Strona 1 z 129 1 2 3 11 51 101 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 1290
Like Tree553Lubią to

Wątek: Groszkowo.

  1. #1
    Awatar Groooooszek
    Groooooszek jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-08-2012
    Mieszka w
    Wrocław/Kostrzyn
    Posty
    4,123
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Groszkowo.

    Witajcie Dziewczyny!

    Nie wiem, który to już raz tutaj wracam, ale najwyraźniej to mi najbardziej pomaga wytrwać w swoich postanowieniach.
    A na pewno pomogło chociaż raz! Nie mówiąc o tym, że tutaj zawsze można znaleźć duże pokłady zrozumienia i wirtualnego wsparcia.

    Zacznijmy od początku, były sukcesy i waga pokazywała już szalone 53 kilogramy, czułam się wtedy świetnie i chciałabym żeby tamten czas powrócił.
    Chciałabym żeby powróciła silna, stanowcza i konkretna osoba, która jest świadoma tego co robi i po co to robi.

    - nie przytyłam jakoś mocno i nie osiadłam na laurach, ale brakuje mi motywacji, brakuje mi chęci, brakuje mi wsparcia i silnej woli, które kiedyś tak na prawde sama dawałam innym.
    Jestem niezadowolona z siebie, bo wiem, że mogę więcej i wiem, że potrafię więcej.

    Tyle tylko, że przez ostatnie wydarzenia moje ego i dusza nieco ucierpiały i jakoś nie mogę się pozbierać do kupki.

    * kwiecień... rozstanie z R., człowiekiem, którego kochałam/kocham nad życie... najgorsze co mogło być to wyprowadzka i przeżywanie tego, że już więcej go nie przytulę. Szybko musiałam się otrzepać i iść dalej
    * czerwiec I: choroba babci, nagła, szybka, walka z polską służbą zdrowia, bezsilność, która strasznie zaczęła przytłaczać, w efekcie dobicie do wielkiego muru, którego już nie dało się przeskoczyć i telefon, ktorego nigdy w życiu nie chciałam dostać, że babci już z nami nie ma. (tutaj nasza walka trwała do 24-go lipca.)
    * czerwiec II: egzaminy. toczenie bitwy z chemią, ironiczne podejscie ćwiczeniowca i mimo, iż nie czułam się z tego przedmiotu głupia, mając zrobione wszystkie zadania, chodząc na korki, trzaskając zadania w dosłowną chwilę, zdeptanie nas z błotem i efektem jest wrześniowa poprawka. (w tym wypadku już ręce mi opadły i czuje się jak głąb)
    * lipiec/sierpień: praca... pracuje tylko w weekendy, włacznie z piątkiem, ale są to dni kiedy pracuje po 12 godzin, najgorsze jest to, że jednej osobie z załogi zaczęło odbijać i poprzestawiały się chyba wszystkie możliwe klepki, bo zaczęła wprowadzać dosyć napiętą atmosfere, nie mówiąc o tym, że jej zachowanie w bardzo dużym stopniu zaczyna podchodzić pod mobbing.

    Co za tym wszystkim idzie? stres. Ogromne pokłady stresu i brak umiejętności radzenia sobie z tym wszystkim. Skumulowało mi się to wszystko strasznie. W efekcie zajadam to wszystko i nie mam na nic ochoty.

    A, zapomniałam... do tego dochodzi chyba jeszcze tarczyca... bo mam zbyt wysoki poziom TSH, garściami wypadają mi włosy i jestem tym przerażona.
    (ponowne badania i wizyta u endokrynologa jest w najbliższych moich planach.)

    Czuje się nijaka, czuje się jak śmieć.
    Potrzebuje wrócić do żywych, potrzebuje znaleźć swój entuzjazm i optymizm, potrzebuje znaleźć chęć do ponownej walki o samą siebie, bo wiem, że tylko wtedy uda mi się osiągnąć wewnętrzną równowagę z ciałem i duchem. Teraz ważę jakieś chyba 60-62 kg, a chcę wrócić chociażby do 55... wtedy będzie rewelacja!


    Więc chyba czas wrócić do diety i ćwiczeń.


    p.s. I zaczęłam prowadzić funpage na facebooku o zdrowym gotowaniu. ([link widoczny dla zalogowanych Użytkowników])
    agatarska and alessana like this.
    Moje żale i frustracje.

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  2. #2
    madzia969 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    11-02-2007
    Mieszka w
    polska
    Posty
    919

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    Witaj Groszku....Oj porobiło się w Twoim życiu..Współczuję....ale czas się nie zatrzyma ani nie go nie cofniesz, trzeba iść do przodu...Najważniejsze, że jesteś świadoma swojego stanu i chcesz to zmienić. Małymi kroczkami ruszysz do przodu i z upływającym czasem będzie tylko lepiej.
    Badania na tarczycę zrób jak najszybciej i idź do lekarza. Hormony dużo mieszają włącznie z nastrojem...
    Dałaś radę kiedyś, to teraz też dasz...
    Trzymaj się, powodzenia..

  3. #3
    Awatar Groooooszek
    Groooooszek jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-08-2012
    Mieszka w
    Wrocław/Kostrzyn
    Posty
    4,123
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    Dzięki Madziula, no mam nadzieję, że się jakoś z tym wszystkim pozbieram. Łatwo nie jest, ale muszę.
    madzia969 lubi to.
    Moje żale i frustracje.

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  4. #4
    Awatar waszka
    waszka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Ursynów / Kołbiel
    Posty
    28,289
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    O rany, ale Cię dopadło.
    U mnie taki był rok 2013/2014 - wszystko dosłownie się sypało, 3 pogrzeby, kłopoty finansowe, sąd rodzinny, spadki.....
    Tylko R niezmiennie jest
    Nieszczęścia chodzą ...stadami. Ale jak stado przeleci, wychodzi słońce

    Nie utyłaś widzę bardzo - może zrób sobie BMI przy suwaku, bo nie wiem, czy 59 to dużo czy mało u Ciebie
    Jestem tutaj: Surrender

  5. #5
    Awatar agatarska
    agatarska jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    25-05-2008
    Mieszka w
    Polska
    Posty
    14,870
    Wpisy na blogu
    5

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    Witaj Groszku :*

    przyzywałam Cie do nas od dawna myślami

    też miałam 2014 pełen potknięć , no i rozszalała tarczyca wcale nie pomagała ...
    16 kg wróciło ...
    ale 2015 należy do mnie

    zrobiłam sobie postanowienie noworoczne i od stycznia ładnie się go trzymam
    cała nadwyżka zgubiona
    stabilizuje sobie na spokojnie wagę już 2,5 miesiąca
    i uczę się na nowo zdrowego życia, zdrowego jedzenia
    i tego jak sport jest ważny na co dzień

    trzymam kciuki za Twoje plany
    brakowało nam tu Ciebie
    twojego entuzjazmu, siły i optymizmu :*

    to wszystko wróci a my pomożemy
    Groooooszek lubi to.
    WIEDŹMOWY CEL OSIĄGNIĘTY - OD VI 2015 STABILIZACJA WAGI - BORN TO BE WILD !!!!
    Link do mojego wątku - TU WALCZĘ Z DEMONAMI .: :. FOTKI MOTYWACYJNE - KLIK

    "Between my fears and dreams..."

  6. #6
    Awatar Groooooszek
    Groooooszek jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-08-2012
    Mieszka w
    Wrocław/Kostrzyn
    Posty
    4,123
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    Dzięki Dziewczyny!!!!

    Brakowało mi tego i to strasznie.
    Mam nadzieję, że wrócę do swojej formy, no chciałabym, bo na chwile obecną to pączek.
    Jeszcze teraz czeka mnie wymiana okien w moim "wielkim" królestwie! Będzie bajzel.

    - ja dopiero po śniadaniu, odsypiam póki mogę moje weekendy w pracy.

    Dziś w planach zajęcia ze stepu z koleżanką.
    agatarska lubi to.
    Moje żale i frustracje.

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  7. #7
    Awatar agatarska
    agatarska jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    25-05-2008
    Mieszka w
    Polska
    Posty
    14,870
    Wpisy na blogu
    5

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    Dobry plan na początek
    trzeba się troche rozkręcić

    myślałaś juz może o planowaniach posiłkowych ?
    jakiś ogólny zarys ?
    liczymy kaloryje jak kiedyś czy stawiamy na sport ?
    a może jedno i drugie

    ja zaczęłam od wywalenia wszystkiego co było w domu do żarcia
    łącznie ze słodyczami
    i duzych zakupów owocowo nabialowo chudo mięskowych
    lepsiejsze pieczywko, kasze jakies
    a potem z tych zakupów powoli wykluwało się menu :P

    miłego stepowania i niech zakwasy trzymają się z daleka :P
    WIEDŹMOWY CEL OSIĄGNIĘTY - OD VI 2015 STABILIZACJA WAGI - BORN TO BE WILD !!!!
    Link do mojego wątku - TU WALCZĘ Z DEMONAMI .: :. FOTKI MOTYWACYJNE - KLIK

    "Between my fears and dreams..."

  8. #8
    Awatar Groooooszek
    Groooooszek jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-08-2012
    Mieszka w
    Wrocław/Kostrzyn
    Posty
    4,123
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    Nie należe do osob, które planują posiłki, z tego względu, że niestety organizm to dosyć "zawiła maszyna" i mogę sobie zaplanować na śniadanie jajecznice z szynką, a najzwyczajniej w świecie rano się okaże, że nie mam na nią ochoty.

    Co do liczenia kalorii, to nie wiem, czy chcę znowu stać się własnym więźniem, bo nie ukrywajmy, ale tutaj trzeba się nieźle napocić i poświecić troche czasu żeby wszystko odmierzyć i wyliczyć.


    Nie wiem czy nie połaczyć w tym wszystkim paleo, ale nie takiego ścisłego, (ścisłe eliminuje całkowicie nabiał i warzywa skrobiowe) z dawką węgli tylko i wyłacznie rano, czyli np. owsianka czy jakieś placki/racuchy/naleśniki.

    Jedno co się u mnie nie zmieniło to chęć zjedzenia śniadania na słodko.


    No i nie wiem czy wiecie, ale siedzę w żywieniu.
    Dostałam nawet propozycje rozkręcenia/stworzenia firmy z boxami lunchowymi dla siłowni. (ale długa historia i na razie przycichła.)

    No i Pyszki też są na facebooku.

    Aga, prawda też taka, że dieta bez sportu nie istnieje... tak jak sport bez diety, nie ma co się oszukiwać.


    Dyscyplina i samozaparcie potrzebne, no i silna wola.
    madzia969 and agatarska like this.
    Moje żale i frustracje.

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  9. #9
    Awatar agatarska
    agatarska jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    25-05-2008
    Mieszka w
    Polska
    Posty
    14,870
    Wpisy na blogu
    5

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    Ja od jakiegos miesiaca nie licze juz tej mojej kolorycznosci w tabelach
    masz racje roboty z tym duzo ...
    w trakcie redukcji bardzo mi pomagało liczenie ale trzeba wiedziec kiedy sie opamietac
    grunt to zdrowy rozsądek

    teraz mniej wiecej szacuje sobie na oko, i staram sie zeby zdrowo było
    czasem wpadnie jakies ciacho albo piwko ale sporadycznie
    głodna nie chodze, zdrowo jem to i napadów jamochłonowych juz nie ma
    wreszcie się tego nauczyłam

    orbitrek , rolki, rower z dzieckiem i spacery stały się miłą codziennością
    cwicze sobie prawie codziennie, po trochu, czasem 30 -40 minut przed spaniem,
    czasem z rana tak na rozruszanie miesni , ważne że ten ruch stale gdzieś jest
    i jakos to idzie

    nowe nawyki zaczynaja sie powoli zakorzeniać,
    treningi przestały byc koniecznością a staly sie przyjemnoscią

    od czerwca waga trzyma mi sie mniej więcej na tym samym poziomie
    morfologia i badania tarczycowe ładne czyli witaminek nie brak


    NO I KRATKA NA BRZUCHU MI WRÓCIŁA HE HE

    myślę ze i Ty wskoczysz na dobre tory musisz tylko wpaść w swój własny rytm
    Ostatnio edytowane przez agatarska ; 26-08-2015 o 12:13
    madzia969 lubi to.
    WIEDŹMOWY CEL OSIĄGNIĘTY - OD VI 2015 STABILIZACJA WAGI - BORN TO BE WILD !!!!
    Link do mojego wątku - TU WALCZĘ Z DEMONAMI .: :. FOTKI MOTYWACYJNE - KLIK

    "Between my fears and dreams..."

  10. #10
    Awatar Groooooszek
    Groooooszek jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-08-2012
    Mieszka w
    Wrocław/Kostrzyn
    Posty
    4,123
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    No u mnie wychodzi, że najprawdopodobniej też należę do grona z niedoczynnością... jestem przed wizytą u endo, ale jeszcze chce w tym miesiacu dokonczyć opakowanie anty i wtedy ruszam znowu robić poziom TSH i będę działać w tym kierunku dalej.


    Ja właśnie skończyłam ćwiczyć skalpel II Chodaka i lecę na spacer i na kawę, podpisać umowę, a potem będzie czas na step i chemię. Mam tylko nadzieję, że jakoś to sobie po ogarniam i będzie dobrze.

    Nieskromnie powiem, że ja najgorzej nie wyglądam... ale nie akceptuje tego jak teraz wyglądam, więc dlatego musze powalczyć.

    BABY!!!
    agatarska lubi to.
    Moje żale i frustracje.

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

Strona 1 z 129 1 2 3 11 51 101 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •