Strona 1 z 18 1 2 3 11 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 176

Wątek: Ciasteczko kontra waga - ostateczne starcie gignatów.

  1. #1
    Awatar ciasteczkowa_rozkosz
    ciasteczkowa_rozkosz jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-08-2010
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    826

    Domyślnie Ciasteczko kontra waga - ostateczne starcie gignatów.

    Cześć, jestem Ola i mimo, że mam dopiero 16 lat to mogę pochwalić się niezłym doświadczeniem z odchudzaniem.
    Próbowałam wielu diet, jednak tylko racjonalna dieta MŻ zdaje u mnie egzamin.
    Otóż jeszcze w lutym ubiegłego roku wazyłam 105 kg przy wzroście 170cm, ale się zaparlam i postanowiłam, że już nigdy nikt nie zarzuci mi, że jestem gruba, a ja nigdy nie będę się wstydziła kupując w sklepie coś niezdrowego do jedzenia/ picia lub jedząc cokolwiek, choćby to było jedynie jabłko. Bo kiedyś sie wstydziłam.
    Był nawet czas, kiedy przez swoją wagę, zaczęlam powoli chowac się w domu, a myśl o przejściu przez szkolny korytarz napawala mnie takim strachem, że calą lekcje potrafilam myślec tylko jak zrobić to na tyle szybko, by nikt mnie nie zauwazyl i nie wyśmiał.
    Oczywiście podczas zakupów nie bylo lepiej. Moje koleżanki nosiły rurki, krotkie spodenki, spodniczki, sukienki ,a ja modliłam się, by wejśc w największy rozmiar najszerszego fasonu jeansów z bigstara, bo o jenasach z innych sklepów to jedynie mogłam pomarzyć ewentualnie mogły mi się przyśnić, bo nawet nie miałam odwagi spojrzec na nie na sklepowym wieszaku.
    Od tamtej pory minął ponad rok. Ale prawdziwe odchudzanie rozpoczęłam dopiero pod koniec sierpnia. To i tak szmat czasu.
    Były sukcesy i porażki, upadki, kompulsy, głodówki, katorżnicze ćwiczenia, wycieńczenie organizmu, rozregulowanie pracy żołądka. Nie zawsze odchudzalam się mądrze i zdrowo. W pewnym momencie wpadłam w trans i nie jadłam prawie nic, wciąz bylo mi zimno, lezałam i nie mialam sily się ruszyć, przesypialam całe popoludnia i noce, nabawiłam się anemii, z która zmagam się do tej pory. Na szczęscie byli przy mnie rodzice, ktorzy w odpowiednim momencie zareagowali i zapobiegli nieszczęściu. Od tamtych wydarzeń minęło prawie pół roku.
    Zaczęłam normalnie się odżywiać, uregulowala się praca żolądka, czuję się znacznie lepiej, choć prawdopodobnie nadal mam anemie, moja waga waha się między 77 a 80 kg.
    Od ubiegłego poniedziałku postanowilam, że czas stanąc do ostatniej walki o zdrowie i szczupłe ciało i staram się jak tylko mogę.
    Pewnie,że nie wszystko mi się udaje, że na poczatku nie odstawie wszystkiego, ale mam nadzieję, że powoli się rozkręcę i z każdym dniem będzie mi łatwiej
    Mam wiele słabości: słodycze, czekolada, lody, chipsy, orzeszki, fastfoody, cola, domowe obiady mojej babci. Nie pomaga fakt, że mój brat i tato objadają się samymi niezdrowymi daniami/ przekąskami bez żadnych konsekwencji, babcia codziennie raczy nas swoimi obiadami, a mama po obiedzie nie je już nic, więc jak tu z nią się odchudzać ?
    Dotychczas podczas odchudzania ćwiczylam na orbitreku i dopóki chodzilam do gimnazjum dwa razy w tygodniu chodzilam na trening koszykowki i piłki ręcznej. Teraz nie ma treningów, orbi się rozleciał, a ja wstydzę się iść na basen lub na fitness.
    Od września jednak czeka mnie tygodniowo jeden w-f na basenie i plakać mi się chce. Nie byłoby tak źle, bo nie jestem już bardzo gruba, tylko że... no właśnie wisi mi skóra na brzuchu ;/ no i generalnie jakoś tak mi wstyd, nawet w jednoczęściowym kostiumie.
    Już kiedyś założyłam swój wątek,ale nie dbalam o niego, nie pisałam, wówczas nawet się nie odchudzałam. Teraz mam inne założenia, nie chce schudnąć w dwa tygodnie.
    Chcę tu pisac co zjadłam, choćby miala to być paczka chipsów i ciastka, których oczywiście nie planuję, ale skąd mam wiedzieć co się stanie ? Chcę być szczera wobec siebie i Was. Mam nadzieję, że spotkam tu Motywatorów i sama w przyszłości będę mogła takowym zostać
    Jeśli przeczytałeś/łaś całość , gratuluję ! Bo straszna ze mnie gaduła i często gęsto zbiera mi się na melancholijne wywody, nie chcą męczyć nimi bliskich, wyżyję się tutaj
    A więc pozdrawiam i STARTUJĘ !

  2. #2
    peszka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    23-07-2008
    Mieszka w
    Garwolin
    Posty
    1,651

    Domyślnie Odp: Ciasteczko kontra waga - ostateczne starcie gignatów.

    Wiem mniej więcej, jak możesz wyglądać, bo mam tyle samo wzrostu, ale też rozumiem Twoje samopoczucie. W moim wieku 77 to jest miła liczba, w Twoim - nadal za dużo (bo inne są kryteria i więcej wymagasz).

    Proponuję ćwiczenia. Bieganie, rower. Chodzenie i marsz. Jeśli ubierzesz się na cebulkę, pomimo upałów itd, to i na skórę to nieźle podziała.

    Nie martw się tym basenem, tylko się z niego ciesz i korzystaj.

    Poproś rodziców, żeby Ci pomogli. Z babcią trzeba walczyć. Im to lepiej wyjdzie.
    Wiem coś o tym, bo jak moja córka zaczęła tyć, wprowadziłyśmy "dni słodyczowe" (słodkości tylko w weekendy i święta) i niejedzenie po godzinie 20-ej.) Moja mama uparcie wjeżdżała do nas z szarlotką i innymi cudami w tygodniu. Nie wiem, czy to kwestia genów (po ojcu), czy dzięki temu, co wtedy przeprowadziłyśmy - Peszkówna jest teraz szczupła, ma umiar w jedzeniu, ale je wszystko, na co ma ochotę, tylko nie zawsze zjada do końca. Nie rzuca się na jedzenie jak ja.
    Myślę, że u Ciebie też nie jest za późno. Wyrobienie nawyków daje rezultaty w każdym wieku. Ja teraz nie jem w ogóle słodyczy, choć wcale mi to na figurę nie pomaga, ale za to cera - odżywa z każdym dniem. Ale jem w sobotę lody i jest tylko warunek, że raz, a nie całą sobotę. (założyłyśmy się o martensy - jak przetrwam taki rok bez słodyczy, to kupuję sobie, a jak padnę - córce). I powiem Ci, że jeśli pozwolę sobie raz na te słodkości, to fura batoników, ciasta, wafelków - codziennie pójdzie. Ale zakaz to zakaz

    Z tych rzeczy, do których masz słabość, domowe obiady są raczej pozytywne. Zjedz połowę i powiedz, że nie możesz. Albo mięso i sałatkę, albo ziemniaki i sałatkę. Babcia będzie się obrażać - trudno. Sposób Twojej mamy jest też dobry, jeśli ten obiad jest o 16-17, to potem spokojnie przeżyjesz o jabłku, bananie albo jogurcie. Ale wtedy zjedz obiad cały. Jeśli jest dwudaniowy, powiedz, że zupę zjesz na kolację i ją zjedz za trzy godziny. Jesteś młodziutka, Twój metabolizm, pomimo błędów w odchudzaniu na pewno pracuje nieźle, więc spokojnie dasz radę.

    Powodzenia!
    "- Witam, ile pani waży? - Różnie..."lato 2005 - 103kg >>>---> lato 2006 - 67kg2006 - 2009 - w granicach 67/73, obecnie... 91!
    Peszki stękanie na odchudzanie
    Ćwiczysz? Dorzuć swoje pięć minut, a będzie Ci policzone

  3. #3
    Awatar XkagaX
    XkagaX jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-06-2009
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    7,824

    Domyślnie Odp: Ciasteczko kontra waga - ostateczne starcie gignatów.

    Cześć Olka
    Wiesz, że jestem
    Ściskam

  4. #4
    Awatar ciasteczkowa_rozkosz
    ciasteczkowa_rozkosz jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-08-2010
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    826

    Domyślnie Odp: Ciasteczko kontra waga - ostateczne starcie gignatów.

    Witajcie
    Peszko, dziękuję za to co napisałaś. Mam jako takie pojęcie jak powinno wyglądać moje zdrowe odchudzanie jednak wiedzieć a robić to dwie rózne sprawy
    Wiem też, że jeśli się zaprę i coś postanowie będę się tego trzymała. Teraz postanowiłam pozbyć się tych 10 kg i zrobię to
    Co do metabolizmu to mój nieźle szwankuje, a przynajmniej szwankował. Poziom mojego tsh jest w górnej granicy normy, no ale ...
    Sposób mojej mamy jest dobry dla niej, czyli osoby która spędza większość dnia za biurkiem, a weekendy na uczelni siedząc no stop przez 12 godzin. Ja natomiast jestem aktywną osobą, a ostatni rok spędziłam w ciągłym ruchu, jak nie w-f/ trening/ domowe ćwiczenia na orbim ,to do tego nauka, nauka, nauka. Byłam wykończona, ale powiem szczerze, że po miesiącu słodkiego lenistwa, teraz brakuje mi tego zabójczego tempa
    Staram się nie wyeliminować wszytskiego, bo pewnie po zakończeniu diety rzuciłabym się na wszystko i w krótkim czasie z nawiązką nadrobiła zgubione kilogramy, a tego nie chcę

    Kagii, znalazłaś mnie !!
    Wiem, wiem.. Bez Ciebie i Moni już dawno bym się poddała, więc dziękuję :*

    Dziś wreszcie wyszło słoneczko ! Z jedzonkiem jak na razie ładnie, ale konkrety wieczorem

  5. #5
    Awatar XkagaX
    XkagaX jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-06-2009
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    7,824

    Domyślnie Odp: Ciasteczko kontra waga - ostateczne starcie gignatów.

    Tak, ale jakoś nasze baty, że za mało jesz skromniutko sobie do serca brałaś Ale wiem, że już przeszło, więc się nie czepiam
    No to czekam na raporcik wieczorkiem
    A jak tam z ruchem? Stepper jeszcze Ci działa czy też się rozleciał?

  6. #6
    Awatar ciasteczkowa_rozkosz
    ciasteczkowa_rozkosz jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-08-2010
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    826

    Domyślnie Odp: Ciasteczko kontra waga - ostateczne starcie gignatów.

    Cytat Zamieszczone przez XkagaX Zobacz posta
    Ale wiem, że już przeszło
    Niestety
    Cytat Zamieszczone przez XkagaX Zobacz posta
    Stepper jeszcze Ci działa czy też się rozleciał?
    Stepper już dawno pożegnał się z życiem.
    Orbitreka też rozwaliłam... wszystko przeciwko mnie !
    Babcia piecze właśnie karpatke ... ;|

    Dziś było:
    11 - kanapka z plastrem polędwicy sopockiej, plastrem sera żołtego, dwoma plastrami pomidora, kawa z mlekiem
    15 - skrzydełko kurczaka pieczone bez dodatku tłuszczu + dwa średniej wielkości ziemniaki + surówka
    17 - garść malin i mały banan
    20 - jeden średniej wielkości pomidor + mała czerwona cebulka + przyprawy +łyzeczka śmietany + piętka chleba

    Ruch :
    sprzątanie + zrywanie malin z ogródka

    No cóż... mogło być lepiej

  7. #7
    Awatar XkagaX
    XkagaX jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-06-2009
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    7,824

    Domyślnie Odp: Ciasteczko kontra waga - ostateczne starcie gignatów.

    Dla mnie dziś było ok, choć skoro obiad był malutki to powinnaś na śniadanie zjeść dwie kanapki przynajmniej I ani mi się waż nie brać odpowiednio dużo jedzonka do ust bo strzelę focha

  8. #8
    Awatar ciasteczkowa_rozkosz
    ciasteczkowa_rozkosz jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-08-2010
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    826

    Domyślnie Odp: Ciasteczko kontra waga - ostateczne starcie gignatów.

    Nie dałam rady zjeśc więcej na śniadanie, zalałam kawą i zaczęłam sprzątać
    Jutro kolejny dzień odchudzania, powoli zaczynam się w to wkręcać, szkoda tylko, że nie mam na czym ćwiczyć .. :|
    Oczywiście Kagi, będę jadła odpowiednie porcje Postanowiłam nie żałowac sobie owoców i warzyw, bo zawsze, gdy sie odchudzalam moje posilki były tak ubogie w jakiekolwiek witaminy, że zaraz zapadały mi się policzki, wypadały włosy a cera stawała się blada i sucha. Sprobuję nawet chrupać marchewkę, za ktorą nie przepadam

    Ok, idę do łóżka, buziaczki

  9. #9
    Awatar XkagaX
    XkagaX jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-06-2009
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    7,824

    Domyślnie Odp: Ciasteczko kontra waga - ostateczne starcie gignatów.

    Cytat Zamieszczone przez ciasteczkowa_rozkosz Zobacz posta
    Postanowiłam nie żałowac sobie owoców i warzyw
    No to trzymam Cię za słowo
    A lubisz aerobiki? Ja uwielbiam ćwiczyć w domu z filmikami, a że nie mam tu żadnych sprzętów to też innego wyjścia nie mam

  10. #10
    Awatar ciasteczkowa_rozkosz
    ciasteczkowa_rozkosz jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-08-2010
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    826

    Domyślnie Odp: Ciasteczko kontra waga - ostateczne starcie gignatów.

    Witam w niedzielne popołudnie !
    Pogoda nie zachwyca, ale lepsze to niż deszcz i burze..
    Jak na razie z jedzonkiem idzie nieźle, ale o tym wieczorem

    Aerobic lubię, ale na samotne ćwiczenia przed ekranem komputera się nie skuszę
    Planuję za to jakąś wycieczkę rowerową

Strona 1 z 18 1 2 3 11 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •