Strona 785 z 834 PierwszyPierwszy ... 285 685 735 775 783 784 785 786 787 795 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 7,841 do 7,850 z 8335
Like Tree12876Lubią to

Wątek: IV faza diety proteinowej dukana - Część 36

  1. #7841
    Awatar Goldwingerka1800
    Goldwingerka1800 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    17-02-2010
    Mieszka w
    Dziki Zachód
    Posty
    13,333

    Domyślnie Odp: IV faza diety proteinowej dukana - Część 36

    Witam w dniu prawdy, zapraszam

    73,1kg/
    65kg/67kg/Brida-1.03=70,4kg/1.04=69,7kg
    75kg/65kg /67kg/CBASIA
    -1.03=69,3kg/1.04=69,5kg
    78kg/66kg/65kg/Goldwingerka
    -1.03=66kg/1.04=66kg
    127,9/70kg/ 75kg /Merry81-1.03=105,4kg/1.04=109,4kg
    98,8kg/72,4kg/73,5kg /SONKA
    -1.03=82,7kg/1.04=82,5kg
    79,8kg/
    65kg/68kg
    /TINGO-1.03=69,8kg/1.04=69,4kg
    Ostatnio edytowane przez Goldwingerka1800 ; 03-04-2019 o 18:16


    IV Faza od 8 listopada 2010roku
    Nie jestem IDEALNA, ale WYSTARCZAJĄCO dobra.


  2. #7842
    Awatar Sonka57
    Sonka57 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    10-07-2010
    Mieszka w
    Zachód Polski
    Posty
    10,667

    Domyślnie Odp: IV faza diety proteinowej dukana - Część 36

    Witajcie , milo cbasiu, że napisałaś do nas pomimo tego wszystkiego co Ciebie teraz dotyka. Wierzę, że będzie dobrze, tak jak chcesz, na 100% ale myślę, że na to potrzeba sporo czasu. Jak noc? Waga b.ładna .
    Ja mam dziś dzień domowy ( chowam zimowe i wyciągam letnie rzeczy), muszę jakoś wypośrodkować i znaleźć czas na wszystko..
    Pierwszy raz od lat trwa to nieco dłużej bo oprócz rzeczy do oddania/wyrzucenia ( to szybko) mam też rzeczy (sporo
    ) , które są chyba przyciasne jak na teraz ( nie mam odwagi przymierzyć) i nie wiem....schować? zostawić? dlatego zrobiłam sobie przerwę i pomyślę o tym , nie jak Scarlet O. jutro, ale za chwilę .
    Waga to miła niespodzianka, 0,5 kg mniej ale to po wczorajszych kijkach i dniu PW.
    Dziś wzorem dawnej 3-jki dzień skrobiowy i mam okazję zjeść do zupy 2. kromeczki chleba.
    Miłego dnia życzę przy jednoczesnym pozbyciu się wszystkich bolaków
    .
    Brida10 lubi to.



    Przed Dukanem waga ...............................107,4 kg.
    Początek diety październik 2009 roku z wagą 98,8 kg.
    Koniec 2.fazy - waga.................................. 86,0 kg.


  3. #7843
    Awatar Goldwingerka1800
    Goldwingerka1800 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    17-02-2010
    Mieszka w
    Dziki Zachód
    Posty
    13,333

    Domyślnie Odp: IV faza diety proteinowej dukana - Część 36

    FB_IMG_1554223027903.jpg

    Witam się w środę, zapraszam na kawkę.
    Dzisiaj moja waga spadła do 65,7 kg, dlaczego dopiero dzisiaj ruszyła? a nie w poniedziałek?
    Miłego i słonecznego dnia życzę .
    Sonka57 and Brida10 like this.


    IV Faza od 8 listopada 2010roku
    Nie jestem IDEALNA, ale WYSTARCZAJĄCO dobra.


  4. #7844
    Awatar Brida10
    Brida10 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    13-11-2010
    Posty
    3,830
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: IV faza diety proteinowej dukana - Część 36

    Dzień dobry

    Cbasiu dużo zdrówka życzę , nie poddawaj się i myśl tylko pozytywnie !!!!!!

    Zasiadam do kawusi ,przez to ,że chodzę dość późnawo spać ,to rano jak tylko mogę śpię dłużej

    Miłego dnia
    Goldwingerka1800 and Sonka57 like this.

  5. #7845
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,313

    Domyślnie Odp: IV faza diety proteinowej dukana - Część 36

    Już(sorry dopiero) jestem.
    Oj przeczytałam , że i u was się zdrowotnie nieróżowo dzieje, a mnie tez w tym tygodniu koszmarne nagromadzenie wizyt lekarskich i działka wyrwały z kalendarza i zapomniałam , że to czas listy.
    Dopiero jak mi operator zezłoszczony brakiem opłaty odciął dziś internet zorientowałam się, ze jest nowy miesiąc.
    Najpierw waga 69,4 kg. W zasadzie niewiele o niej ostatnio myślę bo kłopotów własnych i rodzinnych sporo. Ustabilizowała mi się w przedziale 69-70, ale ostatnio tj po powrocie z wczasów leczniczo odchudzajacych w Kołobrzegu weszłam w ostry rytm gimnastyk,zumby Gold, ćwiczeń samoobrony no w tygodniu szłam na 4 godz gimnastyki, 1 godzine zumby i kijki ok 9-10 km w sobotę.
    Jadłam wszystko bez specjalnych restrykcji i waga stoi.No ale bede musiała zacisnąć pasa bo mnie ten nadmiar sportu trochę zaszkodził.
    Osiągnęłam pomimo nie najniższej wagi dobre wymiary bo mocno spadły mi talia i brzuch do 104 w biodrach i to mnie bardzo cieszy.
    Tak więc wagowo i wyglądowo jest nieźle (mimo, że postanowiłam przestać malować włosy i jestem taki szaro-srebrny terierek).No cóż mam 65 lat i już mi się nie chce walczyć z odrostami.
    Zaczęłam o zdrowiu bo chcę się odnieśc do postu cBasi. Oj serdecznie ci współczuję tego trudnego czasu. Ale kotku już jesteś za przełomem, powoli widzę , że idzie ku lepszemu.
    Cytat Zamieszczone przez cbasia Zobacz posta
    Muszę przestać pisać i siedzieć, bark nie daje za wygraną. Piąty miesiąc z bólem, jak to wytrzymać bez tabletek przeciwbólowych? No, a ja ich nie biorę już od marca. Wychodzi na to, że mam dość wysoki próg bólu.
    Pozdrawiam serdecznie życząc spokojnej nocy, bo ja będę się budziła kilka razy jak co noc.
    Basiu nie wiem jaki typ schorzenia jest u ciebie w barku. Opisze ci moją historię.
    Zaczęło się we wrześniu zeszłego roku, ból prawego barku, wizyta u I kontaktu, proszki przeciwbólowe, niesteroidowe przeciwzapalne(dicloduo, doreta, kombo, plastry przeciwbólowe, maści butapirazol, dicloziaja, fastum, voltaren itd).
    Nic nie pomagało, najbardziej bolało mnie w nocy i nad ranem, pierwsze ruchy ręki i pościelenie łóżka to tortura.
    Opad deszczu czy zmiany ciśnienia pogarszały bądź polepszały, zrobiłam RTG, wzięłam skierowanie do rehabilitacji, wzięłam odpłatne zabiegi, dołożyłam masaże, włączyłan krótkie sanatorium i gimnastykę żeby rozćwiczyć.
    Ale jak poszłam zrozpaczona do rehabilitanta wychwalanego specjalistę , prywatnie 95 zł za diagnostykę i zrobił mi falę uderzeniiową to już nie mogłam wytrzymać i w końcu poszłam do ortopedy (mam takiego powiazanego więzami naszej paczworkowej skomplikowanej relacji rodzinnej). No I kontakt który w końcu nachodzony coraz natarczywiej poddał się i dał skierowanie do ortopedy na NFZ niewiele tu pomógł bo termin wizyty mam pod koniec kwietnia.
    No ale przechodzę do meritum ortopeda obejrzał RTG, zrobił USG zapytał się o to co było powodem wg mnie bólów i po ograniczeniach ruchowych i opisie tych nasilonych nocnych i porannych bóli zdiagnozował zapalenie(konflikt) przy stożku rotatora.
    Staw przeciążony( ja całe lato nie oszczędzałam się kosząc, rozładowywując kostkę brukową, wykładając kamienie i wymurowywując obrzeża krzewów) broni się wysiękiem płynowym tak mi to wyjaśnił.Wysięk powoduje , że robi się wewnątrz ciasno i przy ruchach w zależności na który z mięśni i przyczepów padło boli bo uciska na nerw.
    W dzień rozruszana struktura barku dokuczała tylko przy pewnych ruchach (jak podnosiłam rękę do góry , zdejmowałam bluzkę, sięgałam na wysoką półkę) w nocy staw się obkurczał i zaczynał się samorzutny ból.
    Dostałam tzw blokadę (steryd wstrzyknięty pod USG do wnętrza stawu).Jestem po drugiej serii(kazda polegała na dwóch dawkach w dwa różne miejsca). Przyjemne to nie było , ale pierwszy zabieg po 3-4 dniach przyniósł mi niesamowitą ulge. Wczorajsze USG nie wykazywało juz płynu, mając poprawe w mojej ocenie 80% zdecydowałam się na drugie 2 zastrzyki.
    Można wziąć 3 serie.Myslę , że dwie powinny wystarczyć.
    Nie wiem czy nie chodziłas cBasiu o kulach, ale u mojej znajomej Rasti taki zespół wytworzyła się w barku przeciazonym kula.Jej pomogła rehabilitacja (ultradźwięki, laser punktowy).
    Ja zrobiłam błąd bo nie wiedziałam, że jak boli to na siłę nie należy rozćwiczać no i ten oszołom od falii uderzeniowej zrobił najgorszy z możliwych zabiegów.
    Ale zmobilizował mnie do przyśpieszenia wizyty u dobrego ortopedy.
    Nie wiem Basiu czy ci sie coś z tego co o swoim przypadku opisałam przyda, ale może którąs z was taka jednostka jak konflikt (zapalenie) przy stożku rotatora barkowego spotka to może nie powtórzycie moich błedów.
    Ponieważ na leczenie barku wydałam już ponad 700zł to policzyłam , że zlecenie prac porządkowych(wygrabiania, wyrzucenia 7worów 120 l i obcinanie wilków na drzewkach owocowych) będzie mnie na sezon kosztowało nawet mniej właśnie cały poniedziałek 1 kwietnia spędziłam z wynajętym pomocnikiem na działce.
    A wczoraj miałam kondensat spraw 8:30 masaż kregosłupa, 9:15 ginekolog, 13 inny stały lekarz taki od chorej duszy, później pojechałam do Urzędu miasta starać się o status społecznego opiekuna kotów wolno żyjacych(dokarmiam i sterylizuje koty na naszych działkach) no i w końcu ortopeda i druga blokada.
    Starałam się z trzydniowego opóżnienia troszkę wytłumaczyć.
    Jestem tak jak Sonia bardzo wdzięczna Joasi za prowadzenie naszej listy.
    Pozdrawiam was wszystkie, widzę , że w zasadzie wagowo (no Merry jest wyjątkiem potwierdzającym regułę) trzymamy się nienajgorzej. No to już 9 lat po Dukanie , a ja np jestem w rozmiarze 42 i już rok temu walizke z rozmiarem 46 wyrzuciłam w całości na śmietnik.
    To ja w rozmiarze 42, ta w beżowej bluzce z 4 odznakami nordic walking na piersi jeszcze w rudych włosach teraz jestem siwa ale nie mam zjęcia odpowiednio zmniejszonego , postaram się jakoś je zamieścić.
    Brida10 lubi to.

  6. #7846
    Awatar Goldwingerka1800
    Goldwingerka1800 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    17-02-2010
    Mieszka w
    Dziki Zachód
    Posty
    13,333

    Domyślnie Odp: IV faza diety proteinowej dukana - Część 36

    Muszę przyznać Tereniu, że wyglądasz wspaniale, tak trzymaj .
    Co do chorób, miałam problem ze zwapnieniem lewego barku, bóle były podobne jak u Ciebie, ale przez ponad dwa lata rehabilitacji przyniosło spodziewany efekt.
    Brida10 lubi to.


    IV Faza od 8 listopada 2010roku
    Nie jestem IDEALNA, ale WYSTARCZAJĄCO dobra.


  7. #7847
    Awatar Sonka57
    Sonka57 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    10-07-2010
    Mieszka w
    Zachód Polski
    Posty
    10,667

    Domyślnie Odp: IV faza diety proteinowej dukana - Część 36

    Asiu, dziś czy jutro to może różnica dla Twojego lepszego samopoczucia bo dla figury to raczej żadna . U mnie ma miejsce bardzo ceniona GDYBY MIAŁA MIEJSCE PRZY 73+....-74+ KG , stabilizacja.
    Niedawno dzień po dniu : minus 0,4...minus 0,5....dziś plus 0,9.
    Na bardziej radykalne kroki typu 2-faza nie dam się namówić ale liczę kalorie, staram być jak najbliżej 3.fazy i chodzę z kijkami....nie tyle co TinnGO
    ale zaczęłam swój "rozruch" na nowo praktycznie od zimy, wczesnej wiosny , od 3,5....4 km...5 km. Teraz 6 i 7 + i to właśnie na 7-8 km chcę się zatrzymać na dłużej nim zacznę w lecie chodzić dalej.

    Myślę, że wyjątków jest tu więcej
    .

    Basiu, mnie nieraz uda się iść wcześniej spać co oznacza w moim przypadku ok. 1-szej i uważam to już za jakiś postęp
    . U wnusiów bywam na nogach o 6. rano więc wieczorem padam jak kawka.

    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    ja w rozmiarze 42, ta w beżowej bluzce z 4 odznakami nordic walking
    Za co są te odznaki?
    Rozmiar 42.......fajny rozmiar, jak dla mnie 44 też jest bardzo ładne .

    Włosy...decyzja długo przemyśliwana czy tak z marszu? Podziwiam za działalność społeczną na rzecz zwierząt.
    -------------------------------------------------
    Tinn, a może zainteresowałby Cię blog: nordic walkink MK ?
    m.in
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


    nie chodzi mi konkretnie o stuptuty ale jest tu wiele innych przydatnych rzeczy, pomysłów, przemyśleń.....ale nie wszystko dało się wkleić.
    Ostatnio edytowane przez Sonka57 ; 03-04-2019 o 22:49
    Brida10 lubi to.



    Przed Dukanem waga ...............................107,4 kg.
    Początek diety październik 2009 roku z wagą 98,8 kg.
    Koniec 2.fazy - waga.................................. 86,0 kg.


  8. #7848
    Awatar Goldwingerka1800
    Goldwingerka1800 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    17-02-2010
    Mieszka w
    Dziki Zachód
    Posty
    13,333

    Domyślnie Odp: IV faza diety proteinowej dukana - Część 36

    Witam w czwartek , słoneczko pięknie wita, a mnie po upadku siniaki znikają, ale prawy bark na który poszło całe nieszczęście - boli coraz bardziej .
    Kawka a jakże już czeka na Was 30729286_752309911624408_6029694241483528457_n.jpg



    Cytat Zamieszczone przez Sonka57 Zobacz posta
    Asiu, dziś czy jutro to może różnica dla Twojego lepszego samopoczucia bo dla figury to raczej żadna . U mnie ma miejsce bardzo ceniona GDYBY MIAŁA MIEJSCE PRZY 73+....-74+ KG , stabilizacja.
    Alu, figura kurczy mi się, po spodniach to widzę-są luzy, i to jakie.
    Proponowałam Ci Dukana stopniowanego - niedawno, obecnie stosuję go, i zaczynają się efekty.
    To nic innego jak III faza tylko narastająco-dziękuję Tereniu za pomysł .
    Jak piszesz Alu, starasz się jeść III - fazowo, więc spróbuj proszę , a Twoje założenia zaczną się realizować.
    Może zaczniesz być na nią gotowa?
    Miłego dnia życzę .
    Sonka57 and Brida10 like this.


    IV Faza od 8 listopada 2010roku
    Nie jestem IDEALNA, ale WYSTARCZAJĄCO dobra.


  9. #7849
    Awatar Sonka57
    Sonka57 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    10-07-2010
    Mieszka w
    Zachód Polski
    Posty
    10,667

    Domyślnie Odp: IV faza diety proteinowej dukana - Część 36



    Jeszcze NIE jestem . Choć wiem, że rada podyktowana życzliwością i sercem.
    dzień po dniu : minus 0,4...minus 0,5....dziś plus 0,9.
    a dziś minus 0,9 .....po wczorajszym PW i ok.5. km marszu z przerwami na pogaduszki. Nadal widzę pozytywne skutki poddania się zasadom diety i jakie spustoszenie sieją zbyt liczne odstępstwa. Tu widzę źródło moich niepowodzeń, które będą się przydarzać niezależnie od podjętej diety. Wiem, że mniej odstępstw to droga do sukcesu i tego muszę się trzymać. Niczego jednak nie odrzucam .
    piszesz Alu, starasz się jeść III - fazowo,
    Nie jest to identyczna 3,jka jak dawniej ale staram się być jak najbliżej tamtych wzorców.
    Przykro mi, że bark aż tak boli. Ale miło, że kurcząca się figura powoduje luzy w spodniach .
    Ja luzów nie mam .
    A tak w ogóle to będę się dziś cieszyć z pozytywów......jest na minusie. Dziś .

    Dzień piękny, słoneczny choć z wiatrem, i oby tak było jutro
    .



    --------------------------------------------------------------------------
    Byłam po południu na cmentarzu ( autem) ale nic dziś nie robiłam, nie było takiej potrzeby.
    Asia, tak a propos 3-jki......wiem, że faza ta miała za zadanie wprowadzenie nowych produktów, nauczenie nas dobrych zasad na przyszłość i ustabilizowanie dopiero co uzyskanej niższej wagi, ja jako, ze nie bardzo mi zależy na stabilizacji a raczej na schudnięciu to do dobrych 3- jkowych zasad dołączyłam zwiększony ruch i zmniejszenie liczby kalorii. Pamiętam, że trzymanie się w limicie 1500-1600 (oprócz 2 dni w tygodniu) dawało dobre rezultaty.
    No, i mniej potknięć byłoby bardzo pożądane .
    Ostatnio edytowane przez Sonka57 ; 04-04-2019 o 19:32
    Goldwingerka1800 and Brida10 like this.



    Przed Dukanem waga ...............................107,4 kg.
    Początek diety październik 2009 roku z wagą 98,8 kg.
    Koniec 2.fazy - waga.................................. 86,0 kg.


  10. #7850
    Awatar Goldwingerka1800
    Goldwingerka1800 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    17-02-2010
    Mieszka w
    Dziki Zachód
    Posty
    13,333

    Domyślnie Odp: IV faza diety proteinowej dukana - Część 36

    Sonka57 lubi to.


    IV Faza od 8 listopada 2010roku
    Nie jestem IDEALNA, ale WYSTARCZAJĄCO dobra.


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •