Strona 45 z 54 PierwszyPierwszy ... 35 43 44 45 46 47 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 441 do 450 z 535
Like Tree116Lubią to

Wątek: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

  1. #441
    Awatar Yoginka77
    Yoginka77 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    30-10-2010
    Mieszka w
    Bydgoszcz
    Posty
    5,923
    Wpisy na blogu
    43

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    ja jestem ale też chora niestety więc się oszczędzam :/

    Poza tym miałam trochę jeżdżenia do urzędu po zakończonym stażu. A dzisiaj byłam na rozmowie o pracę ale niestety do końca roku raczej nie ma szans :/

    Sprawiłam sobie na koniec prezent i kupiłam worek treningowy. Teraz mogę sobię ćwiczyć z J. wing chun itp.

    No i pozostaje mi siedzenie w domu z Juniorem. Jeszcze bierze antybiotyk a od poniedziałku szczepionkę. Chwilowo więc będzie siedział w domu (nie wiem jak to wytrzymam).

    Sierpniowe bieganie i nie tylko
    Be water, my friend! - Bruce Lee

  2. #442
    Awatar siyanda
    siyanda jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    29-12-2007
    Posty
    1,911
    Wpisy na blogu
    5

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    No cicho tu jak nigdy - jak to mówią, wszystko co dobre, kiedyś się kończy

    Yogi - zdrówka, i uszy w górę - będzie dobrze, startujesz już z innej pozycji niż pół roku temu.
    Mam nadzieję, że wytrzymasz A jak już będziesz miała dość to zrób trening na worku, albo wpadnij na forum to pogęgamy o dupie maryni Fajnie z tym workiem !

    No dobra, Ciacho mi łeb urwie, albo nie urwie, ale sama się nie pochwali, a to trzeba umieścić na naszej ścianie
    Ciacho była na siłowni i już miała za sobą pierwszy trening z trenerem
    zeedee_usuniete and Yoginka77 like this.
    Never give up !!! Ćwiczę, chudnę, zmieniam się !

  3. #443
    Awatar ciastek_usuniety
    ciastek_usuniety jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-02-2008
    Posty
    7,912
    Wpisy na blogu
    2

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Siy, wiesz, że Cię kocham, prawda?

    Idę ogarnąć sprawozdanie z chemii. Buon!
    "To, co dają za d a r m o, na ogół nic nie jest warte. "
    - Małgorzata Musierowicz

  4. #444
    zeedee_usuniete jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    25-03-2010
    Posty
    2,577

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Brawo, brawo Ciacho!!!!
    Widziałam na endo, że trening niczego sobie

    Gruszko, jak ślub?

    A wiecie, że mnie też przeziębienie jeszcze trzyma? Już mniej, ale wciaż. Najgorzej jest zawsze z rana, ale wieczorem jestem już jak Młody Bóg!

    U mnie dzisiaj minus.
    Nie piszę już codziennej michy, ale jak będą minusy to dam znać. Obiecuję! A dzisiejszy minus był przepyszny

    Byłam dzisiaj w rozjazdach i zatrzymałam się zatankować na A4 i chcąc nie chcąc wylądowałam w McCafe
    Kupiłam kawę i uwaga! uwaga!!! niebiańskie ciastko z czekoladą - białą i ciemną - i orzechami. BOSKIE!!! Serio! Nigdy tak dobrego ciastka nie jadłam. A "ciasteczko" rozmiarów moich placków owsianych, czyli spore jeden taki + kawa i człowiek nic wiecej do szczęścia nie potrzebuję

    Yo, fajny prezent sobie sprawiłaś!
    A ja dostałam już hakamę! JEEEJ!
    Zdjęcia jeszcze nie dam, bo mam teraz urwnie d... i nie mam kiedy.
    A w sobotę jadę jeszcze na staż z aikido do Nowego Sącza i cały dzień nam to zajmie, więc pewnie dopiero w przyszłym tyg. się obcykam. Ale się obcykam!

    Dobra, zmykam!
    Kolorowych :*

  5. #445
    Awatar gruszka21
    gruszka21 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-09-2008
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    1,056

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Cicho gratuluję i trochę zazdroszczę też:-) co do badań to kurcze mi jednak z lekarzami nie po drodze... Ale może powinnam kupić test ciążowy
    Zee było bardzo fajnie i przepyszne jedzenie:-)

    Micha czysta:
    śniadanie: 2 kromki razowe małe z pasztetem z cukinii i jajko sadzone
    kawa mlekiem
    obiad: zapiekanka warzywna z kurczakiem i ciemnym ryżem
    w pracy: zupa fasolowa z warzywami i ziemniaczkami
    kolacja: serek wiejski z pomidorem i tuńczykiem, malutka kromka razowca
    awaryjnie herbata z miodem bo od 2 tygodni mam stan podgorączkowy i coraz bardziej boli mnie gardło:-(
    FRESH START!! 11.08.2014
    JEŚLI POTRAFIŁAM ZRZUCIĆ 20 KG, TO CZEMU MAM NIE ZRZUCIĆ 6 ?!

  6. #446
    Awatar gruszka21
    gruszka21 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-09-2008
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    1,056

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Wczoraj micha:
    śniadanie: serek wiejski, tuńczyk, pomidor, półtora kromki razowca
    kawa z mlekiem (pyszna Jacobs edycja limitowana z kawą z Peru) <3
    obiad: zapiekanka warzywna z kurczakiem i ciemnym ryżem
    kolacja: półtorej miski zupy fasolowej, bardzo sycącej, z dużą ilością warzyw i ziemniaczkiem

    Dzisiaj minus planowany, bo TŻ ma imieniny i się raczymy. Ja cały dzień pod kołdrą, bo jadę na nurofenie chyba trzeci tydzień, a terminów u internisty w mojej ukochanej prywatnej przychodni BRAK.
    FRESH START!! 11.08.2014
    JEŚLI POTRAFIŁAM ZRZUCIĆ 20 KG, TO CZEMU MAM NIE ZRZUCIĆ 6 ?!

  7. #447
    Awatar Yoginka77
    Yoginka77 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    30-10-2010
    Mieszka w
    Bydgoszcz
    Posty
    5,923
    Wpisy na blogu
    43

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    U mnie minus za wczoraj bo imprezkę robiłam z dziewczynami z pracy. Nie pamiętam kiedy ostatni raz wypiłam tyle wina To znaczy całą butelkę hihi.
    O dziwo dzisiaj czułam się świetnie i nawet choróbsko prawie opuściło. :-)

    W ogóle to nie pisałam Wam ale w pracy przygotowali mi piękne pożegnanie. Nie spodziewałam się naprawdę. Wzruszyłam się pięknymi słowami i upominkami. :-)

    Poza tym mam poobijane łapy od worka mimo że zawijam dłonie przed trenowniem hihi. No ale jest zabawa. A worek twardy i ciężki.
    J. kupił taki hak że chyba sobie jeszcże linę sprawę i może w końcu nauczkę się wspinać :-)

    Gruszeczko kuruj się bidulko. Nie ma jakiegoś innego lekarza? U mnie w przychodni podobnie ale że w prywatnej też taka masakra?


    Lecę na film.

    P.s. gdzie jest cała reszta ekipy? :-)
    Ostatnio edytowane przez Yoginka77 ; 18-10-2014 o 21:44

    Sierpniowe bieganie i nie tylko
    Be water, my friend! - Bruce Lee

  8. #448
    Awatar ciastek_usuniety
    ciastek_usuniety jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-02-2008
    Posty
    7,912
    Wpisy na blogu
    2

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Życzę zdrowia Chorowitkom!

    Ja na szybko... mam pytanie, bo się zima zbliża.
    Jak sobie radzicie ze śniegiem i butami ?
    Moje są ze siateczki i generalnie wystarczy rosa na trawie i jest masakrycznie zimno, mokro. A warto byłoby jakoś na zimę się przygotować, żeby po pierwszym biegu w śniegu nie wylądować w szpitalu z zapaleniem nerek
    A widziałam niby fajne buty zimowe do biegania z antypoślizgową podeszwą, delikatnie ocieplane, cuda na kiju... ale jakoś nie śpieszy mi się do kupowania nowych butów
    "To, co dają za d a r m o, na ogół nic nie jest warte. "
    - Małgorzata Musierowicz

  9. #449
    Awatar wisienka_z_tortu
    wisienka_z_tortu jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-11-2012
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    2,154
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Hejo!
    Mój tato już w domu po operacji. Generalnie jest nieźle ale ma poważną cukrzycę. Dostał zastrzyki a wymądrza się, że nic mu nie jest a lekarze goowno wiedzą.
    Ręce mi opadają, wszystko się chrzani.

    Trzymta się!

  10. #450
    zeedee_usuniete jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    25-03-2010
    Posty
    2,577

    Domyślnie Odp: Bieg po marzenia czyli pierwsze przygotowania do maratonu. - Część 16

    Byłam wczoraj na całodziennym stażu z aikido w Nowym Sączu. Jestem obolała i połamana, ale to nic, bo siniaki zejdą, a to czego się nauczyłam to moje A i świetnie się przy tym bawiłam. A miasto! No przepiękne! I to jezioro obok! I góry! Naprawdę piękne okolice. Ciachu!!! Zazdroszczę Ci, że masz tam tak blisko!

    A dzisiaj idę do babci na imieniny...
    Strasznie mi się nie chcę...

    Cytat Zamieszczone przez ciastek Zobacz posta
    Ja na szybko... mam pytanie, bo się zima zbliża.
    Jak sobie radzicie ze śniegiem i butami ?
    Moje są ze siateczki i generalnie wystarczy rosa na trawie i jest masakrycznie zimno, mokro. A warto byłoby jakoś na zimę się przygotować, żeby po pierwszym biegu w śniegu nie wylądować w szpitalu z zapaleniem nerek
    Mam ten sam problem - kupić, nie kupić? O to jest pytanie

    Biegam po lesie, gdzie w okresie jesienno-zimnowym są kałuże, błoto lub śnieg, ale zanim dojdę do ścieżki to po drodzę muszę przejść przez bardzo wysoką trawę. Taką po kolana. To tylko 150 metrów, ale to wystarczy, by mieć już cały przód skarpetek mokry. Ale wiesz Ciacho? Już w trakcie biegu tego zimna i chłodu tak się nie czuje. Najgorszy jest początek, później temperatura całego ciała rośnie i w stopy zimno nie jest. Można też kupić stuptuty biegowe, tyle że one chronią bardziej kostkę, niż przód buta.

    Śnieg generalnie nie jest problemem, o ile jest suchy. Z mokrym to co innego, bo oblepia buta i w środku robi się bajoro. Ale to też da się przeżyć - grubsze skarpety i jest ok. Nigdy mnie nerki po bieganiu nie bolały. Większym problemem w zimie jest to, że jest ślizko. Jeśli masz bardzo ślizkie obuwie to zamiast kupować butów stricte pod zimiowe bieganie możesz kupić sobie nakładki antypoślizgowe, np [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] lub [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]. Ostatnio też w Lidlu były sprzedawane.

    Wiesz, ja swojej pierwszej zimy biegałam w starych butach a' la trekkingowych. Dorobiłam sobie po dwie dziurki na sznurówki, by były stabilniejsze, bo z początku pięta mi nie uciekała. One miały grubszą podeszwę i bardziej wyżłobioną, przez co nie ślizgałam się tak po śniegu i lodzie. No i były grubsze, nie były zrobione z siateczki i problem przeciekania butów całkiem mi zniknął. Jeśli masz jakieś stare buty, które możesz "przerobić" na zimówki to myslę, że warto wypróbować.

    A widziałam niby fajne buty zimowe do biegania z antypoślizgową podeszwą, delikatnie ocieplane, cuda na kiju... ale jakoś nie śpieszy mi się do kupowania nowych butów
    A jakie?

    Ja w swoich asiscach przebiegłam już ponad 1,5 tys km i już mam dziurę na piętach, dlatego przydałoby się pomyśleć o nowych butach. Może tym razem kupię sobie takie na okres jesienno-zimnowy, skoro i tak w tym okresie lubię najbardziej biegać.


    ~~~~~~~~

    Aniu, trzymaj się a tacie nie popuszczaj. Dobrze, że jest już w domu, ale kurczę trzeba mu wbić do głowy, że cukrzyca to nie żarty. Tym bardziej zaawansowana.

    A jak było na Mazurach? Dobrze się bawiłaś?
    Ostatnio edytowane przez zeedee_usuniete ; 19-10-2014 o 10:40

Strona 45 z 54 PierwszyPierwszy ... 35 43 44 45 46 47 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •