Strona 11 z 797 PierwszyPierwszy ... 9 10 11 12 13 21 61 111 511 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 101 do 110 z 7970

Wątek: Moje trudne zmagania

  1. #101
    annahanna5 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    06-03-2008
    Posty
    13,350

    Domyślnie Odp: Moje trudne zmagania

    Jedna bieda w pracy to za mało. Oprócz zawirowań dotychczasowych doszła jeszcze nagła kontrola kuratoryjna. Ale nie damy się nikomu. A bez wagi trudno- więc ważę się na starej wadze łazienkowej, która miłosiernie wskazuje 95 kg. Ale ta waga tak ma.

  2. #102
    bozena Guest

    Smile Odp: Moje trudne zmagania

    ANIU- HANIU dziękuję za pamięć i troskę


  3. #103
    annahanna5 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    06-03-2008
    Posty
    13,350

    Domyślnie Odp: Moje trudne zmagania

    Wagi ciagle nie mam, wiec nie odbył się rytuał porannego ważenia. Dieta w ryzach. Wczoraj wieczorem pierwszy raz od niepamiętnych czasów nie padłam, ale odwaliłam masę domowej, odkładanej na później roboty. Może więc powrót formy. Oby.

  4. #104
    bozena Guest

    Smile Odp: Moje trudne zmagania

    Oby tak było !


    MIŁEGO WEEKENDU


  5. #105
    Awatar dolinalotosu
    dolinalotosu jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2007
    Mieszka w
    opole
    Posty
    62,196
    Wpisy na blogu
    6

    Domyślnie Odp: Moje trudne zmagania

    Annahanna!
    coś się poprawia w powietrzu! pogoda się stabilizuje i forma wraca, też tak mi się wydaje! Kiedy ta niemiłosierna waga wróci?

  6. #106
    annahanna5 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    06-03-2008
    Posty
    13,350

    Domyślnie Odp: Moje trudne zmagania

    Dostałam dziś wiadomość od pana mechanika- wagi nie da się naprawić. Muszę więc spróbować kupic sobie nową. Jadę za chwilę na szkolenie, więc może mi się uda coś znaleźć w tzw. międzyczasie. Bo bez wagi ani rusz.
    Bardzo odpoczęłam w czasie ostatnich wolnych dni. Nie siedziałam bezczynnie, oj nie. Pracowałam fizycznie, miałam czas na spotkania towarzyskie. Bardzo mi to bylo potrzebne, bo w piątek bardzo osłabłam (spadek cukru) i ledwo wróciłam

  7. #107
    annahanna5 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    06-03-2008
    Posty
    13,350

    Domyślnie Odp: Moje trudne zmagania

    No cóż- moja nowa waga wskazuje 96 kg. Niby dobrze, ale mam nadzieję, że to rzeczywisty spadek wagi, a nie bonus związany ze zmianą sprzętu. Znów wczorajszy wieczór przedrzemałam. Mam nadzieję, że sytuacja w pracy w końcu się ustabilizuje i będę mogła jakoś sensownie funkcjonować.

  8. #108
    annahanna5 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    06-03-2008
    Posty
    13,350

    Domyślnie Odp: Moje trudne zmagania

    Mam trochę luźniejszy dzień-dziś pracuję tylko cztery godziny i mam wolne przedpołudnie. Wykorzystałam to na trzykilometrowy spacer z obciążeniem (książki) do biblioteki i z powrotem. Po takim dzikim maratonie w pracy, jaki miałam ostatnio takich kilka wolnych godzin daje naprawdę wiele. Nie jestem taka umęczona i stłamszona, więcej mi się chce. Dietowo na razie w porzadku- serek wiejski i bułka razowa z ziarnami. Na późny obiad (około 17) wymyśliłam pierogi leniwe i surówkę z kiszonej kapusty. A przede mną perspektywa prawie wolnego weekendu. Prawie, ale w tym przypadku prawie nie robi tak wielkiej różnicy.

  9. #109
    Awatar dolinalotosu
    dolinalotosu jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2007
    Mieszka w
    opole
    Posty
    62,196
    Wpisy na blogu
    6

    Domyślnie Odp: Moje trudne zmagania

    bardzo zagoniona dziewczyna jestes . Zaczynam podejrzewac ,ze szefujesz w tej szkole... Ciesz się wagą i nie posądaj jej o fałszerstwa! Miłego prawie odpoczynku!!!

  10. #110
    annahanna5 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    06-03-2008
    Posty
    13,350

    Domyślnie Odp: Moje trudne zmagania

    Wczoraj nie mogłam wejść na forum- czy tylko u mnie system nie mógł odnaleźć strony?
    Wczorajszy dzień bardzo zabiegany-poranna chwila w pracy rozciągnęła się do trzech godzin. Później zwyczajna sobotnia krzątanina- sprzątanie, przygotowanie porzadniejszego obiadu (schab duszony w dużej ilości warzyw- po wstępnym przygotowaniu jarzyn robi się potem sam, nie ma panierki i minimalna ilość tłuszczu). Po południu wizyta u lekarza- mocno wyczekana, bo panie z rejestracji nie były w stanie określić o której mogę zostać przyjęta. I kolejny raz usłyszałam, że przyczyną moich problemów zdrowotnych są moje dodatkowe kilogramy, które funkcjonują jak gigantyczny gruczoł dokrewny. Niby to wiem, ale tak treudno tę wiedzę przekuć na działania przynoszace konkretne efekty.
    Dolinko-gdybym szefowała całej szkole, to myślę, że miałabym wiecej czasu dla siebie. Wystarczy tylko posiąść cenną umiejetność delegowania obowiązków na podwładnych. Do tej pory zresztą nie było tak źle, ale w tym roku zbieg kilku niekorzystnych, tragicznych wydarzeń spowodował, że obciążenie pracą (zarówno w sensie czasowym jak i psychicznym) bardzo wzrosło. Ale myślę, że dam radę. A mam inne wyjscie?

Strona 11 z 797 PierwszyPierwszy ... 9 10 11 12 13 21 61 111 511 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Moje zmagania z otyłością
    By abonda in forum XXL 20 kg i więcej
    Odpowiedzi: 77
    Ostatni post / autor: 03-06-2016, 01:11
  2. moje zmagania z wielkim brzuchem
    By xJennyx in forum Pamiętnik odchudzania
    Odpowiedzi: 5953
    Ostatni post / autor: 10-12-2011, 20:55
  3. moje zmagania z kilogramami!
    By ewka32 in forum Pamiętnik odchudzania
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 18-11-2009, 14:45
  4. Ja i moje zmagania,Zaczynam od 22.09.2008
    By Asiame5 in forum Chcę schudnąć
    Odpowiedzi: 20
    Ostatni post / autor: 29-09-2008, 18:09
  5. Moje zmagania z kilogramami :)
    By miki2228 in forum Chcę schudnąć
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 22-08-2008, 13:45

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •