Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 24
Like Tree3Lubią to

Wątek: This is me - walka o zagubioną siebie

  1. #1
    Awatar kolorowa_myszka
    kolorowa_myszka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-11-2010
    Mieszka w
    Wałbrzych
    Posty
    12

    Post This is me - walka o zagubioną siebie

    Hej,
    już od jakiegoś czasu zbieram się by tu napisać. Ostatnio zmieniam swoje życie i zaczęłam też na nowo myśleć o diecie. Niestety waga jest ogromnym problemem w moim życiu. Niestety nie tylko w sensie fizycznym (jestem powolna, ospała, nie chce mi się wielu rzeczy, ciężko ćwiczyć, ruszać się, choroby związane z otyłością wiszą nade mną, otłuszczone ciało źle wygląda... wiadomo) ale w ogromnej części ogranicza mnie psychicznie. Jestem nieśmiała, niepewna siebie i własnej wartości, źle się czuję pośród ludzi, cóż tu ukrywać... wstydzę się siebie, czuję się nieatrakcyjna nie tylko jako dziewczyna ale ogólnie też jako człowiek, nie mogę ubrać się tak jakbym chciała (a ja kocham modę ! chciałam bym stylistką)... Ogólnie załamka.
    Czas wziąć się do działania, ale tym razem do skutku.
    Podstawowe info abyśmy wiedzieli o czym mówimy: 22 lata, 158 cm wzrostu, około 100-101 kg. Nie, nie ma tu błędu w liczbach...
    Niestety moja historia nie jest szczęśliwa. W gimnazjum przeżyłam piekło, stworzone przez "kolegów i koleżanki" z klasy. Osiągnęłam wtedy najwyższą wagę w życiu (106 kg ! Dacie wiarę ?! ?! ?!). Przez sytuację w szkole, chciałam jakoś schudnąć. Tak trafiłam na strony pro ana. I się zaczęło. Głodowanie w szkole, a później nie wytrzymywałam i w domu rzucałam się na jedzenie. Na przełomie gimnazjum i liceum tak się wciągnęłam w tą społeczność że schudłam do 82 kg. Nie pamiętam z tego okresu prawie nic. To była moja najniższa waga. Niestety później miałam kilka kłopotów w życiu i zaczęłam jeść. Waga zaczęła wracać. Głodziłam się, ale nie wytrzymywałam długo. Waga wahała się 95-99. Wpadłam w sidła kompulsywnego objadania się (a może ono było już wcześniej?). Podejmowałam próby diet waga spadała, ja się poddawałam, więc waga wracała. I tak jestem do teraz.
    Chcę się w końcu uwolnić od tego ciężaru. Chcę w końcu zacząć żyć (macie jeszcze jakieś wątpliwości, że życie z taką wagą, życiem nie jest?), móc kupić sobie piękną bieliznę (zawsze marzyłam o czerwonym koronkowym staniku...), uwolnić siebie z otchłani, być taką jaką jestem w środku a nie taką jaką czyni mnie waga. Czyli nieśmiałą, zakompleksioną, chowającą się. Czapka niewidka to bardzo pożądany przedmiot w moim przypadku. Znaleźć przyjaciół, znaleźć chłopaka...
    Właściwie nie wiem dlaczego założyłam ten wątek. Żeby nie być sama w swojej otchłani? Tylko nie wiem czy chcę kogokolwiek tam wciągać... W celu motywacji? Może wstawię swoje zdjęcie, jeśli wystarczy mi odwagi. I postaram się zważyć za kilka dni. Miałam okres, więc waga oczywiście na + ;(

    Ostatnio trochę odstawiłam mięso, i planuję też nabiał, ale to jeszcze nic pewnego. Muszę też więcej pić, bo ja prawie nie piję.

  2. #2
    Awatar kousek
    kousek jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    23-09-2009
    Mieszka w
    Sosnowiec
    Posty
    12,669
    Wpisy na blogu
    5

    Domyślnie Odp: This is me - walka o zagubioną siebie

    Kochana... jak ja Ciebie rozumiem...mimo że mam już znacznie więcej lat... odezwę się później. Od dziś walczę zaczynając po raz tysięczny...

    Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

  3. #3
    Awatar kousek
    kousek jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    23-09-2009
    Mieszka w
    Sosnowiec
    Posty
    12,669
    Wpisy na blogu
    5

    Domyślnie Odp: This is me - walka o zagubioną siebie

    Cześć Kochana kolorowa myszko Napisałam rano na szybko, ale tak naprawdę chciałam napisać Ci, abyś absolutnie w taki sposób o sobie nie myślała. Kochana to jest prawdziwe, że ludzie odbierają nas takimi jakimi się czujemy. Absolutnie zabraniam Ci mówić że Twoje życie jest brzydkie, złe i nie fajne. Szkoda czasu na takie biadolenie. Jestem gruba, no i co? Czy to odbiera mi możliwość radości z życia? NIE! Każdy ma prawo do radosnego życia, ale musimy chcieć się z tego życia cieszyć pomimo wszystko. Ja jestem całe życie gruba. Raz bardziej, raz mniej. Zachowywałam się przez całe liceum w taki sposób jak Ty dlatego doskonale Cię rozumiem. Jednak z perspektywy czasu i mówię to zdecydowanie i z ręką na sercu, wiem że sami jesteśmy kowalami własnego życia i nie mamy w nim czasu na zamartwianie się bo koronkowe majtki mnie cisną, a seksowny stanik wyglśda mało seksownie. Wiesz co? Są faceci którzy preferują inne wartości niż zgrabny tyłek swojej kobiety. A przyjaciele? Oni przyjdą jak tylko otworzysz się na ludzi. Nie zamykaj się, nie chowaj. Wyjdz taka jaką jesteś i uśmiechaj się do ludzi. Jesteś piekna, uwierz w siebie.
    Chcesz zmienić swoją wagę? Próbuj, staraj się, ale nie na siłę. Nie załamuj się gdy coś pójdzie nie tak. Trudno, jutro będzie lepiej, ale na miłość boską żyj pełnią życia, "bo jest o wiele za późno niż nam się wydaje".
    Obiecuję wspierać

    Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

  4. #4
    Awatar waszka
    waszka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Ursynów / Kołbiel
    Posty
    29,526
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: This is me - walka o zagubioną siebie

    Jestem przerażona tym co napisałaś. to prawie jak o mnie...
    Jestem tutaj: Surrender
    72-->-- 67,2-->58
    obecnie spadło 4,8kg. do końca zostało 9,2kg
    BMI: 25,29 - Nadwaga. 1,04 kg do wagi prawidłowiej

  5. #5
    Awatar kolorowa_myszka
    kolorowa_myszka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-11-2010
    Mieszka w
    Wałbrzych
    Posty
    12

    Domyślnie Odp: This is me - walka o zagubioną siebie

    @kousek dziękuję Ci za Twoją odpowiedź ! You made my day ! Bardzo podniosła mnie na duchu. Ja się nie mogę pogodzić z tym że jestem jaka jestem. A więc próbuję działać. Niestety bardzo często upadam. Ale ten raz wstałam i tym razem się nie poddam. A bym chciała w ogóle znaleźć taki stanik w zwykłej galerii żeby się na mnie wcisnął, i żebym mogła oddychać. Żaden sportowy, tylko właśni z koronek. I żeby brzuch nie zasłaniał mi majtek.

    Ja dziś tylko na wodzie z syropem klonowym i sokiem z 1 cytryny. Wiem, że może niezbyt zdrowo, no ale. Byle do celu. Wysprzątałam dziś kuchnię, robiłam pranie, sprzątałam swój pokój... także aktywny dzień dość. Nie mam już sił na ćwiczenia. Chociaż może jeszcze potańczę. To pozwala mi uwolnić prawdziwą siebie. Chcociaż ostatnio jestem tak osupełkowana, że nie wiem czy we własnym pokoju będę wstanie się rozluźnić. No ale... Muszę dać sobie radę. Oczywiście, że sobie dam.

    Ah właśnie waga dziś 100,8 - 101 (nie chciała menda się zdecydować)

  6. #6
    Awatar kolorowa_myszka
    kolorowa_myszka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-11-2010
    Mieszka w
    Wałbrzych
    Posty
    12

    Domyślnie Odp: This is me - walka o zagubioną siebie

    No cóż Waszko... W takim razie nie zazdroszczę... Ale za to razem możemy wyjść z ciemności na przeciw światłu.

  7. #7
    Awatar kousek
    kousek jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    23-09-2009
    Mieszka w
    Sosnowiec
    Posty
    12,669
    Wpisy na blogu
    5

    Domyślnie Odp: This is me - walka o zagubioną siebie

    Kochana czy Ty tego nie wiesz, że aby schudnąć trzeba jeść? Głodem osiagniesz tylko to że za chwilę rzucisz się na jedzenie... odradzam. Lepiej jesc malutko i często wtedy ladnie organizm trawi co zjadłyśmy a dodatkowo spala to co mu tam zochomikowane. Poza tym ruch, ruch, tuch. Nadaję ze spaceru Po burzy świat jest piękny! :*

    Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

  8. #8
    Awatar kolorowa_myszka
    kolorowa_myszka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-11-2010
    Mieszka w
    Wałbrzych
    Posty
    12

    Domyślnie Odp: This is me - walka o zagubioną siebie

    Wiem, wiem ale nawet szczególnie dziś nie chciało mi się jeść. Koło 18 dopadł mnie (nawet gdybym jadła i tak mnie wieczorem dopada- jestem nocnym żarłokiem) głód. Ale w domu nie mam nic do jedzenia. Serio, nic. Olej i makaron. Poszłam na zakupy, taki nowy rodzaj wafelka tak mnie przy kasie kusił... Ale nie wzięłam. Dziś na noc już nie będę jeść (chociaż bym chciała...będę silna).

    Na skórę warto w białko inwestować, i kremy i przede wszystkim ruch. Mam nadzieję że wiek (22) też mnie uratuje przed obwisłym brzuchem...

  9. #9
    Awatar waszka
    waszka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Ursynów / Kołbiel
    Posty
    29,526
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: This is me - walka o zagubioną siebie

    Cytat Zamieszczone przez kolorowa_myszka Zobacz posta
    Ale za to razem możemy wyjść z ciemności na przeciw światłu.
    Ja już wyszłam, u mnie takie żarcie jest chorobą, ja objadałam się kompulsywnie. I fajnie to określiłaś - to objadanie się jest jak ciemność, jakbym miała głowę w jakiejś ciemnej chmurze, przez którą słońce nie może się przebić. Najpierw jedzenie pomaga, jest lepiej przez chwilę, a potem dużo gorzej (plus wyrzuty sumienia, ze znowu się objadłam) i potrzeba jeszcze więcej jedzenia......
    Jestem po terapii tego gó.wna i pomykam na mitingi Anonimowych Jedzenioholików. Takie napady można traktować jak uzaleznienie - od zajadania i zagłuszania emocji jedzeniem. U mnie szczególnie działa jak zapalnik do jedzenia poczucie osamotnienia, poczucie bycia ocenianym, użalanie się nad sobą, nadmierna radość i świętowanie....
    Cytat Zamieszczone przez kolorowa_myszka Zobacz posta
    W gimnazjum przeżyłam piekło, stworzone przez "kolegów i koleżanki" z klasy.
    jakbyś o mnie pisała. Ja jestem dużo starsza od Ciebie - mogłabyś być moją córką wiekowo , bo do gimnazjum nie chodziłam, wtedy to była podstawówka 8 lat. W klasach 5-8 przeżyłam to, o czym piszesz. Piekło. Byłam klasową ofiarą, workiem treningowym ... zresztą, takie historie to raczej na priw.

    Ja całe życie walczę/walczyłam z wagą... po 20-30 kg. od 48 do 78 albo głodowałam jak anorektyczka, albo żarłam, chudłam i tyłam
    teraz jem prawie normalnie, na lekkim niedoborze, staram się dużo ruszać. Nie mam nadwagi.
    Waga waha mi się w granicach 5-6 kg, a nie 30. Udało mi się pozbyć kompusywnych napadów, ciemnej chmury znad głowy, ogarnąć swoje sprawy (jak żarła, byłam tak skupiona na jedzeniu, co zjem lub czego nie zjem) że zawalałam wiele rzeczy, nie płaciłam rachunków, bo wszystko przejadłam.... udało mi się zmienić postawę wobec świata, trochę dojrzeć i nie reagować na życie jak dziecko, które nie dostało lalki.
    Nie udało mi się do dziś być zadowoloną ze swojego ciała i do końca uporać z dzieciństwem (śmiano się ze mnie już w przedszkolu). Rozważam terapię traum z dzieciństwa/wczesnej młodości, ale nie wiem, czy jestem gotowa się z tym zmierzyć .

    A co do wafelków - ja ich nie jem w ogóle. Poddałam się - one są silniejsze ode mnie. (mam takie produkty, które potrafią mną zawładnąć i nie mogę przestać jeść) więc nie zaczynam nawet prób kontrolowania tego.
    Buziak
    Jestem tutaj: Surrender
    72-->-- 67,2-->58
    obecnie spadło 4,8kg. do końca zostało 9,2kg
    BMI: 25,29 - Nadwaga. 1,04 kg do wagi prawidłowiej

  10. #10
    Awatar kousek
    kousek jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    23-09-2009
    Mieszka w
    Sosnowiec
    Posty
    12,669
    Wpisy na blogu
    5

    Domyślnie Odp: This is me - walka o zagubioną siebie

    To tak jak ja, gdy nie jem zupełnie czegoś, gdy wiem że nie wolno i koniec to nie sięgam po to chociażby się waliło, paliło. Jednak nie przyszło to od razu. Przyszło z czasem. Musiałam się tego nauczyć. Cóż z tego jak moja waga szybuje wysoko, wysoko nawet jeśli ograniczam słodycze. Nadrobię innymi produktami które niby zdrowe, ale w ilości 1 garść a nie całe opakowanie... no i tego się wlasnie uczę od nowa. Ograniczać jedzenie do minimum...
    Jak sobie radzisz myszka?
    Waszuś dzięki za te wpisy, są też o mnie... przytulam mocno:*

    Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •