Strona 79 z 109 PierwszyPierwszy ... 29 69 77 78 79 80 81 89 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 781 do 790 z 1081
Like Tree254Lubią to

Wątek: Dziewczyny na endorfinach czyli Maratonki i Spółka

  1. #781
    Awatar tardiska
    tardiska jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    10-03-2011
    Mieszka w
    wrocław
    Posty
    2,475
    Wpisy na blogu
    84

    Domyślnie Odp: Dziewczyny na endorfinach czyli Maratonki i Spółka

    Wczorajsza micha:
    śn - pół bułki ciemnej z dnia wcześniejszego z twarogiem, ogórkiem i pomidorem. Ja dodałam cebulę (G przyniósł z pracy i zapomniał zabrać.)
    2śn- płatki moje z mango
    3śn? - drugie pół bułki tym razem z pasztetem sojowym + cebula
    ob - potrawka ta co wczoraj z pierożkami
    podw - u znajomych NIE ZJADŁAM PIERNIKA W CZEKOLADZIE!!! Ja wiedziałam, że będą mieli! Oni zawsze mają! I jeszcze inne słodkości były! Ale dzielnie się oparłam i zjadłam mojego batonika z bierdronki na daktylach robionego bez cukru.
    bardzo późna kolacja. Głodna jak nie wiem co - płynna część potrawki, jeden pierożek i porcja białka z konopii (bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee)

    Płyny:
    okazuje się, że mój kubek 300ml ma 350 A kubek 250 ma 300! hura!
    1950l! haha! Prawie dwa litry

    Cytat Zamieszczone przez gruszka21 Zobacz posta
    Załącznik 31360
    to Ci moja tarta właśnie :-)
    cudo!

    A Siy pewnie zamęczyłyśmy w końcu marudzeniem
    pewnie tak

    Tardi kochana pięknie i dzielnie się trzymasz :*

    staram się wielce! Naprawdę wczoraj nie ciągnęło mnie do tych wszystkich słodkości u znajomych. Mój mózg tego nie chciał. Bo to była decyzja. A decyzje są ważne. ALE. Było późno, byłam głodna. Gdybym nie miała tego batona w torebce to jadłabym aż by mi się uszy trzęsły! Głodu nie zniosę. A tak, to mi się udało
    eh, ileż pokus w okolicy!

    A w ogóle u nas hitem jest teraz zielone puree, polecam Wam straszecznie, TŻ uwielbia! Otóż ugotowany seler korzeniowy, brokuły, ugotowaną pietruszkę, natkę pietruszki oraz czosnek blendujemy z odrobineczką oliwy a nawet i bez :-)
    !!!! Ależ bym zrobiła!!!
    Tylko G nienawidzi selera Prawie tak mocno jak ja anyżu
    ale może kiedyś na spróbowanie zrobię? Może się przekona?
    Jak można nie kochać selera?!

    O kurde! Ja dziś do okulisty jadę!!! Zapomniałam całkowicie! Matko z córką!

    Dziś oddaję moje prezentacje i inne takie.
    mam problem.
    Mam problem z kończeniem.
    Sam proces zbierania materiałów, przygotowywania - super radochę mi to sprawiło.
    Mam problem z ubraniem tego w całość i ładne zapakowanie.
    Kurde.
    Lecę :*


    Skuteczność miarą prawdy

  2. #782
    Awatar concordia
    concordia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-07-2009
    Mieszka w
    Zielona Góra
    Posty
    2,920

    Domyślnie Odp: Dziewczyny na endorfinach czyli Maratonki i Spółka

    Ojej.
    A ja dziś jestem w totalnie złamasowatym nastroju, inaczej nie umiem tego nazwać;] Chyba PMS się zbliża.
    Wczoraj na treningu weszło mi coś w plecy... Nie bardzo mocno, tańczyłam, ale jak wróciłam do domu to wystraszyłam się nie na żarty. Wiecej core! Kurdę, dziś nic nie robię, jutro tez nic. Potrzebuję odpoczynku. W sobotę tańcowanie, w nd 50km rower. Koniec. Nic wiecej.
    Mam dziś takie zakwasy, że ciężko mi wstać z krzesła ;] Mam słabe ciało jednak, wciąż mam mocne zakwasy po ciężkim treningu. Wczoraj tempo było totalnie szybkie... Zaczyna się robić mały zajob.
    Pewnie to jest przyczyną mojego dennego nastroju, bo Aga prosiła, żeby wczoraj byli wszyscy... Mieliśmy po treningu obgadać stroje i zrobić ustawienia, żeby każdy tańczył na swoim miejscu. Bo na początku będzie freestyle, każdy będzie freestylował, potrzebujemy znać swoje miejsca żeby zrobić to dobrze... I co? ***** ;] Nie było 5 osób. Agi mina, jak zobaczyła, ze jest nas 5... Prawie się poryczała. Totalna bezsilnosć. Później doszła kolejna 5. Ale jest nas kuźwa 15. Nie 10. Ja ją rozumiem. Wymyśliła MEGA zajebisty układ, zaplanowany na dużą ekipę. A tu co? Wszystko się sypie, a do pokazów tylko 8 treningów.
    Zostaliśmy z nią po treningu, trochę się nam pożaliła... Więc pytam, czy nie możemy się spotykać częściej, bo jest już totalne ciśnienie, po 2 godz napieprzania nie ma czystego fun'u tylko zwykłe napieprzanie bez przerw. No i jest problem. W tygodniu nie ma czasu. Pracuje. Trenuje ludzi. Kuźwa, tych którym zależy. Mojej grupie chyba nie zależy. Padło na soboty. Po 3-4h. Dobrze.
    Zapytałam sie, czy blendy zawsze miały zajęcia raz w tygodniu... Ona, że tak, bo my jesteśmy grupą rekreacyjną. Nie występujemy generalnie. To, że teraz dajemy pokaz, to dlatego, że tak wymyśleliśmy, że chcemy. I ktoś powiedział "A może, jakby nas przycisnąć...". I wiecie, ona kazała nam usiąść, i powiedziała, że jakby nas przycisnąć, to byłby totalny kosmos. Bo mamy 'synergiczną energię. Każdy czerpie od drugiej osoby i powiedziała, że wg niej my jesteśmy gotowi, żeby tańczyć na pokazach, występować. I miała przy tym totalną nadzieję w oczach. Wiecie, widać było, że nie kłamie, że jej na nas zależy. Bardzo. Tylko co z tego, skoro jest nas garstka?
    Nie wiem, ciężko mi powiedzieć co czuję, po prostu dla mnie treningi stały się nieodzownym elementem życia. Już mi ciężko jak pomyślę o wakacjach i o tym, że ich nie będzie. Nie mówiłam Wam tego wcześniej, ale ja chciałabym tańczyć w grupie, która występuje. Nie dla medali. Dla kontaktu z publicznoscią, dla poznawania nowych ludzi, dla poprawy umiejętności, bo występ publiczny to dodatkowa motywacja! Tylko problem w tym, że są 2 grupy, do których ewentualnie mogłabym startować... Za rok? Nie wiem, jak technicznie będzie lepiej, bo trzeba przejść casting normalny. Zatańczyć do swojej muzy jakiś układ i w ogóle, wiecie, kosmos. Ale zatliła się taka iskierka w mojej głowie. Pomyślałam, że jedyne co mogę zrobić, to pracowac, pracowac, pracować. Obronić się swoim zaangażowaniem i tym, że jest progres. I może wtedy któryś z moich trenerów sam to zaproponuje.
    Dlatego podwójnie mi przykro, że jest takie olewactwo u mnie na grupie z hh. Moglibyśmy zrobić takie show, że kopara by opadła innym grupom. Ale... Eh..
    Przepraszam, smutno mi. Idę popracować.
    TYLE JUŻ SCHUDŁAM!

  3. #783
    Awatar tardiska
    tardiska jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    10-03-2011
    Mieszka w
    wrocław
    Posty
    2,475
    Wpisy na blogu
    84

    Domyślnie Odp: Dziewczyny na endorfinach czyli Maratonki i Spółka

    Kurczę, Patku ale lipa z tymi ludźmi. Szkoda. Wielka szkoda. Wygląda na to, że Adze naprawdę zależy! Taki trener to skarb!
    Może się to wszystko poukłada. Heh...

    Dobra. Zapięłam wszystko na ostatni guzik. Teraz czekam na G aż wszystko sprawdzi i puszczam dalej. nie wiem czy się stresuję. Wczoraj przed snem, na chwilę coś we mnie się stresowego obudziło. Ale kazałam się temu zamknąć.

    Jedzonko dziś:
    śn - 2 bułeczki śniadaniowe. Trzy połówki z pasztetem sojowym, jedna z capresse. Do tego cebula i rukola
    2śn - kawa z sojowym
    lancz - tofucznica z pomidorem, ricottą (to był błąd), kurkumą + ogórek musztardowy i wstrętna bułka kupiona gdzieś po drodze z nasionami.
    ob2 - 4 kotleciki z jaglanej kaszy + pieczarki + płatki drożdżowe + sos sojowy + trochę otrąb owsianych w środku i reszta jako panierka. Pieczone w piekarniku. MNIAM! Pieczarki surowe starte, więc kotleciki były fajnie wilgotne.
    Do tego GÓRA kapustki czerwonej (Moni! Dzięki za przepis! Wyszło boskie!) z jabłkiem, cebulką i octem jabłkowym.
    kawa z sojowym

    płyny - 2x350 zielona + 2x280 kawa + 350 woda z wapnem i na pewno wypiję jeszcze 350 zielonej i 150 wody. 1930l Prawie 2l. Super.
    Ale wiecie co? Ja mam pytanie. Piję teraz dużo i chce mi się pić, więc piję. Może dlatego, że nie udaję, że nie słyszę tego głosu pragnienia. Ale ja potrafię wysikać 450ml za jednym sikaniem. A sikam często. To ma jakiś sens?

    Pobiegałabym, ale mam wciąż zdartą piętę. Nie mogę chodzić, a co dopiero biegać. Po każdym wyjściu z domu mam rozbabrane wszystko na nowo. Czy jest jakaś maść przyspieszająca gojenie otwartej rany? Nie mogę tego mieć zaklejonego bo się babra. Nie mogę mieć skarpetki, bo się przykleja. Jak zaschnie i potem założę skarpetkę to znowu się babra. Grrrrr

    aha. Okulistka uznała, że moje prawe oko to lipa i trzeba zrobić normalne ludzkie badanie a nie kontrolne. Ale do tego potrzebuję kogoś, kto mnie odwiezie później. Uspokoiła mnie w kwestii tego, że czasem mam takie coś, że patrzę, wszystko widzę a nagle nic. Absolutnie. Albo nagle wszystko robi się rozmazane. Nazwała to jakoś super profesjonalnie, a potem powiedziała, że to problem ucisku w szyjnym odcinku kręgosłupa. A ja tam mam przesunięty szósty kręg. I że to najlepiej fizjoterapeuta może zrobić
    Ale spoko, ostatnio miałam to jak była siostra G. Myślę, że więcej się nie powtórzy.
    Acha, czy jaskra jest dziedziczna?
    Ostatnio edytowane przez tardiska ; 16-04-2015 o 18:49


    Skuteczność miarą prawdy

  4. #784
    Awatar wisienka_z_tortu
    wisienka_z_tortu jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-11-2012
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    2,154
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Dziewczyny na endorfinach czyli Maratonki i Spółka

    Kasiu,a nie pijesz zbyt szybko? Żeby zatrzymać wodę w organizmie należy pic powoli, małymi łyczkami i często. Wypicie kubaska na jeden-dwa razy jest bez sensu, bo woda przeleci szybko przez układ trawienny wprost do "wyjścia"

    Zmęczyłam 6 km. Ledwo ledwo. Bolały mnie powięzie w obu nogach i mialam absolutny brak sił. Ale-o-so-chozi?

    Dobrej nocki. Buziak!

  5. #785
    Awatar Yoginka77
    Yoginka77 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    30-10-2010
    Mieszka w
    Bydgoszcz
    Posty
    5,923
    Wpisy na blogu
    43

    Domyślnie Odp: Dziewczyny na endorfinach czyli Maratonki i Spółka

    Aniu no proszę Cię wczoraj jeżdziłaś na rumaku!!!! nawet nie wiesz jak nogi po tym dostają po mięsniach ;D Masz prawo dzisiaj na słabszy bieg - to normalne! A widziałam, że prędkość na rumaku miałaś świetną więc...


    Kasiu ale o co dokładnie chodzi? że sikasz dużo w stosunku do tego co pijesz czy że w ogóle? ;D
    Powiem tak, im więcej pijesz tym więcej sikasz, to normalne - zasada jest taka, że wypłukujesz toksyny... a jeśli do tej pory nie piłaś tak dużo jak teraz to organizm musi się z tym oswoić. Potem będziesz siusiać mniej intensywnie I tak jak Ania pisała, na jeden raz maksymalnie pół szklanki... średnio pół szklanki na 20-30minut żeby odpowiednio nawadniać komórki.


    A widziałyście? TVN meteo zmieniło się na meteo activ i są naprawdę świetne programy i nawet całe treningi! dzisiaj był np trening 30 minutowy na ramiona. Aż się dzięki niemu zmotywowałam żeby pójśc pobiegać a nawet nie wiecie jak mi się nie chciało po pracy. W dalszym ciągu czuję deficyt snu ostatnich nocy, mimo, że kota już nie spiewa.
    No i coś z oczami nie tak... pewnie kosmetyki Dzisiaj rano już na maksa zaropiałe i cały dzień łzawiące.
    Kurde, przecież się nie maluję jakoś szczególnie mocno i dużo.


    Kasiu, cieszę się, że kapustka wyszła ja zaplanowałam na niedzielę, a może w sobotę już zrobię i będzie na dwa dni.
    A tak w ogóle potrtzebuję teraz białej kapusty dla robala ;D i jak na złość nie mam.


    Majeczka!!!!!!! Nawet nie wiesz jak się cieszę, że zajrzałaś!!!!
    Gratuluję szczególnie planów ślubu!!!! Super, że wszystko się tak ładnie układa tylko dbaj o siebie dziewczyno!


    Patku a nie możecie zaplanować występu tylko z tymi osobami, które naprawdę chcą i chodzą na zajęcia regularnie?
    Wiesz z jednej strony Cię rozumiem ale z drugiej jeśli to grupa rekreacyjna to może nie każdy ma taką motywację by występować? Powinni się wszyscy określić jasno.



    O puree z selera! kurde, u mnie też tylko ja bym jadła hihihi. Ja wykorzystuję z zupy do chleba. Mieszam np z awokado, pomidorkami i robię pastę do kanapek
    Kocham seler pod każdą postacią!


    Kasiu, wysyłaj co masz wysłać! Trzymam kciuki!!!


    Dzisiejsza micha:
    - owsianka (kasza) z sojowym i rodzynkami ale się poparzyłam gorącą bo na szybko jadłam i nie dojadłam w efekcie 9przez poranną walkę z oczami brakło mi czasu)
    - koktajl (banan, sojowe), maca razowa
    - sałatka z fetą, 2 kanapki razowe z awokado i suszonym pomidorem, kiełki
    - makaron ze szpinakiem
    - 2 kromki razowca z serem żółtym, garść słonecznika

    Kurde i po biegu jest mi niedobrze i już raczej nic nie zjem :/

    Idę myć się i włosy i szykować do pracy jedzonko i spać bo padam!
    gruszka21 lubi to.

    Sierpniowe bieganie i nie tylko
    Be water, my friend! - Bruce Lee

  6. #786
    Awatar tardiska
    tardiska jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    10-03-2011
    Mieszka w
    wrocław
    Posty
    2,475
    Wpisy na blogu
    84

    Domyślnie Odp: Dziewczyny na endorfinach czyli Maratonki i Spółka

    Cytat Zamieszczone przez wisienka_z_tortu Zobacz posta
    Kasiu,a nie pijesz zbyt szybko? Żeby zatrzymać wodę w organizmie należy pic powoli, małymi łyczkami i często. Wypicie kubaska na jeden-dwa razy jest bez sensu, bo woda przeleci szybko przez układ trawienny wprost do "wyjścia"
    no właśnie nie! Powoli, ładnie. 350ml zajmuje mi nawet 2h wypicie! Kurde, znowu muszę siku

    A dobra, niech się wypłukuje co ma się wypłukać. Po biegu woda znowu się zatrzyma

    Aniu no proszę Cię wczoraj jeżdziłaś na rumaku!!!! nawet nie wiesz jak nogi po tym dostają po mięsniach ;D Masz prawo dzisiaj na słabszy bieg - to normalne! A widziałam, że prędkość na rumaku miałaś świetną więc...
    zaraz, zaraz, dawno na endo nie byłam. Co wy tam wyprawiacie?

    Wysłałam. Stresuję się tym, że się nie stresuję. Wiem, że jest w mojej głowie miejsce, do którego gdy pójdę, to kupka nerwówka będzie do rana. Wiecie, ale po co mi ten stres? Niepotrzebny w ogóle. Nie chce tam iść. Ostatnio sobie z G bardzo fajnie pogadaliśmy o jego powodach. I po raz pierwszy nasze gadanie w tym temacie nie skończyło się agresją, fochami czy smutkiem. Bardzo mi to pomogło. Fu*k it działa. Fajne ćwiczenia mają Jak przeczytamy książkę/ki to puścimy dalej. A jak mnie nie wezmą? Fu*k it. Wpadłam w rytm i wiem czego chcę. Bardzo podobało mi się to co miałam do zrobienia. czuję się "w". Nie będzie mi smutno. Moja praca nie pójdzie na marne. Jestem w tym dobra i to chcę robić. Już się nie stresuję. Może byli dla mnie przygotowaniem na coś większego? Tak czy inaczej. Niech się dzieje

    Dziś wreszcie mam w planach rozciąganie pół godziny, a nie 10-15min. B już kolano daje o sobie znać. Lecę babeczki :*


    Skuteczność miarą prawdy

  7. #787
    Awatar katty1512
    katty1512 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    11-02-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    1,062
    Wpisy na blogu
    70

    Domyślnie Odp: Dziewczyny na endorfinach czyli Maratonki i Spółka

    Cytat Zamieszczone przez Maja Zobacz posta
    Załącznik 31360
    to Ci moja tarta właśnie :-)


    A w ogóle u nas hitem jest teraz zielone puree, polecam Wam straszecznie, TŻ uwielbia! Otóż ugotowany seler korzeniowy, brokuły, ugotowaną pietruszkę, natkę pietruszki oraz czosnek blendujemy z odrobineczką oliwy a nawet i bez :-) i jest szalenie pyszne, dużo lżejsze i zdrowsze od ziemniaczanego, a równie sycące!
    Ale pyszności, aż mi ślinka poleciała. Na pewno skorzystam

    Cytat Zamieszczone przez Monika
    A widziałyście? TVN meteo zmieniło się na meteo activ i są naprawdę świetne programy i nawet całe treningi! dzisiaj był np trening 30 minutowy na ramiona. Aż się dzięki niemu zmotywowałam żeby pójśc pobiegać a nawet nie wiecie jak mi się nie chciało po pracy.
    Tez ostatnio słyszałam, moze w weekend poogladam, a pozniej pocwicze. W sobote planujemy w zaleznosci od pogody nurkowanie, albo wycieczkę rowerową, wiec sobota aktywna będzie. W niedzielę niestety do pracy

    Patku a nie możecie zaplanować występu tylko z tymi osobami, które naprawdę chcą i chodzą na zajęcia regularnie?
    Wiesz z jednej strony Cię rozumiem ale z drugiej jeśli to grupa rekreacyjna to może nie każdy ma taką motywację by występować? Powinni się wszyscy określić jasno.
    Monika ma rację, może usiądzcie i pogadajcie, jak kazdy to widzi. Nie ma sensu zmuszac kogos do intensywnych treningow i wystepow, jak ktos nie chce. ale powinien sie okreslic, bo wtedy aga tez bedzie mogla inaczej rozplanowac zajecia

    Kasiu,a nie pijesz zbyt szybko? Żeby zatrzymać wodę w organizmie należy pic powoli, małymi łyczkami i często. Wypicie kubaska na jeden-dwa razy jest bez sensu, bo woda przeleci szybko przez układ trawienny wprost do "wyjścia"
    ja chyba tez pije za szybko, bo wciaz biegam. dzisiaj zastosuje sie do metody malych lyczkow i zobacze

    Cytat Zamieszczone przez Kasia
    Pobiegałabym, ale mam wciąż zdartą piętę. Nie mogę chodzić, a co dopiero biegać. Po każdym wyjściu z domu mam rozbabrane wszystko na nowo. Czy jest jakaś maść przyspieszająca gojenie otwartej rany? Nie mogę tego mieć zaklejonego bo się babra. Nie mogę mieć skarpetki, bo się przykleja. Jak zaschnie i potem założę skarpetkę to znowu się babra. Grrrrr
    a może spróbuj sudokremu, albo w aptece sa takie masci na trudno gojace sie rany...

    Cytat Zamieszczone przez Kasia
    Kurde
    Nie dość, że rodzimy, mamy ciężkie @, burze hormonalne, które rozumieją tylko nieliczni (mężczyźni), a reszta się z tego nalewa, to jeszcze raz po raz ciągle coś nam w tych rejonach dolega...
    Mój mięśniak jest dziwny, on właściwie to ledwo ledwo dotyka macicę. I to jest plus. Wieeeeelki!
    A metoda to rozbijanie go ultradźwiękami Poczytałam i się na to decyduję. Ale w październiku
    To tak w razie jakby mi coś miało wyskoczyć nieprzewidzianego i znowu maraton we Wro odejdzie w siną dal.
    Kasieńko, masz 100% racje. Ostatnio z P tak sobie rozmawialismy i stwierdzilismy, ze kobiety to maja przechlapana. Juz pomijajac rodzenie dzieci, bolesne @, burze hormonalne, to mezczyznie wiele zeby uchodzi placem... nie ogoli sie - to powiedza, ze seksowny zarost. kobieta jak sie nie wydepiluje, to nie dba o siebie i KAZDY zauwazy. Jak mezczyzna ma troche za duzy brzuszek, bez problemu to ukryje i nikt nie zwroci uwagi, a kobieta... utyla sie :/

    Nie wiem, czy wy tez tak to odbieracie, ale panuje ogolne przyzwolenie spoleczenstwa, ze mezczyzna, nawet jak troche zaniedbany, to nikt na to takiej uwagi nie zwroci, a kobieta, musi byc zawsze w formie, zadbana, usmiechnieta, uczesana, o kulcie figury juz nie wspomne...

  8. #788
    Awatar gruszka21
    gruszka21 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-09-2008
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    1,056

    Domyślnie Odp: Dziewczyny na endorfinach czyli Maratonki i Spółka

    Cytat Zamieszczone przez Yogineczka
    Majeczka!!!!!!! Nawet nie wiesz jak się cieszę, że zajrzałaś!!!!
    Gratuluję szczególnie planów ślubu!!!! Super, że wszystko się tak ładnie układa tylko dbaj o siebie dziewczyno!
    Kochana, jak miło:* W najśmielszych snach nie spodziewałam się takiego miłego przyjęcia :***

    Dbam o siebie jak tylko mogę. Odkąd się tu poznałyśmy 4 lata temu, cały czas o siebie dbam i staram się zdrowo odżywiać Najgorzej jak zawsze kuleje u mnie ilość jedzenia, ciągle nie mam czasu, ciągle 3 posiłki, kaloryczność też wątła. Staram się jednak zwiększać kaloryczność, jak radziłyście, tu jakaś feta, tu migdały, orzechy, pestki dyni, tu suszony pomidor...naprawdę starałam się przez ten cały czas na ile mi pozwalały siły:-) No i sukces!! otóż wpoiłam sobie już 2 kromki na śniadanie, a czasem nawet plus jajko :-)

    Szczęśliwie jak zdarza mi się robić jakieś badania, to wszystko mi wychodzi książkowo niemal, wątroba, te wszystkie szpargały we krwi... myślę, że to zasługa mojej zmiany trybu życia , której - z lepszym lub gorszym skutkiem - ale staram się trzymać Osobisty sukces to dobre wyniki wątrobowe, bo osoba, która przez 18 lat CODZIENNIE zażywa silne leki przeciwalergiczne plus od kilku lat antykoncepcję hormonalną powinna mieć wątrobę jak sito, a ja mam funkiel nówkę nie śmiganą Tylko krzepliwość krwi za duża, co wyjaśnia tajemnicę mojego ciśnienia i pulsu z kosmosu.

    No i sport!! Nie wierzyłam kiedyś, że można NIE MIEĆ CZASU na sport. Ale można. Siły też. Fakt faktem i dzięki bogu moja praca jest fizyczna, bo gdybym miała te 8, 10 czy 12 godz siedzieć na doopie to bym chyba sfiksowała po 3 dniach!! Ale korzystając, że już jest spokojniej i miałam luźniejsze dni zaczęłam robić spacery i przysiady i mam takie zakwasy, że wstyd i hańba

    Cytat Zamieszczone przez Katty
    Ale pyszności, aż mi ślinka poleciała. Na pewno skorzystam
    Dzięki za miłe słowa chętnie dzielę się przepisami jak tylko czas mi na to pozwoli :-)

    W ogóle muszę odszukać OBIECANY przepis na pasztet orientalny dyniowo soczewicowy i dużo rzeczy ciekawych i fit robiłam przez ten czas. Np wymyśliłam do tart idealną zalewę, słodkawą, kremową i niskokaloryczną zamiast jak zwykle w przepisach dawać kremówkę i mascarpone, ja dawałam zwykle Philadelphię/serek kozi i jogurt, ale to było zbyt kwaśne, a teraz UWAGA UWAGA idealny mix RICOTTA I MLEKO!! Ricotta jest chyba najbardziej niekalorycznym i najzdrowszym serem, a mleko jest słodkawe, zalewa robi się delikatna i kremowa i lekko słodkawa do tego 2 jajka, czosnek i zioła i jest po prostu boskie!!

    A DZIEWCZYNY, KIEDY BĘDZIECIE W KRAKOWIE?! Bo zabieram Was do nowej, wege knajpki, którą kocham miłością



    PS.Kurcze kochałam wstawiać michy, ale nie mam teraz totalnie czasu(
    FRESH START!! 11.08.2014
    JEŚLI POTRAFIŁAM ZRZUCIĆ 20 KG, TO CZEMU MAM NIE ZRZUCIĆ 6 ?!

  9. #789
    Awatar tardiska
    tardiska jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    10-03-2011
    Mieszka w
    wrocław
    Posty
    2,475
    Wpisy na blogu
    84

    Domyślnie Odp: Dziewczyny na endorfinach czyli Maratonki i Spółka

    bry wieczór!
    Najpierw prywata.

    Robię tempeh. Ależ tu trzeba logistyki aby nie wylądować z gotowym tempehem o 3 nad ranem!!!
    I tak mi się godziny pomerdały i miałam poślizg 2h bo zapomniałam o czymś tam, ale okazało się, że bardzo dobrze, że tak się stało

    Aniu!!! Nie wiem czy widziałaś, ale tam jest napisane w środku, że data ważności do maja!!! Jakbyś bała się, czy twój piekarnik nie upiecze tempehu, to mam termometr mogę ci pożyczyć.

    Micha:
    śn - 2 bułki śniadaniowe z capresse, płatkami drożdżowymi, cebulą, pomidorem, rukolą (hm. dwie to za dużo. O pół za dużo. Ale była taka pyyyyysznaaaa Ale jutro już dwóch nie )
    2śn - 5 albo 6 placuszków z kaszy jaglanej co były wczoraj + cały woreczek buraczków z biedry (ale mi się chciało buuuuraaaczków!)
    kawa z sojowym
    ob - 3 puste naleśniki
    kol - 3 ruskie naleśniki z cebulką, do tego pomidor, ogórek, surowa cebula, śmietana i duuużo pieprzu!

    hehe, coś dużo tej cebuli u mnie, ale jeśli mam jakieś zapalenie w ciele, to cebula powinna sobie z tym poradzić. Chociaż chyba to nie zapalenie. Nic nie działa. Gorączka dalej... Dobrze, że tylko wieczorami

    płyny
    350 herbata + 350 wapno + 580 kawa + 300 woda + 150 sok buraczkowy

    wiecie co? Dziś do mnie dotarło, że ja nie mam tak całkiem bez cukru. Przecież w wapnie jest dodatek cukru

    aaaaa fu*k it!
    Nie liczy się

    Dziś, gdy piłam moją niedobrą kawę z niewłaściwej filiżanki, chciałam wziąć ferrero aby trochę urozmaicić te niedobre proporcje kawy, mleka i wody. Ale w głowie pojawił się znak DECYZJA. Ja się z nim nie kłócę. Jest ważny. Nie zjadłam czekoladowości. Ale na koniec miesiąca kupię sobie w nagrodę milkę jogurtową A nie!!! Czekajcie! Majówka przecież! hehehe, no to na majówkę szykuje się coś innego


    Skuteczność miarą prawdy

  10. #790
    Awatar tardiska
    tardiska jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    10-03-2011
    Mieszka w
    wrocław
    Posty
    2,475
    Wpisy na blogu
    84

    Domyślnie Odp: Dziewczyny na endorfinach czyli Maratonki i Spółka

    Cytat Zamieszczone przez katty1512 Zobacz posta
    Tez ostatnio słyszałam, moze w weekend poogladam, a pozniej pocwicze. W sobote planujemy w zaleznosci od pogody nurkowanie, albo wycieczkę rowerową, wiec sobota aktywna będzie.
    nurkowanie? Ale jakie nurkowanie? Gdzie? Z kim? Jak? W czym?

    ja chyba tez pije za szybko, bo wciaz biegam. dzisiaj zastosuje sie do metody malych lyczkow i zobacze
    a się u mnie właśnie uspokoiło. Nadal piję jak piłam, ale nie siurkam jak piesek co chwilę. Hm. A nic to. Dobrze jest

    a może spróbuj sudokremu, albo w aptece sa takie masci na trudno gojace sie rany...
    to są takie maści?! Ej! No pewnie, że kupię! Dzięki! Ale ja nie kumata w tym.
    Kurde, ale bym pobiegaaaaaaaaaaałaaaaaa!

    Nie wiem, czy wy tez tak to odbieracie, ale panuje ogolne przyzwolenie spoleczenstwa, ze mezczyzna, nawet jak troche zaniedbany, to nikt na to takiej uwagi nie zwroci, a kobieta, musi byc zawsze w formie, zadbana, usmiechnieta, uczesana, o kulcie figury juz nie wspomne...
    Zgadzam się ze wszystkim. Dodałabym do tego jeszcze, że kobiety same sobie tak wymyśliły. Zresztą. To biologia. Kurde, chociażby nie wiem co, nic na to nie poradzimy. Jak zaczną nas pociągać faceci "modele" to takimi się staną. Już się stają. A ja wolę rozczochrańca
    Ale nie wiem czy zauważyłyście, moda na dbanie o siebie wchodzi też u mężczyzn! Serio! Informatyków tylko czasem omija (często?), ale informatycy to inna rasa Zwłaszcza u niektórych narodowości. Aby nie zostać posądzoną o rasizm, nie powiem która to. Ale wystarczy, że informatyk ma dziewczynę/żonę i już dba o siebie też
    Wiecie, to my. my kobiety.
    Zmieniamy wszystko. I szczerze mówiąc - dobrze czasem.

    Brzuszek i zarost to taka trochę czasem wizytówka u mężczyzn. Ale zobacz jak zareagujesz jeśli zobaczysz faceta z brudnymi paznokciami. Albo śmierdzącymi stopami. Albo tłustymi włosami. Nie wiem jak u was, ale u mnie po prostu to nie przejdzie!
    I szczerze mówiąc, mężczyźni owszem, patrzą szczególnie na zadbane kobiety, ale oni przywiązują do tego znacznie mniejszą wagę niż nam się wydaje. Kobiety już dawno przestały się stroić dla mężczyzn. One teraz robią to dla innych kobiet. Bo mężczyzna zwróci uwagę na ogół, na wrażenie jakie miał. Zapomni o szczegółach, nie zauważy włoska na nodze, nie zobaczy lekko zaokrąglonego brzuszka. Ale zapamięta, że proporcje ciała były idealne (wg tego co ON lubi, nie tego co nam się wydaje, że powinien lubić), że dobrze czuł się przy tej kobiecie, że miała uśmiechniętą buzię. Zapamięta to jak ją odebrał, a ubiór i wygląd brzuszka to tak jakoś w tle.
    To druga kobieta zapamięta, że tej sterczało tu, że tego ma mało, tego za dużo, tu jej się tusz rozmazał, a tu widać, że ma tapetę..... I my, kobietki, szykując się do wyjścia nie patrzymy na to jak spojrzy na nas mężczyzna, ale druga kobieta. I tuszujemy co się da. Co NAM się wydaje, że trzeba zatuszować. To jest fe.

    A później się zastanawiamy "co on w niej widzi?". A widzi. Widzi to co mu się podoba nawet jeśli nie potrafimy tego zrozumieć.

    Ilu mężczyzn tyle preferencji. Wiecie kiedy tylko mężczyzna będzie patrzył na kobietę jak druga kobieta? Wtedy, gdy będzie potrzebował jej jako wizytówki przed innymi. Nie ważne, że lubi małe piersi. Wybierze taką, która ma duuuuże, bo kolegom się podoba. I odwrotnie. Ale po co nam taki facet?

    Z drugiej strony, bardziej krągłe kobiety, jeśli nie akceptują swojej kobiecości, będą zrzędliwe i nieuprzejme. Wtedy nawet mężczyzna, który woli takie kobiety, nie będzie jej chciał. Jej się będzie wydawało, że to przez jej ciało, a on po prostu nie będzie mógł znieść jej jęczenia.

    Dziś leżałam rano w łóżku i przypomniałam sobie, jak kiedyś, co rano patrzyłam na siebie razem z G i G nazywał różne części mojego ciała. Taka terapia dla mojej głowy. I wraz z tym, jak mnie ubywało, pokazywały się nowe rzeczy. Biodra, żebra (wiecie, te u góry, pierwsze). Dziś zapytałam go, czy pamięta czasy gdy nie było widać moich kości biodrowych. Powiedział, że nie. I nie pamięta mnie większą (choć to wcale nie było tak dawno). On tylko pamięta, że kocha moje ciało, że go pociągam, że bawiło go to nazywanie. Nie pamięta tego arbuza wielkiego.
    concordia and katty1512 like this.


    Skuteczność miarą prawdy

Strona 79 z 109 PierwszyPierwszy ... 29 69 77 78 79 80 81 89 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •