Strona 1 z 7 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 68

Wątek: PAMIĘTAJ: Jedz aby żyć, a nie żyj aby jeść!

  1. #1
    Awatar xxxcarolxxx
    xxxcarolxxx jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    15-02-2010
    Mieszka w
    Nowy Sącz
    Posty
    266

    Domyślnie PAMIĘTAJ: Jedz aby żyć, a nie żyj aby jeść!

    "I jeszcze jeden, i jeszcze raz..."

    Co tu dużo mówić... Tym razem (w przeciwieństwie do poprzednich prób) mam zamiar zacząć porządnie ćwiczyć jeśli takiemu leniowi jak ja uda się sprawić, że ćwiczenia staną się nawykiem i że je nawet polubię, to naprawdę będzie to CUD tysiąclecia I nie pomoże tu dobranie aktywności którą lubię, bo nawet takiej wykonywać mi się koszmarnieee nie chce:P więc mam zamiar się zmuszać. Mam nadzieję że trochę pomożecie mi w tym zmuszaniu... Motywacji kompletnie brak, a jest nad czym pracować...

    Dieta: coś typu MŻ i taką mam zamiar prowadzić, ok. 1400-1500 kcal i na oko zachowywanie mniej więcej proporcji BTW na właściwym poziomie

    Poza tym chciałabym aeroby robić 2 razy dziennie przez 5 dni w tygodniu po ok. 60 min, sęk w tym, że nawet raz dziennie to dla mnie godziny medytowania, zmuszania się i motywowania na milion różnych sposobów, więc będzie ciężko jak przypuszczam... przyda się czasem porządny kop od Was!

    A tak w ogóle, to chyba jest jakiś dobry rok na chudnięcie bo ok. 10 osób z mojego otoczenia schudło i to tak, że zmienili się nie do poznania <szok> i to niektórzy z nich po latach bezowocnych prób...
    A skoro już sobie wmówiłam, że taka dobra passa istnieje, to mam zamiar i ja na tym skorzystać :P Pomożecie???

    Dzisiaj:
    60 min aerobów porannych - done!
    60 min aerobów wieczornych - to do!

    ---------- Wiadomość dodana o 21:33 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 16:14 ----------

    Uffff... Kolejne 60 min aerobów za mną... Trzeba przyznać, że nie taki diabeł straszny, jak już się wejdzie na ten orbitrek

  2. #2
    Awatar babygirl83
    babygirl83 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    25-04-2008
    Mieszka w
    Belfast
    Posty
    890

    Domyślnie Odp: PAMIĘTAJ: Jedz aby żyć, a nie żyj aby jeść!

    no dokladnie najgorzej wejsc, ale jak juz sie wejdzie to jest to nawet przyjemne

    Jak u Ciebie z waga opowiedz cos o sobie

    ---------- Wiadomość dodana o 22:21 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 22:21 ----------

    widze ze wazymy podobnie bede Cie wspierac :* mam nadzieje ze pozwolisz

  3. #3
    klusia82 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    14-05-2011
    Posty
    23
    Wpisy na blogu
    2

    Domyślnie Odp: PAMIĘTAJ: Jedz aby żyć, a nie żyj aby jeść!

    Cytat Zamieszczone przez xxxcarolxxx Zobacz posta
    "I jeszcze jeden, i jeszcze raz..."

    Co tu dużo mówić... Tym razem (w przeciwieństwie do poprzednich prób) mam zamiar zacząć porządnie ćwiczyć jeśli takiemu leniowi jak ja uda się sprawić, że ćwiczenia staną się nawykiem i że je nawet polubię, to naprawdę będzie to CUD tysiąclecia I nie pomoże tu dobranie aktywności którą lubię, bo nawet takiej wykonywać mi się koszmarnieee nie chce:P więc mam zamiar się zmuszać. Mam nadzieję że trochę pomożecie mi w tym zmuszaniu... Motywacji kompletnie brak, a jest nad czym pracować...

    Dieta: coś typu MŻ i taką mam zamiar prowadzić, ok. 1400-1500 kcal i na oko zachowywanie mniej więcej proporcji BTW na właściwym poziomie

    Poza tym chciałabym aeroby robić 2 razy dziennie przez 5 dni w tygodniu po ok. 60 min, sęk w tym, że nawet raz dziennie to dla mnie godziny medytowania, zmuszania się i motywowania na milion różnych sposobów, więc będzie ciężko jak przypuszczam... przyda się czasem porządny kop od Was!

    A tak w ogóle, to chyba jest jakiś dobry rok na chudnięcie bo ok. 10 osób z mojego otoczenia schudło i to tak, że zmienili się nie do poznania <szok> i to niektórzy z nich po latach bezowocnych prób...
    A skoro już sobie wmówiłam, że taka dobra passa istnieje, to mam zamiar i ja na tym skorzystać :P Pomożecie???

    Dzisiaj:
    60 min aerobów porannych - done!
    60 min aerobów wieczornych - to do!

    ---------- Wiadomość dodana o 21:33 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 16:14 ----------

    Uffff... Kolejne 60 min aerobów za mną... Trzeba przyznać, że nie taki diabeł straszny, jak już się wejdzie na ten orbitrek
    hejka 60 min na orbitreku to naprawdę wypas ja najdlużej wytrzymałam 35 min ale za to zrobiłam sobie po 2 sesje ,z tym że teraz zaprzestałam ćwiczyć ,bo to był orbitrek mojej przyszłej teściowej ,ale teraz ,a dokładnie po wypłacie mam zamiar sobie kupić taki :-) i na pewno będę korzystać z niego codziennie ,bo to świetna sprawa jest.
    Także na pewno będę cię motywować ,powodzenia i wytrwałości życzę.

  4. #4
    Awatar xxxcarolxxx
    xxxcarolxxx jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    15-02-2010
    Mieszka w
    Nowy Sącz
    Posty
    266

    Domyślnie Odp: PAMIĘTAJ: Jedz aby żyć, a nie żyj aby jeść!

    Hmm dzięki dziewczyny że wpadłyście wsparcie jak najbardziej potrzebne i ja również chętnie pomogę wagowo tak jak widać na suwaczku, czyli początkowo 85, teraz 84. Hmm no ja muszę powiedzieć że sama bym siebie nie podejrzewała o taką wytrwałość żeby na tym draństwie 60 min wytrwać a tu raz, drugi, trzeci i... powoli zaczynam się przekonywać z mojego doświadczenia wychodzi na to, że stopniowe zwiększanie od iluś tam minutek to nie dla mnie, bo jak nie zobaczę rezultatów to mnie nie zmotywuje, więc od razu wolę z grubej rury, po 60 min, a mam nadzieję że za to od razu zobaczę jakiekolwiek efekty i będzie mnie to nakręcać

    a coś o sobie: studiuję sobie właśnie, na studiach mam sporo roboty, ale koniec zasłaniania się tym, bo dla chcącego nic trudnego, więc i studia, i dieta się zmieści - tylko trzeba się dobrze zorganizować

  5. #5
    Awatar kalinak
    kalinak jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-07-2010
    Mieszka w
    Sochaczew
    Posty
    1,357

    Domyślnie Odp: PAMIĘTAJ: Jedz aby żyć, a nie żyj aby jeść!

    Cytat Zamieszczone przez xxxcarolxxx Zobacz posta
    Pomożecie???
    Pomożemy!

    Witaj!
    Po 1- podoba mi się twoja diete bo jest RACJONALNA. Brawo!
    Po 2- dzisiejsze ćwiczenie- super! Gratki olbrzymie
    Po 3- i tu mam zastrzeżenie. Z własnego doświadczenia wiem, że przymuszanie się jest dobre na krótki okres. Może zamiast zmuszania się powinnaś poszukać jakieś formy aktywności, która sprawia XCi przyjemnoeść np. rower, pływanie, taniec etc. Mówie to z dobrego serca aler mimo wszystko trzymam kciukasy i życzę powodzenia w dalszej walce


    ---------- Wiadomość dodana o 19:58 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 19:57 ----------

    Cytat Zamieszczone przez xxxcarolxxx Zobacz posta
    studiuję sobie właśnie,
    Mogę wiedzieć co? Ja się dopiero wybieram więc poszukuje przyszłości

  6. #6
    Awatar xxxcarolxxx
    xxxcarolxxx jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    15-02-2010
    Mieszka w
    Nowy Sącz
    Posty
    266

    Domyślnie Odp: PAMIĘTAJ: Jedz aby żyć, a nie żyj aby jeść!

    Kalinak witam serdecznie!
    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że przymuszanie do ćwiczeń na dłuższą metę mi nie wyjdzie, ale póki co chcę wyrobić sobie taki nawyk codziennego ruchu po latach leżenia na kanapie to troszkę trudne. Kiedyś lubiłam rower/rolki <- to w ogóle kocham/basen/badminton, zresztą ten orbitrek też lubiłam... KIEDYŚ. Tylko sęk w tym że teraz traktuję to wszystko jak narzędzie do zgubienia kg, a nie jako przyjemność i zrobienie czegoś dla siebie, wobec czego każda aktywność mnie szybko męczy i nudzi. Potrzebuję tylko zmienić moje głupie nastawienie nad czym próbuję usilnie pracować

    A studiuję sobie ekonomię na UJ. I cóż... Pomyłka mojego życia to mało powiedziane ekonomii wręcz nienawidzę co oczywiście odbiło się na wadze dzięki całorocznemu zajadaniu smutków, bo do tej pory starałam się trzymać tak żeby chociaż nie przekraczać 80... A jak jest, każdy widzi...
    Tak naprawdę moim marzeniem od zawsze była filologia ang. specjalizacja translatorska. Ale uległam głupiemu gadaniu, że filologów ang. to jest dzisiaj tylu, że ooohoho... I wylądowałam na beznadziejnej ekonomii, zmarnowałam rok swojego życia i właśnie stwierdziłam, że dość tego, nie będę słuchać już "dobrych" doradców, tylko biorę sprawy w swoje ręce i od października zaczynam filologię. Rok w plecy, ale na dłuższą metę bym chyba tego psychicznie nie wytrzymała, więc myślę że to dobra decyzja. Zresztą - cieszę się nią jak dziecko i z największą przyjemnością przypominam sobie wszystko z angielskiego moja rada: nie patrz na praktycyzm, a na zamiłowania - tylko robiąc coś z pasją masz szansę stać się naprawdę dobra w tym co robisz - a to klucz do sukcesu

  7. #7
    Awatar kalinak
    kalinak jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-07-2010
    Mieszka w
    Sochaczew
    Posty
    1,357

    Domyślnie Odp: PAMIĘTAJ: Jedz aby żyć, a nie żyj aby jeść!

    Cytat Zamieszczone przez xxxcarolxxx Zobacz posta
    co oczywiście odbiło się na wadze dzięki całorocznemu zajadaniu smutków
    a to akurat bardzo popul;arne zjawisko a ja sama też wiem coś o tym, także rozumiem...
    Cytat Zamieszczone przez xxxcarolxxx Zobacz posta
    i od października zaczynam filologię
    i bardzo dobrze. Pomyśl sobie co by było, gdybyś po skończeniu tej ekonomi zaczęła pracować w zawodzie i codziennie rano budziła się z myślą: O nie znów ta praca, chodziła do niej z niechęcią itd. tak można zmarnować sobie całe życie, bo ważne jest by robić to co się lubi i co Ci sprawia przyjemność. Ja Cię jak najbardzoiej popieram. Sama osobiście wybieram się na geodezję, choc też bardzo dużo ludzi, których spotykam mówi mi: "teraz wszyscy tam idą" albo "geodezja? a nie lepiej jakieś budownictwo?" ale ja wiem, że na takim kierunku też bym się tylko męczyła, także wierze mocno w to, że należy żyć w zgodzie ze samym sobą

  8. #8
    Awatar xxxcarolxxx
    xxxcarolxxx jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    15-02-2010
    Mieszka w
    Nowy Sącz
    Posty
    266

    Domyślnie Odp: PAMIĘTAJ: Jedz aby żyć, a nie żyj aby jeść!

    Cytat Zamieszczone przez kalinak Zobacz posta
    i bardzo dobrze. Pomyśl sobie co by było, gdybyś po skończeniu tej ekonomi zaczęła pracować w zawodzie i codziennie rano budziła się z myślą: O nie znów ta praca, chodziła do niej z niechęcią itd. tak można zmarnować sobie całe życie, bo ważne jest by robić to co się lubi i co Ci sprawia przyjemność. Ja Cię jak najbardzoiej popieram. Sama osobiście wybieram się na geodezję, choc też bardzo dużo ludzi, których spotykam mówi mi: "teraz wszyscy tam idą" albo "geodezja? a nie lepiej jakieś budownictwo?" ale ja wiem, że na takim kierunku też bym się tylko męczyła, także wierze mocno w to, że należy żyć w zgodzie ze samym sobą
    I właśnie tak sobie pomyślałam - co skończyło się podsumowaniem, że nie chcę ekonomią się zajmować ani naukowo, ani (tym bardziej!) zawodowo i oczywiście, że należy żyć w zgodzie z samym sobą. Niby taki banał, ale bardziej prawdziwy, niżby się mogło wydawać.

    A teraz do rzeczy:
    Wczoraj zaliczone tylko 1 x 60 min orbitreka, bo niestety rano miałam wyjazd, a o 3.00 mi się nie uśmiechało wstać żeby wyrobić swoją dzienną normę xD obiecuję poprawę i dzisiaj już się postaram, żeby było wg planu :P miłego dnia!

    ---------- Wiadomość dodana o 21:19 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 09:58 ----------

    Właśnie przystępuję do wieczornych aerobów pograłam sobie trochę w badmintona, ale tego to nawet za rozgrzewkę nie mogę policzyć, bo w zasadzie tylko stałam w miejscu dietka poszła dobrze, myślałam, że wyjdzie za dużo i cały dzień chodziłam przybita tą myślą, ale okazuje się, że całkiem pięknie udało mi się zmieścić w limicie kcal
    a jak mnie dzisiaj ciasto kusiło oj... i lody, które na moich oczach sobie bracia z mamą jedli w najlepsze... aż mnie skręcało :P ale się nie dałam! za to poddałam się przy młodych ziemniaczkach które na domiar złego były z pewnością polane jakimś tłuszczem (znając babciną kuchnię... ). Ale w limicie kcal się zmieściły, więc ok - w końcu w mojej diecie pozwalam sobie na małe grzeszki, żeby nie czuć jakiegoś strasznego reżimu, bo jak dla mnie to prosta droga do szybkiego załamania się. Żeby nie było - nie mam zamiaru się ciągle tym usprawiedliwiać i jeść co popadnie ale to założenie jest po to, żeby jakieś tam odstępstwa od diety mi nie zachwiały całością planu, byle do przodu!

  9. #9
    Awatar xxxcarolxxx
    xxxcarolxxx jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    15-02-2010
    Mieszka w
    Nowy Sącz
    Posty
    266

    Domyślnie Odp: PAMIĘTAJ: Jedz aby żyć, a nie żyj aby jeść!

    Witam witam i pozdrawiam serdecznie! kochana, jeszcze mnie do 58 dogonisz, wszystko przed nami a na dukanie chyba się chudnie w miarę szybciutko, więc kto wie co to będzie :P dobrej nocki!

  10. #10
    Awatar xxxcarolxxx
    xxxcarolxxx jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    15-02-2010
    Mieszka w
    Nowy Sącz
    Posty
    266

    Domyślnie Odp: PAMIĘTAJ: Jedz aby żyć, a nie żyj aby jeść!

    Oj to musisz wysoka być jeśli takie bmi bo ja to raczej się nie mam czym w tej kwestii chwalić, dlatego ta waga przy moim wzroście to ekhem... Pomińmy temat właśnie się zbieram do wieczornego orbitreka, także do zobaczenia za jakąś godzinkę! no chyba że zrobię HIIT, bo trochę powęszyłam, poczytałam i nie powiem, dosyć mi się ten trening podoba, a na spalanie tłuszczu podobno najlepszy. Z tym że tu jest mały problem tego typu że na orbitreku ciężko osiagnąć tętno max. Ale spróbujemy

    ---------- Wiadomość dodana o 21:17 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 19:33 ----------

    5 dzień diety:

    Dzisiaj zjedzone: 1480 kcal

    Trenowałam jednak HIIT, a nie aeroby (ich monotonia mnie strasznie nudzi), więc zaliczone 25 min High-Intensity Interval Training - czyli dozwolone maximum

    Jednak ćwiczonka coś dają, bo spadło:
    -2 cm pod biustem 96 -> 94
    -3 cm w talii 96 -> 93
    -3.5 cm w biodrach -> 115 -> 111.5
    -1 cm w biuście 114 -> 113
    i nawet (o dziwo!) -1 cm w udzie 66 -> 65

    I -2 kg na wadze a to wszystko mierzone na obecną godzinę - czyli wieczorem, po całym dniu, a nie rano jak to powinno być miałam się ważyć co tydzień i mierzyć co miesiąc, no ale nie mogłam się powstrzymać, zwłaszcza, że czułam spadki po sobie i byłam niezmieeeernie ciekawa czy to moja autosugestia, czy jednak się przełoży na centymetry

    Lecę zmieniać strażnika wagi, coby już tak nie straszył!

Strona 1 z 7 1 2 3 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •