Strona 12 z 54 PierwszyPierwszy ... 2 10 11 12 13 14 22 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 111 do 120 z 535
Like Tree116Lubią to

Wątek: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

  1. #111
    Awatar gruszka21
    gruszka21 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-09-2008
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    1,056

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Ja dzisiaj jestem miaucząca.
    Jestem beznadziejnie ku**a miaucząca.
    Przed @, 6 dzień Wielkiej Wojny w domu, siedzę sama, pojechał do Mamusi.
    Upiekłam ciasto, którego nie ruszyłam a miałam tak zajebiste, ale to tak zajebiste parcie na kieliszek wina, że myślałam, że eksploduję.
    Ale nie, moja silna wola, to jedyne co daje mi w tym konkretnym momencie poczucie jakiejkolwiek wartości. Nie chciałam sobie tego odebrać.
    Koniec.
    Micha koniec końców na +
    śniadanie: 2 kromki pumpernikla z guacamole i jajkiem na twardo
    kawa z mlekiem
    obiadek: placki dyniowe z łososiem i serkiem wiejskim
    rosół z makaronem owsianym (strasznie dobrusi mi wyszedł i żółciutki taki jak kaczuszka!)
    kolacja: sałatka z tuńczykiem

    Wisienko obrzydliwy ten filmik fuj, fuj, fuj

    Tardi no u mnie czita za tydzień może nie być, bo w środę cały dzień jestem w Warszawie skazana zgubę, a w piątek Mein Mutter przyjeżdża z Niemlandii do mnie i pewnie się zatracimy
    FRESH START!! 11.08.2014
    JEŚLI POTRAFIŁAM ZRZUCIĆ 20 KG, TO CZEMU MAM NIE ZRZUCIĆ 6 ?!

  2. #112
    Awatar Yoginka77
    Yoginka77 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    30-10-2010
    Mieszka w
    Bydgoszcz
    Posty
    5,923
    Wpisy na blogu
    43

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    gruszka21 and tardiska like this.

    Sierpniowe bieganie i nie tylko
    Be water, my friend! - Bruce Lee

  3. #113
    Awatar tardiska
    tardiska jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    10-03-2011
    Mieszka w
    wrocław
    Posty
    2,475
    Wpisy na blogu
    84

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Cytat Zamieszczone przez wisienka_z_tortu Zobacz posta
    Kasiu, to nie prawda! To żaden pogrzeb. To tylko odroczenie w czasie. Czasem trzeba sobie wszystko przewartościować. Tyle.

    A innym razem rzeczywistość zmienia się tak, że dane jest nam zobaczyć pewne sprawy z zupełnie nowej perspektywy. I dzieją się rzeczy, których zupełnie się nie spodziewaliśmy. I nie za każdym razem przychodzi wtedy rozczarowanie. Niekiedy to nowa nadzieja.
    Tak.
    Przyznam, że nie jest łatwo spojrzeć konstruktywnie na tą sytuację.
    Obiecałam sobie przecież. Dwa lata temu. Drugi maraton we Wro przechodzi obok mnie. Kolejna beznadziejna koszulka (Wro ma najgorsze koszulki na świecie). Kolejny numer z moim zdjęciem i napisem "...dla tej wolności i ciszy w głowie. Tardis the Star"
    Gdyby nie Bazar Smakoszy to nie wychodziłabym z domu. Tak jak rok temu. Słuchawki na uszach. Aby tylko nie myśleć o tym, jak bardzo mi zależało.
    Będę na rowerze jechała na Bazar. Kawałek razem z biegaczami. Jak strasznie daleko mi dziś do nich.

    Trzymałam się dzielnie bardzo długo. Przed 15:00 położyliśmy się na chwilkę. Spaliśmy do 16:30. Obudziłam się już jakaś dziwna. Pojechaliśmy po pakiety. Nie spojrzałam ani jednemu biegaczowi w oczy. Aby nie widzieć tego podniecenia, tej radości, tych chęci, tego wyczekiwania na jutrzejszy dzień. Wyszłam bardzo szybko bocznym wyjściem. Aby nie słyszeć ich śmiechu.

    Trzymałam się długo.
    G widział, że jest kiepsko. Pojechaliśmy po słoiczki.
    I jak wróciliśmy do domu, wyciągnęłam pakiet. Przymierzyłam jak zwykle idealnie nie pasującą koszulkę (jeśli S to dobra, ale za krótka. Jeśli M to dobra na długość, ale wisi jak worek). Powąchałam niebieski ręcznik. Sprawdziłam jak pisze się chabrowym długopisem.
    No i się tak jakoś nie udało dłużej nie myśleć.


    Skuteczność miarą prawdy

  4. #114
    Awatar tardiska
    tardiska jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    10-03-2011
    Mieszka w
    wrocław
    Posty
    2,475
    Wpisy na blogu
    84

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Cytat Zamieszczone przez gruszka21 Zobacz posta
    Ja dzisiaj jestem miaucząca.
    Jestem beznadziejnie ku**a miaucząca.
    Przed @, 6 dzień Wielkiej Wojny w domu, siedzę sama, pojechał do Mamusi.
    Upiekłam ciasto, którego nie ruszyłam a miałam tak zajebiste, ale to tak zajebiste parcie na kieliszek wina, że myślałam, że eksploduję.
    A jak dziś? Jak się masz?
    Ja dziś wreszcie @.
    Cierpię za milion.
    Skończyła działanie tabletka nr1. Tabletka nr 2 już została popita kawą

    Uciekł do mamusi. Chciałabym mieć taką możliwość
    G ostatni raz uciekł jakieś 4 lata temu. Nigdy więcej tego nie powtórzył. Stwierdził, że to był koszmar!

    Jeśli jesteś przed @ to jest szansa, że trochę mogłaś nadwyrężyć jego cierpliwość mówię to całkiem obiektywnie. Jak narazie to udaje mi się szybko orientować, że to ja i mój PMS jesteśmy na granicy rozerwania świata na części i że G właśnie się napatoczył jako zapalnik. Orientuję się i przypominam, że kocham. Mówię wtedy do G, że to mój PMS, że nie chcę go atakować świadomie i że przepraszam. On wie. Nie wykorzystuje tego przeciwko mnie, tylko zaciska zęby i razem się staramy.
    Jeśli w związku są częste przepychanki i próby denerwowania partnera no to wiadomo, to idealna okazja na jakiś armagedon. Czasem widzę partnerów, którzy opierają relację na walce między sobą. Są partnerami do sparingu, nie życia. STRASZNIE dużo takich ludzi żyje razem. ALE. Muszę powiedzieć, że absolutnie nie oceniam tego. Dostałam taką lekcję. Czasami ludzi tak po prostu mają. Lubią. Jak się nie kłócą to myślą, że tej drugiej stronie nie zależy. Najlepiej jak się dwie takie osoby dograją. Gorzej jak dobiorą się dwa inne typy osobowości

    Często partnerzy upatrują okazję w tym, że kobieta jest w gorszym stanie i wykorzystują to maksymalnie prowokując ile się da. Wtedy oczywiście nie ma litości i roznosimy takiego delikwenta na ścianie. Oczywiście najpierw łagodnie go informujemy, aczkolwiek stanowczo, że nie jesteśmy w nastroju na walkę i prosimy aby przestał. Jeśli nie przestaje przestawiamy mu przegrodę nosową.

    A ja dziś potulna jak baranek. I potrzebująca głasków.

    Pojechaliśmy dziś na Bazar Smakoszy rowerami ze względu na maraton. Przez pewien czas jechaliśmy wzdłuż trasy biegowej. Widziałam mięśnie tych ludzi. Jak pracowały. To już było po 30.km. Widziałam jak biegną i że to już nie jest łatwe. Widziałam mnóstwo ludzi jak szło. Dobrze, że miałam okulary i nie widać było, że biegnę w głowie razem z nimi.
    Ale jak spotkaliśmy Janusza (czekaliśmy, aby mu pomachać) i zobaczyłam jego radochę na twarzy to normalnie ja już też się uśmiechałam jak głupi do sera Poznał G i zaczął tłumaczyć, że myśmy się dopiero poznali na żywo, że my piszemy razem na endo i w ogóle, a ja mówię, że on wie, że jest ok A on na to, że jego żona nic nie wie
    Mówił, że do 26km biegł, a później nogi zaczęły dawać o sobie znać. Ale sobie poradził Jego pierwszy maraton

    Jak wracaliśmy z Bazaru to jeszcze biegli. Ostatnie osoby. Widziałam ich. ... To był bardzo, bardzo smutny widok. Oni szli. Wyglądali strasznie. Jeden z biegaczy zdjął buty i szedł na boso. Zlekceważyli trasę i ona ich pochłonęła. Nie da się przebiec takiego dystansu nie będąc przygotowanym. Nie da się. WSZYSTKO wyjdzie w trakcie biegu. Każde leniwe "nie chce mi się", albo "juuuutro", albo "nie chce mi się długich dystansów robić" itd.
    G stwierdził, że ten ostatni co szedł, to wyglądał jakby niedawno zaczął dopiero biegać, aby schudnąć i wpadł na pomysł maratonu. ... To nie jest zwykły bieg.

    A ja dziś napiszę już michę
    Miałam w zasadzie tylko dwa posiłki dziś. + czit. A to dlatego, że były kaloryczne i nie jestem głodna.

    śn - 3 małe moje bułeczki + hummus light + pomidor + szczypior
    kawa z mlekiem sojowym nie słodzonym
    czit - spora beza z masą (BOSKĄ! Ale nie wiem z czego ta masa, ale nie z masła ) + owoce
    obiad - ziemniaczki pieczone + łosoś + sałata+pomidor+szczypior + fasolka szparagowa
    kawa z sojowym niesłodzonym

    Około 2h jazdy na rowerze.

    i więcej dziś już nie planuję jeść. Może marchewkę.
    Wydaje mi się, że będzie około 1300-1400kcal + czit, który nie wiem ile mógł mieć.


    Skuteczność miarą prawdy

  5. #115
    Awatar gruszka21
    gruszka21 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-09-2008
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    1,056

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Hm. Dziś chyba jeszcze gorzej Tardi ale nie chce się o tym rozpisywać.
    My JUŻ nie walczymy na codzień, nauczyliśmy się.
    Ale ostrzeżenie, że to pms nie działa, dla niego to nie argument. Mówi, że nie możliwe że nie da się nad tym panować i że robię rzeczy, których tak naprawdę nie chce.
    A nawet jeśli mówi, że rozumie, to jak zaczynają się "objawy" to przestaje rozumieć.
    No i wszystko zaczęło się jeszcze przed pms-em, u mamusi. I muszę przyznać że zachował się naprawdę paskudnie.
    Ale nie chce znów marudzić i poza tym nie chce o tym pisać tak publicznie, bo przecież nie tylko Wy to czytacie.

    Nieważne.
    Michę trzymam. Nawet lampce wina się oparłam. Ciasto na czita nie wyszło co spotęgowało mój kiepski humor. Ale zjadłam kawałek w nadziei, że cukier na chwilę poprawi mi humor;-)

    Tardi za pewne jako nie biegająca nie do końca rozumiem uczucia, które Ci towarzyszą, ale naprawdę ładnie sobie z nimi poradziłaś.
    Jesteś silną babką, wszystko się ułoży.

    Buzi Wam

    ______________________________________


    Micha na +
    Śniadanie: 2 kromki razowe z guacamole i jajkiem
    Kawa z mlekiem
    Czit: kawałek mojego nieudanego ciasta
    Obiad: kuskus z gulaszem
    Rosół z makaronem owsianym
    Kawa z mlekiem
    Kolacja: serek wiejski z makrelą
    Ostatnio edytowane przez gruszka21 ; 14-09-2014 o 22:24
    FRESH START!! 11.08.2014
    JEŚLI POTRAFIŁAM ZRZUCIĆ 20 KG, TO CZEMU MAM NIE ZRZUCIĆ 6 ?!

  6. #116
    Awatar wisienka_z_tortu
    wisienka_z_tortu jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-11-2012
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    2,154
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    No to super. Na dziś - nie biegam. Ból uda jest nie do zniesienia. A wczoraj podczas biegu nie bolało nic. Rano myślałam, że do łazienki nie dojdę.
    Zajebiście. Właśnie teraz, kiedy jestem w formie i chciałam powalczyć o fajne medale.
    Smaruję dicloziajką i maścią chłodzącą, łykam opokan... może się pozbieram do soboty.

    Chcę go!



    Posiłek regeneracyjny będzie gotował [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] - ma być niespodzianka dla zawodników.
    Będą do dyspozycji koniki dla dzieci biegaczy - moje dziecko nie lubi koników i nie chce jechać... wogóle ma być piękna pogoda, piknik... a Sobótka jest mi tak bardzo bliska! Dlaczego?
    Ostatnio edytowane przez wisienka_z_tortu ; 15-09-2014 o 09:09

  7. #117
    Awatar tardiska
    tardiska jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    10-03-2011
    Mieszka w
    wrocław
    Posty
    2,475
    Wpisy na blogu
    84

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Cytat Zamieszczone przez gruszka21 Zobacz posta
    Ale ostrzeżenie, że to pms nie działa, dla niego to nie argument. Mówi, że nie możliwe że nie da się nad tym panować i że robię rzeczy, których tak naprawdę nie chce.
    hm. Mam nadzieję, że się wszystko dobrze poukłada.
    Bardzo dzielnie dajesz radę z michą pomimo jazd w głowie. Gratuluję :*

    Kiedyś znajomy napisał mi, że poczytał o tym co dzieje się z hormonami u kobiet przed @ i jak to na nie wpływa. I że do tego momentu, to on mi nie wierzył. Stwierdzał, że sobie tego używam jako wymówki do różnych rzeczy (ale wprost mi nie powiedział ), że brak mi charakteru itp. I przeprosił mnie za to, że tak myślał. Zapytał też co on, jako mężczyzna może w takich sytuacjach robić, aby pomóc kobiecie przejść przez to jak najłagodniej. No aż się zdziwiłam

    A propo męskiego punktu widzenia.
    W pakietach startowych na maraton dostaliśmy gazetę. Początkowo myślałam, że tylko z runner's word. Ale nie. Część osób dostała też gazetki męskie. Men's Health.

    I wiecie co? Na początku czytałam G niektóre rzeczy i śmialiśmy się jak dzikie łosie. Głównie ja, ale były rzeczy, gdzie to G robił wielkie oczy. Ale później, zaczęłam zauważać pewien wzorzec. Taką chmurę myślową nad tą gazetą. I przyznam, że ja nie chcę mężczyzny z takim umysłem. Nie dogadam się z takim. Pewne rzeczy mogą mi zaimponować, ale jeśli miałabym z takim spędzić życie..... Mało tego. Uświadomiłam sobie, że ja nie znam mężczyzn. Nie rozumiem. Nie rozumiem ich zmartwień, ani ich obaw. Ich sposobu rozumowania.
    Coś co mi się może wydawać zabawne i żartem, w "świecie męskim" jest poważną sprawą.

    Nie uczą tego w szkołach.
    A szkoda.

    Był tam test (hahaha, faceci też mają w swoich gazetkach testy, ale ZNAAAAAACZNIE bardziej uproszczone :rotl nt tego jaką ty (mężczyzna) masz relację ze swoją partnerką.

    Skoro to był P R O S T Y i banalny zrobiłam go G w trakcie jak prowadził auto.
    I wyszło mu, że ma naprawdę super relację ze swoją partnerką. Ale niech się nie martwi. To dopiero pierwsze stadium bycia razem. I że pociąg fizyczny wkrótce minie (CO?! W teście nie było ANI jednego słowa nt pociągu fizycznego, seksualności itp!) I że na pewno mu przejdzie. I niech zrobi test ponownie za trzy miesiące. ...
    A na następnej stronie są porady jak zerwać z dziewczyną łagodnie i z klasą......

    Tardi
    za pewne jako nie biegająca nie do końca rozumiem uczucia, które Ci towarzyszą, ale naprawdę ładnie sobie z nimi poradziłaś.
    Jesteś silną babką, wszystko się ułoży.
    :*:*:*


    Skuteczność miarą prawdy

  8. #118
    Awatar tardiska
    tardiska jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    10-03-2011
    Mieszka w
    wrocław
    Posty
    2,475
    Wpisy na blogu
    84

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Cytat Zamieszczone przez wisienka_z_tortu Zobacz posta
    No to super. Na dziś - nie biegam. Ból uda jest nie do zniesienia. A wczoraj podczas biegu nie bolało nic. Rano myślałam, że do łazienki nie dojdę.


    Rozciągaj. Tak, wiem, że wiesz. Ale i tak piszę. Wiesz jak rozciągnąć pod udem? [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]. Powoli, ostrożnie, nie na siłę. Naciągnij tak aż poczujesz jakieś 20% naciągnięcia tylko i tak zostań w tym. Jak poczujesz, że już to dopiero wtedy można iść dalej. Jest taka metoda i właśnie nią pracuje mój fizjo, że daje się kontr napięcie. Ale niestety nie jestem w stanie powiedzieć jak zrobić to przy twoim udzie.
    Nawet jak nie czujesz różnicy, to i tak rozciągaj przez 3 dni. Ale nie byle jak. To ma być z uwagą. Nie szybko. Pobądź w tych pozycjach nawet 2min!

    Anuś, nie martw się. Medal piękny. Będzie wyglądał super na twojej szyi


    Skuteczność miarą prawdy

  9. #119
    Awatar tardiska
    tardiska jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    10-03-2011
    Mieszka w
    wrocław
    Posty
    2,475
    Wpisy na blogu
    84

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Micha:
    śn - 2 kromki żytniego + hummus light+pomidor+cebula+sałata
    2śn - płatki
    kawa z ml soj.
    "sałatka" - fasolka szparagowa + pomidor + pół małego awokado+ cebulka + łyżka oleju lnianego + łyżka (ale nie czubata) hummusu. (ok 250kcal)
    sok z grejpfruta + pomarańczy + imbiru
    ob - spagetti + sos (cebula, pieczarki, papryki - 3 gatunki- pomidory+ ser ricotta, bo zapomniałam, że OSTRA papryka wędzona jest OSTRA )
    marchewka
    malutka kawa z ml.soj.

    ok 1400-1500+250 kcal.
    Ostatnio edytowane przez tardiska ; 16-09-2014 o 07:59 Powód: zapomniałam o jednym posiłku


    Skuteczność miarą prawdy

  10. #120
    Awatar Yoginka77
    Yoginka77 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    30-10-2010
    Mieszka w
    Bydgoszcz
    Posty
    5,923
    Wpisy na blogu
    43

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    boshhhhh....... jestem wykończona fizycznie i psychicznie...... musicie mi wybaczyć jeszcze przez chwilę moją nieobecność..... wszystko leży i kwiczy.... ja również.... jutro idę odpocząć do pracy... :/

    Sierpniowe bieganie i nie tylko
    Be water, my friend! - Bruce Lee

Strona 12 z 54 PierwszyPierwszy ... 2 10 11 12 13 14 22 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •