzebujący nie dostanie. Może się przeziębić, koronkę złapać a używanych nie dostanie! Jaka to głupota. Bo ktoś zarażony może iść do sklepu, dotykać ciuchy, przykładać do siebie (przymierzalnie zamknięte) odłożyć. I na przykład ja mogę kupić tego ciucha z wirusem! Co prawda nie laze po sklepach ale prawdopodobieństwo jest bo nawet w takim supersamie mogę cos załapać…
    Aaatka to dopiero jeden pokój spakowany. Wczoraj 3 kartony bo z sil po tych książkach opadłam. Ja kartonów nie będę dźwigać, wole komuś zapłacić niż rozwalić sobie do końca plecy. Jeszcze się nigdzie nie przeprowadzam, jestem “ludz bezdomny”. Jutro jade i jak TEN dom będzie to BĘDZIE mój! Wczoraj wydzwaniałam po agentach. Jedna baba mnie strasznie wkurzyła. Hanka Bielicka to przy niej cichutka kobitka! Tamta jak głupia ale nie pytała co ja szukam tylko sms słała z chatami które mnie absolutnie nie interesują!!! Ani lokalizacja ani stan techniczny. Nie mam zamiaru w żadne remonty się bawić!!!!

    A oto Misha gotowa na wycieczkę. Pachnie jak aniołek! A jak aniołek pachnie????



    20200715_102613.jpg

    .

  9. #16109
    Awatar opty55
    opty55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    18-01-2017
    Posty
    3,077

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Słodko !
    Niech Cię dobre wiatry niosą a dobre duchy wspomagają w podjęciu decyzji !!!
    Mam nadzieję, że sama nie jedziesz ?
    Nie dziwię się, że czytających to też wciąga. Taki opis czynności dzień po dniu - jak kronika ! Może sama kiedyś do niej wrócisz.
    Łał, Atko ! Już swoje ogórasy !
    Moje kwitną, kwitną... ale zawiązków nie ma. Może w pszczółkę powinnam się pobawić ?
    Jutro sfocę jeszcze raz lilię, ma już dużo więcej kwiatków, w sumie będzie ich na badylu 19, ale pewnie nim te na górze zakwitną, to juz te pierwsze będą mizerne, albo wcale. Wzwyż raczej już nie urośnie teraz.
    Dzisiaj popaduje - z przerwami - cały dzień, tak że żadnych prac ogrodowych nie robiłam. Przestawiłam tylko sobie wyrko w korzystniejsze miejsce do ogladania tv - i przyrosłam do ekranu.
    Mam nadzieję, że jutro da się coś podziałać w ogrodzie, prognoza w necie łaskawsza.

  10. #16110
    Awatar Mania48
    Mania48 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-10-2010
    Mieszka w
    Toruń
    Posty
    2,009

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Optus a u nas pogoda zrobiłą psikusa bo zaczeło padac dopiero o 19tej a cały dzien było ładnie i od południa słonce było a na juto znowu zapowiadaja deszcze a my z Okupantem mamy zaplanowaną wycieczke rowerowa no moze uda sie ze nas nie zmoczy bo w godzinowej akurat jest przerwa w padaniu .
    Anoola no jedz i niech same dobre wiesci do nas idą .
    A niestety jak che zeby dzieciunek czytał to musze nad dukaniem czuwac bo niestety orłem to on nie jest .
    Atkono mistrzostwo swiata w kurzołapach to niepewna sprawa bo ja jak wpadłam teraz w te decupage a i dodatkowo ceramikę to produkuję tego badziestwa straszne ilosci , nie ma gdzie juz tego stawiac a kuzynki ktore chce obdzielac skarbami uciekaja na moj widok no a jeszcze dodatkow konewka co miałą leciec do Australi w kącie zalega hihi

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •