Hmm.. od czego by tu.. to mój pierwszy wpis na jakimkolwiek forum, więc czuję się nieco dziwnie w tym świecie matrixa :-) no ale, wpadłam na myśl, że jak znajdę kogoś, kogo mogłabym wesprzeć i kto wspierałby mnie to może w końcu uda mi się zrzucić te marne pięć kilosów? Niby niewiele, niby pikuś, a jednak od listopada zeszłego roku, czyli od chwili, jak zostałam drugi raz mamą, moje ukochane rurki nadal kurzą się w garderobie :-/ gdyby ktoś, coś to piszcie proszę.. chciałabym schudnąć powoli, ale skutecznie, nie przeraża mnie zrzucanie 0.3 kg tygodniowo..byleby nie zawieszać się w połowie drogi, bo obecnie tak to wygląda :-)