Strona 1 z 4 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 34

Wątek: Staję się coraz smuklejsza...

  1. #1
    yolantam jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    31-10-2009
    Mieszka w
    Poznań
    Posty
    27

    Domyślnie Staję się coraz smuklejsza...

    Witam!
    Postanowiłam założyć pamiętnik - może uda mi się dzięki temu bardziej kontrolować
    Póki co zaczęłam Dietę Proteinową - Dukana.
    Zobaczymy jak się potoczy. W następnym odcinku napiszę konkrety i postaram się na bieżąco pisać jak wygląda moja walka

  2. #2
    enette Guest

    Domyślnie Odp: Staję się coraz smuklejsza...

    Chyba mamy taki sam wzrost i ja startowałam z podobnej wagi, więc chętnie Cię powspieram. Choć Dukan to stanowczo nie dla mnie. Ale trzymam kciuki za Ciebie i pozdrawiam!

  3. #3
    Awatar waszka
    waszka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Ursynów / Kołbiel
    Posty
    29,537
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Staję się coraz smuklejsza...

    Ja też nie wziełabym się za Dukana (wątroba mi nie wytrzyma). Ale to podobno skuteczne, trzymam kciuki

  4. #4
    yolantam jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    31-10-2009
    Mieszka w
    Poznań
    Posty
    27

    Domyślnie Odp: Staję się coraz smuklejsza...

    waszka i enette Serdeczne dzięki za pierwsze miłe wpisy


    Teraz coś o mnie....

    Historia mojej wagi jest podobna jak wielu tu piszących - od dzieciństwa wciąż za dużo
    Miałam etapy szczupłości i otyłości - wahadełko 60-85 kg przy 168cm wzrostu.
    Mniej więcej 10 lat temu udało mi się spaść z 75 do 64 kg potem dzięki uporowi do 60 kg.
    Przez 2 udało mi się utrzymać wagę w granicach 60 –62 kg. Potem zaszłam w ciążę po której w ciągu niecałego roku wróciłam do wagi wyjściowej a nawet poniżej, niestety dzięki drastycznej diecie związanej z karmieniem małego alergika.
    Niestety, bo jak tylko mogłam powrócić do normalnego odżywiania waga ruszyła szybko w górę, a potem szybko kolejna w ciąży i już żadna dieta, ani tym bardziej intensywna aktywność nie wchodziły w grę. No i po porodzie ważyłam jakieś 85 kg.
    Potem znowu dieta, bo kolejne dziecko też alergik i tak w przeciągu 6 miesięcy zeszłam do 64 kg. Tu zakończyłam karmienie, bo czułam się źle...
    Natychmiast pojawiło się jo-jo i w kolejne 6 miesięcy dorobiłam się około 6 kg.

    Próby powrotu do dobrej figury zajęły mi już 3 lata. Waga skakała sobie 65 – 74 w cyklach 3-4-ro miesięcznych. Nie potrafiłam się zmobilizować do tego, żeby utrzymać wagę na należytym poziomie. Stres, pośpiech, brak wiary we własne siły, jedno niepowodzenie czy byle spadek nastroju sprawiały, że przy najbliższej okazji rzucałam się na słodycze i niezdrowe żarcie ;(
    Problemem są też pory posiłków, bo ze względu na pracę i życie domowe trudno mi ustalić jednolity rytm dnia.
    Wybrałam Dukana, bo lubię mięsko i warzywka. Dobrze trawię białko a staram się też utrzymywać masę mięśniowa na odpowiednim poziomie, więc bez białek ani rusz.
    Po Fazie I Uderzeniowej trwającej 5 dni spadło mi 1.1 kg. Trochę mało moim zdaniem, ale też za szybko chyba rzuciłam się na tolerowane
    Realizuję II Fazę tzw. naprzemienną 5/5:
    [5 dni same białka/ 5 dni białka z warzywami] do momentu aż osiągnę 63 kg [plan maksimum zakłada 61 kg].
    Potem III Faza – Utrwalanie w zależności od zrzuconych kilogramów po 10 dni na każdy – czyli 100 lub 120 dni.

    Na razie nie chcę planować intensywnych ćwiczeń – pilatess czy joga na początek, żeby nie wyjść z formy. Chcę sprawdzić jak reaguje moje ciało na Plan Protal.
    Wymiary z jakimi startuję:

    Wzrost:168 cm
    Waga: 72.9kg

    Orientacyjnie według wagi domowej - tłuszcz 28,7%; masa mięśniowa: 30.6%
    Tyle tytułem wstępu

    Odliczanie czas zacząć !!!

    ---------- Wiadomość dodana o 21:28 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 20:34 ----------

    Posiłki [wpisuję od niedzieli, bo wcześniejsze i tak już się nie liczą ] :

    01.11.2009 r.- godzin nie piszę, ale staram się,żeby pomiędzy posiłkami były przerwy

    Śniadanie
    jajecznica z pomidorami

    II Śniadanie
    serek wiejski lekki Paturages 2,5%, rzodkiewki

    Obiad
    Zupa warzywna (kalarepka ,brokuły, kawałki piersi z kurczaka), polędwiczka wołowa grillowana , sałata z sosem z jogurtu i słodzika

    Kolacja:
    Duszony pulpet z mielonego indyka (filet z indyka, jajko, pieczarki, cebulka), marchew surowa, kefir, 3 łyżki leczo warzywnego

    Napoje: kawa, herbata Pu-erh, woda (przegotowana, źródlana, mineralna...)

    ---------- Wiadomość dodana o 21:49 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 21:28 ----------

    02.11

    Śniadanie
    kawa z mlekiem 0% , ¼ papryki, 1/3 pomidora, ½ szklanki kefiru 0%

    II Śniadanie
    jogurt 1%, sałatka z rzodkiewek, papryki, pomidora, kapusty pekińskiej;

    Obiad
    Leczo warzywnego (cukinia,papryka,pomidory,marchewka,seler,cebula,p ieczarki,sól,pieprz), mielone [własnoręcznie] z chudej wołowiny (pieczone bez tłuszczu), sałata z rzodkiewką i szczypiorkiem w jogurcie 1% ze słodzikiem

    Przekąska

    kefir0% z otrębami (1 łyżka pszennych+2 łyżki owsianych), odrobiną kawy rozpuszczalnej i 1 tabl. słodziku ;

    Kolacja:
    serek wiejski 2,5%, 2 kawałki serka herceńskiego (0,5% tłuszczu, 0% węglowodanów), 2 łyzki leczo z obiadu, kapusta pekińska

    Wieczorna przekąska (ok.20:00)
    pół brokuła z odrobiną serka twarogowego 0,2%

    Napoje: kawa, herbata Pu-erh, woda (przegotowana, źródlana, mineralna...) dziś jeszcze spoooro Coli Zero – chyba około litra (3 szklanki za dużo )

    Ufff i tyle... zobaczymy jak samopoczucie jutro

  5. #5
    enette Guest

    Domyślnie Odp: Staję się coraz smuklejsza...

    Ładnie sobie radzisz.

  6. #6
    yolantam jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    31-10-2009
    Mieszka w
    Poznań
    Posty
    27

    Domyślnie Odp: Staję się coraz smuklejsza...

    Dziękuję staram się,choć za nos mnie ciągną różne pyszne zapachy

  7. #7
    Awatar waszka
    waszka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Ursynów / Kołbiel
    Posty
    29,537
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Staję się coraz smuklejsza...

    z tymi zapachami to jest cięzko... ale ja jem miesko i warzywka, a mój R to samo + ziemniaczki i jakoś zyjemy (R też za gruby)

  8. #8
    enette Guest

    Domyślnie Odp: Staję się coraz smuklejsza...

    Mnie z zapachów to nęci chyba tylko świeża pizza domowej roboty... A tak to robię często dwa obiadki i jest dobrze. Pomyśl, jak pięknie będziesz wyglądać jak schudniesz i że naprawdę warto troszkę się przemęczyć.

  9. #9
    yolantam jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    31-10-2009
    Mieszka w
    Poznań
    Posty
    27

    Domyślnie Odp: Staję się coraz smuklejsza...

    Dzięki za odwiedzinki!
    No właśnie - zajadam się warzywami póki mam fazę mieszaną i jakoś pełznę do przodu. Trochę mnie pociąg do Coli niepokoi (się mi rymło),bo traktuję ją jako zastępnik słodkości. Niby na Dukanie można,ale nie wiem czy mi nie przyhamuje zrzucania wagi. Wcześniej za Colą nie przepadałam :O
    Enette właśnie ta myśl trzyma mnie przy życiu bez słodyczy

    ---------- Wiadomość dodana o 16:58 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 16:42 ----------

    Dziś jedzonko tak wygląda:
    Śniadanie
    1/3 opakowania (klinka) twarogu 0% i parę łyków Coli Zero
    II Śniadanie
    reszta twarogu, 1 gołąbek -> mielone z indyka z cebulką w kapuście w sosie z duszonych pomidorów, 1 jajko
    Obiad
    mieszanka mięs po trochę: piersi z kurczaka,klopsika z mielonego wołowego z pieczarkami i kotlecika z mielonego indyka z cebulką, kilka różyczek brokuła, dwie łyżki leczo;
    Deser: jogurt 0.1%, surowa kalarepa i kawałek ogórka,

    Kolacja ma być:
    ryba duszona w pomidorach edit: zamiast ryby na szybko serek wiejski z pomidorkiem

    ---------- Wiadomość dodana o 18:25 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 16:58 ----------

    Pojawiła się jeszcze przekąska:
    - jogurt 0.1% ze słodzikiem, cynamonem, otrębami - jednak "chodzi" za mną to słodkie
    Ostatnio edytowane przez yolantam ; 03-11-2009 o 20:09

  10. #10
    enette Guest

    Domyślnie Odp: Staję się coraz smuklejsza...

    Dobrze sobie radzisz. Ja już jestem 35 dzień bez słodyczy i jakoś żyję. Naprawdę najtrudniej jest odstawić wszystko co słodkie, a potem z każdym dniem idzie coraz łatwiej... Od coli (zwykła, zero?) nie powinno się spowolnić tak bardzo tempo odchudzania, o ile oczywiście nie pijesz jej codziennie w dużych ilościach. Ale jak możesz to odstaw, bo to sama chemia pewnie. Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

Strona 1 z 4 1 2 3 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •