Strona 1 z 60 1 2 3 11 51 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 600

Wątek: Dieta niskokaloryczna, schudnąć do 56 kg i już nigdy nie przytyć!

  1. #1
    Awatar jola27
    jola27 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    11-02-2007
    Mieszka w
    Exeter
    Posty
    1,403
    Wpisy na blogu
    11

    Domyślnie Dieta niskokaloryczna, schudnąć do 56 kg i już nigdy nie przytyć!

    Witam!
    3 dzień na diecie SB
    nie wierzyłam, ze wytrzymam , a jednak
    bardzo dobrze mi idzie
    kupiłam wczoraj książkę o SB i stosy dietowego jedzenia
    choć miałam wielka pokusę, żeby wczoraj iść na pizze i piwo
    ale zjadłam pierś kurczaka z papryka i pieczarkami i mi przeszło

    ale ubaw, normalnie w nocy mi się śniło,ze zjadłam czekoladę i wszystko zawaliłam
    a potem taka ulga ,ze to tylko sen
    spadł mi już kilogram
    to pewno woda wiem
    ale cieszy
    brzuch trochę napompowany ale to na okres w przyszłym tygodniu
    chciała bym schudnąć z 10 kg
    ale jak dojdę do 59 to będę się cieszyć
    na i jak mi spadną wymiary w udach ,bo to moja zmora 59 cm
    mam nadzieje,ze inne osoby na SB i nie tylko tu zajrzą

    zapraszam do mnie https://forum.jestemfit.pl/pamie...za-o-5-kg.html

    Biegam w maju

  2. #2
    Awatar jola27
    jola27 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    11-02-2007
    Mieszka w
    Exeter
    Posty
    1,403
    Wpisy na blogu
    11

    Domyślnie Odp: Na diecie South Beach...

    nikt nie jest zainteresowany ta dieta?
    szkoda bo myslalam ze jakas wymiana doświadczeń może mi pomoże
    ale i tak jest okey
    dzisiejszy dzien minal naprawde dobrze
    mysle ze jutro bedzie mniej na wadze
    tylko szkoda ze nie pocwiczylam ale jakos nie moge sie zabrac

    zapraszam do mnie https://forum.jestemfit.pl/pamie...za-o-5-kg.html

    Biegam w maju

  3. #3
    Awatar secretive
    secretive jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-08-2007
    Mieszka w
    Poznań
    Posty
    599

    Domyślnie Odp: Na diecie South Beach...

    Ja choćbym chciała, to nie pomogę, nie doradzę, nic nie powiem, bo nigdy SB nie stosowałam. Od zawsze byłam zwolenniczką liczenia kalorii i były ich różne ilości. Jadłam wtedy też określone produkty, ale to już według własnego 'widzimisię' :-)

    Na czym SB dokładnie polega?

    MOJA DROGA KRZYŻOWA:-)
    Tu sobie "dukam":-)

    od 8.03.2010 walczę DIETA DUKANA I faza: ***1dzień 55,5kg ***2dzień 55,0kg ***3dzień 54,3kg

  4. #4
    Awatar jola27
    jola27 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    11-02-2007
    Mieszka w
    Exeter
    Posty
    1,403
    Wpisy na blogu
    11

    Domyślnie Odp: Na diecie South Beach...

    dieta SB pierwsza faza trwa 2 tygodnie
    jeść trzeba 5 razy dziennie chude białko, odtłuszczony nabiał i warzywa z wyjątkiem ziemniaków, kukurydzy, buraków i groszku

    Dieta South Beach nie jest dietą niskowęglowodanową. Nie jest też niskotłuszczowa. Uczy natomiast, jak oprzeć odżywianie na właściwych tłuszczach i węglowodanach – które będziemy nazywać dobrymi – i bez specjalnego trudu obchodzić się bez złych. W rezultacie będziesz zdrowy i schudniesz – od czterech do ponad sześciu kilogramów w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

    Oto jak tego dokonasz.
    Będziesz jeść normalne porcje mięsa, kurczaka, indyka, ryb i owoców morza.
    Będziesz jeść mnóstwo warzyw. Jajka. Ser. Orzechy.
    Będziesz jeść sałatki z sosami na prawdziwej oliwie.
    Będziesz zjadać trzy dobrze zbilansowane posiłki dziennie, a twoim zadaniem będzie jeść tak, by się nasycić. Nic bardziej nie zniechęca do stosowania diety niż ciągłe uczucie głodu. Żaden rozsądny program żywienia nie może od ciebie wymagać, żebyś przez całe życie czuła się źle. Będziesz zatem zachęcana do zjadania przekąsek przed południem i wczesnym popołudniem, nawet jeśli uważasz, że to niepotrzebne. Po obiedzie będziesz mogła zjeść deser.
    Oczywiście, będziesz pić wodę oraz kawę i herbatę, jeśli zechcesz.
    Natomiast przez następnych czternaście dni nie będzie ci wolno jeść chleba, ryżu, ziemniaków, makaronu ani pieczywa. Owoców także nie. Zanim wpadniesz w panikę: zaczniesz znowu dodawać te rzeczy do swojej diety po dwóch tygodniach. Jednak teraz są one niedozwolone.
    Przez dwa tygodnie żadnych cukierków, ciast, ciastek czy lodów. Żadnego piwa ani alkoholu jakiegokolwiek rodzaju. Po zakończeniu tej fazy będziesz mogła pić wino, które jest korzystne z różnych powodów. Jednak ani kropli przez pierwsze dwa tygodnie.
    Jeśli jesteś osobą, która nie wyobraża sobie życia bez makaronu, chleba lub ziemniaków, lub nawet przez jeden dzień nie potrafi się obyć bez czegoś słodkiego, pragnę cię zapewnić, że będziesz zdumiony, jak bezboleśnie miną dwa tygodnie bez tych artykułów. Pierwsze dwa dni mogą być trudne, lecz kiedy już wciągniesz się w dietę, nie będziesz zbyt mocno odczuwać ich braku. Nie oznacza to wcale, że przez cały czas będziesz walczyć z pokusami – w ciągu pierwszego tygodnia apetyt na te produkty praktycznie zniknie. Stwierdzam to z takim przekonaniem, ponieważ tak mi mówiło bardzo wiele osób z nadwagą, które z powodzeniem stosowały tę dietę. Być może ty po raz pierwszy słyszysz o diecie South Beach, ale istnieje ona już od kilku lat – a w tym czasie pomogła setkom ludzi schudnąć i utrzymać prawidłową wagę.
    Tak zatem wygląda Faza 1 – okres najściślejszej diety.

    Po dwóch tygodniach stosowania się do jej zaleceń będziesz o cztery do sześciu kilogramów lżejsza niż dzisiaj. Większość zbędnego tłuszczu zniknie z okolic pasa, tak że natychmiast zauważysz różnicę po swoich ubraniach. Łatwiej ci będzie zasunąć zamek w dżinsach, a sweter po zapięciu nie będzie się rozchylał między guzikami.
    Tak wyglądają zauważalne dla ciebie skutki diety. Jednak w twoim organizmie dokonają się również zmiany wewnętrzne, których nie potrafisz dostrzec. Poprawi się sposób reagowania twojego organizmu na pokarmy, które powodowały nadwagę. Możesz sobie wyobrazić, że masz w środku wyłącznik, który kiedyś tam został włączony. Teraz, tylko dzięki modyfikacji diety, uda ci się go wyłączyć. Łaknienie rządzące dotychczas twoimi nawykami jedzeniowymi zniknie i nie wróci, dopóki będziesz przestrzegała tej diety. Utrata wagi nie będzie następstwem tego, że mniej zjesz. Spowoduje ją to, że będziesz jeść mniej pokarmów wywołujących te niedobre pragnienia, mniej rzeczy, które umożliwiają organizmowi odkładanie zapasów tłuszczu.
    Wskutek tej właśnie zmiany będziesz dalej chudnąć po upływie pierwszej, czternastodniowej fazy, mimo że wówczas zaczniesz już dodawać do swojego jadłospisu niektóre z zabronionych wcześniej rzeczy. Nadal będziesz na diecie, ale jeśli uwielbiasz chleb, będziesz mogła go jeść. Jeśli nie możesz żyć bez makaronu, wprowadzisz go ponownie. Może to być również ryż lub płatki zbożowe. Ziemniaki. No, a owoce zdecydowanie powrócą.
    Czekolada? Jeśli poprawia ci samopoczucie, to tak. Oczywiście będziesz musiał wybierać, na które z tych smakołyków sobie pozwolić. Nie możesz jeść ich wszystkich przez cały czas. Nauczysz się cieszyć nimi z nieco większą rozwagą. Jednak znowu będziesz mogła się nimi delektować.
    Tak wygląda Faza 2.

    Będziesz przestrzegała jej zasad i traciła na wadze tak długo, aż osiągniesz swój cel. Jak długo to potrwa, zależy od tego, ile musisz schudnąć. W fazie drugiej traci się średnio od pół kilo do kilograma tygodniowo. Kiedy już osiągniesz pożądaną wagę, przejdziesz na jeszcze bardziej złagodzoną formę diety, która pomoże ci ją utrzymać.
    Będzie to Faza 3, przy której pozostaniesz przez resztę życia. Kiedy dotrzesz do tego etapu, przekonasz się, że nie traktujesz już takiego sposobu odżywiania jako diety, tylko jako styl życia. Będziesz jadła normalne porcje normalnych potraw. Możesz wówczas zupełnie zapomnieć o diecie South Beach, o ile będziesz się stosowała do jej kilku podstawowych zasad.
    Podczas gdy twoja waga będzie spadać, a organizm będzie się uczył inaczej reagować na różne potrawy, dokona się w tobie jeszcze jedna zmiana – zmiana składu chemicznego krwi, która przyniesie długofalowe korzyści twojemu układowi sercowo-naczyniowemu. Poprawią się niewidoczne wskaźniki, o które zazwyczaj troszczą się tylko kardiolodzy i chorzy na serce. Dzięki tej ostatniej zmianie znacznie zwiększysz swoje szanse długiego i zdrowego życia – czyli mimo starzenia się, pozostaniesz zdrowy i sprawny.
    Możesz rozpocząć dietę South Beach, kierując się tylko chęcią schudnięcia. Jeśli będziesz się do niej stosował i przy niej pozostaniesz, to z pewnością to osiągniesz. Jednak jednocześnie zrobisz dla siebie coś znacznie lepszego. Nie przesadzam wcale, mówiąc że ta dieta, w ramach korzyści ubocznych, może uratować ci życie.

    zapraszam do mnie https://forum.jestemfit.pl/pamie...za-o-5-kg.html

    Biegam w maju

  5. #5
    Awatar jola27
    jola27 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    11-02-2007
    Mieszka w
    Exeter
    Posty
    1,403
    Wpisy na blogu
    11

    Domyślnie Odp: Na diecie South Beach...

    jest juz 4 dzien i troche mi brakuje piwa
    zwlaszcza ze jest dlugi weekend i by sie poszlo do pubu na piwko
    ale coz

    zapraszam do mnie https://forum.jestemfit.pl/pamie...za-o-5-kg.html

    Biegam w maju

  6. #6
    Awatar jola27
    jola27 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    11-02-2007
    Mieszka w
    Exeter
    Posty
    1,403
    Wpisy na blogu
    11

    Domyślnie Odp: Na diecie South Beach...


    jadłam dziś dużo
    ale w normie diety
    śniadanie jajka 3, tuńczyk, pieczarki
    garść orzechów
    lunch szpinak zapiekany z jajkiem i pieczarkami, pomidorki cherry
    mały batonik ciemnej czekolady bez cukru
    nawet nie dojadłam całegoale dobrze mi zrobił, bo czułam sie słabo
    galaretka bez cukru malutka
    orzechy pistacjowe trochę
    sałatka z indykiem, humusem i papryką - pycha
    czuje się pełna i zadowolona
    myślę że już na dziś się najadłam
    ciekawe co jutro na wadze zobacze?

    zapraszam do mnie https://forum.jestemfit.pl/pamie...za-o-5-kg.html

    Biegam w maju

  7. #7
    Awatar Celebrinfea
    Celebrinfea jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-04-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    4

    Domyślnie Odp: Na diecie South Beach...

    Hej,

    jutro jest mój pierwszy dzień na SB możesz opisać jak się czułaś przez pierwsze dni? Jakieś zmęczenie, zawroty głowy?

    Pozdrawiam,

    i trzymam kciuki oczywiście

  8. #8
    Iris_Iris jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    13-03-2009
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    1,103

    Domyślnie Odp: Na diecie South Beach...

    Jolu

    Trzymam mocno kciuki za Twoje ditetyczne zmagania

  9. #9
    Awatar secretive
    secretive jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-08-2007
    Mieszka w
    Poznań
    Posty
    599

    Domyślnie Odp: Na diecie South Beach...

    Dieta ciekawa, brzmi pysznie i odnosze wrażenie, że jesz ile chesz (wiadomo bez przesady!)... Ja mam taką filozofię, że jak nie jestem głodna to znaczy, że nie chudnę i nie wierzę, że schudłabym na czymś takim. Chociaż może kiedyś spróbuję.
    A mi nie pozostaje nic jak tylko trzymać za Ciebie kciuki i sprawdzać Twoje efekty :-)

    MOJA DROGA KRZYŻOWA:-)
    Tu sobie "dukam":-)

    od 8.03.2010 walczę DIETA DUKANA I faza: ***1dzień 55,5kg ***2dzień 55,0kg ***3dzień 54,3kg

  10. #10
    Awatar jola27
    jola27 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    11-02-2007
    Mieszka w
    Exeter
    Posty
    1,403
    Wpisy na blogu
    11

    Domyślnie Odp: Na diecie South Beach...

    Cytat Zamieszczone przez Celebrinfea Zobacz posta
    Hej,

    jutro jest mój pierwszy dzień na SB możesz opisać jak się czułaś przez pierwsze dni? Jakieś zmęczenie, zawroty głowy?
    cześc kochana, witam
    bardzo się cieszę że zajrzałaś będziemy sie wymieniac doświadzeniami
    ja się czułam dobrze przez piewsze 3 dni
    od wczoraj mam mały kryzys
    nie mam na nic siły w sumie to spaer nawet mnie męczy
    trochę mnie to ziechęca do diety, ale mam nadzieję,że przejdzie i bedzie znów okej
    nie wiem jak dziewczyny moga cwiczyc na tej diecie, bo ja to się męcze jak ma prysznic wziąśc

    Cytat Zamieszczone przez secretive Zobacz posta
    Dieta ciekawa, brzmi pysznie i odnosze wrażenie, że jesz ile chesz (wiadomo bez przesady!)... Ja mam taką filozofię, że jak nie jestem głodna to znaczy, że nie chudnę i nie wierzę, że schudłabym na czymś takim. Chociaż może kiedyś spróbuję.
    A mi nie pozostaje nic jak tylko trzymać za Ciebie kciuki i sprawdzać Twoje efekty :-)
    właśnie mi to pasuje, bo jakbym miała byc głodna, to bym nie utrzymała diety; schudłam już 1,5 kilo w te 4 dni więc jest okej
    tylko żałuje że nie cwiczę, ale jakoś nie chce mi się w tym momencie
    czekam na natchnienie

    zapraszam do mnie https://forum.jestemfit.pl/pamie...za-o-5-kg.html

    Biegam w maju

Strona 1 z 60 1 2 3 11 51 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •