Strona 34 z 54 PierwszyPierwszy ... 24 32 33 34 35 36 44 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 331 do 340 z 535
Like Tree116Lubią to

Wątek: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

  1. #331
    Awatar tardiska
    tardiska jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    10-03-2011
    Mieszka w
    wrocław
    Posty
    2,475
    Wpisy na blogu
    84

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Cytat Zamieszczone przez gruszka21 Zobacz posta
    Co do wina ja powiem krótko i na temat: Nikt nikomu nie każe pić wina.
    A czekaj, czekaj. Bo to nie o to chodzi.

    I chyba u wszystkich myśli poszły nie w tym kierunku co trzeba.

    Tu chodzi o to, że "skoro jej wolno wino i nie będzie minusa to dlaczego mi nie wolno ćwierć kostki sera pleśniowego?" Ja myślę, że to w tym cały ambaras.
    Omijamy sedno.

    I nawet jestem już skłonna stwierdzić, że spoko, może być nawet to wino, choć byłam mu przeciwna.
    Bo wino, cukier, mąka biała (dlaczego nie powiedziałam o tłuszczach?) to są rzeczy, bez których absolutnie żyć nie potrafimy. Nie wszystkie. Część ma taką swoją rzecz. A inne nie wiem czy mają taką rzecz - nie mówią.

    edit
    czekajcie, pomyślałam sobie, że ktoś się może przyczepić do słówek i ominie sens. Nie chodziło mi o to, że nie może absolutnie przeżyć bez tej rzeczy. Ale że jest to na tyle trudne, że psychicznie nie jest się na to gotowym i w głowie rodzi się sprzeciw.

    Ja nie potrzebuję zapisu "dwie łyżeczki cukru" bo ja bez nich przeżyję. Mogę dostać minusa nawet za jedną. Za to pod koniec ostatniej akcji nie potrafiłam przeżyć (@, głowa) i świadomość tej zasady była dla mnie ok. Nie nabroiłam więcej, a psychicznie nie było źle. Tak samo z winem. Ja przeżyję - nie jest mi to potrzebne. Ale może istotnie dla Gruszeczki bądź którejś z was to jest ważny zapis. Taki w głowie. Psychiczny.

    edit2
    za to bez tej białek mąki całkowicie nie ma takiej opcji w wyobraźni. Pewnie przeżyję bez niej i jestem w stanie sobie wyobrazić, że jest ok, natomiast mam na tyle duży opór, że nie potrafię teraz tego przeskoczyć


    Wiecie o co mi chodzi? Bo ja sama do końca nie ale coś jest na rzeczy.
    Są rzeczy, bez których mózg nie będzie chciał współpracować! Absolutnie! A krzywdzenie go odbieraniem mu tego przyniesie więcej szkody niż pożytku. A przynajmniej teraz. Nie wyobrażałam sobie życia bez drugiego słodkiego śniadania. Świadomość, że mogłam takie mieć (dużo biegałam) była dla mnie psychicznie zbawieniem. Dzięki temu "przypadkiem" zrezygnowałam z tych słodkich drugich śn. i mnie nie ciągnęło. Ale podejrzewam, że jakbym miała zakaz to bym to strasznie przecierpiała

    Co wy na takie spojrzenie na sprawę?

    Może niech każda sobie wybierze takie coś? Zee dwie łyżeczki cukru, Gruszeczka dwie lampki wina, ja mam 30% mąki pszennej białej do chleba (ale jest szansa, że małą część białej mąki bym przeniosła w inne miejsce. Mam już zakwas dwuletni. Więc spróbuję robić chleb tylko na żytniej, a biała przydałaby mi się gdzie indziej). Może niech pozostałe dziewczyny też sobie znajdą takie "must heve"?

    Micha na minusie, bo oblewałam dziś awansik :P
    BRAWOOOOOOOOOOOOOOOOOO Co nic więcej o tym nie piszesz! Jak było? jak się czujesz na nowym stanowisku? Jak myśli na przyszłość? Miałyśmy pić szampana!

    Cytat Zamieszczone przez zeedee Zobacz posta
    I są nowe staże!
    Na weekend 18-19 w Nowym Sączu, a tydzień później w Kluczborku. I mnie tam ciągną na siłę. Nie wiem po co miałabym tam jechać, skoro nigdy nie wiem czego ode mnie chcą na macie, ale jak tylko im to powtarzam to mówią, że jestem głupia. No dobra...

    ale super!
    tylko nie przywieź więcej siniaków!

    Cieszę się, że mam już to co chciałam z biegowych rzeczy, bo bym popłynęła znowu z kasą, a tak to sobie tylko oglądam

    Gruszeczko miłego dnia odpoczynkuuuuu!
    Ostatnio edytowane przez tardiska ; 01-10-2014 o 11:49 Powód: dopisek tłumaczący. I jeszcze jeden :)


    Skuteczność miarą prawdy

  2. #332
    Awatar gruszka21
    gruszka21 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-09-2008
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    1,056

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Spoko Tardi, ja pisałam o tym winie, a nie doczytałam, że wywalone. Mi to rybka naprawdę kochana Choć od cukru wydaje się być jednak zdrowsze Dlatego nie rozumiem o co afera, jak o cukier nie było afery Ale nie zależy mi na winie, potrafię się obejść, no problem Natomiast psychologiczny aspekt reakcji zaczyna mnie nurtować

    SZAMPANA MAM. Jestem gotowa, by z Wami świętować Nic więcej na razie nie powiem, bo jeszcze nie wiem Nie wiem jak mi jest, nie wiem jakie myśli na przyszłość To nie jest praca, którą kocham, ale miło być docenionym i miło lepiej zarabiać. Nie zmienia to faktu, że znalazłam się tam z przypadku i choć jestem dobra w tym co robię, to czasem żywcem mi się nie chce :P Ale póki co nie mam na siebie innego pomysłu, a żyć trzeba.

    O mam pomysł:P Jak będziecie "w kupie" u Zee to możemy się połączyć na skypie i się online zszampanować
    FRESH START!! 11.08.2014
    JEŚLI POTRAFIŁAM ZRZUCIĆ 20 KG, TO CZEMU MAM NIE ZRZUCIĆ 6 ?!

  3. #333
    Awatar tardiska
    tardiska jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    10-03-2011
    Mieszka w
    wrocław
    Posty
    2,475
    Wpisy na blogu
    84

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    już bez editów, bo za dużo tego

    I ja pamiętam co mówiła Siy o tych dziewczynach, które bez blaszki ciasta nie przeżyją, ale przemykają chybcikiem zawinięte w ręczniki. Tak jak ja bez tych 30% mąki (mówię to jako przykład). I że zrezygnowanie z niej całkowicie przyniosłoby mi więcej pożytku. Ale jakby tej pani powiedzieć, że ok, niech je czyściutko, wszystko pięknie a w niedzielę może zjeść pół blaszki? Nie cały czas po troszku, która to troszka przeradza się w wagon ciasta. Ale gdyby jej przerażonej dietami głowie powiedzieć, że pół blaszki w jeden dzień raz w tygodniu?
    Jest szansa, że po 6 tyg z tej połowy blaszki, jakby zobaczyła efekty, zrobiłby się jeden kawałek.

    I to nie jest tak, że chcę usprawiedliwić "zachciankę" i iść na łatwiznę. A najlepiej to niech się samo chudnie.
    Bardzo dobrze nam idzie. Tak uważam. Michy są ładne, uważność wielka. Te ciała nie zrobiły się same. I może się okazać, że ten jeden drobiazg zaważy nad wszystkim. A my przecież wiemy i korzystamy z takiej informacji, że te dwie lampki nie są przymusem, ale możliwością skorzystania jak jest straszna potrzeba. To nie jest kasza, którą mam jeść codziennie. To jest bonus. Bonus na dodatek kontrolowany. Bo jest powiedziane 30%. Dwie łyżeczki. Dwie lampki. A nie cała butelka, cały kilogram.
    Ostatnio edytowane przez tardiska ; 01-10-2014 o 12:09


    Skuteczność miarą prawdy

  4. #334
    Awatar tardiska
    tardiska jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    10-03-2011
    Mieszka w
    wrocław
    Posty
    2,475
    Wpisy na blogu
    84

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Cytat Zamieszczone przez gruszka21 Zobacz posta
    Dlatego nie rozumiem o co afera, jak o cukier nie było afery
    a tam zaraz afera
    Żywa dyskusja
    A że o cukier nie było afery to dlatego, że Zee bardzo dobitnie powiedziała, że to dla niej duży problem. Duży wielki ogromny, jak dla mnie w poprzedniej akcji słodkie drugie śniadanie. A tu się nagle wino pojawiło, ale dlaczego się pojawiło, no przecież nikt nie mówił, że to straszna tragedia nie móc lampki wina się napić. Owszem były głosy, że się lubi i fajnie by było, ale nie było takiego mocnego stanowiska jak przy cukrze czy słodkim drugim śniadaniu.

    Nic więcej na razie nie powiem, bo jeszcze nie wiem Nie wiem jak mi jest, nie wiem jakie myśli na przyszłość To nie jest praca, którą kocham, ale miło być docenionym i miło lepiej zarabiać. Nie zmienia to faktu, że znalazłam się tam z przypadku i choć jestem dobra w tym co robię, to czasem żywcem mi się nie chce :P Ale póki co nie mam na siebie innego pomysłu, a żyć trzeba.
    docenienie i pieniążki to dobra motywacja. A świadomość, że jest się w czymś dobrym pozwala mniej się stresować. Jak się rozgościsz permanentnie na tym stanowisku to się może pojawić kolejna możliwość. Dobrze, że na dzień dzisiejszy jest dobrze


    O mam pomysł:P Jak będziecie "w kupie" u Zee to możemy się połączyć na skypie i się online zszampanować
    to może być problem Bo z tego co pamiętam, to nie będzie picia w KK Ja się mogę dołączyć z piciem herbaty! Mogę ją zrobić na ostro z imbirem

    Yo no ja wiem, że masz dużo zajęć przecież Tak z przekąsem uśmiechniętym pisałam. Stęskniłam się za twym awatarem


    Skuteczność miarą prawdy

  5. #335
    Awatar wisienka_z_tortu
    wisienka_z_tortu jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-11-2012
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    2,154
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Kurcze, ale ja powtórzę: mówiłam o moim systemie wartości. Systemie, który twardo kwalifikuje alkohol jako źródło zabawy i przyjemności (dla rozsądnych ludzi) a nie jako źródło zdrowia. MOJE spojrzenie na temat. Nie upierałam się, aby wywalić wino z listy. DLA MNIE wino nie ma wartości odżywczych. Ale jeśli ktoś myśli inaczej to ok. Ja na czas redukcji i akcji rezygnuję świadomie z wina bo to redukcja, a nie dlatego, że jest na czarnej liście. Tak jak rezygnuję z lodów. I z sernika. I z suszonych śliwek. Z czekolady. I z wielu innych rzeczy. Ja.

    I nie wydaje mi się, abym miała taką rzecz bez której nie mogę przeżyć akcji. Owszem, czasem pojawia się mega chcica na colę light. Ale, mimo że cola jest dozwolona, ta ja sobie pozwalać nie zamierzam. Nie zarzekam się, ale postaram się wytrwać bez niej. No chyba, że mi ją wywalicie z listy dozwolonej

    Wczoraj jeszcze rozmyślałam przed zaśnięciem i przypomniałam sobie mój kryzys marchewkowy
    Spróbuję w tej część akcji zaufać sobie.
    Chowam wagę kuchenną. Nie będę obsesyjnie ważyć jedzenia, liczyć kalorii i ilości białka i tłuszczy. Spróbuję, czy jestem na tyle świadoma aby jeść mądrze bez ważenia jedzenia. Bo wiecie, mnie strasznie przeraża myśl, że wzięłam ślub z wagą kuchenną, do końca życia. Schowałam.
    Łazienkową też.
    Zobaczę przez te 6 tygodni ile już nauczyłam się o żywieniu. Przytyję? Schudnę? Będzie stabilnie? Teraz ma być po prostu czysto. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Jeśli się okaże, że doopson rośnie to wrócę do ważenia. Ale jest szansa, że nie będzie potrzeby. Oby!
    Ostatnio edytowane przez wisienka_z_tortu ; 01-10-2014 o 12:28

  6. #336
    Awatar gruszka21
    gruszka21 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-09-2008
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    1,056

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Cytat Zamieszczone przez Wisienka
    I nie wydaje mi się, abym miała taką rzecz bez której nie mogę przeżyć akcji. Owszem, czasem pojawia się mega chcica na colę light. Ale, mimo że cola jest dozwolona, ta ja sobie pozwalać nie zamierzam. Nie zarzekam się, ale postaram się wytrwać bez niej. No chyba, że mi ją wywalicie z listy dozwolonej
    O i właśnie tu jest pies pogrzebany Wino też miało być dozwolone a nie wskazane (jak cola). I o colę nikt nie podniósł larum a o winie zrobiło się głośno Ja też bez wina przeżyję tak jak przeżyła poprzednią akcję, dokładnie tak jak mówisz o coli. I w ogóle mnie nie obchodzi, czy jest dozwolone, czy nie. Tylko sama wrzawa mnie ciekawi, szczególnie w kontrze takich produktów jak cukier, cola itp itd.
    I tak mam swój system jak Wisienka i mimo, że cukier był dozwolony to U MNIE był nie dozwolony. Ale nikomu do cukierniczki nie zaglądałam :-)
    A teraz jeszcze jedno zdanie (może na zakończenie tematu??)
    DOPÓKI RYBY NIE BĘDĄ ZAKAZANE, ZNIOSĘ WSZYSTKO

    Cytat Zamieszczone przez Tardi
    to może być problem Bo z tego co pamiętam, to nie będzie picia w KK Ja się mogę dołączyć z piciem herbaty! Mogę ją zrobić na ostro z imbirem
    Spoko, może być nawet woda z bąbelkami:P Symbolicznie I tak nie oczekiwałam przecież, że będziecie kupować szampany na moje widzi mi się :-)
    FRESH START!! 11.08.2014
    JEŚLI POTRAFIŁAM ZRZUCIĆ 20 KG, TO CZEMU MAM NIE ZRZUCIĆ 6 ?!

  7. #337
    zeedee_usuniete jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    25-03-2010
    Posty
    2,577

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Na początku byłam tą całą dyskusją rozbawiona, ale teraz jestem już nią trochę zmęczona.
    Cokolwiek postanowicie będzie dobrze. Ale postanówcie coś, okay?

    Cytat Zamieszczone przez tardiska Zobacz posta
    A że o cukier nie było afery to dlatego, że Zee bardzo dobitnie powiedziała, że to dla niej duży problem. Duży wielki ogromny, jak dla mnie w poprzedniej akcji słodkie drugie śniadanie.
    Nie, cukier nie jest dla mnie dużym problemem.

    Jeśli to komukolwiek pomoże to możemy wycofać cukier, wino, colę, biała pszenną i co tam jeszcze widnieje jako "dozwolone", a komuś przeszkadza, bo jest kontrowersyjne. U mnie zmieni to tylko tyle, że kawę będę pić całkiem gorzką a nie z pół łyżeczką cukru, więc naprawdę z mojego punktu widzenia nic się nie zmieni, a jeśli to oczyści atmosferę to jestem jak najbardziej ZA.

    Możemy też w drugą stronę - cukier, wino, cola, biała pszenna, itd. dajemy na zieloną listę i nikt się nikogo nie czepia. Ale ustalmy cokolwiek. Mi jest wszystko mi jedno co byleby coś ustalić i dać temu spokój. Bo zgadzam się z tym, co napisała Monia:
    "Ile by literek nie napisać, każdy wie co robi, co chce osiągnąć, wie jak i co mu służy. Co więcej trzeba?"

    Cytat Zamieszczone przez Gruszka
    A teraz jeszcze jedno zdanie (może na zakończenie tematu??)
    DOPÓKI RYBY NIE BĘDĄ ZAKAZANE, ZNIOSĘ WSZYSTKO


    Amen!
    siyanda and gruszka21 like this.

  8. #338
    Awatar wisienka_z_tortu
    wisienka_z_tortu jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-11-2012
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    2,154
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    To są jeszcze jakieś wątpliwości? Dla mnie wszystko jasne.
    Jedna lista, dwie listy, pięć list, zero listy... bez różnicy. Szczęki opanować i do roboty!
    Idę niuchać po kuchni bo kupiłam wczoraj kalarepki i nie pamiętam gdzie schowałam
    Miłego wieczoru, buziole!
    gruszka21 lubi to.

  9. #339
    Awatar tardiska
    tardiska jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    10-03-2011
    Mieszka w
    wrocław
    Posty
    2,475
    Wpisy na blogu
    84

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Cytat Zamieszczone przez Wisienka
    To są jeszcze jakieś wątpliwości? Dla mnie wszystko jasne.
    Jedna lista, dwie listy, pięć list, zero listy... bez różnicy. Szczęki opanować i do roboty!
    no dla mnie też wszystko jasne Szczęki opanowane i pracujemy dzielnie Temat zamknięty


    Skuteczność miarą prawdy

  10. #340
    Awatar gruszka21
    gruszka21 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-09-2008
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    1,056

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Jeżżżu Dziewczyny naprodukowałam tych dyniek faszerowanych tyle, że wypadałoby mi je jeść na wszystkie 3 posiłki!!

    A dzisiejszym obiadem to w ogóle zrobiłam sobie dobrze Do dyni upiekłam jeszcze filet z kurczaka w musztardzie nadziewany śliwką, do tego wszystkiego sałata i sos czosnkowy z jogurtu...no masakra! Nie dałam rady zjeść

    Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16-imag3286_1.jpg

    Zostało mi jeszcze chyba z 6 dużych i 4 małe połówki!!
    Yoginka77 lubi to.
    FRESH START!! 11.08.2014
    JEŚLI POTRAFIŁAM ZRZUCIĆ 20 KG, TO CZEMU MAM NIE ZRZUCIĆ 6 ?!

Strona 34 z 54 PierwszyPierwszy ... 24 32 33 34 35 36 44 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •