Strona 411 z 1638 PierwszyPierwszy ... 311 361 401 409 410 411 412 413 421 461 511 911 1411 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 4,101 do 4,110 z 16374
Like Tree355Lubią to

Wątek: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

  1. #4101
    Goda_44 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    18-01-2017
    Mieszka w
    Wilno
    Posty
    233

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    no dopiero przed koncem pracy urwalam wolna chwilke,
    ale zaraz musze wybywac na probe, a u nas zimnica i deszcz...brrrr

    czekai i czekam na ogrzewanie, a pol rodzinki juz choruje na przeziebienie
    albo jeszcze jakis cholerny wirus sieprzyczepil z kichaniem i bolacym gardlem
    wlasnie dlatego mnie nie bylo, bo wnuczek mocno chorowal
    a synowa nie mogla wziasc chorobowe, zreszta juz jest w zaawansowanej ciazy,
    to i tak nie moglaby nosic malego, wiec ja dopatrywalam
    na dodatek, dowiedzialam sie przypadkowo, ze za moimi plecami spisano testament...
    znow nerwy, czy trudno bylo powiedziec, ze z siostra pojada?
    tu podobnie jak u Sagus z siostra "dobra komunikacja"
    a gdy grzecznie zapytalam dlaczego tak robia, to zdenerwowalam rodzicow i teraz tylko zaluje...
    no i zeby nie bylo za wesolo, to teraz tato sie rozchorowal, wiem , ze to nie serce, ale on twierdzi , ze tak
    i szykuje sie na smierc....i niech ja mam to na sumieniu
    stad ten moj dol..juz jakas rozkojazona jestem...
    Sagus, rozumiem, ze mamie treudno zmienic miejsce zamieszkania, ale myslalam , ze moze
    ma wieksze mieszkanie i moglibyscie zamieszkac razem,
    bo jezeli siostra z trudem znajduje czas na odwiedzanie mamy, to chyba jej na tym nie zalezy
    Anoolka, az 4 godziny bez internetu i czlowiek nie wie, co ma ze soba poczac....
    ale jesesmy uzaleznione od netu, osobiscie, jezeli jeszcze potrzebujesz tego do pracy
    ja raczej tak ciagle nie potrzebuje, tylko czas od czasu musze wyszukac jakies dokumenty
    czy wyslac listy, ale i tak ciagle zagladam, czasem mysle, ze gdyby zabrano mi Net,
    to bylabym bardziej produktywna w pracy
    aha, u nas ciagle nawijaja jak to w Polsce dobrze, bo bedziecie 7 lat wczesniej na emeryture wychodzic, czy to prawda?
    i czy ktorejs z was to aktualne teraz?
    no i musze znikac, wszystkim milego wieczoru pa

  2. #4102
    Awatar Mania48
    Mania48 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-10-2010
    Mieszka w
    Toruń
    Posty
    2,016

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Godus no włąsnie mnie dopadło po powrocie i juz ledwie dycham bo gardło zawalone ale to dlatego ze pociłam sie i zdzierałam z siebie ciuchy a to juz nie ta pogoda na cienkie bluzki , ale narazie jakos tuptam bo nie mam innej alternatywy .
    No o testamencie to juz nawet nie ma co gadac , ciekawe tylko czy Ciebie nie wystawią do wiatru .a szkoda tylu lat Twojej ciezkiej pracy tam .A ja juz zupełnie nie rozumiem co to sie stało ze nikt z nikim juz dogadac sie nie potrafi i to w najblizszej rodzinie , tylko atak i atak .
    Anoola wiesz ja wredota wiec nie ma na co liczyc ze jakies ludzkie uczucia we mnie .
    Sagus jakie przechlapane jak ja tyle godzin jade i tylko licze ile jeszcze godzin zeby wytrzymac , dla mnie to masakra , dzis spałąm 12 godzin ,az slubny myslał z e umarłam .moze co nieco zregenerowałam siły bo mnie tez zdziwiło to spanie .
    Ale jutro moj dyzur a potem do wracza mam zapisane i tak trzeba wracac do codziennosci.
    Optus w domu byłam 22,30 wiec zanim cos wypiłam troche sie obmyłam to i padłam .No wiadomo ze wczoraj pognałam na działke i chyba doprawiłam sie bo jeszcze kubełek truskawek mrozonych zjadłam ,No ale na balkonie przez te upały wrzosny mi poschły bo nie sadziłam ze trzeba je dowadniac jak stale pada, a tu guzik samo słonce .

  3. #4103
    Awatar Bonusia
    Bonusia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    18-01-2017
    Mieszka w
    Szczecin
    Posty
    1,128

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Z siostrami to same kłopoty!
    Moja się nie odzywa już czwarty rok..mnie to już przestało boleć ale żal mi mamy...bo to dobra dusza a siostra nie docenia!
    Tak Goda czasami bywa,że rodzina i nie można się normalnie dogadać,współczuję stresu!
    Maniu płukaj gardło wodą z sodą albo z utleniona...napewno przyniesie ulgę!
    Tak to jest Maniu,że po najdłuższym urlopie czas wracać do rzeczywistości!
    Opty jak tam po gimnastyce?
    Grzybki przerobione..nic się nie zmarnowało!

  4. #4104
    Awatar opty55
    opty55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    18-01-2017
    Posty
    3,122

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Yoanka !!!!
    Jest nasza wycieczka ! Trzeba by chyba wybrać termin i zarezerwować, tak myślę.
    Odezwij się - jak się z maratonu urwiesz.
    Maniu - nie mam słów ! Po kiego Ci teraz mrożone truskawki, jak tyle świeżych owoców dookoła ? No to masz teraz za swoje.
    Za oknem chyba wrednie teraz, bo słyszę jak po szybach zacina. Ale w południe źle nie było, dało się rowerem na gimnastykę pojechać. A prowadzącą jest moja sąsiadka !!! Nie wiedziałam, że taką znawczynię mam niedaleko ! I nawet fajnie prowadzi, bez galopady, spokojnie. Aż się zdziwiłam, że po takich minimalistycznych ćwiczeniach - byłam spocona.
    A nowa grupa zupełnie fajna, chyba tylko jeną osobę z widzenia znam, ale to nic nie szkodzi.
    Anulka - czyli te godziny bez kabelka będziesz musiała jutro nadrabiać... Bo stonka pewnie dzwoniła i zamówienia składała.
    A uzależnione od netu jesteśmy, niestety... Nie wyobrażam sobie siebie bez zasiadania wieczorem przed ekranem.
    Saguś - konkretnie musisz się z siostrą rozmówić i ustalić. Ale to Ty sama doskonale wiesz.
    Swoja drogą - szkoda, że trzeba coś ustalać...
    Goda - jaki znów testament ? I dlaczego to Ty masz być winna choroby Taty ?
    Nie dosyć się poświęcasz jeżdżąc i pracując całą rodziną na wsi ? A może jeszcze masz dopłacić za to, że własnoręcznie posiane i wypielęgnowane warzywa zabierasz do domu ?
    O losie ! Brak rodziny - źle, duża rodzina - jeszcze gorzej !
    Anulka - czas na kawę

    miłego dnia !

  5. #4105
    Awatar opty55
    opty55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    18-01-2017
    Posty
    3,122

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Jeszcze dodam, że żadnego ciastka ani cukierka na sumieniu nie mam. Zjadłam trochę miodu na osłodę.
    Jak dla mnie - dzień udany. Oby kolejne były równie stanowcze.
    No i jeszcze karimatę muszę odszukać, może ciut odnóżami pomacham...

  6. #4106
    Awatar PsiaMac
    PsiaMac jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-10-2010
    Mieszka w
    Sydney
    Posty
    1,463

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Goda, Ciebie gonia a ja sie sama gonie… No bo czasami udaje mi sie szybciej jechac do domu…
    Oj, u nas byla okropna grypa, ciagnaca sie tygodniami. Ja sie leczylam miodem i cebula i wyszlam na tym najlepiej. Moj Wietnamczyk juz chyba dwa miesiace kaszle. Bierze antybiotyki ale jak go wysmiewam… Moze na nastepny raz on sie skusi na moja cebulowo-miodowa miksture.
    Zawze Ci mowilam ze egoism wskazany! Co roku sie narobisz jak kon i masz "podziekowanie"!
    Tak, nie wiedzialam co ze soba robic. Wszystkie papierki w segregatorach, dobrze ze w torbie zawsze mam ksiazeczke sudoku
    Opty nawet z Aniolem sie smialam ze bez netu pasjanasa nie mozna ulozyc. Wiekszosc juz nadrobione, jedna stonka mi mocno skacze ale olewam. Co mam robic jak niektorzy chca niemozliwego? Zreszta mam wazniejsze zmartwienia. Wczoraj jak wrocilam z pracy to widok Ajsy mnie wystraszyl! Oczywiscie zaraz pognalam do veta, innego zreszta. Tam tez nie uznali ze to emergency i mnie wkurzyli.
    Dzieki za kawe, smakowita.

  7. #4107
    Awatar PsiaMac
    PsiaMac jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-10-2010
    Mieszka w
    Sydney
    Posty
    1,463

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    nawet nikt nie pyszczy....
    Ciezkie zycie



    b1272a_1007237900b04f558ed5901eaa71212f~mv2_d_2560_1600_s_2.jpg

  8. #4108
    Saguś jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    18-01-2017
    Posty
    493

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Anoolko- nie zmarnuje się. Masz rację! W kuchni jest najlepiej , tylko Mamuś daje w doopę bo smakołyki z lat mojej młodości wymyśla.Oczywiście , że ja to robię ale doopa rośnie Trza się zwijać. Z siorą jeszcze się nie dogadałam ale mnie jutro Ślubas porywa w góry ,więc ona będzie musiała tu być. Jest trochę lepiej, Mama moja jest bardzo dzielna ....Chciałabym być taka. Nie marudzi , ale i nie przeprasza ,że żyje i tak ma być. Całusy przekazane - dzięki !

    Chciałam na cmentarz...jutro już 6 lat jak mój niezapomniany nigdy Tatek się zabrał Ale leje ...no ta pogoda do doopy wielkiej jest No poczekam jeszcze - Ranczo u Mamy idzie ...Ona spamiętała 3 cyfrowe numery kanałów - ja NIE Mama ma jakiś wielgachny pakiet ,zresztą co się dziwić ...jedyne okienko.Ale tych kanałów w pisdu. I ...dobrze mi u Niej :
    Goda-nie mam słów. I prawdę mówiąc nie spodziewałam się tego to znaczy takiego zachowania Rodziców wobec Ciebie. U mnie nie ma nic do podziału "testamentowego", mieszkanie nawet Mamy już bardzo dawno temu notarialnie załatwiono. Może mieli więcej sprytu ? A może tak daleko nie pomyślałam?

    Emerytury u nas to ....nie chcę KLĄĆ . Kobity - 60, chłopy 65. Wrócili do starego systemu od 01.10.2017 - więc tylko możesz sobie wyobrazić co się dzieje teraz w ZUS. My jeden rocznik , więc za 3 lata , mając obliczony i wcześniej złożony kapitał początkowy -mogę składać tylko wniosek.Bo wszystkie papiery mają dostarczone. A za 3 lata ....wybory , różnie być może Emerytura będzie bardzo mała...bo jak wiesz w 1999 była u nas reforma ZUS i założono każdemu indywidualne konto. przed 1999 wszyscy byli w jednym worku. W przyszłym roku minie 10 lat jak opiekuje się Rodzicami...ale 520 zł dostałam , jak zmarł Tato....mimo, że i jednym i drugim trza było się zająć.I guzik z tego mam , bo jest to okres nieskładkowy. A żadnej pracy podjąć mi nie wolno pod groźbą - że hohohoho !!!!

    Poślę się i znikam. Pozdrówka - słonka na weekend....bo szafa jak nic. Nie cierpię takiej pogody.

  9. #4109
    Awatar yoanna1964
    yoanna1964 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-10-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    2,788

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Na maila wysłałam. Nie mam głowy i zalatana jestem

  10. #4110
    Awatar opty55
    opty55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    18-01-2017
    Posty
    3,122

    Domyślnie Odp: Pięćdziesięciolatki, odchudzamy się nadal

    Mogę się pochwalić ?
    Nie zgrzeszyłam, nawet sprawdziłam, jak się leży na podłodze. Ale na rower mnie nie wyniosło - bo prawie cały dzień pada, a teraz chyba mocniej, bo zacina po oknach.
    No i dobrałam się do orzechów włoskich, suszą się przy piecu -i kuszą.
    Saguś - i dobrze, że wyjeżdżasz, siostra będzie zmuszona - to może jakoś do niej przemówi.
    Tylko się zastanawiam, co Ty przy tej brzydkiej pogodzie będziesz w górach robić ?
    Mani jeszcze nie ma ? Pewnie klika, bo zaraz Monty.
    Yoanka - nie tylko zalatana jesteś... duużo sił na przetrwanie trudnych dni. Trzymam kciuki.
    Anulka - i co z pluszaczkiem ? Wszystko w porządku ?
    Napój na piątek - mam nadzieję, że kawę w środku znajdziesz.

    Ciesz się - weekend za parę godzin !

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •