Strona 33 z 51 PierwszyPierwszy ... 23 31 32 33 34 35 43 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 321 do 330 z 503
Like Tree96Lubią to

Wątek: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 12

  1. #321
    Awatar wisienka_z_tortu
    wisienka_z_tortu jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-11-2012
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    2,154
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 11

    Cytat Zamieszczone przez ciastek Zobacz posta
    Wiem, co zrobię na maraton...3 gary pomidorówy...1 dla Tardis, 1 dla Siy i 1 dla reszty
    Aaa... nooo...taaa... co to ja chciałam... hmmm... ten dla reszty anektuję ja

    Mój sernik jest śliczny, pachnie ślicznie i zaśliniłam całą kuchnię. Kurna no! Stygnie.

  2. #322
    Awatar siyanda
    siyanda jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    29-12-2007
    Posty
    1,911
    Wpisy na blogu
    5

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 11

    Cytat Zamieszczone przez wisienka_z_tortu Zobacz posta
    Aaa... nooo...taaa... co to ja chciałam... hmmm... ten dla reszty anektuję ja
    Ciastek, słyszysz ?
    Cztery gary musisz przywieźć na metę !!!



    Cytat Zamieszczone przez wisienka_z_tortu Zobacz posta
    Mój sernik jest śliczny, pachnie ślicznie i zaśliniłam całą kuchnię. Kurna no! Stygnie.
    To znaczy, że jutro nie będzie sernika
    Jak bez kalorii to nie żałuj sobie ino cały zjedz


    A co jajców - kiedy byłam mała, jeździłam do moich kochanych Dziadków (których już nie ma) i Dziadkowie mieli stadko kur, świnię, gęsi, zające, indyki, mleko od krowy ach ... no i Dziadzio karmił te swoje kurki zieloną kończyną, ścinał im pokrzywę, sypał ziarna (albo pasze już nie pamiętam) i co najlepsze (!!!) codziennie z nimi wychodził gromadką na polanę i one miały dwa razy dziennie specjalne karmienie w najbardziej zielonym miejscu na świecie I pomyśleć, że dla mnie to wtedy było takie oczywiste, że są jajka ... teraz nie mam możliwości u siebie w mieście kupowania jaj ze wsi, musiałaby to być też zaufana osoba, a nie taka co udaje, że jaja ma "swoje" tzn. od swoich kur .
    Never give up !!! Ćwiczę, chudnę, zmieniam się !

  3. #323
    Awatar ciastek_usuniety
    ciastek_usuniety jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-02-2008
    Posty
    7,912
    Wpisy na blogu
    2

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 11

    O Yogi jest
    Ja tylko na moment...zrobię i 5 garów, ale pomidorówa do odbioru w ogródku
    "To, co dają za d a r m o, na ogół nic nie jest warte. "
    - Małgorzata Musierowicz

  4. #324
    Awatar siyanda
    siyanda jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    29-12-2007
    Posty
    1,911
    Wpisy na blogu
    5

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 11

    Cytat Zamieszczone przez ciastek Zobacz posta
    Ja tylko na moment...zrobię i 5 garów, ale pomidorówa do odbioru w ogródku
    Spryciara
    A tak na marginesie to właśnie mam w zakładce na jutro to danie, tylko nie wiem czy ja dam radę zjeść dużo brokuła - jutro Ci napiszę jak smakowało [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Never give up !!! Ćwiczę, chudnę, zmieniam się !

  5. #325
    Awatar wisienka_z_tortu
    wisienka_z_tortu jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-11-2012
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    2,154
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 11

    Kasza gryczana z olejem lnianym jest pycha.
    Brokuły z olejem lnianym są pycha.
    Jakby nie liczyć to suma tych dwóch pych musi być pycha!

    Smacznego Siy!

    A mój sernik... nieee, to nie o to chodziło.
    1. za mało słodyczy za dużo cytryny
    2. za dużo białek jaj i wyszła serowa pianka - nie lubię sernika o takiej konsystencji
    ale ale... sernik zniknie tam gdzie zniknąć powinien, jakem Wisienka! O! Jutro kawałek, i pojutrze... tak, dam mu radę
    Uczymy się na błędach, uczymy się, z przyjemnością

  6. #326
    Awatar Yoginka77
    Yoginka77 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    30-10-2010
    Mieszka w
    Bydgoszcz
    Posty
    5,923
    Wpisy na blogu
    43

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 11

    hej.. no kurde zmęczona jestem to fakt, dużo wrażeń
    a jeszcze do tego jestem przedokresowa i od dwóch dni mam migrenę :/

    No to tego, najpierw byłam w głownej jednostce na szkoleniu BHP i takie tam rózne. Zeszło z 2,5 godziny, cała masa oświadczeń do wypełnienia i podpisania przy okazji.
    Okazało się, że do tego samego budynku jest jeszcze jedna dziewczyna więc potem pojechałyśmy razem. Z tym, że ona do administracji a ja do prewencji. No ale najpierw rozmowa z komendantem a właściwie z zastępcą bo głowny na urlopie. W okienku wszyscy zdziwieni jakie stażystki nikt nic nie wie hehe...
    U komendanta bardzo sympatycznie Zresztą w ogle sympatycznie. Moja opiekunka jedynie póki co tak średnio bo taka młoda w sumie siksa i jakoś tak olewackjo podeszła do sprawy - ona nic nie wie., ona nie ma miejsca, ona nie ma programu rozpisanego jeszcze... no to mnie wrzuciła zamiast do prewencji to do sekretariatu przy jakimś tam innym przełożonym (cholerka muszę się nauczyć tych stopni kto jst kto ) W sumie dobrze się stało bo jak zobaczyłam w prwencji taką klitkę mała i 4 osoby upchane to ja nie wiem gdzie ja tam jeszcze się zmieszczę. I pewnie bym się bardziej stresowała jakby mi 4 osoby na ręce patrzyły. A w sekretariacie 2 młode dziewczyny, sympatyczne, wolne biureczko z komputerem (co prawda syf totalny bo przed remontem) i sobie siedziałam i na początek wpisywałam do komputera sygnatury akt z umorzonych spraw i tak z 50 teczek przewaliłam od 11-tej Łapy czarne od kurzu. Z wrażenia nic nie zjadłam, tylko herbatkę zieloną łyknęłam. W międzyczasie jak dziewczyny wyszły przełożony poprosił mnie o pomoc i dyktowałam mu dane do statystyk
    No i oczywiście przemarsz mundurowych bo każdy chciał zobaczyć kto ja i tak po kolei przychodzili niby coś załatwić a w rzeczywistości postać i pogadać chwilę Nawet mnie z kryminalnej z tyłu podglądali bo tyłem do drzwi siedzę a były otawrte, to i oni sobie otworzyli bo na wprost mają pokój heheheh... No jak to chłopaki - żarciki i podglądanie
    Także tak to wyglądało dnia pierwszego Jutro będę dalej w sekretariacie.

    Kasiu cudny bieg - jeszcze raz to napiszę!!!
    Boshhh jak mnie się chce biegać!!!! A u nas od wczoraj leje ciurkiem :/ Końca nie widać.
    Gdybym jeszcze była całkiem zdrowa...

    Micha:
    Śniadanie: 2 grzanki z dżemem, woda z sokiem
    Śniadanie II: herbata zielona
    Obiad: pomidorówka z makaronem kanapka której nie zjadłąm w pracy
    Deser: druga kanapka z pracy hehehe
    Kolacja: hmm... kanapka? no tak wyszło... póki co średnia organizacja posiłków


    Tak na marginesie - lubię pomidorówkę ale bić się nie będę, jestem zdecydowaną fanką grzybowej vel pieczarkowej i to jedyna zupa, którą mogę zabielić smietaną bo inaczej mi nie smakuje tak dobrze
    zeedee_usuniete and tardiska like this.

    Sierpniowe bieganie i nie tylko
    Be water, my friend! - Bruce Lee

  7. #327
    Awatar tardiska
    tardiska jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    10-03-2011
    Mieszka w
    wrocław
    Posty
    2,475
    Wpisy na blogu
    84

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 11

    nooooo, doczekałam się na koniec. To mogę iść już spokojnie spać!
    Cudowny dzień Yo, niech jutro będzie równie owocny!

    Micha
    śn - 3 kanapki małe ze słonecznikiem + serek capresse+pomidor suszony+sałata
    2śn - kawa z mlekiem + stary piernik
    ob - ryba wielka z buraczkami. Zjadłam cały woreczek buraczków z biedronki!
    podw - kawa z mlekiem
    kol - kasza jaglana + "sos" cukinia + pomidory z puszki + przyprawy + pietruszka + cebulka + pesto (1,5 łyżeczki)
    godzina core synergistics


    Skuteczność miarą prawdy

  8. #328
    Awatar gruszka21
    gruszka21 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-09-2008
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    1,056

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 11

    Yogineczko, super, fajnie, że udało się aktywować "zawodowo", przyda Ci się nowe doświadczenie, wrażenia, odskocznia :-) Oby było tylko z górki!

    micha:
    -śniadanie: kanapka z twarożkiem moim z rzodkiewką i szczypiorkiem, łososiem, sałatą (jedna, bo niedługo po niej obiad) + kawa z mlekiem
    -obiad: tak jak wczoraj kuskus z łososiem, szpinakiem i cukinią
    -w pracy: rosół drobiowy z mięskiem na którym się gotował i makaronem-nitki orkiszowe razowe
    -kolacja zrobiona przez Mojego: 2 kanapki podobne jak rano tylko z kiełkami

    orbitka 60 minut, jednostajnie

    Aha, kolejne 2 tyg. dały kolejne zgubione cm...i 1 dodatkowy w bicepsie

    Miłego Dziewczęta:*
    tardiska lubi to.
    FRESH START!! 11.08.2014
    JEŚLI POTRAFIŁAM ZRZUCIĆ 20 KG, TO CZEMU MAM NIE ZRZUCIĆ 6 ?!

  9. #329
    Awatar wisienka_z_tortu
    wisienka_z_tortu jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-11-2012
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    2,154
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 11

    Yogi, fajnie że Ci się podoba. Łapki czarne od kurzu? Ja nie chciałam nic mówić, ale w kazdej firmie gdzie pracowałam stazyści byli "tanią siłą roboczą" którą brało sie z urzędu pracy do porządkowania spraw na które nikt nie miał ochoty ani czasu (bardziej nawet chodziło o tę ochotę).
    Jeden wyjątek jaki spotkałam to ja
    Ja też pierwszą pracę zaliczyłam jako staż. Pamiętam, pół roku tyry za 354 złote polskie nowe!
    Ale ja naprawdę ciężko pracowałam. To był mały lokalny bank spółdzielczy i dostałam tam odpowiedzialne stanowisko do samodzielnej pracy z klientami. Tylko brak możliwości samodzielnego podpisu na dokumentach. Ktoś musiał akceptować każdy przygotowany przeze mnie papier. Ale poza tym to była praca na serio. Dużo się tam nauczyłam, a po stażu zostałam na 7 lat zdobywając kolejne szlify i stanowiska. Kto wie jak będzie z Tobą. Trzymam kciuki!
    tardiska lubi to.

  10. #330
    zeedee_usuniete jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    25-03-2010
    Posty
    2,577

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 11

    Dziękuję za życzenia urodzinowe!
    17-lat to hen hen dawno temu było, ale fajnie! Dziękuję!

    I za kciukasy podczas półmaratonu!
    I za towarzystwo rowerowe na trasie, Patka!!! Bardzo dobrze biegło mi się z Tobą te ostatnie 3 kilometry!
    Dzisiaj trzeci dzień od biegu i muszę przyznać, że zaczynam powoli wracać do normalnego chodzenia. I nawet korzystanie z ubikacji nie jest już takim wyzwaniem jak w niedziele czy w poniedziałek

    Pierwszy raz mam takie zakwasy - z przodu ud, prawie na całej długości... i tylko tu. Nigdzie więcej. Ale za to jakie!
    Mam w domu schody. Szesnaście cholernych stopni w jedną stronę! SZESNAŚCIE!!!!

    Moja mama miała ze mnie niezły ubaw za każdym razem gdy schodziłam z góry... jakimś cudem wchodzenie było łatwiej znieść. Co ciekawe zakwasy "wyszły" po Patkowym masażu wcześniej nic nie czułam i generalnie żadnej różnicy przed i po biegu nie było. Chyba masaż wydobył na światło dzienne to co miało mnie później zwalić z nóg Dostałam na urodziny bon podarunkowy masaż dla biegaczy w jakimś studium w Gliwicach. Przydałby się na wczoraj... i to baaaaardzo by się przydał ale mam auto cały czas w warsztacie (dopiero jutro je odbieram) to może w środę albo w czwartek zajrzę do Gliwic.


    Patka, kochana!!! Ty się nic nie przejmuj, że w niedziele wybyliśmy z kubkami kawy na dwór! Nie chcieliśmy Cię budzić a na dworze wydawało się być słonecznie, więc no poszliśmy. Jakbyśmy się niecierpliwili to zaserwowalibyśmy pobudkę Wszystko było dobrze, serio serio! Nic nie nie martw!!! :*

    Moja mama nieziemsko ucieszyła się z makaronu! I przesyła podziękowania! Za herbatkę też!


    A co do samego biegu.
    Do 12 kilometra biegło się bardzo dobrze. Później słońce było tak nieznośne i tak mocno świeciło mi po głowie (to ten odcinek trasy, gdzie biegnie się non stop po płaskim, z prawej i lewej pola), że dostałam lekkich zawrotów głowy i się wystraszyłam, że dołączę do tej puli biegaczy, po którą karetka musi podjeżdżać. I tak od tego 12 do 16 kilometra to była walka o przetrwanie - wody mało, słońca za dużo, kilometrów za dużo i generalnie chciałam już do domu... na szczęście górka koło domu Patki zadziałała na mnie orzeźwiająco. Nie była dla mnie trudna. Z nią jest ten problem, że ona jest długa ale nie jakoś mocno stroma. I jakimś cudem energia mi wróciła i było lepiej, no i zdaje się, że wtedy też słońce zaszło, co dawało mi ogromną różnice podczas biegu. Później dołączyła Patka z wodą i meta była tuż tuż, więc już nie biegłam z myślą "ile jeszcze, do jasnej cholery?!" Nie biegłam połówki na czas. Nie chciałam się na nic nastawiać, bo to by mnie tylko stresowało. Biegłam powtarzając sobie w myślach "nie biegnij za szybko, bo później są górki i zanim zauważysz, padniesz jak mucha!". Koniec końców i tak padłam na początku drugiej połowy, ale pewnie mogło być gorzej Chciałam stanąć koło balonika z czasem na 2:15, bo tempo 6:20 min/km to mój komfort, ale te baloniki to jedna wielka ściema, jak się później okazało. Wiem, że cały czas miałam za plecami balonik z czasem 2:15 (i milion ludzi, w okół tego balonika). Aa w pewnym momencie widziałam przed sobą balonik z czasem na 2:00 godziny!!! A znacznie później balonik z czasem na 2:15 dobiegł ze mną równo do drugiego punktu z wodą. Sprawdziłam wtedy swoje tempo na motorolcę, którą dostałam od Patki () i wyszło mi średnio tempo 6:00. No to heeeeloooooooooooooołł!!! Co pan tu robi? Tak że te baloniki to ściema!

    Fajna zabawa! Ale za szybko jej nie powtórzę
    Zdaje się, że zawody na dystansie 5 i 10 kilometrów są dla mnie satysfakcjonujące
    Ostatnio edytowane przez zeedee_usuniete ; 15-04-2014 o 10:17
    tardiska lubi to.

Strona 33 z 51 PierwszyPierwszy ... 23 31 32 33 34 35 43 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •