Pokaż wyniki od 1 do 1 z 1

Wątek: Pokochać siebie, by inni pokochali

  1. #1
    Awatar Igla_w_stogu
    Igla_w_stogu jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-03-2014
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1

    Smile Pokochać siebie, by inni pokochali

    Witam szanowne forumowiczki i forumowiczów

    Z tej strony 27letnia jeszcze-nie-Igiełka Jestem tutaj już chyba po raz 3ci.
    Na Dzień kobiet postanowiłam zafundować sobie male zakupy. Zakupy naprawdę okazały się małymi - NIC nie kupiłam. Igła się przegła...bo tak zgrubła. Kolokwialnie mówiąc. I tak oto stanęłam dziś na wagę. Nigdy w życiu NAGO tyle nie ważyłam. Wiedziałam, że jest źle, ale to było jak kubeł zimnej wody.

    Myśli o podjęciu odchudzania: milion

    Próba z efektem: 1 / Efekt: -16kg
    Efekt uboczny: zaburzenia miesiączkowania, prawdopodobna utrata masy mieśniowej - uraz kolana (operacja), zwiotczenie skóry (dobrze wyglądałam tylko w ubraniu), ważenie się codziennie-kilka x dziennie / Efekty pozytywne: z rozmiaru XL/L w M/S, komplementy znajomych naprawdę liczne
    czas trwania efektu: 0 dni,tygodni,miesięcy / dlaczego? : brak motywacji, osiągnięcie wyznaczonego celu (ale nie w 100%), zaburzenia które trzeba było wyrównać (i poleciało dalej...)

    jak to teraz czytam to aż smutno się robi... moich dawnych współodchudzaczek już tutaj nie ma (mam nadzieję, że nie wracaja, bo wyglądają pięknie, zgrabnie i dobrze czują się we własnym ciele) więc i profil nowy, echh...

    jak jem teraz?

    Nie myślę o tym co jem, nie myślę o tym kiedy, może to być nawet 10 posiłków dziennie. Mam teraz bardzo ciężki okres na studiach, które próbuję skończyć. Czeka mnie jeszcze 6 kolokwiów i 7 egzaminów, latanie do dziekanatu, po podpisy, podania, rozliczanie. Bardzo dużo nauki. Potrafię ucząc się - zjeść całe ptasie mleczko jednego dnia. Nawet nie wiem kiedy... Tyję w zastraszającym tempie. W styczniu zeszłego roku ważyłam równo 10kg mniej. Przeraża mnie to głównie z powodu moich kolan, ale o tym może już później...

    co powinnam zmienić w postrzeganiu diety? Na pewno zapomnieć o wadze na cały tydzień i nie myśleć o jedzeniu 24h/7. Przyjmowało to zazwyczaj rozmiar OBSESJI ... ;/ A dalej... nie wiem.
    NEED HELP!

    Dodam, że:
    jestem wegetarianką (jedzącą jednak ryby i galaretki - z powodu kolan)
    wysiłek fizyczny, który toleruję: rower, basen, taniec. Co nie znaczy, że to robię...
    Wszelkie rady w tych kwestiach BARDZO mile widziane!

    Koniec smęcenia! Dziękuję tym, którzy dotrwali.

    START 9.03.2014 74,1kg
    Mam nadzieję, że znajdę tutaj kogoś, z kim odchudzanie przestanie być taką mordęgą To oczywiste, że możecie liczyć na moje wsparcie, zaraz przeszukam forum i Was znajdę


    Iws
    Ostatnio edytowane przez Igla_w_stogu ; 09-03-2014 o 12:07

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •