Strona 1726 z 1911 PierwszyPierwszy ... 726 1226 1626 1676 1716 1724 1725 1726 1727 1728 1736 1776 1826 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 17,251 do 17,260 z 19102
Like Tree366Lubią to

Wątek: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

  1. #17251
    Awatar opty55
    opty55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    18-01-2017
    Posty
    3,866

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Wolę nie sprawdzać, czy ten niespotykanie spokojny człowiek cierpliwości nie straci...
    A za progiem - to już bezpieczna jestem. Lepiej na zimne dmuchać !!!
    Oooo, Yoance dobroci się skończyły... szkoda. Tak fajnie egzotyczne jedzonko opisywała !
    Ale pewnie jeszcze nie raz dziwną nazwą rzuci i trzeba będzie po necie szukać - co to za specjyjał jest !
    Anulko - fajne, że Ci się wszystko znalazło. Tym bardziej, że jesteś do tych świecidełek przywiązana. Ja specjalnie nie mam ulubionych. Ale też mi było żal, jak z lasu z jednym kolczykiem wróciłam. A szukać - to już raczej nie było sensu.
    Bonusiu - podziwiam Cię za samodyscyplinę ! I efekty widać - więc jest skuteczna.
    Chciałaby "spaść" do Twojej obecnej wagi - więc też się zmobilizuję. Ale bez kartki.
    Zazdroszczę, że Cię do słodyczy nie ciągnie... Chciałabym sobie wmówić, że nie lubię, ale mi nie wychodzi.

  2. #17252
    Awatar AnekSadek
    AnekSadek jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    12-12-2017
    Posty
    4,126

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Troche pózno bo "byłam w terenie"
    Mani zdjęciowo się wytłumaczyłam to pewnie nawet po główce pogłaskała i kazała siedzieć jak najdłużej i "na pusto" do chaty nie wracać. A że ja grzeczna dziewczynka to na pusto nie wróciłam . Wydałam ponad połowę swojej tygodniówki wypadałoby się odchudzać

    Bonusia, no właśnie, potrzebne jest zaparcie i chęć. Ja nie mam ani jednego, ani drugiego. Zreszta ile tych wyrzeczeń? Nic na "P" mi nie zostało... chyba że popierdzieć! I jeszcze sobie słodyczy odmawiać? Poza tym nie mam się komu podobać, sobie się podobam, Mishi tez, szczególnie jak cos na miseczkę daje
    Opty, masz racje... niespotykanie spokojny, nie gryzie ale nigdy nic nie wiadomo!
    Nie jestem do świecidełek przywiązaną, mam pełno ale OCZKA nie wolno zgubić!

    Pada deszcz, ide zobaczyć czy wszystko ładnie rośnie [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  3. #17253
    Awatar Mania48
    Mania48 jest teraz aktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-10-2010
    Mieszka w
    Toruń
    Posty
    2,535

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Anoola no turystki zaraziły Ciebie zielonym , a ja moge sie z tego mocno cieszyc bo roslinki to sama radocha.
    I dobrze myslisz bo niesamowity człowiek jak go wyprowadzi sie z rownowagi to za siebie nie ręczy i wtedy ręka noga mózg na ścianie oko na widelcu
    Optus a ja dzis wchodze na ogrod a tam rewolucja pażdziernikowa , ucieszyłam sie bo wsio zrobione i nawet szkód nie było,troche pozgrabialismy jeno lisci i wszystko w porzadku.
    Chyba juz mało co zostało do zrobienia na zimę więc troche sie uspokoiłam ze strachem ze nie przygotuję ogrodu do zimy/
    A kociak przyleciał i miaukał okrutnie , chyba wyzywał ze wczoraj nas nie było

  4. #17254
    Awatar opty55
    opty55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    18-01-2017
    Posty
    3,866

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Maniu - a obróżkę dzisiaj ma ? Bo jakoś nie widzę...
    I dobrze, że roboty na działce "same" się robią ! Zmyślny ten pracownik, że niczego Ci nie zniszczył.
    Najczęściej mężczyźni jakieś takie "wielkie" stopy mają i więcej zadepczą niż uporządkują...
    Anulka - no tak, wiosna u Ciebie, to trzeba z nowymi roślinkami startować. Przed domem kamyki, to pewnie jakąś doniczkę uzupełniasz, albo nową dostawiłaś.
    A może w warzywka się zaopatrzyłaś ? Chociaż już wiele masz...
    Niech Ci ładnie rośnie !
    Ja dzisiaj też w ogrodzie pracowałam, ale bez wielkiego zapału - podcięłam, zagrabiłam - czekam na większe natchnienie.
    Po południu rumaka ujeżdżałam, przyjemniejsza sprawa. Tym bardziej że pogoda w sam raz na przejażdżkę.

  5. #17255
    Awatar AnekSadek
    AnekSadek jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    12-12-2017
    Posty
    4,126

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    No to się pochwale...
    Na okna nie patrzeć bo rok nie myte ale niedługo się umyją ...
    Pierwszą doniczkę miałam i szukałam pomysłu co by tu wsadzić..
    Wydaje mi się że dobrze wsadziłam.


    20210930_123915.jpeg

    Jakoś od dawna lubię wszelkiego rodzaju paprocie.
    Ta mnie zawołała i co miałam robić?
    Nic, tylko doniczkę kupić i zabrać do domu!!!


    20210930_123916.jpg


    20210930_123942.jpg

  6. #17256
    Awatar AnekSadek
    AnekSadek jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    12-12-2017
    Posty
    4,126

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Mania ale już Hani powiedziałam że ma mi przypier... jak usłyszy że się do ogrodnika wybieram. Starczy bo przeładuję!!!!
    Pochwale się znowu...

    20210930_124040.jpg


    20210930_124107.jpg


    Opty przed domem nic nie stawiam bo tam nie siedzę. Sąsiadów nie będę radować

    A moje spacerki z Misiaczkiem dają dobre rezultaty! Dziś się z jedna zgadałam ona na spacerku a okna się myły! A okien to ma ze dwa i pól raza więcej niż ja. Cena ok. No to kazałam żeby i do mnie się zjawili, dali wycenę. Co będę stare kości gimnastykować? Podobno dobrze robotę robią bo Liz już ich wcześniej miała i zawołała ponownie. Nie wiem kiedy przyjdą ale na pewno przed świętami

  7. #17257
    yoana1964 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    25-01-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    302

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    A ja dziś do roboty. A jutro do rodziców. A op poniedziałku. . . .

  8. #17258
    Awatar Bonusia
    Bonusia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    18-01-2017
    Mieszka w
    Szczecin
    Posty
    1,408

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Yoanko ja też do roboty ale jutro i tylko towarzysko się pokazać...
    W ogóle plan mam taki,że najpierw do kuzynki..potem do pracy i na końcu jeszcze do mamy...nie jest to za dobry pomysł bo muszę się pilnować,żeby za dużo się nie rozgadywać...ale tęskni mi się .
    Anusia ładny masz ten zielony zakątek...szkoda,że przed domkiem nic nie chcesz postawić bo to jednak dodaje uroku...jak będziesz wracać ze spacerku to oczy będą się uśmiechać na fajny widok przed domkiem.
    Wygodna się zrobiłaśomyć okien Ci się nie chce...trochę gimnastyki byś miała...no ale jak mówisz nie jest Ci potrzebna...to nie musisz...dobrze jak się lubi samą siebie...ja też się lubię ale chcę coś więcej zrobić dla siebie...no i żeby młodszy chłop mi nie uciekł..ha,ha,ha
    Optusiu zobacz niby ja mam zacięcie do np.gimnastyki a rower gdzieś mi umyka ..mało jeździłam...może dlatego,że na stacjonarnym ćwiczyłam i już więcej mi się nie chciało...a na dworze to więcej dużo więcej spacerków mamy.
    Maniu to super,że zaczęłaś trochę się ruszać pomału pójdzie Ci lepiej...no zwłaszcza od poniedziałku będzie harówa...ja jeszcze chyba się nie odważę...jeszcze następny tydzień pofolguję sobie..
    W niedzielę jedziemy do mojej wnusi na osiemnastkę to już taka duża dziewczyna wyrosła (dosłownie ...jest wysoka).
    Wczoraj...nie powinnam...ale bardzo na siebie uważałam i pojechaliśmy na grzyby bo w tym roku przez to ogrodzenie nie było czasu jak zaczął się wysyp...nie wiedzieliśmy czy jeszcze coś będzie..ale choć dużo jest spleśniałych to udało się nam( duża zasługa Z) uzbierać 12 l wiadro..
    Zrobiłam wczoraj sos..resztę ususzyliśmy.
    Dziś dla relaxu zapanowaliśmy wyjazd do ogrodów w Dobrzycy ale rano tak wiło i pada ł deszcz,że zrezygnowaliśmy to wzięłam się za robienie gołąbków ...a to koło południa tak pięknie się wypogodziło..i żal,że jednak nie pojechalismy.
    Za to gołąbki robią się w wolnowarze..pierwsza potrawa!
    Myslałam,że 6,5 l to chyba z wielkością przesadzam...ale nie gołąbki zajęły prawie caluśką misę...a następnym razem zrobię bigos to też dużo chcę zrobić bo wsadzę w słoiki.

  9. #17259
    yoana1964 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    25-01-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    302

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Bońcia, u mnie też wolnowar w akcji. Wieczorem przyprawiłam dużą, tylną golonkę, rano na dno wyłożyłam sporo kapusty kiszonej i na to golonkę. Włączyłam wolnowar i poszłam do pracy. Teraz jest na podgrzewaniu, bo jeszcze mężowizna z pracy nie przyjechała.

  10. #17260
    yoana1964 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    25-01-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    302

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    No, już jest

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •